Font Size

Czcionka
alexjones.pl Informacje z Polski Gospodarka polska Czy jesteś biedniejszy czy bogatszy?
Kategoria: Gospodarka polska   Piątek, 25 październik 2013 14:21 Napisał

Czy jesteś biedniejszy czy bogatszy?

"Inflacja" "Inflacja" R.Brzoza/Photogenica

Jeżeli masz szczęście pracować w dobrej firmie prywatnej czy państwowej, to raz w roku dostajesz podwyżkę. Wiele ludzi cieszy się ze wzrostu wynagrodzenia, dzięki czemu może oszczędzić pieniądze lub kupić więcej produktów czy usług.

Zachodzi tylko mały problem.

Wzrost wynagrodzenia nie zawsze oznacza zwiększenie Twoich dochodów w porównaniu do zeszłego roku. 

Być może z roku na rok jesteś co raz biedniejszy/biedniejsza.

Zaraz bardzo łatwo to sprawdzisz.

Wbrew pozorom nie jest to takie trudne...

Aby dowiedzieć się czy w tym roku jesteś osobą bogatszą czy biedniejszą, musisz zrozumieć na czym polega siła nabywcza pieniądza.

Brzmi akademicko, ale jest bardzo łatwa do zrozumienia.

Siła nabywcza zależy od dwóch czynników: ilości pieniędzy w portfelu i wysokości cen produktów i usług.

Jeżeli ceny produktów tanieją, a pieniądze jakie posiadasz są takie same, to Twoja siła nabywcza rośnie. Za te same pieniądze możesz kupić więcej produktów, albo wydasz mniej pieniędzy na zakupy.

Przykład:

Masz 10 zł. na zakup chlebów, którego cena wynosi 5 zł. za sztukę. Za 10 zł. możesz kupić dwa bochenki chleba. Gdy cena bochenka spadnie do kwoty 2,50 zł. za sztukę, to za 10 zł. możesz kupić cztery chleby.

Twoja siła nabywcza podwoiła się. Jesteś bogatszy przy utrzymaniu stałych dochodów.

Siła nabywcza maleje czyli jesteś uboższy, jeżeli ceny idą w górę przy niezmiennych dochodach.

Przykład:

Gdy chleb wzrośnie do 7,50 zł. to za 10 złotych możesz kupić 1 i 1/3 chleba. Twoja siła nabywcza spadła.

Jeżeli za wzrostem cen nie idą w górę Twoje wynagrodzenia, to każdego roku Twoja siła nabywcza spada. Oznacza to, że co roku jesteś biedniejszym człowiekiem.

O ile ceny poszły w górę?

Wzrost cen prezentuje stopa inflacji. Przypominam, że prosta definicja inflacji oznacza procentowy, średni wzrost cen produktów i usług w przeciągu danego okresu.

Jeżeli w tym roku inflacja wynosi 3%, to wzrost płac o 3% jest wyrównaniem Twojej siły nabywczej w porównaniu do zeszłego roku. Czyli uogólniając za swoje wynagrodzenie możesz kupić tę samą ilość produktów i usług w porównaniu do poprzedniego roku.

Brak podwyżki lub wzrost wynagrodzenia poniżej 3% powoduje, że jesteś uboższym człowiekiem w porównaniu do zeszłego roku.

Podwyżka wynagrodzenia o 5% oznacza, że realnie jesteś bogatszy/bogatsza o 2 % w porównaniu do zeszłego roku.

5% podwyżki – 3% inflacji = 2% realnego wzrostu wynagrodzeń.

Okłamują nas?

Teraz możesz zrozumieć dlaczego stopa inflacji jest jednym z najbardziej okłamanym wskaźnikiem ekonomicznym.

Prawdopodobnie realna inflacja w Polsce waha się pomiędzy 6-8%. Gdyby ujawniono prawdziwą inflację, to emerytury i płace budżetówki musiałaby wzrosnąć o 6-8 procent. Byłby to spory wydatek dla państwa. Już nie mówię o prywatnych firmach, gdzie pracownicy żądaliby wyrównania płac do poziomu inflacji. Tam gdzie są związki zawodowe podwyżki byłyby wymuszone.

W takiej sytuacji przedsiębiorcy naciskaliby na rząd, aby zmniejszył inflacje. Obniżenie inflacji wiąże się z podwyższeniem podatków, cięciem wydatków czy podwyżką stóp procentowych. Podwyżka stóp procentowych oznacza wyższe raty kredytowe i kolejne bankructwa firm czy rodzin.

Według starej ekonomii wszystkie te zabiegi i szereg innych, ma na celu zmniejszenie ilości pieniędzy na rynku. Ponieważ zgodnie z na przykład austriacką szkołą ekonomiczną, inflacja powstaje na wskutek dużej ilości pieniędzy w gospodarce. 

To wszystko jest prawda.

Tylko jest mały problem.

Nie możemy ograniczać się i zacieśniać swojej wiedzy ekonomicznej do danych schematów. Dzisiaj ekonomia tworzy się na naszych oczach i należy ją od nowa zrozumieć czy interpretować.

Przez ostatnie kilka lat powstało wiele zjawisk ekonomicznych, które są zaprzeczeniem wszelkich schematów. Przykładem jest "depresja inflacyjna." Ekonomia zmienia się na naszych oczach, ponieważ jest sterowana i psuta na dotąd nie mierzoną skalę w historii pokojowej świata.  

Nasuwa się kolejne pytanie:

Dlaczego dzisiaj mamy wzrost cen, gdy w wielu branżach nie ma pieniędzy na rynku i firmy bankrutują?

