Font Size

Czcionka
alexjones.pl NWO Informacje Planeta niewolników - cz. I
Kategoria: Informacje   Niedziela, 14 wrzesień 2014 10:24 Napisał

Planeta niewolników - cz. I

Motywem przewodnim istnienia ludzkości na Ziemi jest niewolnictwo, a celem rozwoju (ewolucji) świadomości jest wyzwolenie się z niewolnictwa. Jest ono tak powszechne, że nie zwracamy na nie uwagi i traktujemy jak coś normalnego.

Jesteśmy niewolnikami systemu, to wiemy. Od czasu do czasu zmienia się system i okoliczności, zazwyczaj wtedy gdy ktoś postanawia przejąć niewolników pod swoją kontrolę, odbierając dotychczasowemu panu.

Jesteśmy niewolnikami bo mamy niewolniczą mentalność. Zarówno chcemy nimi być (w pewnych obszarach), jak i chcemy zniewalać innych.

Każdy dług czy zobowiązanie czyni z nas niewolników. Tak samo jak posiadanie rzeczy (przywiązanie) kończy się naszym uzależnieniem – rzeczy zaczynają posiadać nas. Marnujemy czas na polerowanie samochodu, oddajemy mu swoją energię, wkładamy serce żeby tylko mieć wypasione auto.

Jeżeli żona/mąż oczekuje jakiegoś zachowania od męża/żony to tak naprawdę pragnie jego/jej zniewolenia.

Wszelkie związki, w tym małżeńskie, zespoły i grupy oparte na zależnościach zniewalają.

(proszę nie otwierać polemiki typu: jakby to było, byłby bałagan jakby nie było rygorów, honorów i zobowiązań... kto wychowywałby dzieci, kto pracował, na nikim nie można byłoby polegać, itp. - ja nie definiuję nowego modelu życia/społeczeństwa, a skupiam się nad diagnozą... metodę „leczenia” zostawiam na później – o ile taka istnieje i jesteśmy w stanie do niej dosięgnąć)

Jeżeli ktoś myśli, że jest niewolnikiem systemu, który tworzą jacyś ludzie (w ostateczności to my, bo pewne rzeczy robimy, a na pewne pozwalamy... łapiemy się na różne haczyki) to musi sobie zdawać sprawę z tego, że twórcy są też niewolnikami. Muszą spotykać się, obmyślać kolejne spiski, nie mogą rozmawiać o tym z niewtajemniczonymi, itd. To wbrew pozorom ciężka i zobowiązująca praca. Traktują to bardzo poważnie i są przejęci ideą swojego celu. Jednak to robią. Dlatego nazywam to „Planetą niewolników” - WSZYSCY wybierają drogę niewolników (prawie wszyscy).

Relacja pracodawca – pracownik jest relacją niewolniczą, w szczególności właściciel firmy – opłacany pracownik. Właściciel firmy chce „więcej”, ale sam nie daje rady, więc zatrudnia. Oddaje pracownikowi takie minimum jakie może, aby resztę zachować dla siebie. Bogaci się na pracy pracownika, czyli dostaje to czego chce za czyjąś pracę. Uzależnia się od pracownika, a pracownik od niego.

Tak jest w większości przypadków... Dlaczego „w większości”? Ano dlatego, że jak ktoś kocha swoją pracę (ale naprawdę, nie wmówił sobie tego), np. ma nienormowany czas pracy, np. opiekuje się zwierzętami, które stają się jego rodziną, dba o nie z miłości – to nie jest niewolnik w zakresie pracy.

W przyrodzie trudno znaleźć ideał, świat nie jest zero-jedynkowy, ale są odcienie szarości. Taka osoba może być w 95% wolna w pracy (która przestaje być pracą, a staje się życiem), a pozostałe 5% to część niewolnicza, bo np. ma obowiązek przychodzić raz dziennie, raz w tygodniu lub nosić specjalne ubranie. Im większy pierwszy procent tym większa wolność – mniejsze niewolnictwo. Zero niewolnictwa jest wtedy gdy te zwierzęta same dają sobie radę, a on jest z nimi kiedy chce i kiedy one chcą. To i tak super w porównaniu do tych, którzy całą pracę wykonują z przymusu.

Tak samo jest z tajemnicami i sekretami. Jeżeli nosisz w sobie tajemnicę to nosisz ciężar niewolnictwa.

Zdradzenie żony to wyrok dla człowieka. Już nigdy nie będzie tak samo – dopóki nie powie prawdy i nie uzyska przebaczenia. Bez przebaczenia również nic się nie zmieni.

