Font Size

Czcionka
alexjones.pl NWO Inwigilacja Próbować kształtować opinię publiczną i promować cele polityczne kraju X?
Kategoria: Inwigilacja   Środa, 25 kwiecień 2018 08:10 Autor: Andreas

Próbować kształtować opinię publiczną i promować cele polityczne kraju X?

Kadr z filmu Star Trek Kadr z filmu Star Trek mem interentowy

Próbować kształtować opinię publiczną i promować cele polityczne kraju X? Uwaga, za to w Polsce można mieć postawione zarzuty szpiegostwa i to po dwóch latach siedzenia na dołku. To samo w sobie jest niesamowite, a przedstawiona retoryka po prostu szokuje. Ponieważ sprawa jest wyjątkowo poważna, skoncentrujmy się na oficjalnym komunikacie Prokuratury Krajowej. Poniżej cytujemy komunikat jaki ukazał się 23.04.2018 roku na stronach internetowych Prokuratury Krajowej, fragment najciekawszy pogrubiono:

Mazowiecki Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Warszawie 20 kwietnia 2018 roku skierował do Sądu Okręgowego w Warszawie akt oskarżenia przeciwko Mateuszowi P. Oskarżony to znany politolog, dziennikarz, pracownik naukowy, sekretarz generalny Stowarzyszenia Europejskie Centrum Analiz Geopolitycznych, były poseł na Sejm RP V kadencji, polityk i przewodniczący partii Zmiana.

Współpraca z chińskim i rosyjskim wywiadem

Mateuszowi P. w śledztwie przedstawiono dwa zarzuty.

Pierwszy dotyczy brania udziału od 2009 roku do maja 2016 w działalności rosyjskiego wywiadu cywilnego Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB) i Służby Wywiadu Zagranicznego (SWR), skierowanej przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej. Chodzi o przestępstwo z art. 130 par. 1 kodeksu karnego w zbiegu z art. 18 par. 1 kodeksu karnego w związku z art. 256 par. 1 kodeksu karnego w związku z art. 65 par. 1 kodeksu karnego w związku z art. 49c pkt 3 ustawy z 27 czerwca 1997 roku o partiach politycznych w związku z art. 11 par. 2 kodeksu karnego.

Drugi czyn zarzucony Mateuszowi P. dotyczy brania udziału w okresie od bliżej nieustalonej daty do 23 października 2015 roku w działalności wywiadu Chińskiej Republiki Ludowej, skierowanej przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej. Chodzi o przestępstwo z art. 130 par. 1 kodeksu karnego.

Oskarżony osiągał pokaźne korzyści majątkowe

W toku śledztwa ustalono, że Mateusz P., prowadząc zakrojoną na szeroką skalę działalność oraz wykorzystując swoją pozycję społeczną, zawodową i polityczną oraz kontakty wśród polityków i dziennikarzy krajowych i zagranicznych, oddziaływał na grupy społeczne w Polsce i za granicą. W Polsce i za granicą promował on cele polityczne Federacji Rosyjskiej. Próbując kształtować opinię publiczną poprzez prowokowanie antyukraińskiego nastawienia Polaków i antypolskiego nastawienia Ukraińców, dążył on między innymi do pogłębiania podziałów między Polakami i Ukraińcami i między Polską i Ukrainą.

Działania te oskarżony realizował w powiązaniu z rosyjskimi służbami wywiadowczymi, osiągając z tego tytułu pokaźne korzyści majątkowe.

Śledztwo w tej sprawie zostało wszczęte w lipcu 2015 roku. Wobec oskarżonego stosowany jest środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania.

Dział Prasowy Prokuratura Krajowa” Źródło: [tutaj].

Mamy tutaj potężne zarzuty o współdziałanie – a ściślej branie udziału w działalności wywiadowczej oskarżonego po stronie dwóch globalnych supermocarstw. Proszę zwrócić uwagę, że nie ma żadnego uzasadnienia wobec rzekomych działań na rzecz Chińskiej Republiki Ludowej. Natomiast jest i to obszerne uzasadnienie rzekomych kwalifikacji, które miały być realizowane w powiązaniu z rosyjskimi służbami wywiadowczymi. Nieco wyżej są one wymienione, co więcej wskazano, że oskarżony miał uzyskiwać z tego tytułu pokaźne korzyści majątkowe.

