Font Size

Czcionka
alexjones.pl Inne UFO Dr Steven Greer o Tajnym Rządzie Światowym, cz. 1
Kategoria: UFO   Piątek, 11 grudzień 2015 14:06 Autor: admin

Dr Steven Greer o Tajnym Rządzie Światowym, cz. 1

Zamieszczam pierwszą część tłumaczenia przełomowego wystąpienia dr Stevena Greera z 21 listopada (link), które ogólnie skomentowałem we wpisie „Dr Steven Greer ujawnia prawdę o UFO i czarnych projektach„. 

Wykład z tłumaczeniem znajdzie się też na YouTube, jednak z uwagi na ważne informacje jakie się w nim znalazły, zdecydowałem się na wcześniejsze opublikowanie go na blogu. Dzisiaj pierwsze 15 minut prawie 4-godzinnego wykładu. Szczególne podziękowania dla anonimowego na razie tłumacza, który poświęca swój cenny czas na pomoc w ujawnianiu prawdy.

Dr Steven Greer – jak działa tajny rząd, cz. 1.

OK, chciałbym was wszystkich przywitać na tej specjalnej prezentacji na temat „Stanu Tajnego Głębokiego Bezpieczenstwa” oraz ukrytej wiedzy o UFO. Obecna prezentacja będzie trwała ok. 4 godzin, z przerwa mniej-więcej w połowie, czyli po ok. 1h.45min. Bardzo się cieszę, że przybyliście tutaj z różnych stron US, z Chicago, NY i innych okolic. Dlatego dziękuję wam za wsparcie po przez przyjazd na to spotkanie.
Witam również kilka tysięcy internautów, którzy będą słuchać tej prezentacji po przez webinar. Szczególne dzięki za waszą obecność, i brawo że jesteście tutaj z nami, wirtualnie!

Nazywam się dr Steven Greer, jestem inicjatorem/założycielem kilku projektów, projekt „Disclosure” (Ujawnienie), Centrum Studiów nad ukrytą wiedzą o ET oraz projektu Orion. Wszystkie to projekty są obecnie pod jedną agendą, czyli – Siriusexposure.com, i jeżeli chcielibyście sprawdzić co aktualnie się dzieje w każdym z nich wystarczy wejść na tę stronę internetową.

Obecna prezentacja jest początkiem serii na ten temat. Dlatego chciałbym bardzo podziękować wszystkim, którzy mnie/nas wspierali dotychczas przez wiele lat, np. wielu moich dobrowolnych współpracowników, którzy tu są na sali, a którzy towarzyszyli mi na wielu wyprawach „pod gwiazdami”, wielu pomocnikom na całym świecie, oraz wielu moim mentorom w „rzadowych urzędach bezpieczenstwa”, bez których nigdy bym nie był w stanie rozpracować tej łamigłówki.

Dziś, tutaj dowiecie się o wielu sprawach, o których nawet prezydent US nic nie wie. Zapewniam was że jest to prawda. Jest również prawda, że bez jednej specjalnej osoby, o imieniu Emily, czyli mojej żony przez ostatnie 36 lat, nie byłbym tutaj przed wami. Dlatego specjalne dzięki i brawo dla Emily. To ona umożliwiła to spotkanie.

Tak naprawdę, gdyby nie wieloletnie wsparcie mojej zony…, nie sądzę że jest wiele takich żydowskich lekarzy, córek, żon, które byłyby zadowolone z męża który porzucił karierę medyczną, aby poświęcić się temu co robię, prawie bez dochodu, przez ostanie 25 lat. A jest to już tyle lat odkąd zaczęliśmy wspólnie ten projekt. Moją żona jest wspaniałym, niezastąpionym człowiekiem, o którym mało kto wie; bez której nigdy nie zaszlibyśmy tak daleko. Dlatego teraz chce oddać jej hołd, dzięki Emily, kocham cię!

Najpierw chacialbym omówić generalne porządki, czyli proszę wyłączyć telefony. Również, ponieważ ta prezentacja jest transmitowana przez internet i będę mówił o sprawach, które mogą być nieprzyjemne lub straszne dla dzieci, proponuję aby rodzice zdecydowali czy ich dzieci mogą być obecne. Ostrzeżenie to uważam za stosowne choć normalnie tego nie robię.

