Font Size

Czcionka
alexjones.pl Ekologia i środowisko Styl życia Czy nisko solna dieta szkodzi zdrowiu?
Kategoria: Styl życia   Poniedziałek, 23 maj 2016 10:07 Napisał

Czy nisko solna dieta szkodzi zdrowiu?

Zastanawiam się komu nie wierzyć bardziej - politykom czy naukowcom. Jedni i drudzy kłamią jak najęci, bo wysługują się lobbystom którzy ich opłacają. Zmieniają zdanie na skinienie palca i nie pamiętają tego co mówili jeszcze chwilę temu.
Pamiętacie jak stada naukowców przekonywały nas że cukier i sól to biała śmierć? Zastanawiająca była szczególnie ta druga groźba bo logicznie  homo sapiens wie, że człowiek bez soli żyć nie może.

No i mamy. Nowe badania prowadzą do kontrowersyjnego na dzisiejsze czasy twierdzenia, że dieta o niskiej zawartości soli może być niebezpieczna dla serca.

Ograniczenie w diecie soli do poziomu poniżej 3000 miligramów dziennie wydaje się zwiększać ryzyko chorób serca w stopniu podobnym do tego który dotyczy pacjentów o wysokim ciśnieniu krwi, którzy jedzą zbyt dużo soli, powiedział główny badacz Andrew Mente.

"Ani za wysoki, ani zbyt niski poziom sodu [soli] jest optymalny dla zdrowia", powiedział Mente, profesor epidemiologii klinicznej i biostatystyki z McMaster University w Ontario.

The American Heart Association bardzo krytycznie ocenia studium Andrew Mente gdyż uważają iż badanie opiera się na błędnych szacunkach spożycia sodu i nikogo nie powinno się mylić gdyż może to prowadzić do eliminacji obaw dotyczących nadmiaru soli w diecie przeciętnego "zjadacza".

"The American Heart Association nadal zaleca mniej niż 1500 miligramów sodu pochodzącego ze wszelkich źródeł, dziennie". W według amerykańskiego towarzystwa kardiologicznego większość ludzi zużywa około 3400 miligramów sodu na dobę, dwa razy więcej niż zalecana ilość.

Mente na podstawie jego analizy, uważa że tylko osoby z wysokim ciśnieniem krwi mogą się martwić o zmniejszenie spożycia soli. Powiedział on, że wyniki jego badań wykazały, że dieta o niskiej zawartości soli dla osób bez nadciśnienia tętniczego zwiększa ryzyko zawału serca lub udaru mózgu o 26 procent  i o 34 procent dla osób z wysokim ciśnieniem krwi.

Dla osób z wysokim ciśnieniem krwi, zbyt dużo soli w diecie zwiększa ryzyko choroby o 23 procent, powiedział.

Mente uważa też że dla osób z normalnym ciśnieniem krwi zwiększone spożycie soli nie stanowi zagrożenia.

"Większość populacji zjada tyle soli ile powinno się spożywać", twierdzi Mente. "Mieszczą  się oni w średniej i to jest rzeczywiście tyle ile trzeba. To jest najbezpieczniejszy zakres spożycia".

Nadmiar soli podnosi ciśnienie krwi u niektórych osób, mobilizując organizm do zatrzymywania wody, stanowiąc dodatkowe obciążenie dla serca, twierdzi stowarzyszenie kardiologów.

Mente mówi, że dieta o niskiej zawartości soli może aktywować w organizmie układ renina-angiotensyna. Jest to proces, hormonalny, który reguluje ciśnienie krwi i równowagę płynów.

"Jeśli próbujesz obniżyć ciśnienie krwi poprzez obniżenie spożycia sodu, możesz to osiągnąć, ale aktywujesz układ renina - angiotensyna" zauważa Mente w swojej analizie.

Mente i jego współpracownicy połączyli wyniki czterech badań, w których mierzono spożycie soli i jego wpływ na zdrowie serca. Razem w badaniach wzięło udział ponad 133.000 osób z 49 krajów.

