Font Size

Czcionka
alexjones.pl NWO Facebook łączy siły z mediami głównego nurtu w bezpośrednim cenzorowaniu internetowych stron informacyjnych
Kategoria: NWO   Sobota, 06 kwiecień 2019 07:02 Autor: Andreas

Facebook łączy siły z mediami głównego nurtu w bezpośrednim cenzorowaniu internetowych stron informacyjnych

Facebook łączy siły z mediami głównego nurtu w bezpośrednim cenzorowaniu internetowych stron informacyjnych lewis12309/Flickr/CC BY-SA 2.0

W poniższym artykule przetłumaczyliśmy tylko tekst odautorski i cytaty z omawianego artykułu, pozostawiając resztę translatorowi google – bo uznaliśmy, że cenzorska nowomowa Facebooka na nic lepszego nie zasługuje. Drobne korekty są wprowadzone tylko w miejscach, które w maszynowym tłumaczeniu były przekłamane albo zbyt daleko odbiegały od jakiegokolwiek sensu. – PRACowniA

Kilka dni temu otrzymałem na Facebooku powiadomienie, że treści udostępnione na facebookowej stronie francuskiego Sott.net (Les Signes des Temps) zostały „ocenione przez niezależnego rewizora faktów jako fałszywe”.

Kliknięcie powiadomienia wygenerowało to wyskakujące okno …

… gdzie zostałem poinformowany, że fr.sott.net udostępnił treści, które zostały sprawdzone przez kogoś zwanego „Les Décodeurs du Monde” i ten ktoś stwierdził, że są „fałszywe”. Wiadomość zawierała link do owego przestępczego artykułu na facebookowej stronie fr.sott.net oraz link do „uzupełniającego wypracowania” zamieszczonego na stronie „Les Décodeurs du Monde”, a także tekst informujący mnie, że:

„Aby walczyć z fałszywymi wiadomościami, Facebook ogranicza rozpowszechnianie wprowadzających w błąd treści, jednocześnie pokazując dodatkowe raporty na ten sam temat.

Strony i witryny internetowe, które wielokrotnie publikują lub udostępniają wprowadzające w błąd treści, zobaczą zmniejszoną ich ogólną dystrybucję, ograniczoną możliwość zarabiania i reklamowania oraz usuniętą możliwość zarejestrować się jako strona z wiadomościami.

Usunięcie wprowadzającej w błąd treści nie wpłynie na te skutki.”

Oto zrzut ekranu artykułu Sott.net na stronie FB strony fr.sott.net:

Ów przestępczy artykuł na francuskim Sott.net jest streszczeniem artykułu Breitbarta, opartego na wywiadzie ze współzałożycielem Greenpeace i otwartym krytykiem globalnego ocieplenia spowodowanego przez człowieka, Patrickiem Moorem.

W przestępczym wywiadzie udzielonym Breitbartowi Moore wyjaśnił, jak orędownicy zmian klimatycznych wykorzystują strach i grają na poczuciu winy, i wspomniał o tym, jak „zielone” firmy pasożytują na podatnikach poprzez korzystne regulacje i subsydia, rzekomo usprawiedliwione wspomnianymi wcześniej zagrożeniami, a jednocześnie „cieszą się propagandową ochroną w większości mediów informacyjnych”.

„I tak mamy ruch zielonych, tworzący historie, które zaszczepiają strach w społeczeństwie. Masz mówiące jednym głosem media – fałszywe wiadomości – w kółko wbijające ludziom do głowy, że zabijają swoje dzieci. No i mamy zielonych polityków, którzy kupują naukowców z rządowymi pieniędzmi, żeby wzbudzali na ich rzecz strach, publikując naukowo wyglądające materiały. Wreszcie mamy zielone przedsiębiorstwa oraz ludzi goniących za przywilejami i zyskiem (rent-seekers, m.in. lobbyści) i państwowych kapitalistów (crony capitalists), którzy korzystają z potężnych grantów, ogromnych odpisów podatkowych i zleceń rządowych, wymagających zbicia fortuny na ich technologiach. No i oczywiście mamy naukowców, którzy chętnie… którzy są w zasadzie uzależnieni od grantów rządowych.

