Font Size

Czcionka
alexjones.pl NWO Kartel farmaceutyczny Hochsztaplerka grypowa. Z cyklu: „P - 263, państwo istnieje formalnie”. dr J. Jaśkowski
Kategoria: Kartel farmaceutyczny   Czwartek, 22 luty 2018 12:00 Napisał

Hochsztaplerka grypowa. Z cyklu: „P - 263, państwo istnieje formalnie”. dr J. Jaśkowski

Dr. Jerzy Jaśkowski Dr. Jerzy Jaśkowski

Rządzenie ludźmi jest najbardziej dochodowym interesem na świecie.
 
Pamiętaj: Leczenie jest zawsze sprawą indywidualną chorego.
Ustawy medyczne służą handlarzom i spec-służbom w celu lepszego zniewolenia człowieka [politycznego/ekonomicznego].


Jak już na pewno powszechnie wiadomo, Polska jest krajem należącym do kogoś z zachodu. Podał to nie kto inny, tylko najlepiej poinformowana osoba, czyli p. Premier Morawiecki. Nie podał nic szczególnego, ponieważ już dwa lata wcześniej to samo prawie powiedział p. Minister Spraw Wewnętrznych, czyli szef służb specjalnych. Wiadomo, kto jak kto, ale służby wiedza co robią. Wg p. Ministra jesteśmy państwem tylko pozornie, formalnie.

Jest bezspornym faktem, że mieszkańcy terenów jeszcze pomiędzy Odrą i Bugiem zaakceptowali tą sytuację. Przykłady? Proszę bardzo, pierwszy lepszy.

Pomimo, że wiadomo, jak banki oszukują i okradają ludność, vide sprawa Grecji, Cypru, czy Islandii, nadal zdecydowana większość ludności trzyma pieniądze w bankach. Wartością złotówki rządzi Rada Polityki Pieniężnej, twór całkowicie wyimaginowany, nie wyłoniony w  wyborach powszechnych.

Oto jeden ze sposobów okradania w majestacie utworzonych przepisów. Za czasów tzw. „komuny” dolar kosztował 100 złotych, ale w Polsce można było kupić piwo za 2-4 złote. W USA piwo kosztowało 2-4 dolary. Polak zarabiał 2-3 tys. złotych, mieszkaniec Ameryki 2-3 tys. dolarów. Czyli siła nabywcza była podobna. Dlaczego więc sprzedawano polski węgiel za 12 dolarów, a Polak musiał kupować za 300 - 400 złotych tonę węgla? Przecież za piwo płacili tyle samo. Czyli cudzoziemiec dostawał tonę węgla za 3-4 piwa, a Polak musiał za własny węgiel płacić równowartością 100 piw. I tak nas wyzyskiwano przez ponad 50 lat, czyli co najmniej dwa pokolenia. Tubylczemu ludkowi tłumaczono to naiwnie, ale skutecznie, że 12 dolarów to 1200 złotych, a wiec 4 razy drożej, aniżeli w Kraju i to się opłaca.

Pytanie: komu?

Inny przykład.

Polak zezwala, aby karty jego historii choroby, czyli najważniejsze dokumenty i najbardziej tajne, znajdowały się w jakiś tam ośrodkach. Na jakiej podstawie? Przecież to są ściśle tajne dane, które każdy powinien mieć u siebie. W chwili obecnej to nawet przeciętny obywatel musi obywać się wiedzą, co się dzieje i kto ma dostęp do jego najbardziej tajnych dokumentów.

Jest zrozumiałe, że Państwo musi posiadać dane dotyczące np. liczby chorych na choroby zakaźne, nowotwory itd. Ale dotyczy to liczby statystycznej, a nie nazwiska imienia i adresu chorego. To - przysłowiowy guzik powinno obchodzić urzędnika.

Oczywiście w PRL- u tajne służby chciały mieć haka na obywateli, szczególnie tych niepoprawnych politycznie. Obecnie podobno mamy wolne państwo, w dodatku demokratyczne, ale pod względem trzymania za „mordę” nic się nie zmienia. Służby nadal chcą dostępu do tych zdrowotnych tajemnic. Sam musisz sobie odpowiedzieć, Dobry Człeku, dlaczego?

