Font Size

Czcionka
alexjones.pl NWO Informacje Żarówkowy spisek
Kategoria: Informacje   Sobota, 16 luty 2013 13:30 Napisał

Żarówkowy spisek

Czy zastanawialiście się kiedyś, dlaczego większość współczesnych produktów psuje się tuż po upłynięciu terminu gwarancji? Czy dopuszczacie taką myśl, że być może żyjemy „w świecie zaprojektowanej awaryjności”? Istnieje wiele dowodów na to, że celowym jest projektowanie produktów w taki sposób, aby po krótkim czasie użytkowania nadawały się do wymiany na nowszy model…

Telefony, pralki, lodówki, telewizory… To sprzęty, bez których nie da się dziś funkcjonować. Kilkanaście lat temu gdy kupowało się telewizor można było mieć pewność, że posłuży przynajmniej dekadę. Podobnie było z innymi urządzeniami. Dziś zwykle „zużywają się” zaraz po upływie terminu gwarancji i wymuszają na nas zakup kolejnych, częstokroć droższych produktów.

Punktem wyjścia dla artykułu jest ponad 50-minutowy materiał wideo ujawniający zmowę producentów żarówek, która miała miejsce na początku XX wieku. Producenci odkryli wówczas, że wytwarzanie super trwałych produktów, zwyczajnie nie leży w ich interesie.W wyniku zmowy ograniczono trwałość żarówki z 3000 godzin żywotności do zaledwie 1000 godzin. Twórcy filmu docierają do dokumentów jasno stwierdzających istnienie żarówkowego kartelu.

Autorzy filmu wyodrębnili trzy elementy, które napędzają wzrost współczesnych gospodarek produkcyjnych, należy je w tym miejscu przytoczyć. Wskazali na reklamę, zaprojektowaną awaryjność oraz ogólnie dostępne kredyty. Dzięki takim uwarunkowaniom czujemy ciągłą potrzebę kupowania nowych, lepszych produktów i możemy konsumować coraz więcej i więcej…

Anglicy dla określenia problemu użyli terminu ‘planned obsolescence’, czyli ‘planowane postarzanie produktów’. Choć opinia publiczna dopiero teraz poznaje tajniki tego mechanizmu, to sama idea planowanego postarzania powstała już w latach 20-tych minionego wieku. Powstanie społeczeństwa konsumenckiego wraz z masową produkcją wykreowały jedno podstawowe założenie: człowiek ma być przede wszystkim konsumentem, który będzie wciąż kupować, kupować i kupować.

Podobno o wiele bardziej skomplikowane od wynalezienia żarówki było jej „zaplanowane zepsucie” do tego stopnia, aby wypalała się po niewielkim zakresie godzin. I tak „ulepszona” żarówka weszła do masowej produkcji (podobnie uszlachetniono rzekomo nylon – oryginalny był nie do porwania, więc znów nie wart wdrożenia na rynek!).

Idea planowanego postarzania produktów nie jest obca żadnej większej współczesnej korporacji. Przykładem może być firma Apple. Bateria pierwotnie umieszczona w odtwarzaczu iPod nano 1G była obliczona na krótką żywotność. Projektanci jednak tak bardzo przedobrzyli, że część baterii przegrzewała się, a w kilku przypadkach doszło nawet do pożarów (!). W konsekwencji wysokiej awaryjności rząd japoński wytoczył firmie proces, który trwał prawie dwa lata. Ostatecznie Apple ugięło się i wymieniło baterie na nowe.

Jedna z koncepcji odnosząca się do zaplanowanej awaryjności nosi nazwę ‘teorii wybitej szyby’. Mówi ona między innymi o tym, że w ten czy inny sposób wtłoczymy swoje pieniądze do gospodarki, nawet jeśli nie wydamy ich na wymianę zepsutej żarówki.

Całe zjawisko ma rzecz jasna swoich zwolenników jak i przeciwników. Zwolennicy strategi planowanego postarzania podkreślają korzystną rolę tego procesu dla rozwoju gospodarki. Nieustanna potrzeba wymiany sprzętu powoduje, że wciąż jest zapotrzebowanie na produkcję. Cytowany przez „The Economist” guru marketingu, Philip Kotler uważa, że „(…) proces ten jest dla konsumentów korzystny. Prowadzi on do poprawy jakości świadczonych usług i wzrostu konkurencyjności”. Dzięki temu procesowi społeczeństwo ma „w miarę równomiernie wzrastać technologicznie”.

Przysłowiowy „spisek żarówkowy” ma też swoją drugą, ciemną stronę. W trakcie produkcji w sposób oczywisty zużywane są zasoby ziemi, które kiedyś się wyczerpią. Ponadto niszczone jest środowisko naturalne, a w fabrykach często zatrudnia się nieletnich…

Współcześnie tworzenie solidnych, niezawodnych produktów jest po prostu dla producentów nieopłacalne. To smutna, ale prawdziwa teza. Mało który koncern utrzymałby się dziś na rynku, gdyby jego produkty były wydajne kilkanaście lat (jak np. pralka automatyczna radzieckiej produkcji, znana jako Wiatka).

„Świat jest na tyle duży, żeby zaspokoić potrzeby wszystkich. Ale zawsze będzie za mały, by zaspokoić chciwą jednostkę”. Czy zgadzacie się z tym stwierdzeniem? Zapraszam jak zawsze do dyskusji i podawania własnych przykładów planowanego postarzania urządzeń, które na co dzień nas otaczają.


Polub nas na facebooku

Oceń ten artykuł
(2 głosów)



Jeśli chcesz skomentować, ale nie używasz portali społecznościowych, możesz użyć naszego niezależnego systemu komentarzy.
Żeby to było możliwe, należy musisz mieć w naszym portalu zarejestrowane i aktywowane konto użytkownika, a także musisz być zalogowany. Rejestracja trwa chwilę i jest bezpłatna.
Rejestracja w portalu
Logowanie
Ostatnio zmieniany Poniedziałek, 04 marzec 2013 03:04