Kiedy mówi się o 99-procentowym konsensusie [wśród naukowców] w sprawie zmian klimatu, jest to zupełnie absurdalna i nieprawdziwa liczba”.

Moore ostrzegł również, że narracja antropogenicznego globalnego ocieplenia jest śmiertelnym zagrożeniem dla rozumu:

„Jest to największe kłamstwo od czasu, kiedy ludzie myśleli, że Ziemia znajduje się w centrum wszechświata. To coś w stylu Galileusza. Jeśli pamiętasz, Galileusz odkrył, że w centrum układu słonecznego jest Słońce, a Ziemia krąży wokół niego. Został za to skazany na śmierć przez Kościół Katolicki i tylko dlatego, że się wycofał, pozwolono mu dożywotnio przebywać w areszcie domowym.

Było to mniej więcej na początku tego, co nazywamy Oświeceniem, kiedy nauka stała się sposobem zdobywania wiedzy, w miejsce przesądów, niewidzialnych demonów i wszystkiego innego – zaczęliśmy rozumieć, że trzeba obserwować rzeczywiste zdarzenia i trzeba wielokrotnie powtarzać te obserwacje, i to jest, z grubsza rzecz biorąc, metoda naukowa”.

W 2014 roku Moore zeznał przed Kongresem USA na temat globalnej zmiany klimatu:

„Nie ma naukowego dowodu na to, że emisja dwutlenku węgla (CO2) przez człowieka jest dominującą przyczyną niewielkiego ocieplenia atmosfery ziemskiej w ciągu ostatnich 100 lat. Obecnie żyjemy w nietypowo zimnym okresie w historii życia na Ziemi i nie ma powodu sądzić, że cieplejszy klimat byłby czymś niekorzystnym dla ludzi i większości pozostałych gatunków. Fakt, że mieliśmy zarówno wyższe temperatury, jak i epokę lodowcową, w czasie, gdy emisje CO2 były 10-krotnie wyższe niż obecnie, zasadniczo przeczy pewności, że emisje CO2 powodowane przez człowieka są główną przyczyną globalnego ocieplenia. Kiedy ponad 500 milionów lat temu wyewoluowało współczesne życie, poziom CO2 był ponad 10 razy wyższy niż obecnie, a mimo to życie rozkwitało. Potem, 450 milionów lat temu, nastąpiła epoka lodowcowa, kiedy poziom CO2 był wciąż 10 razy wyższy niż dzisiaj … Ludzie po prostu nie są w stanie przewidywać globalnych zmian temperatury”.

Poszedłem więc za linkiem do „zgodnego z prawdą” wypracowania i zdałem sobie sprawę, że „Les Décodeurs du Monde” jest w istocie segmentem strony internetowej głównego francuskiego serwisu informacyjnego Le Monde, poświęconym walce z tym, co nazywa „fałszywymi wiadomościami”. „Uzupełniające wypracowanie” – artykuł „Les Decodeurs” – ma tytuł: „Dlaczego ludzka odpowiedzialność za globalne ocieplenie nie jest żartem, w przeciwieństwie do tego, co mówią zwolennicy Donalda Trumpa”. Powołuje się na niektóre wyselekcjonowane dane dotyczące temperatury, nazywa Breitbart.com „skrajnie prawicową stroną internetową”, zawiera tweet Trumpa cytujący Patricka Moore’a o tym, że kryzys klimatyczny jest nie tylko fałszywą wiadomością, ale fałszywą nauką, twierdzi, że ogromna większość naukowców zgadza się co do tego, że globalne ocieplenie jest „stworzone przez człowieka”, a poza tym Patrick Moore nie jest „współzałożycielem Greenpeace” – jak podał tytuł artykułu Breitbart / Sott.net, a jedynie byłym prezesem Greenpeace Kanada.