Dlatego ludzie czują się lżej jak przyznają się do błędów. Dlatego przebaczenie jest wpisane we wszystkie religie. To ich dobra część. Jeżeli jest świadomość przebaczenia to jest też świadomość możliwości przyznania się do winy. Brak umiejętności wybaczania powoduje cierpienie u innych, bo wiedzą, że swojego ciężaru nie mają możliwości zrzucić. Życie traci sens.

Zadaj sobie pytanie jak często pragniesz zniewolenia innych? Teraz wyobraź sobie, że twoja mentalność nie żąda niczego od siebie i innych...

Lżej...?

 

Czy osoba A prosząca osobę B o zrobienie rzeczy X pragnie jej zniewolenia? To zależy od jednej, bardzo prostej rzeczy. Jeżeli osoba B odmówi, a osoba A się wkurzy odpowiedź brzmi tak – pragnie ją zniewolić. Jeżeli osoba A w identyczny sposób jest w stanie przyjąć zarówno odmowę jak i zgodę – odpowiedź brzmi nie. Coś w stylu: pytanie, odpowiedź, dziękuję... (niezależnie od odpowiedzi takie same uczucia będą w osobie A).

Jesteśmy otoczeni takimi niewolniczymi zależnościami zewsząd. Rzecz w tym, żeby stworzyć takie społeczeństwo, w którym wszyscy są wolni, bo nie mają żadnych długów i zobowiązań.

Właśnie z tego powodu niektóre stare filozofie mówią o trzech warunkach jakie musi spełnić człowiek wolny: miłość do boga, zdrowie i brak długów. Dodałbym do tego brak oczekiwań.

Myślę, że taką mamy rolę i cel na tej ziemi – uwolnić siebie od siebie i innych od siebie.

Dlatego mnisi i kapłani mają wpisany celibat w służbę. Żeby mieć w ogóle szansę na doświadczenie czystości istnienia. Kapłan mający rodzinę dużo lepiej rozumie problemy egzystencjonalne innych, ale nigdy nie zaprowadzi swoich owieczek do domu wolności. Będzie pomagał administrować życiem, może być kumplem, spowiednikiem, ale nie uniesie świadomości wiernego na najwyższy poziom – bo sam tego nie doświadczył, więc nie wie dokąd prowadzić.

Jesteśmy niewolnikami:

  • systemu (długi, obowiązki, podatki)

  • siebie (nałogi, nawyki – dobre i złe)

  • rodziny (zobowiązania)

  • innych ludzi (muszę dobrze wyglądać, bo będą się śmiać, muszę chodzić do kościoła, bo będą o mnie negatywnie plotkować)

  • ego (chcę być fajny)

     

Więc nie dziw się teraz, że wszędzie pełno długów, rozwodów, wojen, kłótni, itd. Każda kłótnia jest wynikiem niespełnionych oczekiwań, jednej lub wielu stron – pokłosiem walki między zniewalającym, a zniewalanym. Kłócenie się żeby nie zrobić czego się nie chce zrobić jest, co chyba zaskakujące, zdrową reakcją.

Mam wrażenie, że całe istnienie na Ziemi jest zaprojektowane pod kątem niewolnictwa – wyzwolenia. Jakby istniały różne planety, a na nich określone lekcje do odrobienia dla dusz. Sensem ziemskiego istnienia jest niewolnictwo i wyzwolenie z niego – kolejny dualizm. Jeżeli to dualizm, czarne jest niewolnictwo, a biała wolność, to jaki kolor/odcień ma Ziemia? Nadal niebieska? Czy ciemno szara, lub przynajmniej popielata? Ilu znacie ludzi wolnych, którzy robią co im serce podpowiada?

Wiem, że to kwestia wyboru, ale ilu z nas dokonuje tego wyboru zabierając paliwo elitom?

Może wreszcie czas się umówić i sprawić, że spiskowanie elit straci sens z braku odbiorców...

Pozbywajmy się zobowiązań, nie składajmy obietnic i nie wymagajmy ich od innych, nie obciążajmy ich. Uwalniajmy się pozbywając nawyków i oczekiwań. Po chwili skupienia i refleksji poczujesz, że to wszystko nas zamula. Wszystko tkwi w umyśle. W naszym wyborze. Czy jesteśmy świadomi, że można inaczej?

 

Po takim artykule pojawią się głosy, że nawołuję do degrengolady i bezprawia. Tylko kto takie sądy będzie wygłaszał? – Ci, którzy coś od nas chcą, którzy chcą nas mieć pod „swoją opieką”.

