Font Size

Czcionka
alexjones.pl NWO Informacje Jak się nie dać matrixowi?
Kategoria: Informacje   Środa, 22 marzec 2017 02:05 Autor: admin

Jak się nie dać matrixowi?

Na The Walking Times pojawił się ciekawy artykuł zatytułowany "Pięć znamion, że matrix kontroli gwałtownie ewoluuje". Cytując za autorem, który ma fajny nick Sigmund Fraud (nie pomyl z Freud, fraud znaczy oszustwo):

Matrix jest metaforą społeczeństwa uwikłanego w narastających formach bezpośrednich i pośrednich kontroli, ograniczeń i kar. Jest to sieć wpływów, które zmuszają ludzi do działania i reagowania zgodnie z określonymi i nieokreślonymi zasadami których te osoby bynajmniej nie tworzą.

Owych tytułowych pięć znamion to (poniżej prawie dosłowne tłumaczenie artykułu):

1. Ogromny skok w kierunku technokracji
Zostajemy wprowadzani w technokratyczną przyszłość, gdzie ludzkość będzie podporządkowana "naukowej" dyktaturze, która zdominuje każdy aspekt naszego prywatnego życia. Społeczeństwo "bez gotówki" [czyli skazane wyłącznie na pieniądz wirtualny kontrolowany w pełni przez banki i rządy] jest już prawie za rogiem. Sztuczna Inteligencja (AI) panuje nad rynkami finansowymi. Automatyzacja zabiera nam miejsca pracy. Przejmuje kluczowe role w realizacji zadań aparatu przymusu. AI staje się nawet partnerem seksualnym człowieka. Smartfony śledzą każdy nasz ruch i zapisują każdą naszą rozmowę. Nasze domy są naszpikowane różnymi "smart" urządzeniami, jesteśmy podłączeni do internetu rzeczy [internet of things] która to tendencja jest obecnie wykorzystywana do celów bezpośredniej inwigilacji przez rządy krajów. Nasze mózgi mogą być skanowane, zaś nasza tożsamość jest ukradziona przez biometrię.

2. Rewolucja kulturowa jest w drodze
Spektakl i rzeczywistość nie dają się od siebie odróżnić i nawet prezydent USA jawi się nam gwiazdą reality show. Tożsamość biologiczna staje się wtórna wobec gąszczu społecznie akceptowanych zaimków. Dyskurs publiczny jest niemożliwy, albowiem racjonalna argumentacja i wyważona debata są zbyt mało atrakcyjne, by przyciągnąć naszą uwagę. Przemoc i nietolerancja są celebrowane, albowiem ludzie wolą je filmować, niż je wykorzeniać. Kultura pornografii wlała się w tzw. główny nurt, zaś rozpusta stała się cnotą. Myśli ludzkie są spolaryzowane, zaś sami ludzie wolą podążać za echem i podporządkować się instynktowi stada, niż postawić na indywidualne pomysły i prawdziwe formy samowyrażania się.

3. Permanentna wojna jest świadectwem zdrowego funkcjonowania państw - nie zadawaj zbędnych pytań
Począwszy od zamachów 11 września 2001 wszyscy są w permanentnej orwellowskiej wojnie i mało komu w ogóle przyjdzie do głowy, że może byśmy woleli pokój. Wojna rządzi i gdyby jej nie było, ekonomia by się załamała. Nie na żadnej dyskusji nad celowością ogromnych wydatków wojskowych; nie ma też przestrzeni do wyrażenia swojego sprzeciwu wobec angażowania ogromnych środków w destrukcję innych. Nie prowadzi się rzetelnych i pełnych statystyk ani zabitych żołnierzy, ani wrogów, ani cywili. Nikogo to już dziś nie interesuje.

4. Rząd robi co mu się podoba i nie licz na jakiekolwiek odszkodowanie
Członkowie rządu i elit są wyraźnie poza prawem, zaś prawo jest ustanowione po to, by utrzymywać masy w stanie posłusznego niewolnictwa. Elitom wolno okradać i zdobywać każdy naród. Rząd wspomaga i zachęca do terroryzmu finansując i dozbrajając w ukryciu stworzonego przez siebie wroga. Pedofilia i seks niewolnictwo nawet jeżeli ujrzały ostatnio światło dzienne, to i tak tzw. media głównego nurtu lekceważą temat i żadne z nich nie próbuje nawet wyjaśnić źródła tego typu zarzutów wobec panujących elit. Sprzeczny z konstytucją stan policyjny pozwala władzy robić co chce, co czyni także poprzez brutalność interwencji policyjnych; coraz więcej stworzonych przez rząd agend uzurpuje sobie tytuł do naszych jednostkowych przywilejów i praw po to, by oskarżać i okradać jednostki. Nie ma też żadnej drogi powrotu do normalności dla tych, którzy stali się ofiarami przemysłowej przestępczości, która zakaża całe środowisko w którym żyjemy. Czyli rząd robi, co chce.

