Font Size

Czcionka
alexjones.pl Ekologia i środowisko Ekobudownictwo Mamusie oszukasz, ale życia nie oszukasz! Czyli o strefach w projektowaniu permakulturowym
Kategoria: Ekobudownictwo   Niedziela, 25 grudzień 2011 19:21 Napisał

Mamusie oszukasz, ale życia nie oszukasz! Czyli o strefach w projektowaniu permakulturowym

Mamusie oszukasz, ale życia nie oszukasz! Czyli o strefach w projektowaniu permakulturowym

Jeden z pierwszych artykułów jakie napisałem na bloga był poświęcony pojęciu stref w permakulturze, było to jeszcze w czasach, gdy napisanie kilkunastu zdań zajmowało mi pól dnia… Nie o tym będzie ten artykuł, choć Szanowni Czytelnicy (zwłaszcza Ci oddani) zapewne wiedzą, że pisanie o sobie to mój ulubiony (i najciekawszy!) temat… Wróćmy jednak do stref!
Bill Mollison w swoich projektach wprowadził podział przestrzeni fizycznej w której “permakulturowo” (uprawa i hodowla) działają ludzie. Przestrzeń wokół siedliska/domu/mieszkania podzielona jest na 5 stref. Zwykle strefy przedstawia się w formie kół wokół domostwa. Kryterium podziału jest jak często potrzeba odwiedzać dane miejsce w ciągu roku. Im częściej, tym bliżej centrum ludzkiej aktywności powinno znajdować się i jak intensywnie się daną “rzecz” używa. Proste prawda? Choć jest to sprawa na chłopo-robotniczy rozum dość oczywista, to często o tym się zapomina lub co nieraz zdarzyło mi się w kontakcie z klientami, świadomie ignoruje.
Pewne komponenty jak np. spirala ziołowa po prostu powinny być blisko domu, by wygodnie było z nich korzystać. Właściwie to nie tylko po to by wygodnie było z nich korzystać, ale również po to by w ogóle z nich korzystać! Sam jestem tego chodzącym przykładem – wyjście do ogrodu w domu w którym mieszkam jest tak usytuowane, że trzeba przejść około 5 metrów, mieć dostęp do części gdzie może coś rosnąć (mój mały ogródek ziołowo-sałatkowy). Ogródek ma się całkiem dobrze, nawet teraz, gdy tempo wzrostu jest dość mizerne, nie nadążam ze zjadaniem tego co wyrośnie. Nie jest to jednak zasługa mych wybitnych umiejętności ogrodniczych a raczej… Tej odległości! Komu się chce w zimny, mokry poranek chodzić boso po mokrym, lekko skruszałym betonie (na którym jest pełno małych kamyczków o ostrych krawędziach – wiem, bo raz się przełamałem i poszedłem – i żałuje!)? Na pewno nie mi, stąd ma dieta jest uboższa w zdrową przecież i dodającą urody zieleninę… Można by powiedzieć, że wystarczyłoby założyć bambosze i płaszcz. Teoretycznie tak, jednak ludzie nie postępują tak jak “powinni” postępować, jak logicznie najlepiej jest czynić, tylko tak jak postępują! Ja bamboszy nie posiadam, po domu chodzę boso, a płaszcza blisko kuchni nie trzymam. By zrekompensować złe zaprojektowanie posesji musiałbym zmienić swoje nawyki, działać wbrew naturze. Jak zapewne Szanowne Czytelniczki wiedzą (zwłaszcza te po rozwodach), mężczyźni dążą do oszczędzania energii, ludzie również się lub swych nawyków nie zmieniają. No chyba, że na gorsze, to to tak! Oczekiwać, że ktoś zmieni swą naturę, żeby dostosować się do nowego stylu życia (np. codziennego jedzenia świeżej zieleniny) jest równie rozsądne, jak oczekiwanie kobiety, która uważa, że wpłynie na swój “ideał” i przekona go by nie chodził już więcej na kurwy czy też przestał pić. Jak nazwalibyśmy taką niewiastę? Czy nie czasami idiotką..?

