Font Size

Czcionka
alexjones.pl Inne Historia 2 maja 2014 Odessa – bestialskie ludobójstwo ludzi mówiących po rosyjsku!
Kategoria: Historia   Wtorek, 02 maj 2017 04:15 Autor: admin

2 maja 2014 Odessa – bestialskie ludobójstwo ludzi mówiących po rosyjsku!

2 maja 2014 roku w Odessie miało miejsce bestialskie ludobójstwo ludzi mówiących po rosyjsku, ich jedyną winą było to, że odważyli się bronić prawa obowiązującego w ich kraju, jak również chcieli żyć zgodnie z dziedzictwem swoich Ojców i Matek. Dom Związków Zawodowych stał się miejscem śmierci ludzi, którzy się w nim schronili przed bestialskim tłumem, sterowanym przez prowodyrów. Podpalono budynek z ludźmi w środku, zablokowano wyjścia. Strzelano do ludzi, którzy chcieli skakać z okien. Bestialsko katowano tych, którzy się zdecydowali na wydostanie z budynku. Zablokowano dojazd służb ratunkowych, Strażaków, lokalna Milicja nic nie zrobiła dla zaprowadzenia porządku, doszło do linczów i masowego ludobójstwa wielu ludzi.

Do dnia dzisiejszego nie udało się wskazać sprawców ludobójstwa – spalenia ludzi żywcem i bestialskiego katowania rannych, także Kobiet i dzieci. Rodziny bestialsko zamordowanych przez lata są prześladowane, nie wolno im się upomnieć o swoje. W mediach, środowisku lokalnym, w organach porządku i wymiaru sprawiedliwości obowiązuje zmowa milczenia. Prześladowano i zastraszano nawet polskich parlamentarzystów, którzy na miejscu rozmawiali z rodzinami (matkami) pomordowanych ludzi. Na to wszystko nałożono jeszcze olbrzymią ilość propagandowego szlamu, który obraża ofiary, sugerując że same były sprawcami swojego dramatu, jak i padają tam również inne bzdury.

Dramat w Odessie stał się jednym z głównych czynników motywujących ludność Donbasu do oporu przeciwko złu jakie zostało przysłane z Kijowa. Jest to bowiem zbrodnia, o której nie można zapomnieć i której nie można przemilczeć. Niestety jednak im dalej na Zachód, tym więcej kłamstw, przeinaczeń oraz milczenia na temat tego, co się tam stało i roli ukraińskich czynników radykalnych w tym akcie ludobójstwa – palenia ludzi żywcem.

To była zbrodnia z nienawiści, na fali rozlewającego się ukraińskiego nacjonalizmu, którego siewcy szczycili się faszystowskim rodowodem swoich przekonań i poglądów. To zło, które wypełzło w Odessie, było wcześniej w Kijowie, chciało wejść na Krym, ale wylęgło się w okresie II Wojny Światowej – matce wszystkich zbrodni ukraińskich nacjonalistów. To wtedy masowo mordowano Żydów, Radzieckich jeńców, Polaków i wszystkich innych, w imię nacji lub dla przypodobania się niemieckiemu okupantowi. Bestialstwo Ojców i Dziadów przeszło na dzieci i wnuki. Jak to się stało, że tyle lat cywilizacji jaką zbudował ZSRR, nie dało się wykorzenić praźródeł tego zła?

Jak bardzo zakłamana i pogrążona w hipokryzji jest Europa i cały Zachód, że w ogóle nie podniesiono tej kwestii – ani w trakcie rozmów w Mińsku, ani się tego nie upamiętnia, naciskając na władze w Kijowie, żeby wyjaśniły ten dramat. Media na Zachodzie bardzo kłamały i milczały na temat tej tragedii i chociaż zaczadzenie rusofobią w kontekście ukraińskiej „wolności” w znacznej części przeminęło, to jednak w tym wypadku milczenie i trwanie przy kłamstwie trwa. Ujawnienie prawdy byłoby bowiem absolutną dekapitacją całej ukraińskiej wizji państwa, opartej na przemocy nacjonalizmu i nienawiści do sąsiadów.

Niestety do dzisiaj nie ma na Ukrainie oficjalnej refleksji nad tą tragedią, co tylko jeszcze bardziej przyczynia się do przejścia odpowiedzialności ze sprawców na całe ukraińskie państwo i społeczeństwo. To przerażające, ale tam milczą i kłamią również nagradzane i hołubione na Zachodzie elity. Każdy, kto usiłowałby chociaż upomnieć się o sprawiedliwość dla rodzin jest natychmiast uciszany. Oficjalna propaganda ukraińska lansuje tezę, że dramat w Odessie był prowokacją rosyjskich służb specjalnych. Jest to jedna z wielu teorii, które na siłę próbowano narzucić społeczeństwu i międzynarodowej opinii publicznej, przy czym dla nikogo na Ukrainie nie jest tajemnicą, co tam się stało.

Jest hańbą dla każdego, kto milczy o tej tragedii. Jest hańbą dla państwa ukraińskiego, że pomimo tak długiego okresu czasu, nie było w stanie wskazać winnych tego dramatu, ani nawet rozliczyć służb – dziwnie nieudolnych w tym pamiętnym dniu.

Po 2 maja 2014 roku, nic już na Wschodzie nie jest niewinne i nie udało się wielkie kłamstwo. Ci ludzie nie spalili się tam żywcem sami! Nie katowali się pod płonącym budynkiem! To bestialstwo ma i będzie miało swoje konsekwencje na całe pokolenie i jeszcze drugie pokolenie – nie da się bowiem zapomnieć takiego zła.

2 maja 2014 roku w Odessie miało miejsce bestialskie ludobójstwo ludzi mówiących po rosyjsku. Świat nie chce o tym pamiętać, prawda o tej zbrodni nie pasuje do oficjalnej narracji.

 

Źródło: Obserwator polityczny


Polub nas na facebooku

Oceń ten artykuł
(6 głosów)



Ostatnio zmieniany Wtorek, 02 maj 2017 10:04
alexjones.pl Inne Historia 2 maja 2014 Odessa – bestialskie ludobójstwo ludzi mówiących po rosyjsku!