Sprawdziłem aktualny wpis w Wikipedii o Patricku Moore i rzeczywiście jest tam opisany jako były prezes Greenpeace Kanada. Jednak konto Moore’a na twitterze przedstawia go jako „współzałożyciela Greenpeace” [to samo podaje polska Wiki – przyp.]. Wpis Wikipedii na temat Greenpeace wyjaśnia, że „założenia” Greenpeace nie da się przypisać jakiejś konkretnej dacie ani jednej grupie ludzi. Jednak Moore był na pierwszej wyprawie statku (o nazwie Greenpeace) w akcji przeciwko testom nuklearnym, zorganizowanej przez „Don’t Make a Wave Committee” (Komitet Nie Róbcie Fali), który kilka lat później stał się organizacją Greenpeace. Ponadto starsza wersja strony internetowej Greenpeace wymienia Moore’a jako jednego z założycieli.

Czując się nieco zirytowany tym, że samozwańczy „kontroler faktów” w Le Monde arbitralnie ocenzurował prawo Sott.net do wolności słowa – w tym przypadku „zbrodnia” polegała jedynie na przytoczeniu wypowiedzi osoby publicznej – chciałem dowiedzieć się czegoś więcej o tym, jak FB „walczy z rozpowszechnianiem fałszywych wiadomości”, i – jeśli to możliwe – zakwestionować tę decyzję. Na tej stronie FB podaje listę przydatnych pytań i odpowiedzi, które tutaj powielę:

P: W JAKI SPOSÓB OGRANICZAMY DYSTRYBUCJĘ FAŁSZYWYCH AKTUALNOŚCI?

Identyfikacja fałszywych wiadomości: identyfikujemy wiadomości, które mogą być fałszywe, używając znaków takich jak informacje zwrotne od ludzi na Facebooku. Kontrolerzy faktów mogą również samodzielnie identyfikować historie do przejrzenia.

Przeglądanie treści: osoby sprawdzające fakty będą sprawdzać zawartość, sprawdzać fakty i oceniać ich dokładność.

Pokazywanie fałszywych treści w kanale wiadomości: jeśli sprawdzający fakty oceni zawartość jako fałszywą, pojawi się ona niżej w kanale wiadomości. To znacznie zmniejsza liczbę osób, które to widzą.

Podejmowanie działań przeciwko powtarzającym się przestępcom: Strony i strony internetowe, które wielokrotnie udostępniają fałszywe informacje, będą miały pewne ograniczenia, w tym ograniczenie ich dystrybucji. Mogą także mieć możliwość zarabiania i reklamowania się usuniętą, a także możliwość rejestracji jako strony z wiadomościami.

P: KTO JEST POSTRONNYMI PARTNERAMI SPRAWDZACZAMI FACEBOOKOWYMI?

O: Współpracujemy z wieloma niezależnymi kontrolerami faktów certyfikowanymi przez bezpartyjną [bezstronną] międzynarodową sieć kontroli faktów. Zobacz tabelę poniżej.

P: JAKIE TREŚCI SĄ KWALIFIKOWANE DO KONTROLI FAKTÓW?

O: Kontrolerzy faktów mogą przeglądać i oceniać publiczne, wartościowe posty na Facebooku z artykułami, zdjęciami lub filmami.

P: JAKIE SĄ OPCJE RATINGU DLA POSTRONNYCH KONTROLERÓW?

O: W przypadku każdego fragmentu treści do sprawdzenia niezależny kontroler faktów zostanie zapytany: „Jak dokładna jest ta historia? Podaj swoją ocenę poniżej”. Produkt do sprawdzania faktów firmy Facebook dostarcza dziewięciu opcji oceny:

1. Fałsz: podstawowe oświadczenie(a) w treści są w rzeczywistości niedokładne. Zazwyczaj odpowiada to ocenom „fałszywy” lub „przeważnie fałszywy” na stronach sprawdzających fakty.

2. Mieszanka: oświadczenie(a) treści jest mieszanką dokładnych i niedokładnych, lub podstawowe oświadczenie jest mylące lub niekompletne.

3. Fałszywy nagłówek: podstawowe oświadczenie(a) treści artykułu są prawdziwe, ale podstawowe oświadczenie w nagłówku jest rzeczywiście mylne.

4. Prawda: podstawowe oświadczenia treści są zgodne z faktami. Zasadniczo odpowiada to „prawdziwym” lub „w większości prawdziwym” ocenom na stronach sprawdzających fakt.

5. Nie kwalifikuje się: Treść zawiera oświadczenie, które nie jest możliwe do zweryfikowania, było prawdziwe w momencie pisania, lub ze strony internetowej lub Strony, której głównym celem jest wyrażenie opinii lub programu politycznego.

