Font Size

Czcionka
alexjones.pl Informacje z Polski Polityka polska Poparcie dla PiS 42,8%?
Kategoria: Polityka polska   Poniedziałek, 30 październik 2017 04:15 Autor: admin

Poparcie dla PiS 42,8%?

Pojawiają się sondaże opinii publicznej wedle których Prawo i Sprawiedliwość cieszy się poparciem 42,8% Polaków. Platforma obywatelska ma mieć połowę mniej bo tylko 22,2%. Nowoczesna 8,4%. PSL 5,8% i SLD 5,4%.

Liczy się tylko wynik Prawa i Sprawiedliwości. W praktyce to daje PiS większość konstytucyjną w Sejmie i Senacie. Taka możliwość otwiera zupełnie nowe możliwości i stwarza perspektywę wcześniejszych wyborów i kilka innych scenariuszy.

Wynik PiS jest sukcesem, to dowód na to że Polacy oczekiwali polityki wyrazistej. Dodatkowo, nie jest bez znaczenia narracja, jakiej używają rządzący. Rzeczywiście to jest rząd, który realizuje swoje obietnice. Wyciszono kwestie, które stały się problematyczne – z kwestią smoleńską na czele, w zamian za to dano społeczeństwu komisję pana Jakiego i dowód na skuteczność państwa stającego po stronie obywateli. To bardzo dużo jak na nasze realia, czegoś takiego nie było od czasów pana Jacka Kuronia. To ostatni polityk, który stawał po stronie ludzi i prowadził politykę na ludzi zorientowaną.

Na pewno swoje robi 500+, chociaż ludziom nie podoba się to, że dostają go również Ukraińcy pracujący w Polsce (należy się wszystkim). Jednak to nie jest problem, który powodowałby ograniczenie poparcia dla rządu. Jeżeli sprawdzi się Mieszkanie+, które jak wychodzi z pierwszych informacji – ma być 3 razy tańsze w dostępie od przeciętnej ceny dostępu na rynku. To będzie trzeba zacząć chwalić ten rząd. Ponieważ rzeczywiście realizują politykę społeczna, która ma znaczenie społeczne. Przy czym uwaga, to wcale nie znaczy, że to się nie wywróci i nie będziemy za to długo jeszcze spłacać odsetek. Tutaj chodzi o politykę. W tym kontekście, to co realizują jest tym, czego oczekują ludzie.

Będzie rekonstrukcja rządu, zapowiedziała ją pani premier, wypowiadali się na jej temat liczni politycy obozu rządzącego. Na pewno będzie poprawione kilka kwestii wizerunkowych, odejdą Ministrowie, których oskarża się o nieudolność. Jest wielkim znakiem zapytania, czy odejdzie pan Minister Obrony Narodowej, to byłby duży ukłon w stronę Prezydenta Rzeczpospolitej. Być może to będzie cena, jaką dobra zmiana musi zapłacić za poparcie Prezydenta? Wiele środowisk oczekuje tej dymisji, nawet bardziej, niż pana Witolda Waszczykowskiego – Ministra Spraw Zagranicznych. Za kilkanaście dni mamy poznać kształt rządu, zdaniem wielu osób to pan Kaczyński powinien przejąć stery rządu.

Ten scenariusz byłby dla PiS niesłychanie ryzykowny, ponieważ pan prezes ma znany problem z wizerunkiem. Społeczeństwo akceptuje jednych polityków, innych nie akceptuje. Jeżeli słupki poparcia są ważne dla polityków, to nie popełnią błędu. Obecny model podziału władzy w Polsce – jakkolwiek żałosny, jednak się sprawdza – oczywiście na tyle, na ile uda się porozumieć z panem Prezydentem. To jest najważniejsze zadanie dla Prawa i Sprawiedliwości.

Opozycja nie może już nic. Nie znaczy nic. Nie liczy się w ogóle. Głównie dlatego, ponieważ nie ma nic do zaproponowania, poza tym co już było i czego większość Polaków nie chce. Do tego dochodzi kwestia zagrożenia nielegalną imigracją i poronioną polityką migracyjną Unii Europejskiej. Ta sprawa jest poważnym hamulcem dla społeczeństwa w uznawaniu opozycji.

Do póki opozycja się nie zjednoczy, mając jedno logo i jednego wyrazistego lidera – nie ma najmniejszych szans w walce politycznej z Prawem i Sprawiedliwością. Jedna retoryk, jeden lider – jedno logo. Jednak, to jest dzisiaj niemożliwe – głównie dlatego ponieważ ambicje partii kanapowych są zbyt duże. Zwłaszcza, że mają dotacje, pozwalające na wygodne życie – nie muszą pracować, wystarczy, że będą ze swoich małych łódek pokrzykiwać na wielki okręt rządzących. Jednak żaden nie przyzna się, że nastawiają się na przetrwanie. W praktyce oznacza to, że PiS – w rozumieniu prawicy, może rządzić 20 lat. Jedynym ograniczeniem będzie tutaj długość życia pana prezesa, po którego śmierci zacznie się walka o władzę.

Przed nami wybory samorządowe, pojawiają się pomysły, żeby połączyć się z referendum. To idea pana Prezydenta, która nie podoba się rządzącym, ponieważ zmusza ich do wysiłku. Im chodzi o trzy łatwe zwycięstwa, bez dawania opozycji szansy do jakiejkolwiek dodatkowej argumentacji. Ponieważ referendum ma to do siebie, że głosując za – jest się za władzą, która proponuje rozwiązanie, a przeciw to przeciw. Nikt rozsądny mając przewagę, którą można rozgrywać socjotechnicznie, nie zgodzi się na to, żeby nagle poddać się pod osąd ludzi. Proszę pamiętać, że brytyjska premier Theresa May też tak myślała. Miała większość w parlamencie, a skończyła z Brexitem i porażką wyborczą po nim. Demokracja ma to do siebie, że w stanach nieustalonych – jest nieprzewidywalna.

PiS będzie teraz grać na zwycięstwo wyborcze. Nie zdziwimy się, jeżeli doszłoby do połączenia wyborów samorządowych z parlamentarnymi.

 



Źródło: Obserwator Polityczny


Polub nas na facebooku

Oceń ten artykuł
(3 głosów)



Ostatnio zmieniany Poniedziałek, 30 październik 2017 20:13