Tematem, który najpierw omówię jest tzw. „architektora” tego co nazywamy „Stan Tajnego Głębokiego Bezpieczenstwa” gdyż jest to coś, czego wtedy jak zaczynałem się tym tematem zajmować, w roku 1990, nie uważałem za potencjalnie możliwe. Kiedy kilka lat temu spotykałem się z ważnymi francuskimi urzędnikami w Waszyngtonie oraz tu niedaleko w Virginia, zadzwonił do mnie tajniak z US Sił powietrznych (AF), który był oficjalnym kontaktem USAF z prezydentem Francji (NS) i powiedział, że to co robię jest wspaniałe ale zarówno straszne.

Nie bardzo wierzył że jest to prawda. Dlatego zaprosiłem go do Waszyngtonu aby się spotkał z kilkma osobami, które są w „Stanie Tajnego Głębokiego Bezpieczenstwa” i którzy chętnie potwierdzą to co chce im (Francuzom) wyjawić. No i mieliśmy to spotkanie w Waszyngtonie, w trakcie którego wyjaśniłem im że tak naprawdę mamy w US dwa rządy, jeden „nasz”, ten oficjalny który wybieramy i mianujemy według idei T. Jeffersona. Ale od 2-giej Wojny Światowej powstał ten drugi – potwór, o którym właśnie będę mówił, i który musi być niezwlocznie ujarzmiony, a docelowo usunięty.

I to jest właśnie ów „Stan Tajnego Głębokiego Bezpieczenstwa” i związane z nim „niejawne projekty specjalnego dostepu”. Oczywiście, większość ludzi nie zna takiej terminologii, i większość z was, no może ci z DC (Washington Disrict Columbia), proszę podnieście ręce jak mieszkacie w DC, słyszeli o TSSCI (top secret special compartment of inteligence). Najwyższy stopień wtajemniczenia (Top Secret Clearance), który ma ok. 985 tyś. pracowników rządowych, który pozwala im bezpłatnie używać DC metro (aglomeracja), ten stopień wtajemniczenia nie jest niezwykły.

Co jest niezwykle, to są te projekty, o których teraz będę mówił. Tak więc owe „niejawne projekty specjalnego dostepu”, są projektami, które od roku 1956 nie są doglądane ani przez prezydenta, ani przez kongres według obowiązującego prawa, przynajmniej od 1956 roku. Tę datę warto zapamiętać bo jest istotna. Wówczas miałem rok i nic nie mogłem z tym problemem zrobić , podobnie jak sporo z was obecna tutaj. Dlatego będę mówił o tym jak do tego doszło oraz jak faktycznie „niejawne projekty specjalnego dostepu” funkcjonują.

Pierwszą sprawą którą należy absolutnie zrozumieć jest to, że „system” ten rozwinął się wokół niezwykle ściśle tajnej sytuacji związanej z UFO. A jeżeli macie wątpliwości że tak się stało, to musimy sięgnąć aż do roku 1945. Pokażę tutaj klika dokumentów, a ten pierwszy pokazany na ekranie, który „otrzymalem”, i który po tym jak go ujawniliśmy został odtajniony, i od tego czasu jest najbardziej popularnym dokumentem na serwerze FBI. To ten.

Ale zanim zacznę o nim, chciałbym omówić to co stało się w latach 1940-tych, w czasie 2-giej WS. Jak większość z was pamięta, mieliśmy prezydenta FD Roosvelta, i w tym czasie doszło do niezwykłych wydarzeń, głównie w Europie ale również nad Pacyfikiem. Dotyczą one specjalnych służb, tak zwanych „Foofighters”. Tak, to jest nazwa grupy rockowej i jej założyciel, Dave Grool, nazwał swój zespół na podstawie historii, która wam właśnie opowiem.

Tak więc owe „Foofighters”, oprócz tego że to obecnie niezła grupa rockowa, były tajemniczymi objektami, które latały wokoło naszych samolotów w czasie 2-giej WS. Czasami były one w pełni zmaterializowane, twarde, ale w większości przypadków były to sferyczne pola energetyczne. A mogły one przejść przez ściany samolotu w poprzek lub nawet przelecieć wzdłuż samolotu, wylatując przez ogon.