Co to znaczy realizować coś w powiązaniu ze służbami wywiadowczymi cudzego państwa? Podstawą działania wszelkich wywiadów jest przede wszystkim to, że nigdy nie podają się za to, czym są. To bardziej, niż abecadło, takie podstawy, absolutnych podstaw. Jeżeli ktoś wyjmie wobec państwa legitymację dowolnego zagranicznego wywiadu i zaproponuje wam pieniądze za współpracę, to możecie być państwo pewni, że albo macie do czynienia z przebierańcem być może obciążonym psychicznie, albo z autoprowokacją innych struktur. W skrócie chodzi o to, że nawet jeżeli jakikolwiek wywiad, w tym zwłaszcza wywiad tak doświadczony jak rosyjski, chciał werbować sobie kogoś do współdziałania gdziekolwiek, a zwłaszcza w Polsce, to byłoby to robione w taki sposób, żeby wyglądało prędzej na Marsjan lub Starożytnych Rzymian przeniesionych w czasie, niż na… szkoda słów. Mówimy o elementarnej logice działania tego typu struktur.

W tym kontekście w ogóle mówienie o świadomej współpracy z cudzym wywiadem jest trudne. Ponieważ wywiady nie lubią jak ich współpracownicy, są świadomi faktu, że współpracują. Oczywiście, jeżeli ten człowiek robił to świadomie jest godzien największego potępienia. Każdy, komu jest wiadomo o tym, że zwracają się do niego agenci zagranicznego wywiadu, powinien bezzwłocznie poinformować stosowne krajowe służby i postępować zgodnie z ich wytycznymi. Cały myk w naszym prawie polega jednak i na tym, że można być również oskarżonym o działanie bez zamiaru, wystarczy tylko, że było się narzędziem w mechanice działania cudzego wywiadu. To zaś powoduje, że „Proces Kafki” jest standardem w tego typu postępowaniach. 

Przyjrzyjmy się więc szczegółowo podanemu uzasadnieniu, ponieważ być może można w naszym życiu publicznym znaleźć więcej takich osób jak oskarżony? Czytamy tam: „prowadząc zakrojoną na szeroką skalę działalność oraz wykorzystując swoją pozycję społeczną, zawodową i polityczną oraz kontakty wśród polityków i dziennikarzy krajowych i zagranicznych,…”. Mniej więcej to samo można napisać o chyba każdym dziennikarzu i publicyście, który zajmuje się problematyką nie-parówkową. To jest mniej więcej tak jakby oskarżać ludzi o to, że pracują lub udzielają się publicznie (szeroko zakrojona działalność) i mają kontakty z innymi ludźmi, w tym politykami i dziennikarzami! Wniosek, jeżeli działacie państwo publicznie na dużą skalę i macie znajomości wśród polityków i dziennikarzy, to możecie być potencjalnie oskarżeni. 

Grzech oskarżonego miał polegać na tym, że wykorzystując powyższy aparat swoich możliwości: „… oddziaływał na grupy społeczne w Polsce i za granicą.” TO COŚ WIĘCEJ NIŻ KURIOZUM, TO TAK JAKBYŚMY NAPISALI, ŻE: ‚WODA JEST MOKRA” PROSZĘ POKAZAĆ PARAGRAF W KTÓRYM JEST TO ZAKAZANE? Przecież wszystko oddziałuje na wszystko i wszyscy na wszystkich! Każde medium oddziałuje na swoich czytelników, nawet tych którzy się z nim nie zgadzają. Kluby piłkarskie oddziałują na kibiców. Agencje reklamowe oddziałują na całą przestrzeń publiczną wciskając nam serki lub buty lub cokolwiek. Związki Zawodowe oddziałują na grupy społeczne? Zakazać ich działalności! Kościoły i Związki Wyznaniowe – o one, to dopiero oddziałują, w tym co najmniej jeden realnie działa na rzecz pewnego kraju, w którym jest siedziba jego centrali i nikomu to nie przeszkadza. Wymieniać dalej? Kto na kogo oddziałuje? Można tak z 50 stron i byśmy nawet nie liznęli oddziaływań! Szokuje to, że zarzut dotyczy także i rzekomego oddziaływania za granicą Polski. Czy Prokuratura Krajowa nie ma świadomości, że właściwości jej działania kończą się na granicach państwa polskiego? Chyba, że chodzi o działalność w placówkach dyplomatycznych? 

Dalej czytamy, że: „W Polsce i za granicą promował on cele polityczne Federacji Rosyjskiej. (…)”. Hmmmm, to poważna sprawa. Zdaje się że chyba jednak każdy może promować w Polsce cele polityczne kraju X. Wystarczy jedynie mieć własne zdanie na określony temat. Przykładowo, jeżeli uważamy, że importowanie gazu z Kataru – kraju oskarżanego o wspieranie międzynarodowego terroryzmu, jak i z USA w cenach o wiele wyższych, niż dostępny gaz z Rosji, to promujemy cele polityczne Federacji Rosyjskiej? Czy jeżeli uważamy, że zgodnie z prawem Organizacji Narodów Zjednoczonych jedynymi legalnie przebywającymi na terenie Syrii wojskami zagranicznymi są wojska Federacji Rosyjskiej (i innych sojuszników), a wojska innych krajów przebywają tam nielegalnie – okupując ten kraj, to realizujemy cele polityczne Federacji Rosyjskiej? Jeżeli uważamy, że bombardowanie Jugosławii przez NATO było aktem barbarzyństwa i terroryzmu powietrznego, to również realizujemy cele polityczne Federacji Rosyjskiej? Zastanówmy się dlaczego Niemcy importują rosyjski gaz w nieograniczonych ilościach? Czyżby realizowali cele polityczne Federacji Rosyjskiej? Mnożyć przykłady? Kolejne 50 stron nam zejdzie. Natomiast co pan oskarżony robił poza granicami Rzeczypospolitej Polskiej, o ile nie złamał prawa kraju trzeciego – nie powinno nawet interesować Prokuratury Krajowej. 