6. Satyra: Treść jest publikowana przez stronę lub domenę, która jest znaną publikacją satyryczną, lub rozsądna osoba zrozumie treść jako ironię lub humor z przesłaniem społecznym. Nadal może być korzystny dodatkowy kontekst.

7. Opinia: Treść wyraża osobistą opinię, popiera punkt widzenia (np. W kwestii społecznej lub politycznej) lub ma charakter autopromocyjny. Obejmuje to między innymi treści udostępniane ze strony internetowej lub strony, których głównym celem jest wyrażanie opinii lub programów osób publicznych, ośrodków analitycznych, organizacji pozarządowych i przedsiębiorstw.

8. Generator żartów: strony internetowe, które pozwalają użytkownikom tworzyć własne „żartobliwe” wiadomości, które można udostępniać w serwisach społecznościowych.

9. Nie ocenione: Jest to stan domyślny przed sprawdzeniem faktów przez kontrolera faktów lub złamany adres URL. Pozostawienie go w tym stanie (lub powrót do tej oceny z innej oceny) oznacza, że nie powinniśmy podejmować żadnych działań w oparciu o Twoją ocenę.

Kiedy to czytałem, szybko stało się dla mnie jasne, że albo zaszła ewidentna pomyłka w sklasyfikowaniu artykułu Sott.net jako 1 Fałsz, ponieważ główna teza w treści artykułu – że Patrick Moore nazwał AGW „oszustwem” – była w 100% prawdziwa (w końcu Sott.net zamieszcza głównie opublikowane wiadomości), albo ci kontrolerzy faktów nie mają nic wspólnego z „brakiem stronniczości”.

Byłem jednak gotów zaakceptować, że artykuł mógł zostać uznany za wykroczenie z art. 3. fałszywy nagłówek, a Patrick Moore nie jest, w ścisłym tego słowa znaczeniu, „współzałożycielem Greenpeace” (choć wyraźnie ma takie samo prawo do tego tytułu jak inni, bazując na wypowiedziach innych „współzałożycieli”), jest jedynie „byłym prezesem Greenpeace Kanada”. Zmieniłem więc tytuł artykułu, żeby to odzwierciedlić. Dla tych, którzy chcieliby zakwestionować decyzję, FB podaje kolejną listę pomocnych pytań i odpowiedzi, które ponownie tu powielę (wytłuszczenia moje):

P: JEŻELI ADMIN STRONY UDOSTĘPNIA „FAŁSZYWE” TREŚCI, KTÓRE NIE ZOSTAŁY UTWORZONE [przez niego], CZY MOŻE UBIEGAĆ SIĘ O ZROBIENIE POPRAWKI LUB DYSKUTOWAĆ W ZAKRESIE TREŚCI?

Odp.: Administratorzy stron są odpowiedzialni za zawartość, którą udostępniają swoim odbiorcom – nawet jeśli ta treść nie jest przez nich tworzona. Administratorzy stron nie mogą wprowadzać poprawek ani kwestionować oceny. Jeśli jednak wydawca, który napisał treść, z powodzeniem opublikuje korektę lub zakwestionuje ocenę, strajk strony zostanie zniesiony.

Pamiętaj, że zwykłe usunięcie posta nie wystarcza, aby wyeliminować atak na stronę lub domenę.

Z biegiem czasu Strony i domeny mogą przywrócić swoją dystrybucję i zdolność do monetyzacji i reklamowania się, jeśli przestaną udostępniać fałszywe wiadomości.

P: W JAKI SPOSÓB WYDAWCY WYDAWAJĄ POPRAWĘ LUB KWESTIONUJĄ RATING ZAWARTOŚCI, KTÓRE STWORZYLI?

Odp .: Wydawcy mogą bezpośrednio kontaktować się z postronnymi organizacjami kontroli faktów, jeśli (1) poprawili ocenione treści lub jeśli (2) uważają, że ocena korektora faktów jest niedokładna.

(1) Korekty: Aby wydać poprawkę, wydawca musi poprawić fałszywą treść i wyraźnie stwierdzić, że korekta została wprowadzona bezpośrednio w historii.

