Font Size

Czcionka
alexjones.pl Inne Społeczeństwo Black Friday. What the hell is that? Kapitalistyczny socjalizm! Ot co!
Kategoria: Społeczeństwo   Piątek, 27 listopad 2015 05:38 Napisał

Black Friday. What the hell is that? Kapitalistyczny socjalizm! Ot co!

Kapitalistyczny socjalizm, czyli rozdział dóbr po zniżkowej cenie. Dowiadujesz się na ile okradają Cie na co dzień, jak przy każdej przecenie. Bo przy obniżce jeszcze mają zysk. Nie dokładają.

No nie! Nie dlatego, że kiedyś dziki tłum zadeptał kogoś na śmierć w pogoni za tanim towarem. Zadeptało go podobno ok 200 osób. Nie pierwszy to raz i nie ostatni. Znamy przykłady wściekłej pogoni za towarami bez których mogliśmy się do tej pory obejść nie tylko z Polski.

Prawda jest taka, że takiego pytania nie powinni zadawać ci którzy pamiętają (starsi) lub znają z opowiadań rodziców (dobrze wychowana młodzież) czasy końcówki lat siedemdziesiątych. To te czasy sprzed wprowadzenia kartek, bo wtedy już nie było na co się rzucać.

Teraz w USA, jak my kiedyś w kolejkach po mięso na kartki, stoją Amerykanie cała noc a nawet, w niektórych przypadkach biwakują przed sklepem dwa dni. Absolutny bezsens.

Tak jest teraz w USA w pierwszy piątek po Thanksgiving.

Istny PRL! Poważnie.

 Dzisiejszej nocy kolejki w Wall Mart zaczęły ustawiać się już w czwartek wieczorem pomimo, że to ważny świąteczny wieczór, a sprzedaż promocyjna w ramach "BACK FRIDAY" teoretycznie rozpoczyna się od godziny 5-tej rano w piątek.

W wielu miejscach sprzedaż rozpoczęto już w czwartkowe, świąteczne popołudnie.

Kolejki ustawiają się do wybranych dóbr. Szlagierami ostatniej nocy w Wall Mart były dla przykładu laptop za 200 dolarów lub plazma TV 50 calowy za 150 dolców. Sam kupiłem laptop Hewlett-Packard z 15,6 calowym dotykowym ekranem za 250$. Podobny sprzęt można bylo przy odrobinie szczęścia kupić w internecie za 130$.

Ford przedłużył black friday na cały tydzień dając upusty cenowe 0d 4 do 7 tys$ plus gotówkowe premie.

Podobne okazje są we wszystkich innych sklepach.

Zastanawiam się na jakie kwoty okradają nas sklepy na co dzień skoro stać je na takie bonifikaty. Przecież nawet zwykłe przeceny (nieraz ponad 60%) świadczą o tym że po pierwsze cena towaru przed przecena musiała być zawyżona, a po drugie że ci co kupowali za pełna cenę wcześniej byli bezczelnie okradani.

Wracając do kolejki. Ilość towaru na promocje jest ograniczona, więc nie dla wszystkich starcza. Dlatego każdy stojący w kolejce otrzymuje spadek po Gierku, czyli TALON. Można dostać kilka i niektórzy kupowali np. po 3 szt laptopów. Nie ma talonu, nie będzie kupna. Tak czy inaczej w kolejce trzeba odstać do rana i jak w Polsce można się wymieniać albo wynająć sobie "stacza".

Mówię Wam, czysto jak w PRL-u. Aż przyjemnie popatrzeć.

A teraz bardzie poważnie. Nie wiem, czy określenie czarny piątek wzięło się z tego, że tego dnia nie księguje się na czerwono (straty), ale na CZARNO (zyski), faktem jest, że w okresie boomu zakupów okresu świątecznego, firmy osiągają niebagatelnie zyski, bo od 50% do 70%  swoich ROCZNYCH (tak, tak) przychodów.

Black Friday jest więc dobrym początkiem do rozpętania szału świątecznych zakupów.


Polub nas na facebooku

Oceń ten artykuł
(3 głosów)



Jeśli chcesz skomentować, ale nie używasz portali społecznościowych, możesz użyć naszego niezależnego systemu komentarzy.
Żeby to było możliwe, należy musisz mieć w naszym portalu zarejestrowane i aktywowane konto użytkownika, a także musisz być zalogowany. Rejestracja trwa chwilę i jest bezpłatna.
Rejestracja w portalu
Logowanie

Artykuły powiązane

Ostatnio zmieniany Piątek, 27 listopad 2015 15:35
alexjones.pl Inne Społeczeństwo Black Friday. What the hell is that? Kapitalistyczny socjalizm! Ot co!