W końcu dochodzimy do prawdziwego kwiatka, jest to coś tak abstrakcyjnie wręcz niesamowitego, że nie tylko dosłownie mózg staje. Przede wszystkim rodzi się pytanie, czy to napisał jakikolwiek mózg ludzki czy sztuczna inteligencja (inaczej nie można tego napisać)? Jak ktoś w Polsce mógł coś takiego napisać i uczynić z tego zarzut? Jeżeli podpisuje się pod tym Prokuratura, to należy bezwłocznie zadać pytanie o zakres jej władzy? Czytamy tam, że oskarżony rzekomo:„… Próbując kształtować opinię publiczną poprzez prowokowanie antyukraińskiego nastawienia Polaków i antypolskiego nastawienia Ukraińców, dążył on między innymi do pogłębiania podziałów między Polakami i Ukraińcami i między Polską i Ukrainą.” Co to w ogóle znaczy, że prowokuje się antyukraińskie nastawienie Polaków i antypolskie nastawienie Ukraińców? W tym drugim przypadku, to zdanie nie ma sensu, ponieważ w przypadku wielu obywateli Ukrainy, nastawienie antypolskie, ksenofobiczne i pełne nienawiści jest faktem. Dowód: marsze nacjonalistów we Lwowie i innych miastach zachodniej Ukrainy, gdzie wykrzykiwane są hasła antypolskie. Tam nie trzeba niczego pogłębiać, kości Polaków pomordowanych przez ukraińskich nacjonalistów można czasami zobaczyć na wierzchu (są znane takie przypadki).

Jeżeli to są tylko takie zarzuty, a proszę zwrócić uwagę, że z cytatu wynika, że te próby kształtowania opinii publicznej są powiązane z promowaniem celów politycznych Federacji Rosyjskiej. To bardziej niż fenomen, to już jest bardziej niż Kafka. To jest coś tak nadzwyczajnego, że tylko czekajmy, aż Prokuratura zajmie się zaraz innymi działaczami publicznymi. Przecież w naszym kraju działają zupełnie legalnie liczne struktury lansujące interesy niemieckie i amerykańskie. Od ręki można wymienić co najmniej kilkanaście, w tym co najmniej jeden wielki koncern medialny mający chyba wszystkie gazety lokalne i jedną potężną prywatną telewizję, nie wspominając już o innym koncernie medialnym, którego gazetka jest znana ze specyficznego podejścia do prawdy. 

Abstrahując od zarzutów, oczywiście uznając ich spójność – pomimo niespójności, ze względu na autorytet państwa, trzeba się nad tym wszystkim zastanowić od strony skutków. Chodzi o to, jakie skutki rzeczywiste były tej rzekomej działalności pana oskarżonego? 

Jeżeli przypatrzymy się działalności publicystycznej, to albo jest wolność słowa i swoboda wypowiedzi, albo zamordyzm i jedyna słuszność w jedynie świetlanej słuszności? Niech to nam pan Prokurator Krajowy oznajmi jaka jest wykładnia, to On ma władzę może każdego zamknąć w dołku na dwa lata i postawić kosmologiczne zarzuty. 

Pan Mateusz Piskorski w swojej działalności publicystycznej pisał w wielu kwestiach w sposób inny, niż mainstream politologiczny i nawiązujący do polityki w Polsce. Jednak, czy nie ma do tego prawa? Czy nie można się nie zgadzać z ogólnie przyjętym i promowanym mainstreamem? Ktoś słyszał coś o pluraliźmie? To za pluralizm pan Piskorski siedzi w celi? 