(2) Spory: Aby zakwestionować ocenę, wydawca musi wyraźnie wskazać, dlaczego pierwotna ocena była niedokładna.

Jeśli ocena zostanie pomyślnie poprawiona lub zakwestionowana, degradacja zawartości zostanie zniesiona, a ostrzeżenie wobec strony lub domeny zostanie usunięte. Może upłynąć kilka dni, zanim odzyskasz dystrybucję strony lub domeny. Ponadto na jakiekolwiek odzyskanie wpłyną inne strajki fałszywej wiadomości i powiązane interwencje (takie jak degradacja za kliknięcia [clickbait]).

Proszę zanotować:

Korekty i spory są przetwarzane według uznania kontrolera. Kontrolerzy faktów proszeni są o udzielenie odpowiedzi na wnioski w rozsądnym terminie – najlepiej na jeden dzień roboczy w przypadku prostej korekty i do kilku dni roboczych w przypadku bardziej złożonych sporów.

FB pod powyższym tekstem podaje długą listę nazw i adresów e-mailowych „kontrolerów faktów” dla każdego kraju (lub przynajmniej każdego, który jest na tyle ignorancki, by sądzić, że posiadanie oficjalnego cenzora jest dobrym pomysłem). Co ciekawe, w wielu krajach członkiem ich policji prawdy jest AFP (Agence France-Presse), francuska państwowa agencja informacyjna. Francja ma pięciu oficjalnych kontrolerów faktów, więc wysłałem maila do wyznaczonego nam cenzora w „Les Décodeurs du Monde”. Oto mój e-mail, przetłumaczony na język angielski:

Cześć,

Facebook poinformował nas, że strona na naszej francuskiej witrynie, która została opublikowana na Facebooku, została przez Was sklasyfikowana jako „fałszywa”.

Rzeczona strona jest tutaj.

„Uzupełniający artykuł” na ten temat zawiera linki do tej strony na Waszym portalu.

Nie zgadzamy się z klasyfikacją „fałszywe”, ponieważ jedynym błędem w treści był tytuł, w którym Patrick Moore został opisany jako „współzałożyciel Greenpeace”. Poprawiliśmy ten błąd, aby odzwierciedlić, że jest „byłym prezesem Greenpeace Kanada”. Treść artykułu jest poprawna: Patrick Moore rzeczywiście opisał antropogeniczne globalne ocieplenie jako „oszustwo”.

W związku z tym błąd był nie w sensie pkt. 1: „fałszywy”, ale pkt. 3: „fałszywy tytuł” (zgodnie z klasyfikacją Facebooka).

https://www.facebook.com/help/publisher/182222309230722

Będziemy wdzięczni za dokonanie niezbędnych zmian w Waszej ocenie rzeczonego artykułu.

Pozdrowienia…

Wkrótce nadeszła odpowiedź:

Cześć Joe,

Dziękuję za Twoją wiadomość.

Wydaje nam się, że Twój artykuł nadal przekazuje fałszywe informacje. Istotnie, przedstawia on wyłącznie punkt widzenia pana Moore’a, tzn. kwestionowanie ludzkiego pochodzenia globalnego ocieplenia. Jednak to twierdzenie, które nie zostało poparte [w artykule] żadnym argumentem, jest kwestionowane przez zdecydowaną większość specjalistów. Którzy, jak wskazujemy w naszym artykule, opierają się na sprawdzonych faktach.

W związku z tym uważamy, że nie ma powodu, w obecnej sytuacji, żeby zrewidować nasz osąd.

