Font Size

Czcionka
alexjones.pl Informacje z Polski Gospodarka polska Czy ktoś nas okłamał w sprawie przetargu na śmigłowce?
Kategoria: Gospodarka polska   Sobota, 15 kwiecień 2017 04:20 Autor: admin

Czy ktoś nas okłamał w sprawie przetargu na śmigłowce?

W związku z rewelacjami jednego z ważnych ekspertów działających w instytucjach powiązanych z rządem RP, w kwestii rzekomego „załatwienia” Caracali. Trzeba się publicznie zapytać, czy ktoś nas okłamał w sprawie przetargu na śmigłowce? W świetle najnowszych rewelacji, wychodzi na to, że mamy do czynienia z sytuacją, w której pewna osoba, silnie umocowana personalnie z obecnym Ministrem Obrony Narodowej mogła wywierać istotny wpływ na decyzje. Do dzisiaj nie poznaliśmy szczegółowych powodów, dla których oferta europejskiego giganta przemysłowego została porzucona. Nie przedstawiono żadnej analizy dokumentów, przy czym uwaga – wiadomo, że kwestie kontraktów są tajne, jednakże nie są aż tak tajne, żeby utajnić wszystko. Sprawa na pewno będzie miała swój wymiar przed sądami i to nie skończy się dla naszego państwa pozytywnie, możemy być bardziej niż pewni, że przyjdzie nam zapłacić odszkodowanie.

Formalnie podnoszono, że strony polskiej nie zadowalają zobowiązania inwestycyjne partnera, co rzeczywiście jest bardzo dziwne, ponieważ przecież przez długi okres wszystko było negocjowane. Zmiana ekipy rządzącej uzasadnia jednak inny ogląd spraw, coś co się podobało poprzednikowi obecnego pana Ministra, nie musi być w jego opinii najlepsze. Jednakże, jeżeli słyszymy takie rewelacje jakie ujawniła prasa, co prawda nie poparte dowodami, a jedynie własnym oświadczeniem zainteresowanego, który prawdopodobnie w poczuciu pychy w jakiejś formule chwali się „dokonaniami” – to zupełnie zmienia optykę.

Najdelikatniej mówiąc, można postawić pytanie, czy decyzja w sprawie przetargu na śmigłowce nie była podjęta ad hoc? Co więcej, chyba czas na to, żeby zostały ujawnione jej okoliczności. Przecież to nie jest normalne, że opinia publiczna nie wie – dlaczego nadal nie ma śmigłowców, chociaż można było je kupić! Wchodząc w kooperację z olbrzymim koncernem przemysłowym. Dlaczego to się nie udało? Kto za to odpowiada – wiadomo, w sensie politycznym, jednak warto jest poznać bohaterów drugiego planu, z których jeden się nam właśnie objawił.

Co ciekawe, tutaj chyba nie ma przypadku, bo to mogła być celowa wrzutka ludzi ze środowiska pana Ministra Obrony Narodowej, ukierunkowana na wrzucenie gorącego kartofla do ognia rządowego, w związku z wydarzeniami wokół pana Misiewicza. Nie można tutaj wykluczyć motywacji mającej na celu po prostu odwrócenie uwagi decydentów. Jeżeli prawdą jest że pan Minister ma w partii i strukturach rządowych swoich ludzi, dla których jego zdanie liczy się bardziej od zdania samego pana prezesa – to nie można się dziwić, że tego typu wrzutki mogłyby się pojawiać. Chyba, że motywacją w tym przypadku była po prostu pycha? Jeżeli tak, to zawsze świadczy najgorzej o całym środowisku w którym są tacy ludzie, bo jeżeli pozwala się im funkcjonować i to na stanowiskach decyzyjnych, to zawsze jest obciążenie dla całego systemu. W tym przypadku mleko się wylało i jest problem.

