Font Size

Czcionka
alexjones.pl Inne Idealny raport VIN: więcej niż suche dane
Kategoria: Inne   Wtorek, 21 maj 2019 10:16 Napisał

Idealny raport VIN: więcej niż suche dane

Raporty VIN są przygotowywane od lat, zajmuje się tym wiele serwisów i generalnie w większości z przygotowanych zestawień można znaleźć dokładnie to samo.

Problem polega na tym, że standardowe raporty, nawet jeśli dostarczają prawdziwych informacji, to nie dają wystarczających podstaw, by je właściwie ocenić. Mówiąc wprost: ktoś, kto nie jest handlarzem albo mechanikiem lub importerem aut, może mieć problem z interpretacją wyniku.

Dobry raport to przede wszystkim dane

Raport VIN carVertical i każdej innej firmy będzie zawierał te same dane podstawowe, ponieważ powstanie przez odpytanie tych samych baz danych. To dobrze. Jednak wspomniany carVertical działa w blockchainie i korzysta z większej ilości źródeł, więc daje tych danych więcej. To brzmi lepiej, ale co tak naprawdę z tego wynika? Czy ilość danych ma aż takie znaczenie?

Im starszy samochód, tym mniej będzie prawdopodobnie ważnych świeżych danych – kiedy auto traci na wartości, kończy się gwarancja, rzadziej wykonuje się przeglądy w ASO, więc i wpisów jest mniej. Jednak sama ilość informacji nie jest ani dobra, ani zła – naprawdę dobrze będzie wtedy, kiedy wszystkie dane w raporcie ułożą się w spójną całość. Każdy raport VIN będzie zawierał informacje o zgłoszonych kradzieżach, w większości będzie też informacja o przebiegu samochodu i zmianach właścicieli. To niezbędne minimum, ale poza tym do dobrego raportu trafiają też bardziej techniczne informacje.

Czego dowiesz się o samochodzie z raportu VIN?

Jeśli pojazd brał udział w zdarzeniu drogowym, to być może ślad po tym został w różnych rejestrach. Im poważniejszy był to wypadek, tym większa szansa, że do raportu trafią nie tylko ogólniki, ale nawet zdjęcia zrobione jeszcze na miejscu zdarzenia. Naprawdę dobrze przygotowane raporty wyszczególniają też zgłoszone szkody wraz z datami – pozwoli to ocenić, w ilu zdarzeniach brał udział pojazd, a to z kolei przekłada się na ryzyko istnienia jakiejś niewykrytej wcześniej wady.

Po drugie, w raporcie VIN powinny znaleźć się informacje o tym, gdzie i kiedy auto było rejestrowane. Od miejsca produkcji, po kraj ostatniej rejestracji. To ważne, ponieważ pozwala też oszacować zużycie – stereotypy o stanie pojazdów nie biorą się znikąd i większość osób chętniej kupi samochód, który był użytkowany w Niemczech, niż taki, który przyjechał na przykład z któregoś z krajów bałtyckich (albo przez lata odwiedzał każdą dziurę na polskiej „jedynce”). Taka lista pozwoli też zweryfikować poprawność papierowych dokumentów – niezgodności są zgłaszane stosunkowo często, a warto je kontrolować, ponieważ mogą rodzić poważne trudności natury prawnej.

Informacje, które nie wszędzie znajdziesz

Niektóre raporty są bardziej praktyczne od innych. Czym się będą wyróżniały? Na przykład tym, że informują o przeszłych i planowanych przeglądach. Zestawiając to z wiedzą na temat przebiegu, można łatwo ocenić, jakie koszty trzeba będzie ponieść w najbliższej przyszłości i wykonanie jakich czynności serwisowych należałoby sprawdzić w czasie oględzin.

Druga sprawa to szacowanie wartości i popularności. Choć te wskaźniki są zawsze tylko przybliżone, to ich znaczenie jest bardzo duże. Jeśli w historii widoczne są pewne problemy albo w czasie oględzin znajdzie się jakąś wadę, a cena niezbyt popularnego modelu jest wysoka, to prawdopodobnie dość łatwo uda się coś wytargować. Z drugiej strony, jeśli już przy raporcie okaże się, że propozycja jest dobra, a cena niska, to będzie to wyraźny sygnał, że trzeba prędko chwycić za telefon i skontaktować się ze sprzedającym.

Żeby raport był kompletny, warto jeszcze wybrać taki pakiet, w którym będzie rozkodowany VIN. Dzięki wypunktowaniu informacji o wyposażeniu fabrycznym będzie można błyskawicznie zorientować się w wykonanych naprawach lub modyfikacjach wnętrza, uda się także wykryć, czy jakieś elementy wyposażenia nie zostały zastąpione tańszymi zamiennikami. To pozwoli też zweryfikować, czy cena sugerowana przez sprzedającego nie jest zawyżona w stosunku do realnej wartości pojazdu i choć oczywiście będzie to tylko wskaźnik orientacyjny, to komuś gorzej zorientowanemu w rynku samochodów taka wiedza pozwoli lepiej rozpoznać możliwości zakupowe bez poświęcania mnóstwa czasu na samodzielne badanie popularności, cen i alternatywnych rozwiązań.

- artykuł zewnętrzny


Polub nas na facebooku

Oceń ten artykuł
(0 głosów)



alexjones.pl Inne Idealny raport VIN: więcej niż suche dane