W każdym badaniu używano próbki moczu  pobrane rano od każdej osoby w celu oszacowania ich dziennego spożycia soli w dłuższym okresie czasu. Takie podejście badacze z amerykańskiego AHA nazywają "niewystarczającym".

Osoby spożywajace mniej niż 3000 mg sodu ( na podstawie badań moczu) zostały przypisane do grupy nisko sodowej, natomiast spożycie 7000 lub więcej miligramów sodu uznano za dietę wysoko sodową.

Elliot Antman z The American Heart Association powiedział: "oni (autorzy badania),  przypuszczają, że pomiar sodu w moczu, w pewnym momencie można uznać za pewną informację o tym, jaki było spożycie sodu w trakcie badania. " .
Wygląda na to że pan Antman potraktował to dość sceptycznie.

Antman obawia się, że doniesienia z tego badania będą prowadzić ludzi do dokonywania wyborów dietetycznych, które mogłyby okazać się zgubne dla ich zdrowia serca. "Chyba, że zwrócimy uwagę na niedostatki tej analizy, która może być poważnym zagrożeniem dla zdrowia publicznego", powiedział.

Któremu z tych dwóch panów "uczonych", my zwykli śmiertelnicy powinniśmy zaufać?

Ja osobiście żadnemu. Postanowiłem zaufać intuicji swego organizmu i spożywać tyle soli ile wymaga dobry smak. Obaj panowie wydają się działać na zamówienie sponsorów.

Sharon Zarabi, zarejestrowana dietetyk w Lenox Hill Hospital w Nowym Jorku, przypomina że sól jest częścią diety człowieka od tysiącleci.
Ale z nadejściem przetworzonej żywności doszło do jej zastosowania w większych dawkach - dla smaku oraz jako środka konserwującego, powiedziała.

"Leczymy pacjentów z nadciśnieniem tętniczym [wysokim ciśnieniem krwi] przy zastosowaniu diety która zawiera różnorodne owoce i warzywa oraz limitowaną zawartość soli" mówi Zarabi. "Zgodnie z tym jak wynika z większości badań naukowych które twierdzą" wszystko z umiarem", staramy się unikać przetworzonej żywności i przypraw, które mają więcej soli, niż można by się było spodziewać, takich jak: sosy sałatkowe, musztarda, ser, sosy, a nawet pieczywo."

Dr Howard Levite, dyrektor kardiologii w Szpitalu Uniwersyteckim w Staten Island w Nowym Jorku, powiedział, że twierdzenie, że większość ludzi  spożywa odpowiednią ilości soli jest "kontrowersyjne".
Ta nowa analiza nie obala twierdzenia że należy ograniczać spożycie soli w ramach zapobiegania chorobom serca, dodał.
"W artykule pojawia się sugestia, że po osiągnięciu wieku średniego aktualne wytyczne co do spożycia sodu przez jednostki mogą być i powinny być zliberalizowane. Ale to w żaden sposób nie umniejsza znaczenia działań profilaktycznych", powiedział Levite.

na podstawie: http://health.usnews.com/health-care


Polub nas na facebooku

Oceń ten artykuł
(6 głosów)



1 komentarz

  • Link do komentarza hansje Poniedziałek, 23 maj 2016 13:51 napisane przez hansje

