Font Size

Czcionka
alexjones.pl NWO Kartel farmaceutyczny Rodaku nie daj się ogłupiać - uszkodzenia szczepionkowe
Kategoria: Kartel farmaceutyczny   Wtorek, 29 wrzesień 2015 12:29 Autor:

Rodaku nie daj się ogłupiać - uszkodzenia szczepionkowe

Rodaku nie daj się ogłupiać - uszkodzenia szczepionkowe foto: Wikimedia Commons/CC

Śledząc jako nauczyciel akademicki stałe obniżanie poziomu edukacji kolejnych roczników młodzieży, spowodowane celowo przez Ministerstwo, nie wiadomo dlaczego nazywane Oświaty, dochodzę do smutnego wniosku, że jest to likwidacja Narodu w sposób bezkrwawy, czyli znacznie tańszy. Odbywa się to za całkowitym przyzwoleniem tzw. warstw szlacheckich, czyli elit intelektualnych.

Nie są mi znane żadne protesty wyższych uczelni z powodu redukcji zarówno liczby godzin nauczania, jak i zmiany tematów, sprowadzającej się do likwidacji pewnych tematów, przedmiotów.

Typowym przykładem działań negatywnych, jest manipulacja faktami historycznymi. Nawet wydarzenia, które miały miejsce przed 100, czy 200 laty, nadal w Polsce są nie tylko marginalizowane, ale wręcz podawane w sposób zakłamany.

Takim tematem jest tzw. Rewolucja Francuska 1798 roku i pierwsze masowe mordowanie ludzi, bez względu na wiek, czy płeć, a tylko i wyłącznie z racji zamieszkania na pewnym terytorium - Wandea, Bretania - le populicide. Mordy Dyrektoriatu według obecnych kryteriów norymberskich noszą wszelkie cechy holokaustu. Dodatkowo potwierdza ten fakt manipulacja pamięcią tej zagłady - la memoricide.

 

W Polsce o tej „rewolucji”, czyli mordach, mówi się pozytywnie. Ale te same „rewolucje” występowały w Polsce - Rzezie galicyjskie 1846, a potem w 1917-20 na Kresach oraz w 1943-45 na WOŁYNIU. I podobnie jak we Francji, mądrzy inaczej tak manipulowali pamięcią narodową, że albo w ogóle starali się wymazać dany fakt albo przedstawiali te mordy jako słuszny gniew ludu.

 

Przypomnijmy wiec fragment Rzezi Wandei.

Tzw. Wojna Domowa, czyli bunt ludności Wandei, był zgodny z prawem. Przypomnę: Uchwalona w 1793 roku Deklaracja Praw Człowieka i Obywatela mówiła: „Gdy rząd gwałci prawa ludu, powstanie stanowi - dla całego ludu i każdej jego części - najświętsze prawo i najbardziej niezbywalny obowiązek”

 

Nie jest to nic nowego, ponieważ już około 500 lat wcześniej zasady takie sformułował św.Tomasz z Akwinu.

Te same zasady dotyczyły na przykład strajków w 1956 roku, w 1970, czy 1980 roku w Polsce. Niestety, podobnie jak wcześniej we Francji, czy Austrii, sprawcy tych zbrodni, strzelania do ludności cywilnej, nigdy nie ponieśli żadnej kary.

Podobnie jak w Wandei, w Polsce zaczęto systematycznie „likwidować” pamięć zbiorową o tych wydarzeniach, przedstawiając je w zupełnie innym świetle.

Jak wyglądały mordy w Wandei, przypomnę na podstawie książki pt: „Czarna księga Rewolucji Francuskiej”, Dębogóra 2015. Wojna w Wandei trwała od marca do grudnia 1793 roku. Potem, przez ponad rok, trwało bezkarne mordowanie ludności Wandei. Właściwie działania wojenne zakończyły się po przegranej przez Wandejczyków bitwie pod Savenay, 21 grudnia 1793 roku. Następnie zaczęło się mordowanie ludności i palenie wsi.

 

Poniżej przytoczę fragment pisma gen. Westermanna do Dyrektoriatu:

„Obywatele republikanie, nie ma Wandei, padła pod ciosami naszej wolnej szabli, wraz ze swymi kobietami i dziećmi. Właśnie ją pogrzebałem w błotach i lasach Savenay. Wypełniając rozkazy, które od was otrzymałem, zmiażdżyłem dzieci kopytami naszych koni i pozabijałem kobiety, choćby po to, by nie rodziły więcej bandytów. Nie mam sobie do wyrzucenia wzięcia nawet jednego jeńca, wszystkich zabiliśmy... Wszędzie na drogach leżą trupy. Jest ich tyle, że w wielu miejscach można układać piramidy. W Sevenay strzelaliśmy bez przerwy, bo co jakiś czas przychodzili bandyci, żeby się poddać. Nie bierzemy jeńców, bo trzeba by ich karmić, a litość nie jest cnotą rewolucji.”

