Font Size

Czcionka
alexjones.pl Inne Ciekawostki Całun z Manoppello
Kategoria: Ciekawostki   Czwartek, 06 grudzień 2012 13:42 Napisał

Całun z Manoppello

 W maleńkim mieście na wzgórzu, zwanym Manoppello, ponad dwie godziny na wschód od Rzymu, znajduje się jedna z najbardziej zagadkowych relikwii Chrześcijaństwa: święte oblicze, lub Szal z Manoppello. Mimo iż Szal mieści się w samym sercu Włoch, sławę zdobył głównie za sprawą Niemców, dzięki pracy niemieckiej siostry zakonnej, niemieckiego dziennikarza oraz niemieckiego papieża. Znaczenie i popularność Szalu wzrosła za pontyfikatu papieża Benedykta XVI. Wizyta w Manoppello 1-go Września 2006r., żeby zobaczyć relikwie, była pierwszą osobiście wybraną przez papieża wizytą w jego pontyfikacie, podczas wizyty Benedykt XVI nadał również tytuł Bazyliki Mniejszej Kościołowi, w którym mieści się Szal.

Szal z Manoppello jest zagadkowym przedstawieniem twarzy, jak się wydaje Jezusa Chrystusa, na jedwabiu z małży. Jedwab z małży znany również, jako bisior lub jedwab morski, jest tkany z włókien wydzielanych przez małże. Jest on stworzony z najdelikatniejszych nici jakie istnieją i był najbardziej kosztowną tkaniną w starożytnym świecie. Można było go kupić w Aleksandrii i Antiochii, a na zakup mogli pozwolić sobie tylko zamożni ludzie. Tkanina jest tak cienka, że rzeczywiście można spojrzeć przez szal, jeśli źródło światła, np. okno, znajduje się za nim, każdy, kto odwiedzi kościół w Manoppello może tego doświadczyć.

Całun z ManoppelloJest technicznie nie możliwe by malować na jedwabiu z małży, co oznacza, że podobizna Chrystusa na tkaninie nie mogła być namalowana. W istocie powstanie wizerunku jest całkowitą tajemnicą. Choć jedwab z małży może być barwiony, jest to jednak skomplikowany proces i nie można w jego wyniku uzyskać obrazu, jaki widnieje na Szalu. W rezultacie, nie jest znana technika lub metoda, która wyjaśniłaby, w jaki sposób powstał obraz. Jest to prawdziwy cud – zarówno, jeśli jest to twarz Jezusa lub kogokolwiek innego.

Niemiecka zakonnica od Trapistów, siostra Blandina Paschalis Schlömer  dowiedziała się o Szalu w 1965 roku z książki, od tej pory wizerunek ten stał się jej obsesją. Chociaż złożyła śluby milczenia, kiedy stało się jasne, że misją Blandiny było szerzenie wiedzy o tej ważnej relikwii, przełożeni ostatecznie zwolnili ją z tego zobowiązania. Blandina zdała sobie sprawę, że obrazy z Całunu z Turynu i Szalu pasują do siebie idealnie, udowodniła to tworząc zestaw powłok transparentnych. To absolutnie niezwykłe odkrycie zapoczątkowało długą drogę do stwierdzenia, że podobizna na Szalu jest w istocie podobizną Jezusa Chrystusa.

Oprócz wymiarów, obydwa obrazy łączą inne cechy: prawy policzek jest spuchnięty, nos jest wyraźnie złamany, część brody jest wyrwana i są rany na czole. Najwyraźniej mężczyzna był bity, jeśli nie torturowany, potwierdza to, co wiemy na temat obrażeń zadanych Jezusowi przed jego śmiercią. Istnieje jednak istotna różnica: oczy na szalu są otwarte, a na Całunie są zamknięte. Wygląda na to, że jeden jest wizerunkiem Chrystusa żywego, a drugi Chrystusa zmarłego.  Teoretycznie podobizna na Szalu mogła być „zrobiona” w każdym momencie życia Jezusa, gdyby nie obrażenia, które sugerują powstanie wizerunku na Szalu w Wielki Piątek. Ponieważ istnieje tylko jedna historia powstania cudownego obrazu w tym samym dniu, nie bez powodu zaczęto utożsamiać Szal z Manoppello z Szalem Weroniki.