5. Farmakologiczne zniszczenie jednostki przechodzi na wyższy bieg
W świetle danych o epidemii stosowania opiatów i ich przedawkowania stało się jasne, że lekarze i koncerny farmaceutyczne żyją z zabijania ludzi, których najpierw uzależniają od leków. Lęk i depresja są bardziej powszechne niż kiedykolwiek, zaś co szósty Amerykanin jest pacjentem psychiatrycznym. Stress nasila się jak nigdy dotąd, zaś jednostki giną w oceanie medycznego kompleksu przemysłowego, który w dodatku zakazuje stosowania terapii alternatywnych i wciska każdemu swoje pigułki.

Jak konkluduje Siegmund Fraud:

Niektórzy przyrównują matrix do akwarium z rybkami, gdzie tak naprawdę warunki są modelowane przez czynniki zewnętrzne, zaś jego mieszkańcy nie zdają sobie sprawy z tego, że wszystkim zarządza ukryta ręka. Innym bliższe jest rozumienie matrixa takie, jakim je zaproponowali autorzy filmu Matrix, gdzie ludzie są sprowadzeni do roli bateryjek zasilających swoich właścicieli. Sami zaś są kompletnie zanurzeni w fikcyjnej rzeczywistości.

Metafory sobie dobrze radzą w konceptualnym świecie, ale bez zrozumienia tego całego łańcucha ukrytych zależności, które hamują i ukierunkowują nasz rozwój nie możemy nawet mieć nadziei, że osiągniemy wolność na naszej wspaniałej Ziemi. I podobnie jak w historii z jaskinią Platona, jesteśmy skupieni na teatrze cieni nie zdając sobie sprawy z pełnego obrazu sytuacji. To przekreśla nasze szanse na szczęśliwe, wolne i harmonizujące z sensem życie.

Matrix ma nas wszystkich i właśnie się rozwija gwałtownie.

Oryginalny tekst: The Walking Times

Powyższy artykuł wydał mi się cennym i inspirującym tekstem, więc go przywołuje powyżej prawie w całości. Wszelako chciałbym dopisać do niego ciąg dalszy. Otóż nie tylko matrix ewoluuje gwałtownie. Matrix może o tyle ewoluować, o ile mu ma to pozwolimy. Istnieje sprzężenie zwrotne pomiędzy ewolucją matrixa oraz naszej globalnej świadomości. Ewolucja jednego pozwala na ewolucję drugiego. To trochę tak, jak współistnienie obok siebie dwóch wykluczających się nawzajem narracji, co często ostatnio zauważam.

Tak więc ewoluuje też tworzywo matrixu, którym jesteśmy my sami - ludzie. I im bardziej widzę ile środków i energii wkładają administratorzy naszej planety w pranie naszych mózgów, tym bardziej rozumiem, że nasza świadomość jest kluczem do sukcesu - ich, albo naszego. Dlatego stają na głowie, by ją urobić. Wszak z jakiegoś powodu wciąż jeszcze nie wprowadzili 100% Orwella, choć technologicznie (i prawnie, o zgrozo) jest to już od dawna możliwe. Ale byśmy się pogodzili z taką megaorwellowską strukturą, potrzebne są jeszcze bardziej wyprane mózgi, niż obecnie.

Symetrycznie do ewoluującego matrixa ewoluuje więc nasza globalna świadomość, do której coraz więcej wpisów dokonują ludzie przebudzeni. Tak naprawdę mamy przed oczami wyścig o setną małpę. Kto pierwszy uruchomi domino rewolucji świadomości? Jeżeli ONI, to będzie to domino padania milionów ludzi na kolana przed fałszywymi bożkami wykreowanymi przez tzw. elity stymulowane przez tych, których nazywam administratorami. Jeżeli MY, to będzie tak jak w dawnej buddyjskiej przypowieści, gdzie tysięczna armia uzbrojona po zęby zamieni się w jesienne liście opadające bezszelestnie na ziemię.

Istnieje jednak dość fundamentalna różnica pomiędzy ICH potrzebami, by nas uśpić i zahipnotyzować, a potencjałem NASZEGO przebudzenia. Otóż przebudzenie jest manifestacją życia wiedzioną czymś na podobieństwo entropii. Usypianie jest procesem przeciwnym entropii i, jako takie, wymagającym dużo większego zachodu i nakładu energii i środków. Ponadto potrzebne są też środki do utrzymania stanu tak sztucznie wykreowanego snu. Przebudzonym do życia wiele nie potrzeba, albowiem oni się harmonizują z energią życia, rozwoju, postępu i generalnie kierują się ku słońcu. Więc o ile NAM potrzeba symbolicznie SETNEJ małpy, by lawina przebudzenia ruszyła do przodu, o tyle IM potrzeba tych małp tysiące, miliony, byśmy zaczęli wszyscy usłużnie klękać przed naszymi tymczasowymi zarządcami. Dlatego tyle strachu dookoła. Nic tak skutecznie nie spycha nas w senne mary, jak duży poziom strachu od którego wydaje nam się możliwe uciec w hipnotyzujące świecidełka iluzjonistów.

