Font Size

Czcionka
alexjones.pl NWO Informacje Kto podsowiecił tajne archiwum KOR
Kategoria: Informacje   Wtorek, 07 czerwiec 2016 18:15 Napisał

Kto podsowiecił tajne archiwum KOR

Niespełna dwa lata temu byłym dysydentom zresetował się galopujący Alzheimer. Po prawie 40 latach jednemu z nich nagle przypełzło do głowy gdzie schował kwity na swoje bohaterstwo. W jaki sposób doszło do cudu odkrycia jakoś cicho.

Cicho też o tym co zawierała ta krynica wiedzy.

"Gazeta Polska Codziennie", informowała, że chociaż zbiór jest niewielki, to zawiera bardzo ważne dane na temat represji aparatu komunistycznego terroru wobec robotników.

Pan Antoni Macierewicz mówił że dokumenty pokazują prawdziwe oblicze zajść, które miały miejsce w czasie walk władzy z robotnikami. Pytany, dlaczego dopiero teraz mamy dostęp do tak ważnego dokumentu, odpowiedział:

– Nie chciano przyjmować tego wszystkiego do wiadomości – media, politycy tworzyli fikcyjną tezę założycielską KOR-u.

Wiceszef PiS-u zaznaczył, że archiwum zostanie sfotografowane, a prace będą prowadzone na wydrukach, żeby nie zniszczyć oryginału.

Gdzie po dwóch latach są wyniki tych prac nad realnymi tezami o dokonaniach założycieli KOR, pierwowzoru dzisiejszego KOD ?

Z zawartością archiwum pana Kiszczaka poszło jakby raźniej.

Wróćmy na chwilę pamięcią do słynnego odkrycia.

Styropianowe wykopalisko...

Dumne oświadczenie byłych "dysydentów" to kpina z historii. Niewielka różnica w pisowni między dysydentem, a decydentem czyni historię prawdziwą. Dość łatwo ci pierwsi przeistoczyli się w tych drugich przy okrągłym stole, dzięki czemu opozycyjnym i internowanym TW coraz łatwiej wykazywać swoje bohaterstwo i wypinać pierś po ordery.

Oświadczenie to oświadcza o "rewelacyjnym znalezisku w postaci tajnego archiwum KOR". Archiwum to nie trzonowy ząb mamuta o którym nikt nie wiedział że go zgubił. Ktoś musiał te fiszki przygotować spakować i schować.

I co ? Kazał sobie zapomnieć gdzie je schował? Teraz dopiero po latach cudownie je odnaleziono? Przez 40 lat zajęci przejmowaniem państwowego i utrwalaniem swojego oraz władzy demokratycznej nie mieli czasu szukać?

Tylko patrzeć jak z naszych pieniędzy zacznie powstawać muzeum imienia Adama i Jacka.

"We wtorek 23 września, w rocznicę założenia Komitetu Obrony Robotników, na konferencji prasowej organizatorzy akcji pomocy sprzed 40 lat - Wojciech Fałkowski, Krzysztof Łączyński, Antoni Macierewicz i Piotr Naimski - przedstawili tajną kartotekę, która została niedawno odnaleziona."

No proszę. Akurat im się znalazło na rocznicę. A może to Donek trzymał papiery w szafie Lisiaka i jak się pakował, znalazł i oddał. Żartuję oczywiście tak jak i ze mnie żartowano.

Odnalezione właśnie archiwum zostało ukryte w maju 1977r. w piwnicy należącej do rodziny Wojciecha Fałkowskiego który zajmował się kartoteką, a po aresztowaniach członków KOR miał zastąpić kolegów siedzących w więzieniu. Stąd ukrycie kartoteki.

Pan profesor, wykładowca Uniwersytetu Warszawskiego, historyk mediewista posiada zapewne niezłą pamięć skoro doszedł do takich tytułów naukowych, ale trzeba mu było 37 lat aby przypomniał sobie o ukrytej kartotece.

Historyk nie chronił przed zniszczeniem dokumentów historycznych?

A przecież tłumaczy się nam,że kartoteka ta ma "niezwykłe znaczenie dla odtworzenia prawdziwej historii reżimu komunistycznego i powstania opozycji". Pokazuje, jak okrutne były wówczas represje, które spadły na robotników, kto organizował KOR i akcję pomocy, a także kto imiennie skazywał represjonowanych.