Jest to typowa, transwymiarowa natura pozaziemskich technologii, które omawiałem w moich poprzednich prezentacjach. Te zjawiska stały się bardzo kłopotliwe dla aliantów. Z ramienia aliantów, prezydent wysłał generała Jimmy Doolittle (tłum: „zrob malo”!, przyp. tłum.) aby wyjaśnił to zjawisko. Skąd to wiem? Wiem, gdyż generała bratanek, Dr John Altschuler (niewyraźnie, przyp. tłum.), który jest znanym onkologiem i hematologiem w Denver, jest moim dobrym przyjacielem. Tak więc gen. Doolittle został wysłany do Europy, aby dowiedzieć się czym były te nieznane zjawiska.

To słowo „foofighters” powstało z połączenia słów z francuskiego (feu – ogień) i niemieckiego, opisujące sferyczną ognistą koronę. Obiekty te zakłócały sygnały elektromagnetyczne, miały też efekt na grawitację samolotów jak również na ich instrumenty nawigacyjne, np. kompas, itd. Dlatego, alianci myśleli, że mają do czynienie z tajną bronią nazistów, a jak się później okazało, Niemcy z kolei myśleli że jest to tajna broń aliantów. Oczywiście, nie było to nic takiego.

Tak więc gen. Doolittle przeprowadził śledztwo i powrócił do Waszyngtonu, i w Białym Domu zdał sprawozdanie przed prezydentem Roosveltem. Powiedział mu dokładnie tak: „sa to pojazdy miedzyplanetarne”. I od tego momentu zaczęła się nowoczesna era poważnych obaw ze strony tajnych służb co do bezpieczestwa UFO.

Ktoś może twierdzić że takie obawy zaczęły się już od observacji nieznanych potężnych latających obiektów w latach 1890tych, które obserwowano przy brzegach Kalifornii. Ale w tamtych czasach nie było znaczących oficjalnych obaw ze strony aparatu bezpieczeństwa, gdyż uważano to zjawisko za enigmę. Ale w czasach 2-giej WS, ze względu na rodzaje tajnej broni, nad którą obie strony pracowały, miedzystelarne (międzygwiezdne) cywilizację – jak ja je nazywam – zaczęły być zaniepokojone tym to się działo na Ziemi. Chodzi tu o ryzyko anihilacji tego co mamy na Ziemi, a jak mi się wydaje po szczegółowej analizie historycznej moich materiałów, są oni zainteresowani zachowaniem naszej cywilizacji na Ziemi.

Tak więc w tej sytuacji, prezydent powoloal grupę specjalnych ludzi w skład której wchodzili między innymi Oppenheimer, kilku którzy pracowali nad projektem Manhattan, Dr. W Bush – nie spowinowacony z rodziną późniejszych prezydentów, oraz innych, aby zajęli się tym problemem.

Do czasu gdy detonwano pierwszą bombę atomową, strefa White Sands, strefa testowania rakiet w New Mexico i te okolice były regularnie monitorowane przez UFO. Ewidentnie, byli oni zaniepokojeni tym, że te nowe technologie które tam testowano, mogą zagrozić życiu na naszej planecie. Widzieli do czego to zmierza.

Tak że to oczym mówię ma swoją historię, nie powstało to nagle z niczego. Początkowo, zaczynając od połowy lat 1940-tych, do roku 1956, program ten był pod stosunkowo dobrą superwizja wymaganą przez konstytucję, czyli przez właściwych członków kongresu, administracji jak również przez prezydenta US. Wszystko jednak się zmieniło od roku 1956.

Tak więc od czasu gdy mieliśmy specjalną eskadrę bombowców broni nuklearnej, technicznie atomowej, nie termonuklearnej, ta przyszła później. Czy rozumiecie różnice między bronią atomową a termonuklerana? Atomową to fission – termonuklerana to fussion, wodoru. No dobra, typ bomby atomowej zrzucony na Hieroshime i Nagasaki, był zbudowany w New Mexico i przetestowany w White Sands, jak wszyscy wiemy. Więc ta eskadra bombowców broni nuklearnej stacjonująca w Rosewell, w New Mexico, była jedyną tego typu eskadrą na świecie posiadającą broń atomową zanim Związek Radziecki nie miał swojej broni tego typu.