 Weronika stała na Via Dolorosa i widząc przechodzącego Jezusa podała mu kawałek tkaniny by mógł wytrzeć twarz. Napisane jest, że właśnie po tym na tkaninie powstał cudowny obraz. Jednakże ten Szal Weroniki znajduję się oficjalnie w Bazylice św. Piotra, pod kluczem, widziany zaledwie przez kilka osób. Wiele wieków temu, zobaczenie Szalu Weroniki było głównym powodem chrześcijańskich pielgrzymek do Rzymu, gdzie miały miejsce jego publiczne prezentacje, ostatnia odbyła się w 1601 roku. Co ciekawe 29 Maja 1628 roku Papież Urban VIII zabronił kopiowania Szalu Weroniki, pod groźbą ekskomuniki. Dlaczego ten edykt w ogóle został stworzony, pozostaje jedną z wielkich tajemnic, ponieważ nie ma wyraźnego powodu do powstania tego typu zakazu – nie wiadomo również, dlaczego po 1601 roku Szal przestał być pokazywany publicznie. Co ciekawe okres 1601 – 1628, jest właśnie przedziałem czasowym, w którym Szal pojawił się w Manoppello – zbieg okoliczności? Mało prawdopodobne.

Całun z ManoppelloHistoria relikwii z Manoppello jest udokumentowana od połowy 17 wieku, gdy obiekt został wystawiony na widok publiczny w tym małym miasteczku. Jednakże istnieje legenda, która mówi, że to w niedzielne popołudnie 1506 roku anioł przyniósł Szal do miasteczka. Przed miejskim kościołem św. Mikołaja w Bari, pielgrzym prosi Doktora Giacomantonio Leonelli by wszedł z nim do kościoła. Dobremu lekarzowi pielgrzym wręczył paczkę, jednocześnie wzywając go do opieki nad nim. W środku znaleziono Szal. Obiekt był przekazywany z pokolenia na pokolenie w rodzinie Leonelli, ale w 1608 roku powstał spór o Szal pomiędzy potomkami. W końcu Pancrazio Petruzzi wziął relikwie siłą, ale kiedy został wtrącony do więzienia w Chieti (pod nieznanymi zarzutami), jego żona Marzia Leonelli, sprzedaje Szal by kupić jego wolność. Szal trafia w ręce Donantonino De Fabritiis, który go restauruje i przekazuje mnichom Kapucynom z Manoppello w 1638 roku, gdzie jest on wystawiany na widok publiczny od 1646 roku. Przez wieki Szal był wystawiany w ciemnej bocznej kaplicy, obecnie obok znajduje się sklep. W 1923 roku Szal został przeniesiony nad ołtarz, gdzie zwiedzający mogą się wspiąć ku gablocie i stanąć twarzą w twarz z Szalem. To samo zrobił Benedykt XVI w 2006 roku. Obiekt, zatem znalazł się w Manoppello, co najmniej w 1646, prawdopodobnie już w 1608 i potencjalnie nie wcześniej niż w 1506 roku. Ale jakie są początki tego Szalu? Czy to może być Szal Weroniki? Niemiecki dziennikarz Paul Badde znalazł w Muzeum Watykańskim starą gablotę, w której pokazywano Szal Weroniki. Wyłamany zamek, sugeruje przemoc, czyżby kradzież? Szal Weroniki nie jest, co prawda wystawiony w Bazylice św. Piotra, ale jego wymiary są znane i jest znacznie większy od Szalu z Manoppello. Szokiem natomiast może być fakt, że gablota jest za mała dla rzymskiego Szalu Weroniki, ale ma dokładnie takie same wymiary jak Szal z Manoppello. To nie może być przypadek. Uszkodzenie zamka w gablocie mogło powstać pod czas zabierania Szalu z Rzymu do Manoppello. Sugeruje to, że Szal wystawiany w Manoppello jest rzeczywiście Szalem Weroniki.

Choć wszystko wskazuje na to, że Szal został przeniesiony między 1602 i 1608 rokiem, nie ma żadnych historycznych zapisów mówiących o tym, w jakich okolicznościach Szal mógł zostać skradziony – możliwe, że było to natychmiast i bardzo dobrze zatuszowane. Niektórzy twierdzą, że kradzież mogła być dokonana niemal wiek wcześniej, w maju 1527 roku, kiedy Rzym został złupiony i splądrowany. Istnieją opowieści, że Szal Weroniki był pośród zabranych relikwii, ale nie ma żadnej wzmianki o tym, że relikwia została zwrócona.  Można po porostu założyć, że relikwia wróciła i jak tylko kościół znalazł się w posiadaniu relikwii umieścił ją na widoku publicznym do 1601 roku. Choć data 1527 jest ekscytująca, to obecne dowody sugerują, że to 1602 i 1608 jest bardziej prawdopodobnym terminem, brak jest jednak dowodów na to jak relikwia opuściła Rzym.