Pierwsze wpisy pochodzą z 26 czerwca 1976 r., ostatnie z kwietnia 1977 r. Kartoteka zawiera też zupełnie nieznane relacje z przebiegu protestu w Ursusie i w innych miastach, pozwalające w nowym świetle pokazać skalę robotniczego protestu. Łącznie kartoteka zawiera blisko 600 kart (fiszek).

Nazwiska śledczych z SB, prokuratorów, sędziów, członków kolegiów orzekających kary aresztu stanowią jedyny tak pełny zbiór ludzi komunistycznego aparatu bezpośrednio odpowiedzialnych za represje.

Zapytać by tu wypadało pana Macierewicza. Czy nie należało sięgnąć, po to archiwum wówczas gdy wykonywana była ustawa sejmowa tzw. uchwała lustracyjna w czerwcu 1992 r.? Czy ogłoszenie listy nie wymagało rzetelnego przygotowania i sprawdzenia z wykorzystaniem tak cennych dowodów trzymanych w pudełku po butach?

Ogłaszano te nazwiska wtedy gdy większość tych ludzi już nie żyje albo pobiera wysokie nieodbieralne emerytury, a możliwość dokonania lustracji ma mniejsze szanse zdarzenia niż lądowanie polskiego promu kosmicznego na Marsie?

Nikt nie musi nas przekonywać o tym jakimi byli bohaterami, bo jakie były prawdziwe układy między władzą a opozycją (nie stała się krzywda nikomu z głównych korników) zapewne nigdy się nie dowiemy.

Czy KOR to była operacja fałszywej flagi przygotowującej nas do 1980 r i przewałki z roku 1989? Wielu opozycjonistów studiowało na uczelniach, na które dzieci chronionych przez nich roboli, nawet przy pomocy dodatkowych punktów nie mogły się dostać.

Demokratyczna opozycja tamtych czasów głownie pracowała na uczelniach oraz w państwowych elitarnych instytucjach. Wyjeżdżała na stypendia za granicę gdy inni nie marzyli nawet o otrzymaniu paszportu. I jakże miękko i ekskluzywnie wylądowała w PRL-Bis.

Można było, jak się okazuje, być prześladowanym działaczem KOR i w latach 1976-80 pracować w PAN (vide Geremek) albo w roku 1981 wyjechać na stypendium do USA. To dane z Wikipedii których raczej nikt nie kwestionuje (bo do wczoraj jeszcze tam były).

Władze PRL nie zdecydowały się wytoczyć procesu aresztowanym i w związku ze świętem 22 lipca ogłosiły amnestię, która objęła poza członkami KOR, także ostatnich uwięzionych robotników skazanych po czerwcu 1976. Wszyscy wyszli na wolność 23 lipca 1977 r. Teraz mają poprawne życiorysy.

W zapiskach z archiwum są takie cytaty: "Złamana dwukrotnie szczęka, pogotowie na Lindleya".

Którego z dzisiejszych członków elity politycznej dotyczy ten zapis? Obawiam się że żadnego, choć chciałbym się mylić.

Tak, że może towarzysze rewolucjoniści trochę ciszej nad ta trumną w której pochowaliście marzenia Polaków o wolności, o sprawiedliwym, uczciwym państwie, którego zresztą jak mówią luminarze władzy podobno tak naprawdę już nie ma.

To o co wy walczyliście? I dla kogo?

PS. A nie widział ktoś archiwalnych zapisów z Magdalenki? Nie było was tam? Nikt w buty tamtych dokumentów nie schował?


Polub nas na facebooku

Oceń ten artykuł
(11 głosów)



Jeśli chcesz skomentować, ale nie używasz portali społecznościowych, możesz użyć naszego niezależnego systemu komentarzy.
Żeby to było możliwe, należy musisz mieć w naszym portalu zarejestrowane i aktywowane konto użytkownika, a także musisz być zalogowany. Rejestracja trwa chwilę i jest bezpłatna.
Rejestracja w portalu
Logowanie
Ostatnio zmieniany Wtorek, 07 czerwiec 2016 18:16
alexjones.pl NWO Informacje Kto podsowiecił tajne archiwum KOR