Font Size

Czcionka
alexjones.pl NWO Informacje Antychryst a polityka
Kategoria: Informacje   Sobota, 28 maj 2016 11:41 Napisał

Antychryst a polityka

Koniec jest blisko - a przynajmniej tak to wygląda. Globalny ekonomiczny kryzys, liczne katastrofy naturalne, inwazja radykalnego Islamu wywołują przekonanie że spełnia się zapowiedź Apokalipsy.

Można dyskutować jak liczebna jest populacja ludzi wyrażających to przekonanie, ale apokaliptyczne obawy miały już wpływ na powstanie antyrządowych ruchów w USA w latach '30 i '40 i wydają się mieć wpływ na wybory 2012.

Powrót Żydów do Ziemi Świętej wzmaga przekonanie, że drugie przyjście Chrystusa jest blisko. Przekonania te oparte są na przepowiedniach zawartych w Biblijnych księgach: Daniela, Ezekiela oraz Apokalipsie Św. Jana. Zawierają one znaki zapowiadające dni ostateczne: umocnienie się rządów centralnych i tworzenie z dotąd niepodległych narodów jednego superpaństwa pod przewodnictwem dyktatora obiecującego światu złudnie pomyślność i pokój.

Lider ten udowodniłby że jest zapowiadanym antychrystem, który, po przejściu Świętych do Nieba, wiódłby świat poprzez "wielkie zamieszanie" którego kulminacyjnym punktem będzie powtórne przyjście i Armagedon. Takie przekonania wyraża wielu ewangelicznych przywódców religijnych.

Przewidywania i obawy przed globalnym superpaństwem ożywiają radykalne ruchy prawicowe. Wraz z rosnącym apetytem rządów na rozszerzanie swojej władzy rosną obawy. Coraz dokładniej analizuje się wzrost potęgi takich destruktorów jak Mussolini, Hitler czy Stalin z których każdy wykazywał cechy antychrysta.

Za takiego antychrysta uważa się też prezydenta F. D. Roosevelta, który sprawował swoje rządy przez trzy kolejne kadencje, usiłując umniejszyć konstytucyjną rolę Sądu Najwyższego. On też marzył o globalistycznych Narodach Zjednoczonych. Już wówczas obawiano się połączenia USA z Europą (alianci) i prób stworzenia światowej dyktatury. W konsekwencji doszło do stworzenia koalicji fundamentalistów i prawego skrzydła libertarianów w celu osłabienia Roosevelta. Złośliwcy zauważają że nawet przekonanie o nadchodzącym końcu świata nie powstrzymało ich przed dążeniami do reform.

Ale trzeba podkreślić, że te działania miały jednak swoje uzasadnienie (Łukasza 9:13) gdyż czuli się wezwani przez Jezusa do utrzymania świata aż do jego przyjścia. Tak też i my powinniśmy rozumować dzisiaj.

Dziś podobną do Roosevelta tendencję wykazuje Putin szykujący się na kolejne kadencje.

Czemu powinniśmy dążyć do wprowadzenia reform? Tak jak ortodoksyjni marksiści którzy stanowili wyzwanie dla kapitalizmu mimo iż uważali że jest on niezbędnym etapem do socjalistycznego raju, tak konserwatywni chrześcijanie nigdy nie mogą zgodzić się na ustępstwa, nawet wiedząc co jest zapisane na najbliższe czasy.

Świat dzisiaj przypomina ten z lat 30-tych w wielu aspektach. Międzynarodowe konflikty, przedłużający się kryzys ekonomiczny ograniczający zaufanie do władzy prowadzą do wyzwalania się ruchów wolnościowych czego mamy coraz to nowe przykłady.

Dla ewangelistów, Prezydent Obama jest problematyczny. Niedopowiedziane fakty związane z miejscem jego urodzenia, jego internacjonalistyczne ciągotki, jego umiarkowane wsparcie dla Izraela, niewytłumaczalna Pokojowa Nagroda Nobla niejako wypełniają atrybuty antychrysta. Do tego jeszcze jego zapędy aby przejąć kontrole rządową nad opieką zdrowotną i w innych sferach życia są ogromnie podejrzane.

W kampanii 2008r. kandydat republikański John McCain nawiązał do przepowiedni apokaliptycznej nazywając Obamę "The One", sarkastycznie nawiązując do "mesjanizmu" konkurenta. (Halicki nazwał Tuska Mojżeszem). Tak więc McCain sugerował "coś". Żaden prezydent USA od czasów Roosevelta nie miał takiej charyzmy i popularności która pasuje do schematu ewangelicznego antychrysta.

Kiedy to koalicja anty-Rooseveltowska nie była zbyt liczna, dzisiaj ewangeliści mają siłę i zasięg znacznie większy który przerodził w republikańska frakcję Tea Party którą jednak szybko zneutralizowano. W przeszłości opozycyjni ewangeliści mieli swoich dość wyważonych politycznie liderów. Dzisiaj radykalni liderzy republikańscy jak choćby Donald Trump maja znacznie więcej do powiedzenia. Dziś oni potrafią wyraźniej wyartykułować anty satanizm oraz profetyzm apokaliptyczny (ciekawe że promocja satanizmu nie dotyczy jedynie Polski).

Popularność lewicy wydaje się zanikać podczas gdy libertynizm zdaje się rosnąć w siłę. Nowa generacja ruchu chrześcijańskiego nie poddająca się modernizmowi umacnia się przy skraju konserwatywnej prawicy. Mimo że jeszcze niezbyt wiele osób jest przekonanych że mamy do czynienia z antychrystem (Obama) miliony ludzi wyraża przekonanie, że czas jest bliski.

Wzrasta też przekonanie, że Obama przygotowuje grunt, tak jak Roosevelt, do tworzenia globalnej koalicji antychrysta.


Polub nas na facebooku

Oceń ten artykuł
(17 głosów)



Jeśli chcesz skomentować, ale nie używasz portali społecznościowych, możesz użyć naszego niezależnego systemu komentarzy.
Żeby to było możliwe, należy musisz mieć w naszym portalu zarejestrowane i aktywowane konto użytkownika, a także musisz być zalogowany. Rejestracja trwa chwilę i jest bezpłatna.
Rejestracja w portalu
Logowanie
Ostatnio zmieniany Poniedziałek, 30 maj 2016 01:59