Bezprawie pojawia się gdy jeden chce zabrać coś drugiemu, czy to majątek, życie lub władzę.

W świecie, w którym nikt nie wymaga nic od drugiego taki twór nie istnieje.

Nasze samonapędzające się chcenie doprowadziło do tego, że mamy komórki i satelity. A gdzie jest człowiek...? Gdzieś na drabinie do iluzji...

 

Pozdrawiam.

 

P.S. Wszystkim, którym moje postrzeganie świata jest bliskie, dedykuję mój wierszyk:

 

Syzyf

 

Zsiadłem na tronie,

bogactwo nową udręką,

koronę z ludzi przymierzam...

Czy będę przeklęty...?

 

Gdzie dalej...?

Ostatni szczebel drabiny...

Spaść z niej – jedyny sens...

I znowu się wspinać...

 

Choć raz jeszcze przeżyć,

wędrówkę do góry...

I z wiatrem się mierzyć...

I szczebel ostatni zwyciężyć...

 

I spać znowu?

Po co? Nie wiem... Nie kłamię...

Rozejrzę się wokół... Może...

Nową drabinę dostanę...


Polub nas na facebooku

Oceń ten artykuł
(20 głosów)



1 komentarz

  • Link do komentarza Meir Niedziela, 31 lipiec 2016 17:44 napisane przez Meir

    „Prawicowiec, drzewo...a sprawa polska”


    Gdy go głód, chłód, może upał? do zejścia zmusiły
    Natychmiast się pnia drzewa chwycił z całej siły
    Postał chwiejąc się lekko, odpoczął „niemnożka”
    I szybko z pnia onego zrobił sobie... bożka!
    Skropił go własnym moczem, kokosowym mlekiem
    Tak pniaczek stał się b o ż k i e m , małpiszon – Człowiekiem!!

    By zjednać jego przyjaźń, by chronił od wroga
    Oddał mu Niebo, Ziemię, kreował... na B o g a!!
    Ów milczał jak zaklęty. Ucząc pniak wymowy
    Dukał doń człekokształtny choć tamten dębowy!
    Spisał swą drętwą gadkę, nadzieje i lęki
    „Pismo" - rzekł - "nie jest moje, z bożej ono ręki”!
    Dźwignął do rangi bóstwa, do niebiańskiej chwały
    Swe płaskie, wyświechtane, ludzkie dyrdymały!

    Mijały tysiąclecia, rosły tomów stosy
    A religijnych skomleń chór szedł pod niebiosy
    Doskonalić jął mowę, produkował mydło
    Tyłek zaczął ucierać - ON już „n i e j e s t b y d ł o”!!
    Pobudował świątynie, gdyż bogi mu gniły
    Do dzisiaj na rzeźbieniu klocków trawi siły!

    Jak się czujesz w tym maglu mój kato-polaku?
    Co syntezę swej wiary opierasz na pniaku?

    Powalił całe puszcze, wytrzebił gatunki
    Uczył się robić oręż i zatężać trunki
    Kapłan mu rzekł, że trzeba rżnąć bliźniego swego
    Który też wierzy w Boga lecz... z klocka innego!!
    Wsławił się Holokaustem - nienawidzi „Icka”
    Tak uczy jego „święta wiara katolicka”!
    Swe klocki honoruje, z obcych pniaków - szydzi!
    W Żydzie widzi zbawienie, Żydów - n i e n a w i d z i!!
    Wciąż prawi o postępie, Kosmosie, Wszechświecie
    Truje, rąbie, wypala, produkuje śmiecie
    Winne zaś sytuacji Belzebuby, biesy
    Tępi przez konsystorze, Sobory, Kongresy!

    (Spójrz na katoPolaków – czy jest wśród nich który
    Wolny od wpływu pniaka lub innej ”figury”?)

    Napisał piękne tomy „o człeka godności...”
    Na nim też wypróbował moc niegodziwości
    Warcholił w rewolucjach, wciąż z czegoś „wyzwalał”
    Ciągle też w czyjeś „imię” narody zniewalał!
    Rozwinął wpływ hierarchów do absurdu granic
    W i e r z y!! w zbawczą moc słowa, choć wie! że to na nic!

    Człekokształtny w historii - wszak nie jest on stary!
    Całe p i e k ł o z b a w i e n i a tworzył w i m i ę w i a r y!!
    W dziele tym zbożnie wzniosłym głównym p o d ż e g a c z e
    Był zawsze jakiś k a p ł a n z tęgim p o g r z e b a c z e m!
    Zboczony kołtun, głupek, winien stosów, biedzie
    Niezmienny przez stulecia, lecz zawsze... n a p r z e d z i e!!
    Cudacznie przyodziany, na pustym łbie - tiara (**)
    Wokół - tłumy fellachów, w miejscu m ó z g u w i a r a!
    Ingres na „boski stolec” zwykłej, ludzkiej gnidy
    Pozwalał gestem ręki tworzyć p i r a m i d y!!