Celem jest także nakładanie dodatkowych podatków.

W ostatnim okresie wszelkiej maści czasopisma, należące w praktyce od 2011 roku do jednego wydawcy, straszą grypą. Och, czego to oni nie wymyślają, aby dobrze sprzedawać swoje preparaty. Musimy pamiętać, że wszelkiej maści koncerny farmaceutyczne są zgromadzone w City of London Corporations, państwie najbardziej poważnym na świecie, ponieważ posiadającym ponad 97 % całego światowego bogactwa. W tej skali dopiero możesz dobry człeku ocenić, co znaczy te pozostałe 195 państewek.

Musisz także stale pamiętać: „ KTO PŁACI, TEN WYMAGA”.

Celem państwa jest zbieranie podatków. Przypomnę, że tzw. „Bunt herbaciany”  w 1776 roku, uznawany za początek powstania USA, nastąpił z powodu podniesienia podatku z 3 % do 7 %. Taki mały podatek płacili ludzie w tamtych czasach. W Polsce już zły Hitler podniósł podatki do 33 %, a po 1945 roku dobrzy Sowieci podnieśli do 50%. Obecnie, wszelkie opłaty na rzecz rządu warszawskiego, jak twierdzi p. G. Braun, sięgają już ok. 80%.

W jaki więc sposób można jeszcze bardziej okradać społeczeństwo?

W bardzo prosty sposób. Wystarczy stworzyć wyimaginowane choroby i tak postraszyć ludzi, aby sami musieli kupować preparaty, zwane lekarstwami. W celu ułatwienia sobie handlu zmieniono nazwę części tych preparatów z lekarstw na odżywki, czy suplementy. Biedny ludek, zamieszkujący tereny jeszcze pomiędzy Odrą i Bugiem, nie zdaje sobie sprawy, że jedne i drugie preparaty są produkowane przez te same koncerny farmaceutyczne, tylko POD ZMIENIONĄ NAZWĄ, poprzez tzw. spółki - córki.

Stworzenie pojęcia -suplementy- miało na celu ominięcie uciążliwych procedur badań leków. Suplement można sprzedawać bez żadnych badań, ani nawet wiedzy, co zawiera i czy to coś, znajdujące się w suplemencie, wchłania się do organizmu, czy też nie. Czy to coś odkłada się w organizmie i powoduje stan zapalny, czy też nie. Przyczepienie łatki - suplement - po prostu ułatwia handelek, wart wiele miliardów dolarów. Oto cała tajemnica suplementów.

W tym celu potworzono dziesiątki stron internetowych, zachęcających do zakupu suplementów, pod pretekstem tzw. zdrowej żywności. Problem polega na tym, że brak jakichkolwiek badań potwierdzających ten fakt. Nie mamy zielonego pojęcia, czy te suplementy zawierają np. pestycydy i w jakiej ilości? O niektórych takich stronach już pisałem: „Mama Pediatra”, „Zdrowe Żywienie”, „Pod mikroskopem”, „Poczta Zdrowia”. Każda z tych stron zawiera garść prawdy i morze dezinformacji. Przykładowo, ostatnio „Poczta Zdrowia” zaczęła reklamować GLUTEN, to znaczy jak się uwolnić od glutenu. Gdyby to była informacja podana w latach 70. ubiegłego wieku, to można by to zrozumieć. Obecnie wiadomo ponad wszelką wątpliwość, że nic takiego, jak uczulenie na gluten nie istnieje. Jest to po prostu PRZEWLEKŁE ZATRUCIE GLIFOSATEM, SPRZEDAWANYM LEGALNIE W POLSCE POD NAZWĄ  „RANDAPU”.

I proszę zauważyć, społeczeństwo musi utrzymywać masę tzw. państwowych instytucji w rodzaju Ministerstwa, nie wiadomo dlaczego, zwanego Zdrowia, Głównego Inspektora Sanitarnego - obecnie znanego głównie z handlu szczepionkami, Inspekcje handlowe itd. Ale nigdzie nie znajdziesz owoców ich pracy w postaci wyników skażenia pestycydami, czy herbicydami produktów żywnościowych.

