Font Size

Czcionka
alexjones.pl NWO Inwigilacja Do czego może się przydać procedura "Prezydenckiego Alertu" w USA? I czy tylko w USA?
Kategoria: Inwigilacja   Piątek, 05 październik 2018 09:47 Napisał

Do czego może się przydać procedura "Prezydenckiego Alertu" w USA? I czy tylko w USA?

Do czego może się przydać procedura "Prezydenckiego Alertu" w USA? I czy tylko w USA? Tinh tế Photo/Flickr/Public Domain

We wtorek 2 października miliony Amerykanów otrzymały na swoje telefony "Alert Prezydencki", który informował, że to test alarmowego oprogramowania na wypadek wojny albo klęski żywiołowej i oczywiście nie należy na niego reagować. Tego typu oprogramowanie jest wprowadzane na całym świecie, oczywiście w trosce o obywateli. Od pewnego czasu także w Polsce otrzymujemy ostrzeżenia przed złamaniem pogody rozsyłane regionalnie na nasze telefony komórkowe.

Ponownie namieszał w naszych głowach John McAfee, twórca oprogramowania antywirusowego, były kandydat na Prezydenta USA, znany ekscentryczny milioner. John McAfee napisał, że zastosowane oprogramowanie odwołuje się do zainstalowanego w naszych telefonach chipu E911. Ten chip daje możliwość przejęcia pełnej kontroli nad telefonem, włączywszy w to mikrofon i kamerę. Hm...

    The "Presidential alerts": they are capable of accessing the E911 chip in your phones – giving them full access to your location, microphone, camera and every function of your phone. This not a rant, this is from me, still one of the leading cybersecurity experts. Wake up people!

    — John McAfee (@officialmcafee) October 3, 2018


Media próbowały zweryfikować oświadczenie McAfee'ego - jak dotąd żadne go nie podważyło. Przywołano artykuły z przed lat, które potwierdzają tezę ekscentrycznego milionera. Wired w 1998 roku napisał, że system alertów telefonicznych ma możliwość ustalenia lokalizacji każdej z osób z telefonem. W zasadzie to nie nowina, aczkolwiek nie chodziło o dostęp do logów przekaźników telefonii, lecz raczej o bezpośrednie namierzenie przez GPS. Obawy co do ochrony prywatności w kontekście "alertów" zgłosił także  James Dempsey, doradca w Center for Democracy and Technology. Potwierdził on powszechnie znane już obawy, że telefon komórkowy stał się naszą "elektryczną obrożą" taką, jaką zakłada się na kostkę skazanym na ciągły monitoring.

Zabawnej wypowiedzi dopuścił się rządowy "specjalista" od bezpieczeństwa Bruce Schneier. Sugestie McAffee'ego nazwał "idiotycznymi". Najlepsze było uzasadnienie jego opinii: "nawet nie mam pojęcia, czym jest ten chip E911". No nic dodać, nic ująć, tylko być rządowym "specjalistą".

Andreas


Za: www.washingtonpost.com, https://theantimedia.com/, inne źródła z sieci

Źródło: AlexJones.pl


Polub nas na facebooku

Oceń ten artykuł
(8 głosów)



Ostatnio zmieniany Piątek, 05 październik 2018 09:53
alexjones.pl NWO Inwigilacja Do czego może się przydać procedura "Prezydenckiego Alertu" w USA? I czy tylko w USA?