 

Skąd my to znamy? I to robili rzekomo kulturalni Francuzi, podobnie postępowali równie kulturalni Austriacy w 1846 roku, płacąc za zabitego szlachcica 10, a za żywego tylko 5 talarów. Nie wspomnę o mordach po 1944 roku, kiedy to przybyła armia sowiecka i dla pewności, z oszczędności, mordowała Powstańców Lwowskich 1944, nożami podrzynając gardła [vide mordy w Turzy 3000 ludzi, z kobietami włącznie].

Plan wymordowania Wandei zapadł 4 kwietnia 1793 roku. Minister Barere osobiście zaproponował plan totalnego wyniszczenia Wandei ze względów militarnych. Dnia 1 sierpnia Konwent uchwalił wyniszczenie Wandei: puszcze, lasy i zagajniki, podobnie jak zboża, miały być wycięte, bydło, trzoda i grunty rolne skonfiskowane.

 

Dnia 1 października 1793 roku Konwent uchwalił ustawę o eksterminacji: „ Żołnierze Wolności, należy do końca października przeprowadzić eksterminację bandytów z Wandei...”

„Wandea - krzyczał Turreau, głównodowodzący Armią Zachodu - musi stać się narodowym cmentarzem, przede wszystkim należy eliminować kobiety - rozrodczą glebę i dzieci, bo stają się przyszłymi buntownikami”.

 

Skoro Wandejczycy nie powinni się rozmnażać, sięgano po makabryczną symbolikę, z odciętych męskich genitaliów robiono kolczyki przypinając je do pasa, jako trofeum. Biada temu, kto chronił te wilczyce i wilczęta. Doświadczył tego kat Lamberty, aresztowany i skazany na śmierć za ukrywanie przed topieniem kilku dzieciaków. Burmistrz Mariteau pisze: „Zaczął się horror gen. Amey ruszył ze swoją kolumną i spalił wszystkie gospodarstwa od La Rochelle do Herbiers. W promieniu 3 mil kolumna niczego nie oszczędziła: mężczyźni, kobiety, a nawet niemowlęta i kobiety w ciąży. Wszystkich pozabijali. […] Siano palono w stodołach, zboża w spichlerzach, zwierzęta w oborach, a do biednych chłopów strzelano dlatego, że próbowali ratować swoje krowy. Strzelano salwami zabijając nawet uciekające zwierzęta.”

A my się dziwimy, że takie rzeczy działy się w Rosji po 1917 roku.

„Masowe topienia miały dłuższy przebieg; upychano ludzki załadunek na statek z przygotowanymi otworami, które wybijano siekierami, gdy był już pełen; woda wlewała się ze wszystkich stron, w ciągu kilku chwil statek nabierał wody i więźniowie topili się; tych którzy przeżyli natychmiast dobijano... Aby zagłuszyć krzyki topionych, wykonawcy starali się bardzo głośno śpiewać...

 

Wailluy, świadek jednego z masowych topień, dokładnie zrelacjonował to co widział:

„Dwie krypy pełne ludzi stanęły w miejscowości Le Praire aux Dues. Tam z moimi towarzyszami obejrzeliśmy najokropniejszą rzecz, jaką można sobie wyobrazić: ponad 800 osób wszelkiego wieku i obojga płci, nieludzko potopionych i porąbanych na kawałki. Słuchałem Fouqueta i jego przybocznych, jak mieli pretensje do swoich ludzi, że nie potrafią dobrze ciąć szablami i że sami im pokażą, jak trzeba to robić. Krypy nie chciały iść dość szybko na dno, więc zaczęli strzelać do tych, których jeszcze było widać. Straszny krzyk tych nieszczęśników jeszcze bardziej rozjuszył oprawców. Widziałem, jak wszystkich tych potopionych tej nocy rozebrano zawczasu do naga. Na próżno kobiety wołały żeby zostawić im koszule, wszystkiego im odmawiano i tak ginęły. Ci ludożercy zabierali im ubrania, ozdoby i pieniądze i sprzedawali to następnego dnia temu, kto lepiej zapłacił.” To samo pokazuje film przedstawiający działania NKWD sto lat poźniej.