Mamusie oszukasz, ale życia nie oszukasz! Czyli o strefach w projektowaniu permakulturowym

Strefa I

Te rzeczy, które odwiedza się najczęściej powinny być umiejscowione w strefie 1. Jeśli w strefie pierwszej mamy jakieś drzewka/krzewy owocowe, to powinny być wypielęgnowane, dobrze wyściółkowane, możliwe, że dodatkowo nawadniane (np. szarą wodą, lub deszczówką z dachu).Warzywa, które tam znajdować się powinny to rośliny jednoroczne (bo te wymagają zwykle więcej uwag niż wieloletnie). To również miejsce na szklarnię. Żyzność gleby intensywnie użytkowanej gleby utrzymywana jest dzięki importowi (żyzności) z innych stref czy też z zewnątrz. Na skraju strefy I i II jest miejsce na kurnik, króliki itp..

Strefa II

Strefa druga jest wykorzystywana mniej intensywnie niż strefa I. Strefa II to miejsce na oborę, wybieg dla kur, mały staw, miejscami ściółkowany sad, wybieg dla krowy mlecznej (na potrzeby rodziny). Jeśli ten obszar jest nawadniany, to raczej wodą ze strefy III.

Strefa III

Strefa trzecia to miejsce na typowo “rolnicze” uprawy, zwykle na sprzedaż jak np. zboża, ziemniaki. Tutaj żyzność gleby utrzymywana jest przez rozprowadzania obornika oraz nawozy zielone (w warunkach permakulturowych). Warunki wodne poprawiane są poprzez ulepszenie gleby (zwiększenie poziomu materii organicznej), swale, budowa stawów, Keyline…

Strefa IV

Strefa czwarta to miejsce na granicy lasu i dzikiego terenu (jeśli takie twór w ogóle istnieje). To obszar z którego możemy np. pozyskiwać drewno na opał, dzikie zioła, owoce leśne lub dziczyznę.

Strefa V

Z drugiej strony (do strefy I) są takie miejsca, których odwiedzać nie trzeba zbyt często lub w ogóle nasza obecność nie jest tam potrzebna – to przestrzeń, która jest oddana do dyspozycji naturze, jak np. dziki zakątek w ogrodzie, który ma służyć za miejsce wylęgu płazów lub (jeśli jest się burżujem) prywatny rezerwat przyrody. Strefa V służy do okazjonalnego polowania, rekreacji, nauki i obserwacji (zależności w ekosystemach).

Podział przestrzeni na strefy nie jest jest jedynym kryterium jakie należy uwzględnić. Przykładowo jeśli pan domu pracuje w tartak/warsztacie stolarskim/przy frezarce (maszynie do obróbki metalu), to zapewne odwiedza ją dość często. Zakładając, że będzie chodził do warsztatu kilka razy dziennie, ten powinien być umiejscowiony w strefie I. Oczywiście nie jest to dobre rozwiązanie ze względu na hałas związany z tego typu działalnością…


Źródło artykułu: Pracownia Permakultury


Polub nas na facebooku

Oceń ten artykuł
(1 głos)



Jeśli chcesz skomentować, ale nie używasz portali społecznościowych, możesz użyć naszego niezależnego systemu komentarzy.
Żeby to było możliwe, należy musisz mieć w naszym portalu zarejestrowane i aktywowane konto użytkownika, a także musisz być zalogowany. Rejestracja trwa chwilę i jest bezpłatna.
Rejestracja w portalu
Logowanie
Ostatnio zmieniany Sobota, 29 grudzień 2012 01:01
alexjones.pl Ekologia i środowisko Ekobudownictwo Mamusie oszukasz, ale życia nie oszukasz! Czyli o strefach w projektowaniu permakulturowym