Font Size

Czcionka
alexjones.pl Inne Ciekawostki Wirus cyfrowego otępienia umysłowego
Kategoria: Ciekawostki   Środa, 11 maj 2016 15:22 Autor: admin

Wirus cyfrowego otępienia umysłowego

Wirus cyfrowego otępienia umysłowego foto: Wikimedia Commons/CC

Dziś cały świat oszalał na punkcie gadżetów: smartfonów, tabletów i innej technologii cyfrowej. Wraz z nimi do świata przenika wirus cyfrowego otępienia. I to nie jest żart, to diagnoza. W 2007 roku eksperci zauważyli, że z każdym rokiem coraz więcej dzieci – przedstawicieli pokolenia cyfrowego cierpi na zaburzenia uwagi, utratę pamięci, niski poziom samokontroli, zaburzenia funkcji poznawczych, przygnębienie i depresję.

Badania wykazują, że w mózgach przedstawicieli pokolenia cyfrowego obserwowane są zmiany, podobne do tych, które następują po urazowym uszkodzeniu mózgu lub we wczesny stadium demencji – otępienia, która zwykle występuje w podeszłym wieku.

Trudno w to uwierzyć, ale statystyczny siedmiolatek z Europy już spędził przed ekranami ponad rok swojego życia (24 godziny na dobę), a 18-letni – ponad cztery lata!

Chcesz powiedzieć, że obecnie dzieci są zupełnie inne? Tak, dzieci inne, ale mózg ich jest taki sam, jaki był u człowieka tysiąc lat temu – 100 miliardów neuronów, z których każdy jest związany z dziesięcioma tysiącami sobie podobnych.

Mózg należy rozwijać i karmić. Wszystkie nasze myśli, działania, rozwiązania złożonych problemów i głębokie rozmyślania zostawiają ślad w naszym mózgu. „Nic nie może zastąpić tego, co dzieci otrzymują z własnego, wolnego i niezależnego myślenia, kiedy badają one świat fizyczny i mają do czynienia z czymś nowym” – twierdzi brytyjski profesor psychologii Tanya Byron.

Będziesz w szoku, ale od 1970 r promień aktywności dzieci (przestrzeń wokół domu, w którym dzieci mogą swobodnie poznawać świat wokół nas) zmniejszyła się o 90%! Świat skurczył się do ekranu smartfona. Dzieci zapomniały i, co gorsza, po prostu nie wiedzą, co to jest – bieganie w deszczu, puszczanie okręcików, wspinanie się na drzewa, lub po prostu porozmawianie ze sobą.

Siedzą godzinami, zatopieni w swoim smartfonie. A przecież muszą rozwijać swoje mięśnie, wiedzieć o zagrożeniach, które przygotował dla nich świat, oraz po prostu współpracować ze swoimi przyjaciółmi. „To niesamowite, jak szybko utworzył się zupełnie nowy typ środowiska, w którym smak, zapach i dotyk nie są pobudzane, gdzie przez większość czasu siedzimy przed ekranami, a nie spacerujemy na świeżym powietrzu i nie spędzamy czasu na rozmowach twarzą w twarz” – mówi Susan Greenfield. Mamy na pewno o czym się martwić.

Mózg kształtuje się, kiedy są bodźce zewnętrzne, i im więcej ich będzie – tym lepiej dla mózgu. Dlatego bardzo ważne jest, aby dzieci odkrywały świat fizycznie, a nie wirtualnie. To potrzebne jest dla rosnącego mózgu, tak jak i tysiąc lat temu.

Ponadto, dziecku potrzebny jest zdrowy i spokojny sen. Ale dzisiejsze dzieci nie są w stanie wydostać się z Internetu i oderwać się od gier komputerowych. To bardzo skraca czas ich snu i prowadzi do zakłóceń. Jaki może być rozwój, gdy jesteś zmęczony i boli głowa, a zadania szkolne wcale nie włażą do głowy?!

Zapytasz, a jak cyfrowe technologie mogą zmienić mózg dziecka? Po pierwsze, ilość bodźców zewnętrznych jest ograniczona z powodu monotonnego spędzania czasu w Internecie. Dziecko nie otrzymuje niezbędnego dla niego doświadczenia, aby rozwijać dość ważne obszary mózgu, które są odpowiedzialne za empatię, samokontroli, podejmowanie decyzji … A to, co nie pracuje, obumiera. Przecież u człowieka, który przestał chodzić, następuje atrofia nóg? Dzieci nie przyzwyczaiły się do zapamiętywania informacji – łatwiej jest im ją znaleźć w wyszukiwarkach systemowych. I oto jest problem z pamięcią. Oni jej zupełnie nie trenują.

Myślisz, że dzieci stały się znacznie mądrzejsze dzięki Internetowi? A czy wiesz, że obecni jedenastolatkowie rozwiązują zadania na takim poziomie, który wykazywały ośmio- lub dziewięcioletnie dzieci 30 lat temu?. Naukowcy zwracają uwagę, że jednym z głównych powodów takiego stanu rzeczy jest życie w wirtualnym świecie.

„Obawiam się, że technologie cyfrowe infantylizują mózg, przekształcając go w rodzaj mózgu małych dzieci, których przyciągają brzęczące dźwięki i ostre światło, które nie mogą skupiać uwagi i żyją chwilą obecną” – mówi Susan Greenfield.

Ale jeszcze możesz uratować swoje dzieci! Wystarczy po prostu ograniczyć czas korzystania z wszelkiego rodzaju gadżetów. Będziesz zaskoczony, ale Steve Jobs, guru branży cyfrowej, właśnie tak zrobił. Jego dzieci w ogóle nie używały iPadów, a inne gadżety nie wolno im było używać w nocy i w weekendy.

Chris Anderson, redaktor naczelny magazynu amerykańskiego «Wired», jeden z założycieli 3D Robotics, również ogranicza swoje dzieci w korzystaniu z gadżetów. Zasada Andersona – żadnych  ekranów i gadżetów w sypialni! „Ja, jak nikt inny, widzę niebezpieczeństwo w nadmiernym zainteresowaniu Internetem. Sam zetknąłem się z tym problemem i nie chce, aby te same problemy miały moje dzieci.”

Synowie twórcy serwisów Blogger i Twitter mogą korzystać ze swoich tabletów i smartfonów nie więcej niż 1 godzinę dziennie, a dyrektor Agencji OutCast Agency ogranicza korzystanie z gadżetów w domu do 30 minut dziennie. A jego młodsze dzieci wcale nie mają gadżetów.

Oto masz odpowiedź na pytanie „co trzeba robić?”.

Zadbaj o podrastające pokolenie. Pomyśl, jaka przyszłość ich czeka za 10-20 lat, kiedy dzisiaj spędzają pół dnia przed ekranami swoich najnowocześniejszych gadżetów.

 

Za: http://3rm.info/publications/58632-virus-cifrovogo-slaboumiya.html, Wolna Polska


Polub nas na facebooku

Oceń ten artykuł
(4 głosów)



Jeśli chcesz skomentować, ale nie używasz portali społecznościowych, możesz użyć naszego niezależnego systemu komentarzy.
Żeby to było możliwe, należy musisz mieć w naszym portalu zarejestrowane i aktywowane konto użytkownika, a także musisz być zalogowany. Rejestracja trwa chwilę i jest bezpłatna.
Rejestracja w portalu
Logowanie
Ostatnio zmieniany Środa, 11 maj 2016 18:18
alexjones.pl Inne Ciekawostki Wirus cyfrowego otępienia umysłowego