Font Size

Czcionka
alexjones.pl Informacje z Polski Gospodarka polska Zagraniczne banki straszą prezydenta, parlament i rząd
Kategoria: Gospodarka polska   Piątek, 28 sierpień 2015 15:28 Autor: admin

Zagraniczne banki straszą prezydenta, parlament i rząd

Zagraniczne banki straszą prezydenta, parlament i rząd foto: Wikimedia Commons/CC

1. W ostatnich dniach jesteśmy świadkami niespotykanej akcji w wykonaniu zagranicznych banków najbardziej zaangażowanych w udzielanie tzw. kredytów frankowych (będących tak naprawdę toksycznymi instrumentami finansowymi), którzy straszą polski parlament i rząd krokami prawnymi, które podejmą jeżeli zostanie uchwalona ustawa o ich przewalutowaniu procedowana obecnie w Senacie.

Niemiecki Commerzbank (właściciel mBanku), austriacki Raiffeisen, portugalskie Millenium i amerykański General Electric (właściciel BPH, GE Money Bank) w listach wysłanych do rządu i parlamentu ostrzegają, że w przypadku przyjęcia wspomnianej ustawy o przewalutowaniu tzw. kredytów frankowych, będą domagały się od polskiego państwa rekompensat.

Twierdzą, że jeżeli parlament obciąży je kosztami przewalutowania tzw. kredytów frankowych w takiej wysokości jak przegłosował Sejm (90% banki, 10% kredytobiorcy), to wystąpią na drogę prawną na podstawie porozumień pomiędzy ich krajami, a Polską w sprawie popierania i wzajemnej ochrony inwestycji.

2. Przypomnijmy tylko, że pod koniec czerwca podczas Europejskiego Kongresu Finansowego obywającego się w Sopocie prezes Związku Banków Polskich (tak naprawdę powinien się on nazywać Związek Banków w Polsce) Krzysztof Pietraszkiewicz, odpowiadając na pytanie TV Onet o skutki przewalutowania tzw. kredytów frankowych dla systemu bankowego, stwierdził że kosztowałoby to od 20 do 65 mld zł i w konsekwencji oznaczałoby głęboką recesję w polskiej gospodarce.

Już podanie strat systemu bankowego w przedziale 20 do 65 mld zł pokazuje, że banki, które na tzw. kredytach frankowych zarobiły krocie (i dalej zarabiają), główne swoje siły skierowały na straszenie rządzących skutkami przewalutowania, a nie przygotowaniem ofert dla kredytobiorców, które choć trochę poprawiłyby ich sytuację i zapobiegłyby niewypłacalności.

Banki, które w swoich portfelach mają najwięcej tzw. kredytów frankowych już od blisko 8 miesięcy siedzą cicho i nie reagują ani na wezwania Krajowego Nadzoru Finansowego, ani prezesa Narodowego Banku Polskiego, żeby wyjść na przeciw oczekiwaniom, choćby tylko dla tych kredytobiorców, którzy znaleźli się w najtrudniejszej sytuacji po głębokiej dewaluacji złotego wobec szwajcarskiego franka.

3. Prezes ZBP Krzysztof Pietraszkiewicz we wspomnianym wywiadzie domagał się spotkania z prezydentem Andrzejem Dudą (wtedy jeszcze-elektem) i chciał go jak wynikało z jego wywiadu dla TV Onet przestraszyć idącymi w dziesiątki miliardów złotych stratami jakie w wyniku takich decyzji mają ponieść banki w Polsce.

Tak się jednak złożyło, że prezes Pietraszkiewicz „wystartował” z tym straszeniem skutkami przewalutowania tzw. kredytów frankowych w momencie, kiedy Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW) opublikował raport o stanie węgierskiej gospodarki i finansów publicznych i wystawił rządowi tego kraju swoistą laurkę (rząd tego kraju ustawowo z dniem 1 stycznia 2015 roku zdecydował się na przewalutowanie hipotecznych kredytów walutowych po kursie z listopada 2014 roku a wiec jeszcze przed „tąpnięciem” franka).

4. Teraz wystąpienie 4 zagranicznych banków do parlamentu i rządu z ostrzeżeniem, że będą domagały się odszkodowań na drodze prawnej, pokazują jak bezczelne są kierownictwa tych instytucji.

Najpierw klientów, którzy traktowali banki jako instytucje zaufania publicznego wciągnięto w pułapki kredytowe (pracownicy banków, którzy „sprzedawali” te kredyty, a teraz pracują już poza sektorem bankowym w wywiadach prasowych mówią, że miejsca oferowania tych kredytów nazywano w slangu bankowym „rzeźniami albo ubojniami” co tylko potwierdza, mówiąc najłagodniej, że bankowcy mieli złe intencje w stosunku do swych klientów.

Teraz parlamentarzystów, którzy chcą wykonać jakiś gest pomocy w stosunku do środowiska tzw. frankowiczów (bo przecież ustawa tylko częściowo rozwiązuje ten problem), zwyczajnie się szantażuje groźbą odszkodowań.

Jak znam życie środowisko senatorów wybranych z list Platformy temu szantażowi niestety ulegnie.

Ale prezydent Andrzej Duda i nowa większość w parlamencie po wyborach 25 października na pewno się mu przeciwstawią.



Źródło: Blog Zbigniewa Kuźmiuka


Polub nas na facebooku

Oceń ten artykuł
(9 głosów)



Jeśli chcesz skomentować, ale nie używasz portali społecznościowych, możesz użyć naszego niezależnego systemu komentarzy.
Żeby to było możliwe, należy musisz mieć w naszym portalu zarejestrowane i aktywowane konto użytkownika, a także musisz być zalogowany. Rejestracja trwa chwilę i jest bezpłatna.
Rejestracja w portalu
Logowanie
Ostatnio zmieniany Piątek, 28 sierpień 2015 17:48
alexjones.pl Informacje z Polski Gospodarka polska Zagraniczne banki straszą prezydenta, parlament i rząd