 

Przedstawiciele Konwentu, w trosce o oszczędności [koszt topionej barki wynosił 200 liwrów] próbowali duszenia w statkach hermetycznie zamkniętych. Musieli jednak się z tego wycofać po interwencji władz miejskich. Powód: „Rzężenie umierających denerwuje ludzi mieszkających nad rzeką”.

 

W podobny sposób mordowano 100 lat później, w latach 1917-19. Właśnie poprzez zatopienie zamordowano ponad 5500 żołnierzy Polskiej Dywizji Syberyjskiej, sprzedanej przez Czechów za część złota Romanowych Czerwonym. Czesi po 1923 roku otworzyli sobie za to złoto dobrze prosperujące banki. Dziwnym trafem, w Polsce o tym pisać nie wolno. Podobnie zamordowano ponad 7000 więźniów Ostaszkowa w 1940 roku [Zbrodnia na Morzu Białym 1940]. W podobny sposób, jeszcze w 1946 roku, mordowano portowców i stoczniowców na Zatoce Gdańskiej. Nigdy, w żadnym przypadku, wykonawców nie pociągnięto do odpowiedzialności, nawet symbolicznej. Nie umieszczono tych faktów w podręcznikach szkolnych, w rzekomo wolnej Polsce.

 

Inny opis:

„Okrwawione ciała dzieci noszono jako trofea, wbite na bagnety karabinów. Dziewczynę z la Chapelle oprawcy najpierw zgwałcili, potem powiesili na drzewie. Nogi przywiązali do oddzielnych gałęzi, rozciągając je jak tylko się dało. Wiszącą w tej pozycji, rozcięli szablami aż do głowy...”

Podobne sceny opisywał pastor Amii Amerykańskiej, który wjechał do Noebrandenburg drugiego dnia po wyjeździe Sowietów w 1945 roku. Kobiety zgwałcone powieszone na bramach z rozciętymi brzuchami. Wcześniej widzieli to żołnierze Stefana Batorego, odbijając Połock z rąk Moskali.

 

Największe okrucieństwo, opisane przez samych „rewolucjonistów”, popełniono w Ponts - de -Ce, gdzie garbowano ludzką skórę na spodnie kawaleryjskie dla wyższych oficerów. A skórę z dłoni na rękawiczki. Była to delikatna technika, ponieważ ściąganie skóry musiało być dokładne, aby nie podziurawić jej. Z ludzkich ciał wytapiano tłuszcz dla woźniców i szpitali. Te metody były albo za kosztowne albo zbyt powolne i Konwent oraz Komitet Ocalenia Publicznego postanowili podejść do mordów w sposób naukowy i uruchomić skuteczniejsze środki masowej zagłady.

 

A tak na marginesie, w 1981 także powstał Rada Ocalenia Narodowego, co prawda z przymiotnikiem wojskowy. Ale widać wyraźnie, że ten typ ludzi lubi takie pojęcia.

 

Nie znalazł rozwiązania tego problemu A. Fourerory, jednego z najwybitniejszych chemików epoki, do którego zwrócono się o pomoc. Aptekarz z Angers nazwiskiem Proust, zaproponował broń chemiczną w postaci specjalnego zakwasu, który miał zatruwać powietrze w całej okolicy. Carrier rzucił pomysł zastosowania trucizny: „Robicie na pewno piękne rzeczy - mówił 9 listopada 1703 roku, ale co przez to osiągnie naród? Ale trucizna jest pewniejsza od całej waszej artylerii. I nie bójcie się jej użyć. Każcie zatruwać zbiorniki wodne”.

 

A my się dziwimy, że w czasie II wojny światowej robili to Niemcy? Przecież to masowe mordowanie wymyślili Francuzi i to w dodatku w stosunku do swoich rodaków. Niemcy w stosunku do obcych. A jaki to ma związek z medycyną obecną?

Ano, pomyślcie sami.

Dokument, który przytaczam poniżej, to Code of Federal Regulations, tyt. 21, tom 4 Revised od 01 kwietnia 2014 roku CITE 21CFR201.323. Tytuł 21- Żywność i Leki, Rozdział I Food and Drug Adminstration Departamentu Zdrowia i Usług Społecznych 

A. 201, 323 aluminium w dużych i małych porcjach podawane pozajelitowo w całkowitym żywieniu pozajelitowym.

B. Zawartość aluminium w produktach leczniczych podawanych pozajelitowo [czyli w zastrzykach] nie powinna przekraczać 25 mikrogramów /litr.