Nawet Najwyższa Izba Kontroli, która po 60 latach się obudziła, nagania do zwiększenia ilości szczepień. Proszę zauważyć, NIK został powołany do kontroli ustaw sejmowych. Ustawa z 1964 roku zmuszała do monitorowania powikłań poszczepiennych. NIK miał sprawdzać, czy personel medyczny, sanepidy zgłaszają takowe. Nie ma żadnego Raportu NIK o przestrzeganiu tej ustawy! Widać od razu czyje interesy są chronione w tym państewku należącym do City, jak powiedział to wyraźnie i bez ogródek p. Premier Morawiecki.

O tym, jak łatwo Ciebie, Dobry Człeku oszukać, najlepiej świadczą proste przykłady. Przy pomocy usłużnych trolli, czyli mądrych inaczej, wmówiono ludności, że zęby należy myć pastami, co najmniej kilka razy w ciągu dnia. Dodatkowo stomatolodzy dobrze tresowani na kursach propagandowych, zwanych konferencjami medycznymi, najczęściej zalecają te najdroższe pasty.
Nie jest to tresowanie Biologicznych Robotów takie trudne w państwowym, powszechnym, „bezpłatnym” nauczaniu. Stąd wprowadzanie do medycyny tzw. procedur, aby żaden medyk nie mógł myśleć samodzielnie, a posłusznie wypełniał polecenia. Tak jak tego się oczekuje od ROBOTA, w tym przypadku Biologicznego.

Żaden z tych agitatorów stomatologicznych nie przeprowadził prac udowodniających, że stosowanie past do zębów ma jakiekolwiek znaczenie. Jednocześnie z uporem wartym lepszej sprawy, nie chcą informować pacjentów, że mycie zębów samą szczoteczką jest bardziej skuteczne, aniżeli mycie jakąkolwiek pastą, sprzedawaną w sklepach.

Mało tego. Sprzedawane pasty zawierają środki rakotwórcze i neurotoksyny np. fluorki. Pasty do zębów, jest to po prostu doskonały sposób okradania mniej wartościowej ludności tubylczej przez koncerny. Wystarczyło wmówić tej ludności, że robią to dla własnego zdrowia i sami będą płacić podatek dodatkowy. Wystarczyło odpowiednio wytresować armię stomatologów.

W związku z faktem nagłego promowania przez Polskie Towarzystwo Stomatologiczne pasty Colgate na początku lat 90., po tzw. przemianach [Przypomnę, że tą ustawkę, zwaną Okrągłym Stołem, przygotowywało WSI, ostatni generał szkolony w Moskwie p. gen Dukaczewski opuścił stanowisko szefa dopiero w 2006 - tym roku, czyli miał czas wszystko doskonale ustawić, co widzimy obecnie], wystosowaliśmy list do Polskiego Towarzystwa Stomatologicznego dlaczego, jako Towarzystwo naukowe, zajmują się reklamą akurat pasty Colgate. Pomimo minięcia 20 lat nie otrzymaliśmy odpowiedzi. Nie otrzymaliśmy także odpowiedzi, jakiej wysokości „dofinansowania” otrzymuje ta grupa naukowa. Trudno bowiem sobie wyobrazić, aby reklamą past do zębów zajmowali się za darmo, po godzinach pracy.

Otóż, nie da się ukryć, że pasty do zębów to doskonały interes. Proszę sobie tylko pomnożyć te 30 milionów obywateli  przez te 8 - 10 złotych miesięcznie. A od tego jest przecież VAT zwany łapówką dla urzędników.

Po zasygnalizowaniu aspektu finansowego przejdźmy do meritum, czyli odpowiedzi na podstawowe pytanie: jaki ma sens medyczny stosowanie past do zębów?