Tak więc od roku 1947 istniały już 2 a może i 3, mam potwierdzenie że 3, tak zwane latające spodki, dyski, które latając w okolicy „strzegly” 509-tej eskadry bombowców broni nuklearnej stacjonującej w Rosewell. W tym czasie również podobno wprowadzono tam „specjalny” tzw. system radarowy.

Proszę przeczytajcie uważnie dokument na ekranie. Wiem że jest ciężko zobaczyć orginal ale ma datę 1950 i jest adresowany do J. Edgara Hoovera, szefa FBI. W nim czytamy że informator z sił powietrznych stwierdza, iż w New Mexico znaleziono 3 latające spodki opisane jako okrągłe obiekty o średnicy ok 50 stóp ze zwiększonym środkiem. Każdy z nich zawierał 3 ciała załogi kształtu ludzkiego ale o wysokości tylko na ok 3 stopy, faktycznie wysokości ok 39 cali. Były one odziane w materiał metaliczny, delikatny w dotyku, itd.

Dalej czytamy że spodki te zosataly znalezione tam, gdyż rząd jest w posiadaniu w tym rejonie specjalnego systemu radarowego o silnym rażeniu. Istnieje więc możliwość że system ten zakłócił działanie systemu nawigacyjnego spodków, co spowodowało ich awarie. Opis ten jest raczej dziecinny gdyż jest chyba jasne że skoro mamy do czynienia z technologią międzygwiezdną to taka nie powinna mieć problemów z radarami.

Co faktycznie się tam stało nie ma nic wspólnego z radarem ale ze specjalną liniową bronią elektromagnetyczną, tzw. „dzialem skalarnym” (scalar guń), która stanowi oddzielną klasyfikację broni elektromagnetycznej o których będę mówił potem. Obecnie wystarczy przyjąć, że atak ten był typowy dla najwcześniejszej broni typu „gwiezdne wojny”. Gdy zastosowano tą broń, przynajmniej dwa z tych spodków miały kolizje, jeden spadł blisko na zachód od Roswell, drugi, mniej zniszczony poleciał dalej i spadł koło Socoro, i z tego wydobyto nie uszkodzone ciała załogi. Ten z Roswell był zniszczony na małe kawałeczki.

Tak mogło wyglądać pismo Obcych z Roswell, wg. Jesse A. Marcela

Co tam znaleziono, i na to mamy potwierdzenie świadków pod przysięgą, to małe częsci które miały drobne napisy w szczególnego rodzju hieroglifach. Ja też je widziałem. Są bardzo ciekawe bo to pismo przypomina wczesne egipskie pismo, ale nie dokładnie. Oczywiście ciekawe skąd oni przylecieli. Tak że to wydarzenie było pierwszym tego typu wypadkiem tak opisanym. Podobno były też inne. Dlatego ten dokument jest bardzo istotny, gdyż wiemy że już 3 lata później jedna odnoga rządu stara się dowiedzieć co inne odnogi rządu robią na tym polu. Jest to łatwo wyczuwalne z tonu dokumentów, które ukazują niewłasciwe relacje między różnymi agencjami rządowymi. cdn.

Część 2 tutaj.

 

Źródło: Monitor Polski


Polub nas na facebooku

Oceń ten artykuł
(16 głosów)



Jeśli chcesz skomentować, ale nie używasz portali społecznościowych, możesz użyć naszego niezależnego systemu komentarzy.
Żeby to było możliwe, należy musisz mieć w naszym portalu zarejestrowane i aktywowane konto użytkownika, a także musisz być zalogowany. Rejestracja trwa chwilę i jest bezpłatna.
Rejestracja w portalu
Logowanie
Ostatnio zmieniany Wtorek, 05 styczeń 2016 18:43
alexjones.pl Inne UFO Dr Steven Greer o Tajnym Rządzie Światowym, cz. 1