C. Ulotka musi zawierać informację, że produkt leczniczy nie zawiera więcej aniżeli 25 mikrogramów/litr. Informacje te muszą być zawarte w ulotce w części skład.

 

Zawartość powinna być określana: „Produkt zawiera nie więcej aniżeli.....mikrogramów/litr.

Po rozpuszczeniu, zgodnie z instrukcją ulotki, stężenie aluminium nie będzie większe, aniżeli....mikrogramów na litr.

Na produkcie powinno być ostrzeżenie następującej treści:

„Ostrzeżenie: Produkt ten zawiera aluminium, które może być toksyczne. Aluminium może osiągnąć toksyczne stężenie jeżeli funkcja nerek jest osłabiona. Wcześniaki i noworodki z małą wagą są szczególnie narażone na ryzyko, ponieważ ich nerki są niedojrzałe.”

Badania wskazują, że pacjenci z niewydolnością nerek, lub wcześniaki i noworodki z niską wagą urodzeniową, które otrzymują pozajelitowo aluminium w ilości większej, aniżeli 4-5 mikrogramów/kg/dzień, gromadzą aluminium w centralnym układzie nerwowym i kościach i może to być toksyczne dla organizmu.

Aluminium może powodować neurologiczne szkody. Aluminium przedawkowane u niemowląt i małych dzieci może prowadzić do śmierci pacjentów z osłabioną funkcją nerek, lub u wcześniaków. „Aluminium toksyczność u niemowląt i dzieci” [A.A.Pediatrics.Pediatria T 97, nr 03.03.1996.

 

Według FDA:

Aluminium może osiągnąć toksyczny poziom. Badania wskazują, że u pacjentów z zaburzeniami czynności nerek, w tym u wcześniaków i małych dzieci, które otrzymują pozajelitowo aluminium w ilości większej od 4-5 mikrogramów /kg masy ciała na dzień gromadzi się on w mózgu i kościach w ilości toksycznej. U dziecka wielkość ta jest określona na 10 do 20 mikrogramów.

Dziecko o masie ok. 4 kg może otrzymać maksymalnie 18,16 mikrogramów aluminium.

Dziecko o masie ok .7.5 kg może otrzymać maksymalnie 34 mikrogramy aluminium.

Dziecko o masie ok. 15 kg może otrzymać maksymalnie do 68 mikrogramów aluminium.

Dziecko o masie ok. 25 kg może otrzymać maksymalnie ok. 113 mikrogramów aluminium.

 

„Nasi” pediatrzy podają o wiele większe dawki aluminium, twierdząc, że to jest nieszkodliwe. Czym to się różni od opisu powyższego? Formą!?

 

I tak:

W szczepionce Hib znajduje się 225 mikrogramów aluminium.

W szczepionce przeciwko wirusowemu zapaleniu wątroby B znajduje się 250 mikrogramów aluminium.

W szczepionce przeciw pneumokokom znajduje się 125 mikrogramów aluminium.

W szczepionce WZW A znajduje się 250 mcg aluminium.

W szczepionce Pentacel DTaP, Hib I polio znajduje się 330 mcg aluminium.

W szczepionce Pedaitrix DTaP, Hep B i polio, szczepionka typu combo, znajduje sie aż 850 mcg aluminium.

 

Dzieci w roku 1983 otrzymywały w sumie około 10 szczepionek.

Po wejściu do systemu amerykańskiego, jako 52 stan, zwiększono liczbę szczepionek, jaką dostają dzieci, do 70 dawek, w 50 wstrzyknięciach. 

Żaden konsultant, ani pediatra, nie policzył sumarycznej dawki aluminium, jaką bezmyślnie wstrzykuje się dziecku.

Żaden pediatra przed wstrzyknięciem nie poinformował rodziców o tym zagrożeniu i obowiązujących normach.

Na żadnej ulotce, znajdującej się w opakowaniu szczepionki, nie ma składu ilościowego, a czasami nawet jakościowego sprzedawanego produktu. A przecież bowiązuje w Polsce ustawa o konieczności opisywania składu sprzedawanych produktów. GIS, zamiast kontrolowania produktów dopuszczanych do obrotu na rynku polskim, w tym badania informacji, jakie powinny być zawarte w ulotkach, zajmuje się reklamą szczepionek i szerzeniem dezinformacji o nieszkodliwości szczepionek.