Otóż, nie tylko nie ma sensu, ale jest szkodliwe. Naukowcy z Amsterdamu opublikowali pracę podsumowującą badania dotyczące analizy stosowania past do zębów. Wynikiem końcowym było badanie usuwania i zmniejszania się płytki nazębnej. Badania zostały opublikowane w Journal od Clinical Peridontology, czyli jak najbardziej zawodowym czasopiśmie. Autorzy przeanalizowani 10 prac dotyczących skuteczności usuwania płytki nazębnej. Okazało się, że wystarczy sama szczoteczka do zębów. Czyszczenie zębów samą szczoteczką, bez żadnej pasty, powoduje usunięcie 50.3 % płytki nazębnej. Mycie zębów z pastą powoduje usuwanie tylko 49.2 %. I najważniejsze - mycie samą wodą i szczoteczką nie uszkadza flory bakteryjnej odpowiedzialnej za stan higieniczny jamy ustnej.

 
Amerykańska Agencja Rządowa FDA podjęła w tym roku decyzję o zakazie produkcji aż 19 aktywnych składników, zawartych w tzw. mydłach antybakteryjnych i pastach. Jak twierdzi dyr. Centrum FDA ds. Badań i Oceny p. Janet Woodcock:

„W rzeczywistości dane wskazują, że antybakteryjne składniki mogą wyrządzić więcej szkody, aniżeli pożytku”.

Pomimo tych dowodów, zarówno MZ jak i Główny Inspektor Sanitarny, dopuścili po 1989 roku te produkty na polski rynek. Mało tego, był nacisk na zakup tych środków przez szpitale itd.

Te zakazane substancje chemiczne to:
• Cloflucarbon
• Fluorosanal,
• Heksachlorofen,
• heksylrezorcynol,
• amonowy siarczan estru poliksylenowego sorbitanu,
• kompleks jodu,
• Nonylphenoxypol ethylenoksy ethanoliodyne,
• Kompleks Poloksamer jodu,
• Powidon jodu,
• Kompleks jodu Chlorek udecoylium,
• chlorek merylobenzetionowy,Fenol,
• Amyltricresols,
• oxychlorosenian sodu,
• Tribromsalan,
• Triclocarban,
• Triclosan,
• Barwniki triplowe.

Jednym z głównych składników tych mydeł jest Triclosan. Znajduje się w ok. 40 % sprzedawanych mydeł antybakteryjnych. Co powoduje u człowieka Tticlosan? Okazuje się, że szczególnie u dzieci, może powodować zaburzenia hormonalne oraz lekooporność bakterii.

Także żadne z tzw. naukowych Towarzystw medycznych, nie reaguje na wpuszczenie tych trucizn na rynek polski. Przykładowo, przynajmniej jedna z past do zębów Colgate Total, zwiera te związki chemiczne. Czy kiedykolwiek jakikolwiek dentysta Ciebie, Sz. Człeku, o tym ostrzegał?

Ten zakaz został wprowadzony w roku 2017. Rok się skończył. Czy jakakolwiek polskojęzyczna gazeta niemieckich właścicieli, pod amerykańskim zarządem, ostrzegała o tym fakcie? A  działanie np. Triclosanu, jest podobne do antybiotyków i już u 7% bakterii Listeria wyhodowanych z produktów spożywczych, stwierdzono odporność na ten środek. Dr Allison Aiello, epidemiolog z Uniwersytetu w Północnej Karolinie stwierdził, że np. Triclosan, nie tylko wywołuje odporność na bakterie, zaburzenia hormonalne przede wszystkim u dzieci, ale może być przyczyną alergii u ludzi i może być związany z niektórymi postaciami raka. Triclosan podczas rozpadu przechodzi w rakotwórcze bez wątpienia dioksyny!

Jak sam wiesz Dobry Człeku, o tym w Polsce mówić nie wolno. Pomimo posiadanej wiedzy, od co najmniej 40 lat o tych skutkach zdrowotnych, państwowe instytucje skrzętnie chowały te informacje do szuflady. Interes ponad wszystko.

Tak więc, jeżeli chorujesz potem na stany zapalne jamy ustnej, rozmaitego rodzaju afty, to wiedz, że to tylko i wyłącznie Twoja wina, ponieważ sam sobie te środki kupujesz.