Dlatego tak ważne jest, byśmy odnaleźli każdy swoją własną KOHERENCJĘ. Na jej początku jest owo ziarno życia, które zawiera w sobie wszystko to, wobec czego koherentni być możemy. To jeden z powodów mojej niechęci wobec transhumanizmu, bo transhumanizm to wyraźny zamiar ingerencji w ziarno pierwotne. Jak im się to uda, to stworzą społeczeństwo cyborgów. KOHERENCJA daje siłę, bo po prostu fale życia się na siebie nakładają i wzmacniają. Tak więc im mniej będziemy wiedzieli o wibracji pierwotnego ziarna życia, tym trudniej nam będzie odnaleźć swoją KOHERENCJĘ. Stąd zakłamana historia, dogmatyczna i pełna fałszerstw nauka, niewolniczy system wyzysku przez przymus pracy i jej niedobór zarazem, system haraczy zwanych podatkami, których potencjał jest wykorzystywany przeciwko nam, stąd kultura ścigania się w wyścigu szczurów o majątek, wygląd, "status społeczny", stąd igrzyska pod tytułem "wybory" na które wciąż się nabierają miliardy ludzi na całej planecie, stąd zabijanie w nas empatii, jądra człowieczeństwa, zarówno w stosunku do nas samych, jak i w stosunku do mordowanych masowo zwierząt i niszczonego środowiska. Stąd też owa kulturowa nakładka, o której genialny Terence McKenna onegdaj powiedział:

Cywilizacja to 6 miliardów ludzi, którzy starają się uszczęśliwić stając jeden na drugim i kopiąc się nawzajem po zębach; to nie jest fajna sytuacja i pomimo tego, że możesz spojrzeć na naszą planetę i zobaczyć, że mamy pieniądze, siłę, wiedzę medyczną, naukowy know-how, a także miłość i społeczność zdolne do stworzenia ludzkiego raju, to jesteśmy prowadzeni przez "najmniejszych" z nas wszystkich: najmniej inteligentnych, najmniej szlachetnych, najmniej wizjonerskich i nie walczymy z odczłowieczającymi nas wartościami, które są nam przekazywane "od góry" jako ikony [matrixa] kontroli. Nie chcę rozwijać tego wątku terroru, bo to temat na oddzielny wykład, ale KULTURA [w sensie kulturowej nakładki] NIE JEST TWOIM PRZYJACIELEM! Kultura jest dla wygody innych ludzi i różnych instytucji: kościołów, firm, systemu poboru podatków i tym podobnych. Kultura nie jest Twoim przyjacielem, ona tobie ubliża, odbiera ci siłę, wykorzystuje i nadużywa. Nikt z nas nie jest dobrze traktowany przez kulturę. Pomimo tego, że gloryfikujemy indywidualny potencjał kreatywności, prawo do bycia indywidualnoscią, rozumiemy odczuwalną obecność doświadczenia (co najważniejsze), ale kultura [w sensie kulturowej nakładki] jest perwersją, która fetyszyzuje przedmioty, kreuje manię konsumpcji, naucza nas bezustannie różnych form fałszywego szczęścia czy fałszywego rozumienia pod postacią tchórzliwych religii, głupawych kultów; zachęca ludzi, by się stawali mali i odhumanizowani poprzez przejmowanie wzorców zachowania maszyn...

Terence McKenna "Kultura nie jest twoim przyjacielem"

Jeżeli opanują nas sztuczną inteligencja, KOHERENCJA zostanie zastąpiona posłuszeństwem wobec wpisanych nam programów niewolnictwa. KOHERENCJA wymaga świadomego wyboru, a do tego już nie będziemy mieli ani prawa, ani siły, ani nawet intuicji, gdzie szukać.

Od tygodni powtarzam sobie jak mantrę frazę "BĄDŹ KOHERENTNY". Przywołuję ją ilekroć popadam w stan rozpaczy, zwątpienia w sens działania, czy po prostu w strach. Jestem przekonany, że to najlepsze lekarstwo na tę chorobę tak zgrabnie opisaną w przywoływanym na początku artykule z Walking Times. Chorobę odczłowieczenia. BĄDŹ KOHERENTNA/Y wobec swojego intymnego systemu wartości, wrażliwości, empatii i najlepszego rozumienia sensu swojego istnienia. BĄDŹ KOHERENTNA/Y wobec swojej intuicji, swoich uczuć i nie daj się zwieść kulturowo wpisanym emocjom chciwości, zazdrości i ślepego popędu do różnych świecidełek. BĄDŹ KOHERENTNA/Y wobec swojego najgłębszego poczucia, kim jesteś i po co tu jesteś. Każdy z nas to w sobie ma. Jak uda Ci się to w sobie odnaleźć, to będzie jak w dawnej buddyjskiej przypowieści o armii i jesiennych liściach... To jest jedyna znana mi droga, by nie dać się zamknąć na zawsze w pudełku matrixa. Czego i sobie i Tobie z całego serca życzę.

 

Źródło: The Walking TimesEfekt Setnej Małpy


Polub nas na facebooku

Oceń ten artykuł
(21 głosów)



Ostatnio zmieniany Środa, 22 marzec 2017 07:43
alexjones.pl NWO Informacje Jak się nie dać matrixowi?