Font Size

Czcionka
alexjones.pl Informacje z Polski Polityka polska Jak pozwać do sądu... sędziego?
Kategoria: Polityka polska   Sobota, 22 kwiecień 2017 11:42 Napisał

Jak pozwać do sądu... sędziego?

Ostatnimi czasy mamy do czynienia z tsunami idiotycznych, naciąganych jak skóra na twarzy celebrytów wyrokami sądowymi i wygłupami kasty (bez)prawników. Pozwalam sobie przypomnieć co kiedyś na ten temat mówiłem. Rozważania sprzed paru lat są dziś jak znalazł, a jest gorzej niż było. Ostatnio kasta strajkowała. Był to strajk bez strajku.

Ewenementem stało się ukaranie pana Słomki za to, że nie chciał sądowi czapkować.

Dolary przeciw orzechom stawiam, że każdy komu źle wykonano usługę, czy to mechanik samochodowy, murarz lub hydraulik, gdyby nie dawało się tego naprawić pozwałby go do sądu.

W końcu przecież sędzia nie jest wysłannikiem Boga, nie jest aniołem sprawiedliwości, a jednym z nas, wyszkolonym za nasze pieniądze zatrudnionym i opłacanym z naszych podatków i ma działać w naszym interesie, dla naszego wspólnego dobra.

Sędziowie to jedyna grupa zawodowa, która w Konstytucji zagwarantowane ma uposażenie i warunki pracy odpowiadające godności urzędu.

Co prawda za przewinienia służbowe, w tym za oczywistą i rażącą obrazę przepisów prawnych i uchybienia godności urzędu, sędzia odpowiada dyscyplinarnie.

Karami dyscyplinarnymi są:

  • upomnienie,
  • nagana,
  • usunięcie z zajmowanej funkcji,
  • przeniesienie na inne miejsce służbowe,
  • złożenie sędziego z urzędu.

Ale czy słyszał ktoś o takich przypadkach, jeśli "podpadka" nie miała podłoża politycznego? Skryci dzielnie za swoim immunitetem sędziowie są w zasadzie "untouchable".

Sztandarowy przykład: "Pan sędzia S. aktywnie walczył o to, żeby nie odpowiadać za spowodowanie wypadku". Odwoływał się od wyroku sądu dyscyplinarnego, który uchylił mu Immunitet. Został skazany dopiero po 11 latach, w 2007 roku; wcześniej wielokrotnie odwoływał się od wyroku i zasłaniał się immunitetem.
"S. nie odpowiedział za wypadek, gdyż chronił go immunitet sędziowski, który pomimo dwukrotnych wniosków prokuratury nie został przez sąd uchylony". Zresztą 1,5 roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata, to też kpina ze sprawiedliwości.

Powstała kiedyś czarna lista prominentów sprawiedliwości, na której pan minister był dopiero nr 4. Korzystając z poniższych linków można popatrzeć jakich to wyczynów dokonuje kasta "niedotykalnych":

http://niepoprawni.pl/blog/5832/lista-sedziow-sprzeniewierzajacych-sie-etyce-zawodu-prawnika

http://www.aferyprawa.eu/Black

Można podobne czarne listy także sobie wygooglować.

Nasi nie są światowym wyjątkiem, bo wszędzie sędziowie są jak "święte krowy". To sędzia jednoosobowo potrafi uchylić ustawę parlamentu powołanego w końcu przez cały Naród. A sędziego powołuje tylko Prezydent.

Co mają powiedzieć ci, co zostali po źle poprowadzonym procesie skazani na karę śmierci - a po latach pojawiły się dowody (choćby w wyniku badań DNA) ich niewinności, ale wyrok już wykonano.
Jak można odnieść się do wyczynów jakich dokonują panowie i panie w sprawach takich jak: Wyszkowski kontra Wałęsa, czy choćby Giertych kontra Kaczyński. Zresztą każdy czytający może szybciej wymieniać podobne przypadki niż ja jestem w stanie je zapisywać.