Czyli, są to efekty trwałe tzw. rewolucji francuskiej 1789 r. opłaconej i zaplanowanej przez Anglików. Zrzucono Pana Boga z ołtarza, a na to miejsce postawiono tzw. rozum ludzki. A ten był tresowany wg cywilizacji azjatyckich: zysk za wszelką cenę.

A przecież, jeżeli  po myciu pastami do zębów wzrastają choroby przyzębia, to tym lepiej dla „nas”. Obrót rośnie. Przecież musisz gdzieś te choroby przyzębia leczyć. Czyli mógłbyś sobie czyścić zęby samą szczoteczką, dbając o higienę jamy ustnej, ale zmuszają ciebie, poprzez odpowiednią tresurę i procedury, do kupowania byle czego, bylebyś płacił.

Zupełnie podobnie wygląda szeroko nagłaśniana przez polskojęzyczne mass media głównego nurtu dezinformacji, niemieckich właścicieli, pod amerykańskim zarządem do 2099 roku, sprawa „epidemii grypy”.  Media te nasi Ojcowie nazywali gadzinówkami, a ich dzieci biją się o posadę w takiej gadzinówce.

Poniżej przedstawię streszczenie RAPORTU najważniejszej obecnie organizacji medycznej zwanej Cochrane.org opublikowanego 12 lutego 2018r. Naukowcy Cochrane poddli analizie 52 badania, obejmujące ponad 80 000 chorych. Już na wstępie okazało się, że 75% tych badań nie nadaje się do dalszej analizy z powodu błędów merytorycznych. Tylko 15% można było dalej analizować.
Wniosek jest jednoznaczny:
 
SZCZEPIENIE PRZECIWKO GRYPIE NIE MA ŻADNEGO SENSU. TRZEBA BY ZASZCZEPIĆ AŻ 71 OSÓB, ABY EWENTUALNIE UNIKNĄĆ JEDNEGO ZACHOROWANIA.

Szczepienia mają  niewielki, lub żaden wpływ na hospitalizację, lub liczbę utraconych dni roboczych. Jest ponad 200 wirusów odpowiedzialnych za zespół kliniczny, zwany grypą, lub przeziębieniem. Bez badań wirusologicznych nie sposób odróżnić w praktyce, co spowodowało daną chorobę.

Ewentualnie można przyjąć, że szczepionka jest korzystna dla 1% szczepionych, czyli w praktyce szczepionka to MNIEJ NIŻ ZERO  w zapobieganiu chorobie. Szczepionki natomiast zwiększają ryzyko wystąpienia powikłań, takich chociażby, jak narkolepsja, czyli trwałe lub długotrwałe uszkodzenie Centralnego systemu Nerwowego.

A choroby typu grypa i grypopodobne doskonale można leczyć za pomocą węgla medycznego w sposób opisywany przeze mnie wielokrotnie.
https://wolna-polska.pl/wiadomosci/dr-jerzy-jaskowski-jesien-sie-zbliza-dealerzy-grypy-ruszaja-do-boju-2016-08
 http://biotalerz.pl/dr-jerzy-jaskowski-znachorzy-akcji-grypa/
http://biotalerz.pl/dr-jerzy-jaskowski-znachorzy-akcji-grypa/
http://educodomi.blog.pl/ksiazki-dr-jj/
http://www.polishclub.org/2017/02/03/dr-jerzy-jaskowski-medycyna-strachu-grypa-zysku/
http://zdrowiezroslin.blogspot.com/2016/10/grypa-artyku-wywiad-z-dr-j-jaskowskim.html
jaśkowski witamina d

Gda. 15.II.2018 r.


Polub nas na facebooku

Oceń ten artykuł
(17 głosów)



Artykuły powiązane

Ostatnio zmieniany Czwartek, 22 luty 2018 16:20
alexjones.pl NWO Kartel farmaceutyczny Hochsztaplerka grypowa. Z cyklu: „P - 263, państwo istnieje formalnie”. dr J. Jaśkowski