Wygląda to mniej więcej tak, jakby odchodzący pozostawili wrzutkę medialną nowej ekipie. Bardzo szybko pokazał się komunikat medialny MON: „Rezygnacja z kontraktu na śmigłowce Caracal nastąpiła na skutek niewywiązania się z zobowiązań offsetowych przez stronę francuską. Procedura offsetowa w postępowaniu na dostawę śmigłowców dla SZ RP realizowana była przez ministra właściwego do spraw gospodarki (aktualnie Ministra Rozwoju i Finansów). Minister Gospodarki Zarządzeniem z dnia 22 grudnia 2014 r. powołał Zespół do zbadania ofert offsetowych oraz przeprowadzenia negocjacji w celu zawarcia umowy offsetowej związanej z dostawą śmigłowców dla SZ RP. W skład 19-osobowego Zespołu, któremu przewodniczył podsekretarz stanu w Ministerstwie Gospodarki weszło 7 delegowanych przedstawicieli MON (Inspektorat Uzbrojenia, Departament Polityki Zbrojeniowej, Dowództwo Generalne RSZ, Inspektorat Wsparcia SZ, Biuro do spraw Umów Offsetowych). 4 października 2016 r. Minister Rozwoju  poinformował Zamawiającego, że z uwagi na brak możliwości osiągnięcia porozumienia z Airbus Helicopters zmuszony jest uznać negocjacje umowy offsetowej za zakończone. Wypowiedź dr. Wacława Berczyńskiego nie ma żadnego związku z prowadzonymi i zakończonymi negocjacjami umowy offsetowej ws. kontraktu na zakup śmigłowców Caracal.  Pan Wacław Berczyński nie był członkiem Zespołu do zbadania ofert offsetowych oraz przeprowadzenia negocjacji w celu zawarcia umowy offsetowej, nie wypowiadał się na ten temat, nie informował Ministra Obrony Narodowej o swoim stanowisku i nie miał żadnych podstaw do wpływania na kształtowanie się decyzji Ministerstwa Rozwoju i Finansów.” [Źródło: MON tutaj]. Trzeba powiedzieć, że to oczywiście formalnie wyjaśnia sprawę, a jeżeli to wersja oficjalna to powstaje pytanie, czy zachodzą przesłanki, które nakazywałyby MON ścigać autora słów za publiczne świadczenie nieprawdy w sprawach państwowych (działanie na szkodę itd.)?

Nie chodzi nawet o to, że opozycja to wydarzenie natychmiast wykorzystała i rozdmuchała, to jest kwestia oczywiście istotna, jednak w praktyce wtórna. O wiele ważniejsze jest to, jak to będzie wykorzystane przez naszych partnerów w procesie oraz jak ta kwestia wpłynie na postrzeganie naszego państwa wśród innych graczy. Przecież kupujemy bardzo dużo uzbrojenia, nie możemy sobie pozwolić na utratę wiarygodności. W jakim świetle ten kontekst stawia Polskę?

Sprawa jest poważna, bo rozgrywki partyjno-personalne są może i miłe dla dziennikarzy i publicystów, jednak problem zasadniczy jest taki, że śmigłowców nie ma i nie zapowiada się, żeby miały się pojawić. Właśnie to jest największym skandalem, ponieważ potrzebujemy ich i to bardzo, ale naprawdę bardzo pilnie. Zależy od tego zdolność bojowa bardzo ważnej części naszej armii oraz Marynarka Wojenna, jak również służby ratownictwa morskiego. Nie możemy pozwolić sobie na sytuację, w której pozostaniemy bez śmigłowców poszukiwawczo-ratunkowych, nie mówiąc już o niesłychanie skutecznych na Bałtyku śmigłowcach do zwalczania okrętów podwodnych.

W naszym interesie jest jak najbardziej transparentne wyjaśnienie tej bulwersującej sprawy, to naprawdę nie powinno tak wyglądać, widać że państwo dobrej zmiany toczy jakiś rak, coś jest bardzo źle, naprawdę niedobrze. To nie powinno w ten sposób funkcjonować. Prokurator mógłby zbadać, czy ktoś nas okłamał w sprawie przetargu na śmigłowce i kto?

 

Źródło: Obserwator polityczny


Polub nas na facebooku

Oceń ten artykuł
(5 głosów)



Ostatnio zmieniany Sobota, 15 kwiecień 2017 12:20
alexjones.pl Informacje z Polski Gospodarka polska Czy ktoś nas okłamał w sprawie przetargu na śmigłowce?