Font Size

Czcionka
alexjones.pl NWO GMO Dobrodziejstwa genetycznie modyfikowanego żarcia
Kategoria: GMO   Czwartek, 12 listopad 2015 06:25 Napisał

Dobrodziejstwa genetycznie modyfikowanego żarcia

Użyłem słowa "żarcia" ponieważ to o czym tekst traktuje żywnością nazwać się nie da.

Chińscy naukowcy wykryli cząsteczki kwasu rybonukleinowego we krwi i narządach ludzi spożywających ryż. Zespół naukowców Uniwersytetu Nanjing wskazał, że materiał genetyczny przykleja się do protein w komórkach ludzkiej wątroby mając wpływ na przejmowanie cholesterolu z krwi.

Typ RNA jaki został zakwestionowany to micro RNA zwany tak ze względu na swoje małe rozmiary. Typ ten jest szczegółowo badany od 10-ciu lat, kiedy to cząsteczki te zostały wykryte i stwierdzono ich wpływ na powstanie chorób, w tym: raka, Alzheimera, i cukrzycy. Chińskie badania potwierdzają że micro RNA z rośliny jest w stanie przetrwać proces trawienia i zakłócić funkcjonowanie komórek ludzkiego ciała.

Jeśli te odkrycia zostaną potwierdzone okaże się że spożywamy nie tylko witaminy, białka, energię, ale również "informacje". To oznacza że kodowanie DNA przy udziale microRNA może być groźne.

Uzyskana wiedza może pomóc zrozumieć i poznać komunikację miedzy zwierzętami, koewolucję oraz relacje miedzy drapieżnikami a ich ofiarami. Może także "oświetlić" mechanizm chorób metabolizmu, a także co istotne zrozumieć mechanizm działania leków ziołowych. Może wskazać w jaki sposób genetycznie modyfikowana żywność może wpływać na funkcjonowanie ludzkiego organizmu i zdrowie człowieka.

Jak odbywa się wymiana informacji genetycznych w organizmie wiadomo do lat '50. Tzw dogmat biologii molekularnej określił Francis Crick w 1958 r. Jak określił to Marshall Nirenbergs, "DNA programuje RNA, RNA produkuje białka. Mówiąc inaczej proces produkcji białek jest nieodwracalny. Białko nie może byc użyte do produkcji DNA.

Obrazowo mówiąc wspominany proces przypomina zamawianie pizzy. DNA wie jaką pizzę potrzebuje i zamawia ją. RNA to kartka na której to zamówienie zapisano i dzięki temu kucharz wie jaki rodzaj pizzy ma przygotować. Przygotowana i dostarczona pizza jest dokładnie taka, jaką zakodowało na zamówieniu DNA.

Dotychczasowa teoria Central Dogma opisująca wspomniane procesy w zasadzie poprawna jednak upraszcza zagadnienie. Dla przykładu: niekodowane (na zamówienie pizzy lub w jakikolwiek inny sposób) cząstki micro RNA, mogą wędrować do komórek i wpływać na ich funkcjonowanie w różny sposób. Trzymając się juz jednego przykładu: jeśli DNA zamawia pizze jednocześnie zarzuca pizzerie niezwiązanymi z zamówieniem informacjami które mogą spowodować np odwołanie zamówień sera do pizzerii, zapłacenie za zmywarkę do naczyń miliona złotych albo przesłanie do Wikileaks maila z tajną recepturą na doskonały sos i ciasto.

Podejrzewa się że testy toksykologiczne prowadzone na ludziach spożywających genetycznie modyfikowaną żywność nie są, powiedzmy delikatnie dokładne, lecz jednocześnie tworzące podstawy do produkcji przepisów pozwalających ekspansję produkcji i sprzedaży genetycznie modyfikowanej żywności. Jednocześnie usiłuje się zapobiegać rzetelnym badaniom bezpieczeństwa lub inaczej mówiąc zagrożenia dla zdrowia człowieka.

Zwolennicy żywności genetycznie modyfikowane usiłują zapobiegać badaniom surowców GM (roślin) oraz porównywaniu ich takimi samymi roślinami niemodyfikowanymi, a ograniczyć się jedynie do pizzy - produktu końcowego. Usiłują wmawiać nam, że DNA nie jest trujące i jego obecność w potrawach nikomu nie zagraża.

Chińskie badania rujnują tą teorię i praktykę dość poważnie. Dowodzą że DNA może programować micro RNA, a w efekcie być niebezpieczne. Nie jest prawda, że tak długo jak pizza nie zmienia smaku obecność w niej DNA jest niegroźne i nie tworzy problemu.

Chen-Yu Zhang, prowadzący grupę badawczą nie komentuje uwag adresowanych w sprawie jego badań. Jednak jego odkrycia tworzą podstawy do rozpoczęcia poważnej dyskusji o zastrzeżeniach jakie od lat pojawiały się w kwestii modyfikowanej genetycznie żywności.

W 1999, grupa naukowców sformułowała podstawowe zastrzeżenia w liście do dziennika Naturazatytułowanym "Beyond Substantial Equivalence". W tym liście, Erik Millstone nazywa obowiązujące teorie "pseudonaukową koncepcją" która jest " bezsprzecznie antynaukowa ponieważ została stworzona głównie dla potrzeby uzasadnienia, zapobiegania konieczności prowadzenia biochemicznych i toksykologicznych testów". Koncepcja podejścia do modyfikantów była przygotowana przez międzynarodowych ekspertów i specjalistów pod auspicjami Organization for Economic Cooperation and Development (OECD) jeszcze w 1991, dużo wcześniej zanim jakiekolwiek produkty biotechnologii były gotowe do pojawienia się na rynku.

OECD składa się z reprezentantów 34 krajów, w większości bogatych, białej rasy, krajów gospodarczo rozwiniętych oraz wspierających wielki biznes. Z założenia dążą pod pozorem wspomagania rozwoju gospodarczego reszty świata, by sprzedać jak najwięcej genetycznie modyfikowanej żywności komu tylko się da. Informacja, jaką właśnie otrzymaliście i wyniki badań powinny służyć do wywierania nacisków na przemysł biotechnologiczny, aby zaczął traktować poważnie zagrożenia jakie ich produkty powodują. Czy możemy ufać, że uczynią to z dobrej woli bez przymusu? Czy przyjmą i podejmą się prowadzenia niezbędnych testów? Zapewne nie, gdyż traktują je jako swoje zagrożenie.

Źródło: theatlantic.com


Polub nas na facebooku

Oceń ten artykuł
(10 głosów)



Jeśli chcesz skomentować, ale nie używasz portali społecznościowych, możesz użyć naszego niezależnego systemu komentarzy.
Żeby to było możliwe, należy musisz mieć w naszym portalu zarejestrowane i aktywowane konto użytkownika, a także musisz być zalogowany. Rejestracja trwa chwilę i jest bezpłatna.
Rejestracja w portalu
Logowanie
Ostatnio zmieniany Czwartek, 12 listopad 2015 13:01
alexjones.pl NWO GMO Dobrodziejstwa genetycznie modyfikowanego żarcia