    O n – błogosławi(ł) wojny, oręż i ołtarze
    Mierni-wierni zaś robią to, co ON rozkaże
    Zabiją ojca, matkę, żonę, spalą ziemię
    W doopę wlezą bez mydła! - nie stukną się w ciemię !
    "Bowiem tylko przed tymi stoją bramy raju
    Co cicho, bez szemrania, rozkazy spełniają„!
    Gdy zaś zbrodnia dokuczy sumieniu gawiedzi
    Gładko i bez problemu pierze je... w s p o w i e d z i !!
    Za 10 ”zdrowaś Mario” i 10 „Ojcze nasz”
    Ma je tak wybielone że bielszego nie masz!
    Jutro znów może grzeszyć - klecha jest pod ręką
    Wyprany móżdżek wyżmie - koniec z grzechu męką!!

    (kumasz już Czytelniku, co wokoło pniaków
    Gromadzi nieprzebrany tłum katoPolaków?)

    Wszystko gładko się toczy w Absurdu Machinie
    Co wieczną jak głupota - ta nigdy nie zginie!!

    Czasem tylko historia stwarza sobie drania
    A ten zaczyna stawiać logiczne pytania
    Jasno widzi największej ciemnoty zaułki
    Burzy ”święte ołtarze”, „świętych” strąca z półki!
    Spada potem z ambony jako „opętany”
    Księża na nim wieszają Diabły i Szatany!!
    „U nas wszystko w porządku od wieków na wieki!
    On zaś - Diabeł wcielony i... a g e n t b e z p i e k i!
    Plwa jadem prawdy, faktu w nasze „święte stoły”
    Oby mu nigdy w piekle nie zabrakło smoły!
    Wyklnijmy go wśród ludu bożego – na wieki!
    Niechaj będzie banitą bez wsparcia, opieki!
    Gdy zaś będzie uparty, nie wykaże skruchy
    Wnet mu stosik podpalim czarnymi paluchy!
    W i a r a musi być czystą w równie czystym stadzie!”

    Cień zbrodni ludobójstwa – na kogo się kładzie??
    N a r ó d kornie całuje te „czarne paluchy"
    A w strachu przed „czarnymi" gotów srać w pieluchy!
    Nikt ludzkiego ciemniaka z tego nie wyleczy
    (*aż się w końcu na własnym gównie pokaleczy)!!#**

    Z gąbczastym „zniewoleniem mózgu” naród „gdybie”
    Gdy szalet-babcia znajdzie...kolorki na szybie!!
    (wszyscy wiemy, jak mocne w kiblach trawią kwasy
    Wydalane przez wińskiem nabrzmiałe kutasy
    Przeżerają podłogi, legary i belki
    Szkło, ceramikę, metal, beton i kafelki!)
    Próbuje zmyć zacieki – kiedy się nie uda
    Ogłasza wszem i wobec: „tu-dzieją-się-cuda!!”

    Zlatują się dewoty by z najdalszej wioski
    A każda wypatruje... kształtów Matki Boskiej!!

    Miota się człekokształtny w tej swoistej matni
    A ja zapraszam – „wejdźmy, proszę, do mej Szatni
    W niej, w imię nagiej prawdy, świetlanego jutra
    Zrzuć, M a ł p o, miazmat wiary, nim nie skryjesz f u t r a !!
    Lepiej ci było siedzieć na szpikulcu pniaka
    Niż robić sobie Boga z pewnego Polaka!!
    **- ...na pustym łbie tiara..”-u faraonów symbol boskiej władzy absolutnej.
    #**- ...na własnym gównie pokaleczy”...w znaczeniu, że stanie się coś na co dzień niemożliwe, graniczące z cudem.

Jeśli chcesz skomentować, ale nie używasz portali społecznościowych, możesz użyć naszego niezależnego systemu komentarzy.
Żeby to było możliwe, należy musisz mieć w naszym portalu zarejestrowane i aktywowane konto użytkownika, a także musisz być zalogowany. Rejestracja trwa chwilę i jest bezpłatna.
Rejestracja w portalu
Logowanie
Ostatnio zmieniany Niedziela, 14 wrzesień 2014 14:04
alexjones.pl NWO Informacje Planeta niewolników - cz. I