    Panie Nathanielu.
    Polecam NASZYCH, RODZIMYCH "ZNACHORÓW" ("znachor" - ZNAJĄC się na chorobach.., w przeciwieństwie do "lekarza" - przedstawiciela handlowego mafii farmaceutycznej, zajmujący się dopasowywaniem "leków" do OBJAWÓW, patrz - chemo-"terapia", w 95% prowadząca do śmierci w męczarniach (i ruiny finansowej całej rodziny..).
    Proszę wrzucić na Wujka Googla doktora Jaskowskiego - pierwszy z brzegu.
    Albo INŻYNIERA Ziębę, który NIE MA dyplomu na ścianie, ale polscy (i nie tylko polscy) "lekarze" winni w kolejce do niego stać, PO NAUKI..
    :D
    A w temacie: - NIE W ILOŚCI "soli" rzecz, lecz w jej SKŁADZIE, oraz jej JAKOŚCI...
    Pierwsze zdania Pana felietonu były słuszne :).
    BIAŁA SMIERĆ.
    Zarówno "sól"(czysty NaCl, z dodatkami TRUCIZN, antyzbrylaczy, FLUORKU SODU często, oraz mikroskopijnej ilości Jodku Potasu (jak umarłemu kadzidło, w porównaniu z Japończykami, którzy spożywają Jodu 1000-krotnie więcej... :) ).
    Również SPOSÓB POZYSKIWANIA naszej (trującej) soli "kuchennej", ładowanej DO WSZYSTKIEGO, czy chcemy, czy nie chcemy - powoduje ZNISZCZENIE jej zbawiennych dla naszego organizmu właściwości (krystalicznych).
    Sól, aby spełniła swoją odwieczną rolę w naszym metabolizmie - musi być NATURALNA. BEZ żadnej orbóbki przemysłowej.. Po prostu - KOPANA i mielona. KONIEC !.. (podobnie CUKIER !.. Bez którego jednak możemy się W OGÓLE obejść..).
    Sól naturalna - sól wielicka, czy jaka tam, ostatnio "modna" jest sól "himalajska", RÓŻOWA...
    Zawiera ona NIE tylko NaCl, ale i SETKI INNYCH soli, w ilościach nawet mikrośladowych (z wyjątkiem Selenu, którego w naszych glebach po prostu NIE MA i trzeba dożywiać się orzeszkami brazylijskimi, jeden dziennie. Sól ta jest PO PROSU kopana i mielona. Pakowana i wysyłana do Ojropy. Koniec tematu...
    Ilościowo - trzeba jeść tej soli rzeczywiście - kilka GRAM dziennie (a nie MILIgram, jak piszą dwaj mądrale z Pana felietonu..). I co najmniej półtorej litra WODY dziennie do tego (KAWA - NIE liczy się, jak "płyn" !..). Do tego uzupełnienie D3 (5 TYSIĘCY jednostek DZIENNIE !, a nie 500, jak podaje żydownia, której zależy na OSŁABIANIU NAM ZDROWIA systematycznie, żeby nas potem DROGO "LECZYĆ", pakując w nas nowe trucizny, jakby Fluoru w wodzie i Aluminium z nieba było mało..)/K2 (MK7), oraz JOD !.. W ilościach SETKI RAZY większych, niż "służba zdrowia" nam podaje, jako dawki "bezpieczne", identycznie, jak z witaminą D3...
    Pomogłem Panu nieco, Panie Nathanel ?..
    Porusza się Pan po sieci przecież. Proszę zajrzeć do SENSOWNYCH źródeł, a nie żydowskich - dla Gojów :) ...
    Albo do źródeł żydowskich, które mają wszystko koszer :) Czyli ZDROWE :)
    I w Izrahellu - ZERO,00000 zawartości Fluorku Sodu w wodzie pitnej...
    Niech Pan spróbuje dostać U NAS wodę BEZ Fluoru... Chyba źródlana, gdzieś w górach...

    Pozdrawiam.

Jeśli chcesz skomentować, ale nie używasz portali społecznościowych, możesz użyć naszego niezależnego systemu komentarzy.
Żeby to było możliwe, należy musisz mieć w naszym portalu zarejestrowane i aktywowane konto użytkownika, a także musisz być zalogowany. Rejestracja trwa chwilę i jest bezpłatna.
Rejestracja w portalu
Logowanie
Ostatnio zmieniany Poniedziałek, 23 maj 2016 10:51
alexjones.pl Ekologia i środowisko Styl życia Czy nisko solna dieta szkodzi zdrowiu?