Pozdrowienia,

Adrien Sénécat

Jest tu kilka rzeczy, na które warto zwrócić uwagę. Po pierwsze, nic mi nie wiadomo o tym, żeby standardowym protokołem dla artykułów na temat globalnego ocieplenia było przedstawianie stanowiska wszystkich stron. Po drugie, argumenty Patricka Moore’a przeciwko globalnemu ociepleniu wywołanemu przez człowieka są w artykule uzasadnione, nawet jeśli po krótce. Moore pisał o tym dość wyczerpująco gdzie indziej, podobnie jak wiele innych osób. Po trzecie, podczas gdy wielu naukowców zgadza się z globalnym ociepleniem, wielu innych jest odmiennego zdania, i nie widzę, jak nie odnotowanie w artykule, że wielu naukowców zgadza się, że globalne ocieplenie jest „spowodowane przez człowieka”, czyni go „fałszywym”, zwłaszcza zważywszy na masową propagandę rządową i medialną, która już przekonała połowę chrześcijańskiego świata (i ich psy), że globalne ocieplenie spowodowane przez człowieka jest prawdziwe. Nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że prawdziwym celem tych „kontrolerów faktów” nie jest obiektywizm, ale zagwarantowanie, że wszelkie wzmianki o przeciwstawnym spojrzeniu na globalne ocieplenie spowodowane przez człowieka (i jakikolwiek inny temat tabu) będą wycięte z publicznego dyskursu.

© @AdrienSnk / Twister — Adrien Sénécat, najwyraźniej jeden z garstki oficjalnych cenzorów deklarujących, co jest, a co nie jest faktem we francuskojęzycznym świecie

No to odpowiedziałem:

Drogi Adrien,

Chociaż może być prawdą, że znaczna większość specjalistów zgadza się z antropogenicznym pochodzeniem globalnego ocieplenia, nie wszyscy tak uważają. Na przykład w 2018 r. opublikowano ponad 500 prac naukowych, które podają w wątpliwość antropogeniczne globalne ocieplenie.

https://climatechangedispatch.com/500-papers-support-climate-skepticism/

To dość niepokojące, że czujesz się w prawie wyciszać wolność słowa na ten czy inny temat. To podejście nie wydaje się honorować fundamentu praw obywatelskich i wolności słowa we Francji. Artykuł 11 Deklaracji praw człowieka i obywatela stanowi:

„Wolna wymiana myśli i poglądów jest jednym z najcenniejszych praw człowieka: każdemu obywatelowi wolno zatem mówić, pisać i drukować swobodnie, z zastrzeżeniem, że za nadużycie tej wolności będzie odpowiadać w wypadkach przewidzianych przez prawo”.

Czy z waszego cenzurowania pewnych poglądów należy wnioskować, że wyrażanie opinii, że nauka nie rozstrzygnęła ostatecznie kwestii antropogenicznego globalnego ocieplenia, jest teraz nielegalne? Jeśli tak, to czy mógłbyś skierować mnie do konkretnej ustawy w prawie francuskim, która zakazuje mówienia tego?

Pozdrowienia….

Jeszcze nie dostałem odpowiedzi i nie spodziewam się jej otrzymać. W każdym razie oficjalna linia jest jasna: globalne ocieplenie spowodowane przez człowieka zostało naukowo udowodnione. Nie wolno publicznie nie zgadzać się z tym faktem – ani z żadnym innym oficjalnie usankcjonowanym dogmatem – przy czym „niezgadzanie się” obejmuje zwykłe informowanie o tym, że ktoś się nie zgadza. Jeśli się to zrobi, zostanie się oficjalnie uciszonym, a nazwisko winnego zostanie zarejestrowane na czarnej liście.Do licha, jeśli tak dalej pójdzie, to już niedługo można będzie nawet pójść do więzienia za mówienie, pisanie lub pomyślenie czegoś „niewłaściwego”.

Joe Quinn
Sott.net
31 marca 2019 23:50 UTC

 

Joe Quinn – znany eseista internetowy i autor tekstów drukowanych oraz współgospodarz audycji radiowej „NewsReal” w ramach Sott Talk Radio network. Od ponad 10 lat pisze wnikliwe felietony dla Sott.net. Jego artykuły ukazują się na wielu alternatywnych stronach poświęconych wydarzeniom na świecie, a media takie jak Sputnik News i Press TV wielokrotnie przeprowadzały z nim wywiady. Jego artykuły można również znaleźć na jego prywatnym blogu JoeQuinn.net.

 

Tłumaczenie: PRACowniA

 

Źródło: PRACowniA


Polub nas na facebooku

Oceń ten artykuł
(5 głosów)



Ostatnio zmieniany Sobota, 06 kwiecień 2019 07:36
alexjones.pl NWO Facebook łączy siły z mediami głównego nurtu w bezpośrednim cenzorowaniu internetowych stron informacyjnych