Font Size

Czcionka
alexjones.pl Inne Społeczeństwo Seria ataków na osoby o arabskim wyglądzie w całej Polsce - strach przed inwazją islamistów przeradza się w przemoc
Kategoria: Społeczeństwo   Środa, 04 styczeń 2017 18:03 Autor: admin

Seria ataków na osoby o arabskim wyglądzie w całej Polsce - strach przed inwazją islamistów przeradza się w przemoc

Wygląda na to, że w Polsce obserwujemy obecnie pierwszą falę zderzenia cywilizacyjnego z radykalnym islamem i jego wyznawcami. Ostatnie incydenty takie jak zamach w Berlinie czy zabójstwo dokonane w Ełku przez Tunezyjczyka, uświadomiły Polakom, że zagrożenie ze strony islamskich radykałów jest realne. Zamiast jednak chwycić za kredki, jak czyni się to w postępowym świecie, część Polaków chwyciła za kamienie.

W całej Polsce odnotowano serię napadów na bary szybkiej obsługi z kebabem, które zwyczajowo są prowadzone przez Arabów, lub Turków. Oczywiście najsłynniejsza demolka miała miejsce w Ełku. Tam grupy ludzi zdemolowały lokal sprawców zabójstwa 21 letniego Polaka. Zginął prawdopodobnie za kradzież dwóch butelek coli. To morderstwo pokazuje, że islamiści nie czekają na nasze prawo, tylko wymierzają kary według swojego.

Smutne jest to, że ze względu na okoliczności trwającej islamizacji Europy Zachodniej, dla ludzi o ciemniejszej karnacji skóry żyjących w Polsce nadeszły trudne czasy. Wielu z nich nie ma nic wspólnego z islamskim radykalizmem, po prostu prowadzą swoje interesy w naszym kraju. Niestety psychologia tłumu działa w taki sposób, że dochodzi do wielu uproszczeń. W związku z tym ataków doświadczają też Hindusi, jak właściciel kebaba z Lubina, któremu wandale pomalowali witrynę baru dokładnie tak samo jak w latach 30-tych ubiegłego wieku malowano witryny sklepów żydowskich.

Niechęć do islamistów w Polsce narasta wprost proporcjonalnie do tego co wyczyniają na zachodzie tak zwani "uchodźcy", a zwłaszcza znajdujący się wśród nich terroryści, którzy wiele tysięcy może działać obecnie na terenie Europy. Strach jaki budzą zamachy jest wystarczającym czynnikiem sprawczym do niechęci względem "ubogacenia kulturowego" dokonywanego przez islamistów, zachwalanego przez europejską lewicę.

Mimo, że odpowiedzialność zbiorowa i przemoc względem innych ludzi jest zawsze czymś złym, w fali antyislamskich ataków w Polsce można dostrzegać znamiona społecznej odpowiedzi na rosnące zagrożenie radykalizmem islamskim i próby przenoszenia do Europy mało cywilizowanych zachowań.

Skoro islamista dokonuje samosądu i morduje kogoś nożem za kradzież butelki napoju, to po prostu dokonuje samosądu, który może jest dopuszczalny tam gdzie ci ludzie żyją, ale u nas jest jeszcze większym aktem bandytyzmu niż zuchwała kradzież napoju. Trudno się zatem dziwić, że w odpowiedzi na samosąd, mieszkańcy Ełku i okolic dokonali tego samego, niszcząc mienie należące do sprawców.

To jest ten sam poziom w którym zakłada się, że prawo jest bezradne i trzeba zacząć działać. Wygląda jednak na to, że emocje wzięły górą i tłum zadziałał w taki a nie inny sposób. Mimo tego jak przykre to było, nie zapominajmy, że wydarzenia te to również wiadomość dla tych, którzy myślą, że islamizacja w Polsce pójdzie tak łatwo jak wszędzie za Odrą.

Właśnie na skutek tej gwałtownej inwazji islamu na umierającą zgnuśniałą Europę Zachodnią, obecnie wszyscy obcokrajowcy w Polsce, o ciemniejszym kolorze skóry, od razu są na cenzurowanym i tak chyba pozostanie przez długi czas. Proces ten postępuje mimo (albo z powodu) usilnych starań lewackiej propagandy dzielnie ukrywającej narodowość sprawców licznych zamachów i zabójstw. Nazywa się ich uporczywie neutralnie "cudzoziemcami" czy "obcokrajowcami". Czasami udaje się głupiego nazywając ciemnoskórych dżihadystów "Belgami", "Francuzami" czy "Niemcami". Ukrywanie informacji, żenujące tłumaczenia w stylu rzekomej "choroby psychicznej" kolejnych pseudo-uchodźców z nożami, karabinami i toporami, wszystko, byle tylko nie mówić o radykalnym islamie i religijnych pobudkach arabskich i afrykańskich dżihadystów. Tak jakby elitom zależało na uśpieniu uwagi ludzi.

To może działać na smaganym od dziesięcioleci "polityczną poprawnością" zachodzie, ale nie działa w Polsce. I trudno się dziwić, poza tym czujność społeczeństwa i baczne przyglądanie się podejrzanym osobnikom, a takimi są teraz ci o "bliskowschodnich rysach twarzy" jest w erze powszechnego terroryzmu raczej czymś racjonalnym i bardzo wskazanym, a nie rasizmem, jak twierdzą niektórzy.

 

Źródło: zmianynaziemi.pl


Polub nas na facebooku

Oceń ten artykuł
(14 głosów)



Ostatnio zmieniany Środa, 04 styczeń 2017 18:48
alexjones.pl Inne Społeczeństwo Seria ataków na osoby o arabskim wyglądzie w całej Polsce - strach przed inwazją islamistów przeradza się w przemoc