Pieniędzy w wielu działach gospodarki jest od lat mała ilość ze względu na: odsetkowość w kredytach, częste recesje ekonomiczne czy wynagrodzenia wliczone w cenę produktu, za które nie można kupić wszystkich wyprodukowanych dóbr i usług (prawo Douglasa).

Pamiętaj co było w 2008 roku. Recesja powstała na wskutek pęknięcia bańki w nieruchomościach. Czyli podaż pieniądza w tej branży był olbrzymi. Ale nie w całej gospodarce amerykańskiej.

Jeżeli w obecnych warunkach rząd podwyższy podatki i stopy procentowe, a wydatki ograniczy zgodnie z polityką Banku światowego, to recesja ekonomiczna będzie powiększać się (Mamy bardzo dobry przykład Grecji, w którą wpompowano ponad ćwierć biliona euro i ...niewielkie efekty)

Dlaczego?

Ponieważ, wzrost inflacji nie wynika tylko ze zwiększonej ilości pieniędzy na rynku, ale również z podwyżek cen przez firmy. Należy zwrócić uwagę na fakt, że siła podaży pieniądza czy wzrostu cen nie rozkłada się równomiernie na wszystkie branże. Należy raczej stosować precyzyjne działania, niż schematyczne wynikające z nurtów danej szkoły ekonomicznej.

Dzisiaj twierdzę, że inflacja w wielu branżach jest efektem trudnej sytuacji gospodarczej, przez co firmy podnoszą ceny, aby nie zbankrutować, rozwijać się czy nie brać kredytu.

Podaż pieniądza jest najistotniejszym, ale nie jedynym czynnikiem wpływającym na inflacje. W latach bumu gospodarczego 2004-2007 podaż pieniądza M3 wzrosła z 5% do 20 % w Polsce. Od 2009 roku mamy spowolnienie przyrostu ilości pieniądza do 7% rocznie. Jest to raczej stan recesyjny, a nie inflacyjny. 

Czy rząd oszukuje w sprawie inflacji?

Nie oszukuje, tylko nie mówi prawdy. Metodologia mierzenia inflacji zmienia się od wielu lat. Do koszyka inflacji czyli do wybranych produktów i usług nie wlicza się tych, których codziennie używamy.

Aby inflacja była realna powinno mierzyć się ją poprzez ceny: chleba, mleka, odzieży, opłat itd. Czyli w koszyku dóbr i usług powinny być uwzględnione tylko te produkty, które najczęściej używamy.

Tak nie jest, dlatego rząd polski może chwalić się fikcyjną inflacją 2-3%.

Rząd ma wytłumaczenie, gdyż bazuje na standardach europejskich. Oszukują wszystkie rządy od 1990 roku, nie informując społeczeństwa o kłamstwach ekonomicznych.

Jak ta sytuacja wpływa na Twoje życie?

Być może dziwisz się dlaczego w tym roku nie możesz pozwolić sobie na wiele rzeczy. Wspominasz czasy nie tak dawne, kiedy mogłeś/mogłaś wydawać więcej pieniędzy czy więcej oszczędzać.

Sprawdź czy Twoja siła nabywcza powiększyła się czy zmniejszyła. Jeżeli masz chwilę czasu, to porównaj rachunki prądu czy gazu z zeszłym rokiem. Pomyśl na co najwięcej wydajesz i sprawdź ceny jakie były rok temu. Wtedy znajdziesz odpowiedź na nurtujące Cię pytania.

Będziesz wiedział/wiedziała dlaczego mimo podwyżki wynagrodzenia, nie możesz pozwolić sobie na wiele rzeczy, które kiedyś nabywałeś/nabywałaś swobodnie.

Co dalej?

Gdy stwierdzisz, że Twoja siła nabywcza wrosła, to jesteś szczęśliwcem.

Kiedy jest przeciwnie, to nie wiń swojego pracodawce. Być może masz szczęście pracować w uczciwej firmie. Właściciel firmy planuje podwyżki zgodnie z inflacją rządową. 

Raczej miej pretensje do rządu i polityków, którzy wolą nie mówić prawdy, niż walczyć z kolejnymi kłamstwami ekonomicznymi.

Dlatego ważna jest wiedza.

Nie przechodź do porządku dziennego nad słowami polityków mówiących o niskiej inflacji. Jeżeli stwierdzisz, że Twoja siła nabywcza zmniejsza się, jesteś coraz biedniejszy/biedniejsza, to walcz.

Nie siłowo, ale słowami.

Im więcej ludzi będzie rozumiało enigmatyczne hasła polityków, tym mocniej będziemy zwalczać kłamstwa.

Zrozum inflacja to nie tylko słowo ekonomiczne, ale przede wszystkim wskaźnik poziomu Twojego życia. Przy wzroście cen 2,5 procent rocznie, każdy z nas co 29 lat traci połowę majątku.

Przy inflacji 4,8 procent tracimy połowę majątku już co 15 lat...

 

Robert Brzoza Robert Brzoza

Artykuł jest fragmentem książki "Przywróćmy Porządek - Nowa Ekonomia", która wkrótce będzie dostępna w sprzedaży.

Zapraszam do ściągnięcia darmowego raportu "Polska Sprawa".


Polub nas na facebooku

Oceń ten artykuł
(1 głos)



Jeśli chcesz skomentować, ale nie używasz portali społecznościowych, możesz użyć naszego niezależnego systemu komentarzy.
Żeby to było możliwe, należy musisz mieć w naszym portalu zarejestrowane i aktywowane konto użytkownika, a także musisz być zalogowany. Rejestracja trwa chwilę i jest bezpłatna.
Rejestracja w portalu
Logowanie
Ostatnio zmieniany Sobota, 26 październik 2013 11:42
alexjones.pl Informacje z Polski Gospodarka polska Czy jesteś biedniejszy czy bogatszy?