Adwokaci też radzą, jak czytałem, zainteresować się przypadkami niesprawiedliwości, zaniedbań czy manipulacji sędziów.. Ale w polskim przypadku taki pomysł jest jeszcze bardzie śmieszny niż sam zamiar ukarania ślepej na prawdę Temidy. Chciałbym zobaczyć adwokata, który podejmie się sprawy.

Pozostaje tylko mieć nadzieję, że Bóg postąpi z nimi tak jak napisano w Księdze Wyjścia:

"Nie będziesz rozgłaszał fałszywych wieści i nie dołożysz ręki, ażeby z ludźmi niesprawiedliwymi świadczyć na korzyść bezprawia. Nie łącz się z wielkim tłumem, aby zło wyrządzić. A zeznając w sądzie, nie stawaj po stronie tłumu, aby przechylić wyrok. A także w procesie nie miej względów dla bogatych. Nie pozwolisz wydać przewrotnego wyroku na ubogiego, który się zwraca do ciebie w swym procesie. Oddalisz sprawę kłamliwą i nie wydasz wyroku śmierci na niewinnego i sprawiedliwego, bo Ja nie uniewinnię nieprawego."

Ale póki co Pana Boga nikt nie widział, a ci którzy nad sędzią ziemskim teraz stoją są i blisko i mają w ręku narzędzia dotkliwej zemsty.

Image result for sąd

PS. Młotek nie służy do wybijania z głowy żadnej ze stron, że jego sprawa zostanie rozsądzona sprawiedliwie. Zresztą w polskich sądach nieużywany, a i tak nazywa się nie hammer, gavel i np. w Kongresie używa się go podobnie jak w Sejmie laski marszałkowskiej.

Appendix:

Swego czasu sąd apelacyjny postarał się i dostarczył do tej notki materiał poglądowy. Oto on:

"Sąd Apelacyjny zwrócił m.in. uwagę, że w trakcie pierwszego procesu część wniosków obrońców nie była uwzględniana. Rozpoznawano sprawy pod nieobecność Leppera, gdy tymczasem jego obecność w danej sytuacji była obowiązkowa. Naruszono również przepisy prawa do obrony Leppera, oddalając wnioski dowodowe oskarżonego na tzw. alibi, czyli wnioski, które "zmierzają do udowodnienia, że osoba oskarżona nie była obecna w miejscu i czasie, które wynikają z treści zarzutów". Sąd w Piotrkowie uznał, że te wnioski zmierzały do przedłużania procesu, tymczasem, zdaniem SA, tylko wyjątkowa sytuacja mogła skłonić sąd I instancji do oddalenia takiego dowodu. Takiej sytuacji na procesie w Piotrkowie nie było. Te m.in. uchybienia spowodowały, że zaszła bezwzględna przyczyna uchylenia w całości wyroku na lidera Samoobrony, a sprawę skierowano do ponownego rozpoznania.

Mam w rodzinie kogoś kto jest sędzią. Osobę która nie wychyli się ani troszkę poza literę prawa. Dla niej podsądny nie ma imienia i nazwiska, pozycji zawodowej czy społecznej i chyba nawet twarzy. Gdybym trafił przed jej oblicze byłbym potraktowany tylko jako numer sprawy. Ale jej droga do fotela sędziowskiego była trudna. Kasta broni dostępu do zawodu. Nie chciano jej przyjąc na aplikację i plątała się po biurach radców prawnych i adwokatów. Potem kilka lat spedziła na porzadkowaniu sądowych archiwów. Wreszcie pan Prezydent mianował ją sędzią RP. Ale i teraz kasta os paru lat nie dopuszcza jej do regularnego orzekania. Robi czarną robotę oceniając czy schwytane przez policję "rzezimieszki" mogą pójśc wolno czy mają trafić do aresztu. Kasta wyższego sortu takimi przypadkami rąk sobie nie chce brudzić. Mają od tego sądowych pariasów.

PS. Wiecie dlaczego upadły w Polsce kabarety? Ano dlatego, że ludziom wystarczy śledzić procesy sądowe, analizować argumenty sędziów, a szczególnie uzasadnienia wyroków. Poezja na nagrodę Nobla.


Polub nas na facebooku

Oceń ten artykuł
(10 głosów)



Ostatnio zmieniany Sobota, 22 kwiecień 2017 12:39