W retoryce pana Piskorskiego i partii Zmiana są rzeczy, z którymi można się nie zgodzić. Przykładowo uważamy, że przynależność do NATO jest dla naszego kraju dobra i należy w NATO pozostać i działać na jego wzmocnienie. Podobnie w przypadku Unii Europejskiej, wiele razy o tym pisaliśmy, że to jest bardzo dobre dla naszego kraju. Nie można się jednak zgodzić z sytuacją, w której dla NATO jesteśmy strefą buforową, której nawet nie chcą realnie bronić, a dla Unii Europejskiej jesteśmy półkolonią gospodarczą i dostarczycielem pracowników najemnych. Mamy o tym nie pisać? Krytyka jest niedopuszczalna? Może warto przetłumaczyć to, co o NATO i Unii Europejskiej piszą niektóre poczytne włoskie gazety? Może warto posłuchać pana Władimira Putina jak mówił o wspólnej przestrzeni dobrobytu i bezpieczeństwa od Lizbony do Władywostoku? To już jest promowanie rosyjskich celów politycznych? Nie można myśleć podobnie? Czy to jest zakazane?

Sprawa jest ultra poważna. Człowiek siedzi przez dwa lata na dołku. W końcu Prokuratura wypuszcza akt oskarżenia, którego główne tezy podane do publicznej wiadomości, można uznać za najdelikatniej mówiąc dyskusyjne i co najmniej problematyczne. Szokuje to, że w sprawie został przytoczony wątek ukraiński, jako element aktu oskarżenia. Czy my mamy Ukraińców kochać? Mamy milczeć o mordach na Polakach? O zdradzie państwowej Ukraińców wobec II RP? Może też o tym, jak niszczą dzisiaj polskie zabytki – zabytki wspólnej historii? Jeżeli ktoś mówi, że budowanie narracji państwowej na Banderze, to mniej więcej tak, jakby Niemcy budowali swoją na Hitlerze – to jest przestępstwo? Przecież można się pod tymi słowami podpisać obiema rękami. Na zakończenie może mamy milczeć na temat faktu, że Ukraińcy zabierają pracę Polakom a ich firmy korzystają na uprzywilejowaniu handlu z UE, kosztem polskich firm i producentów rolnych? Naprawdę mamy żyć w zakłamaniu i godzić się na retorykę głupoty, hańby, skundlenia i poniżenia? Nie wolno nam mówić, tego co myślimy? Kwestię wojny domowej na Ukrainie już odpuszczamy, chociaż to jest oczywiście osobny problem przekłamań i kreowania fikcji na użytek tamtejszej propagandy.

Czy rzeczywiście oddziaływanie pana Piskorskiego było takie znaczące? Zdaje się jeszcze nie ma obowiązku rozpoczynania dnia od lektury jego bloga? Komuś wyjątkowo nie podobało się to, że wygłaszał opinię. Bo do opinii odnosi się ujawniona argumentacja. Oczywiście nie znając w pełni aktu oskarżenia, nie można niczego przesądzić. Dlatego proszę być odpowiedzialnym w komentarzach. 

Proszę zwrócić uwagę na fakt, że okres o jakim jest mowa, który dotyczy rzekomej współpracy sięga okresu, kiedy partia z której ramienia pan Piskorski był w Sejmie była w koalicji rządowej wiadomo z kim. Poza tym pan Piskorski wiele razy powiedział kilka sugestii za dużo, jeżeli chodzi o kwestię śmierci ś.p. pana Andrzeja Leppera. Nie trzeba chyba pisać nikomu, na kogo pan Lepper mógł mieć rzekome kwity? Więcej już nie napiszemy, żeby nie było że napisaliśmy za dużo, albo że wpływamy na jakieś grupy lub lansujemy czyjkolwiek punkt widzenia, czy też interesy obcego państwa.

Zakończymy więc apelem, jeżeli ktokolwiek z państwa podejrzewa, że może mieć jakąkolwiek styczność z jakąkolwiek formą zagranicznego wywiadu, niech bezwłocznie zgłosi się do stosownych organów Rzeczypospolitej Polskiej i zachowa się w pełni lojalnie wobec naszego państwa. Zwłaszcza osoby uczestniczące w każdych zagranicznych targach, sympozjach – tam się kręci wielu szpiegów. Żarty się skończyły, państwo wstało z kolan i jest na poważnie. Każde inne zachowanie się, może być inaczej interpretowane. Proszę o tym pamiętać, możecie próbować kształtować opinię publiczną i promować cele polityczne kraju X!

W tym wszystkim powstaje jednak pytanie, właśnie na kanwie tego wątku ukraińskiego. Otóż, wypada zupełnie jawnie zapytać, czyje interesy reprezentuje Prokuratura Krajowa Rzeczypospolitej Polskiej? Rządu w Warszawie? Czy może już jawnie oligarchicznych władz w Kijowie? Jest czymś niesamowitym, że Prokuratura ośmiela się ograniczać wolność słowa obywateli!



Źródło: Obserwator Polityczny


Polub nas na facebooku

Oceń ten artykuł
(2 głosów)



Ostatnio zmieniany Środa, 25 kwiecień 2018 09:07
alexjones.pl NWO Inwigilacja Próbować kształtować opinię publiczną i promować cele polityczne kraju X?