Jeśli Szal z Manoppello jest w rzeczywistości Szalem Weroniki to do jego znanej historii można dodać kilka wieków.  Pierwszym miejscem przebywania reliktu była Jerozolima, gdzie stał się znany, jako Święte Oblicze z Camulia, miasta ze współczesnej Turcji. W 574 roku n.e. Szal został zabrany do Konstantynopola na rozkaz cesarza Justyniana II. Na początku 8 wieku Callinico I, patriarcha Konstantynopola, wysłał Szal do Rzymu na przechowanie Papieżowi. Od tego czasu Szal pozostaje w Rzymie – o ile, oczywiście nie został przeniesiony do Manoppello. Jednakże dopiero w 1143 roku obiekt stał się znany, jako Szal Weroniki, a w 1208 roku Papież Innocenty II po raz pierwszy zaczął nosić Szal w publicznych procesjach. Wydaje się jednak jasne, że obiekt ten jest rzeczywiście Szalem z Manoppello. Filip II, król Francji, odwiedził Rzym podczas Trzeciej Krucjaty i napisał, że Papież Celestyn III oświadczył przed nim: „płótno, na którym zostało umieszczone oblicze Chrystusa, odbicie, które możemy dziś wyraźnie zobaczyć, jakby to było najprawdziwsze oblicze Chrystusa.”

Całun z Manoppello Jednak pozostaje jedno ostatnie pytanie do zadania. Jeśli Szal z Manoppello jest Szalem Weroniki, czy jest to „ten” Szal Weroniki, o którym wspomina Biblia? Wygląda na to, że odpowiedź brzmi nie. Po pierwsze jest mało prawdopodobne, że ktokolwiek mógł dać szal z jedwabiu z małży Jezusowi do wytarcia twarzy. Materiał ten po prostu się do tego nie nadaje.  Można się spodziewać, że jeśli Jezus wytarłby twarz w Szal to pozostawiłby odcisk krwi i potu a nie cudowne oblicze, co jasno pokazuje, że Jezus nie wytarł twarzy w materiał, jedynie ktoś mógłby w cudowny sposób odcisnąć jego twarz na Szalu. W skrócie, cudowne oblicze na Szalu Weroniki nie może pochodzić od Weroniki, ale może powstało inaczej w Wielki Piątek.

Coś stworzyło to oblicze w Wielki Piątek, ale jak? Nie ma jednoznacznej odpowiedzi, w wyniku, czego Szal został wciśnięty do Ewangelii i stał się znany, jako Szal Weroniki. Ale są wskazówki, co do prawdziwego pochodzenia tego artefaktu. Na przykład zarówno Paul Badde jak i siostra Blandina opisywali obiekt, jako „Szal Magdaleny”.  Co ciekawe wyspy, z których pochodzi jedwab z małż to wyspy, z których pochodzi również Magdalena, tuż przy wybrzeżu Sardynii. Zbieg okoliczności, czy też nie? Apokryficzne dokumenty wykazały, że Maria Magdalena była żoną Jezusa i posiadanie przez nią cudownego obrazu męża nie jest niczym niezwykłym. Pytanie jednak pozostaje, jak twarz Jezusa została przełożona na najbardziej delikatny materiał. Obecnie nie ma na to naukowego wyjaśnienia.

Autor: Philip Coppens

Tłumaczenie i opracowanie: A. Ordyniak

Źródło: http://www.philipcoppens.com/manoppello.html



Źródło artykułu: Projekt NPN - zagadki nauki, cywilizacja, człowiek, kosmos, życie po śmierci, przemiany na ziemi, duchy, UFO, zjawiska niewyjaśnione, przepowiednie, 2012


Polub nas na facebooku

Oceń ten artykuł
(0 głosów)



Jeśli chcesz skomentować, ale nie używasz portali społecznościowych, możesz użyć naszego niezależnego systemu komentarzy.
Żeby to było możliwe, należy musisz mieć w naszym portalu zarejestrowane i aktywowane konto użytkownika, a także musisz być zalogowany. Rejestracja trwa chwilę i jest bezpłatna.
Rejestracja w portalu
Logowanie
Ostatnio zmieniany Niedziela, 30 grudzień 2012 19:30