 

Żaden rodzic nie może otrzymać prawdziwej informacji o składzie ampułki, pomimo, że ustawa o chorobach zakaźnych z 2008 roku nakazuje lekarzowi dokładne poinformowanie rodziców.

W żadnym przypadku przed szczepieniem nie wykonuje się badań wskazujących na aktualną funkcję nerek.

W żadnym przypadku, po urodzeniu, bezmyślni położnicy nie wykonują badań, szczególnie u wcześniaków, ani stanu nerek, ani posiadanych przez niemowlaka przeciwciał, tylko od razu podają szczepionki. Tłumaczeni nie wykonujemy ponieważ NFZ nie ma takich procedur jest infantylne.

 

To jest, wykonują tą czynność jakieś 300 000 razy w każdym roku! Lepiej i z większym rozmachem, aniżeli w Wandei.

A czym to się różni od postępowania Konwentu sprzed 200 lat. 

Barwą.

EFEKT MOŻE BYĆ TEN SAM. Już poronienia samoistne przewyższają wielokrotnie liczbę porodów. Dzietność kobiet spadła do 1.2 - 1.1.

 

Moja Rada.

Po pierwsze, jeżeli osoba chcąca zaszczepić nasze dziecko nie zna składu ilościowego szczepionki, ani nie posiada odpowiednio oznakowanej ampułki, lub pudełka, nie wyrażać zgody na szczepienie.

Po drugie, natychmiast po przyjściu do domu napisać notatkę tzw. służbową o wydarzeniu i kopię przesłać do Izby Lekarskiej na danym terenie.

Może ona brzmieć:

W dniu..... udając się na szczepienie, nie zostałam poinformowana o składzie szczepionki, ani nie udostępniono mi opakowania tej szczepionki. W związku z tym, że jest to jawne łamanie Ustawy z 2008 roku o Chorobach Zakaźnych, nie mogę poddać dziecka szczepieniu, nie wiedząc co znajduje się w ampułce.

dr J. Jaśkowski

 

„Jeżeli ludzie się zgodzą, żeby rząd kontrolował ich jedzenie oraz leczenie, to w krótkim czasie ich zdrowie będzie w podobnie opłakanym stanie, jak dusza niewolnika” Thomas Jefferson

 

Nie można zbudować wolnego ustroju, bazując na ignorancji i uprzedzeniach oraz zaciekłej nienawiści. Fr.Guizot

 

 

www.naturalnews.com/048860 vaccines medical ethics informed

www.naturalnews.com/048861

www.naturalnews.com/048876

www.greenmedinfo/blog/plaque-brought-you-best-intentions?page=2

Pub Med o toksyczności aluminium znajduje sie nie mniej aniżeli 4258 publikacji

http://www.polishclub.org/2015/07/10/dr-jerzy-jaskowski-rtec-trucie-spoleczenstwa-w-celu/

http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2015/04/dr-jerzy-jaskowski-75-lat-trucia-rtecia/

http://czaryzdrowia.blogspot.com/2014/03/dr-jerzy-jaskowski-trucie-rtecia-w.html

http://czaryzdrowia.blogspot.com/2014/03/dr-jerzy-jaskowski-trucie-rtecia-w.html

https://www.youtube.com/watch?v=_ZowbHOOREY

http://www.polishclub.org/2015/06/22/dr-jerzy-jaskowski-jak-truja-twoje-dzieci-szczepionkami/

https://forum.wybudzeni.com/index.php?topic=1952.0

http://dakowski.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=15883&Itemid=119

http://dakowski.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=15913&Itemid=119

http://dakowski.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=16026&Itemid=119

http://dakowski.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=16113&Itemid=119

http://dakowski.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=15260&Itemid=119

http://dakowski.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=15516&Itemid=119

 

Gdańsk 27.09.2015 r.

kontakt: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.

 

Przesłane przez autora mailem dla alexjones.pl


Polub nas na facebooku

Oceń ten artykuł
(15 głosów)



Jeśli chcesz skomentować, ale nie używasz portali społecznościowych, możesz użyć naszego niezależnego systemu komentarzy.
Żeby to było możliwe, należy musisz mieć w naszym portalu zarejestrowane i aktywowane konto użytkownika, a także musisz być zalogowany. Rejestracja trwa chwilę i jest bezpłatna.
Rejestracja w portalu
Logowanie
Ostatnio zmieniany Wtorek, 29 wrzesień 2015 12:38
alexjones.pl NWO Kartel farmaceutyczny Rodaku nie daj się ogłupiać - uszkodzenia szczepionkowe