Font Size

Czcionka
alexjones.pl Informacje z Polski Polityka polska Dziś "thanksgiving"! Dzięki Ci Boże, że moje oczy nie widziały hańby RP
Kategoria: Polityka polska   Czwartek, 26 listopad 2015 16:04 Napisał

Dziś "thanksgiving"! Dzięki Ci Boże, że moje oczy nie widziały hańby RP

To co napisałem w tytule to cała prawda. Dziękuję Bogu, że mnie uchronił od oglądania hańby jakiej przez ostanie lata dopuszczały się te łotry i słuchania tych co to usprawiedliwiają.

Dalej miałem napisać podziękowanie za możliwość powrotu do kraju, który powraca do normalności.

Ale w tym momencie się zatrzymałem, gdyż dalej nie jestem pewien która, jaka normalność powraca. Wygląda bowiem, że wraca nowe, które wygląda tak samo jak stare. Ta sama sztuka w innej obsadzie.

Scena polityczna jest tak zabetonowana, że zmiany są praktycznie niemożliwe i nadal będziemy mieli ten sam żenujący spektakl. Międlenie, międlenie, międlenie... w kółko tego samego. Do urzygu. Na scenę wchodzą nowi aktorzy, z których część grała do tej pory role drugoplanowe.

Ale teatr jakby ten sam, sztuka ta sama no i reżyser i właściciele teatru wciąż ci sami - tyle że niewidoczni bo za kulisami.

Dlatego ze stoickim spokojem przyglądam się tradycyjnym przepychankom. Spektakl przypomina przedszkole, gdzie odbywa się konkurs na najlepszego skarżypytę połączony z paradą oszustów.

A po ostatnich wyborach to wyglądamy jak bohater poniższego nagrania:

 

Słuchając tekstu wystarczy odrobinę wyobraźni i podłożyć miejscami nowy tekst. W miejsce słowa "tydzień" - okres między wyborami, no a niedziela - to niedziela.

Czy nie jesteśmy sobie w stanie wyobrazić, że ten fragment śpiewają wszyscy, bez wyjątku polscy politykierzy:

"W Polskę idziemy, drodzy panowie, w Polskę idziemy,

Nim pierwsza seta zaszumi w głowie.
Do ludzi lgniemy.
Słuchaj, rodaku,
Cicho!
Czerwone maki, serce, ojczyzna,
Trzaska koszula, tu szwabska kula,
Tu, popatrz, blizna.

Potem wyśnimy sen kolorowy, sen malowany,
Z twarzą wtuloną w kotlet schabowy, panierowany,
My, pełni wiary, choć łeb nam ciąży, ciąży jak ołów,
Że żadna siła nas nie pogrąży... orłów, sokołów!

A potem znów się przystopuje i znów gaz,
I społeczeństwo nas szanuje, lubią nas.
Uśmiecha się najmilej ten i ów,
Tak rośnie, rośnie nasz przywilej świętych krów.

 

Tyle tylko, że z twarzą wtuloną w kotlet schabowy panierowany budzi się niestety polski wyborca.

Ale jakże mogłoby by być inaczej, skoro towarzystwo magdalenkowe "wykrusza się" tylko wtedy, gdy zdarzy się wypadek albo "zejście naturalne".

Ani opozycja, ani jak się okazuje RZĄDZĄCY (sic!) ... NIC nie mogą zmienić - bo ci drudzy nie pozwalają.

W samych partiach też nic się nie zmienia. Listy ustala się w zaciszu gabinetów. Posłów do okręgów wyborczych w PRL-u Bis zawozi się "w teczkach" i to nie koniecznie tych z IPN. Zawozi się w teczkach, bo już nie wywozi się ich na taczkach. Obroni ich nasza dzielna Policja i Straż Miejska.

A któż broni przeprowadzić w okręgach partyjne prawybory, wyłonić w środowiskach najlepszych kandydatów tam żyjących i znających miejscowe bolączki. PO zrobiło już kiedyś żenującą karykaturę prawyborów. PiS jakby bardziej realistyczny nawet sobie d...py takim czymś nie zawraca.

Więc jak się tak naprawdę może coś w Polsce zmienić skoro od lat "naprawiają" Polskę ciągle ci sami nieudacznicy, którzy to wszystko spieprzyli? Od 30 lat katują się dla naszego dobra ciągle ci sami męczennicy. Styropianowi bohaterowie z niezaleczonymi odleżynami. Przez 30 lat nie zrobili nic dobrego. Pozwoli rozkraść Polskę, obciążając się winą nawzajem i dzisiaj znowu obiecują zbudować druga Japonię, druga Irlandię drugie Węgry (teraz), a wychodzi druga Grecja.

A kiedy zaczniecie łobuzy budować POLSKĘ. Pierwszą. Bo Polska jest najważniejsza?! To znaczy tak próbowano mówić. 

Okazuje się jednak, że najważniejszy jest człowiek.

Najważniejszy jest człowiek, bo to człowieka trzeba znowu oszukać aby zagłosował tak jak ONI potrzebują.

Panie kelner, jeszcze raz to samo...

Po raz kolejny zamawiamy jak w "Pędzącym Króliku" czy "U Sowy" - "panie starszy, jeszcze raz to samo", do urzygu. Potem dziwimy się że jesteśmy w stanie, jaki wyśpiewywał W. Gołas. Skończy się znowu kacem.

Tłumaczy się nam: "Polacy zasługują na więcej". Na więcej? Czego? Tego samego od tych samych? Wystarczy. Od tego nie "żyje się lepiej". Nie wszystkim.

 

No tak. Miało być dziękczynienie a wyszło jak zwykle. Ale powiedzcie jak mam się w święto indyka czuć. Ułaskawiony jak pan Mariusz czy tak jak ten po prawej?

Z podziękowaniem (jednak) za wytrwałość w czytaniu...


Polub nas na facebooku

Oceń ten artykuł
(12 głosów)



Jeśli chcesz skomentować, ale nie używasz portali społecznościowych, możesz użyć naszego niezależnego systemu komentarzy.
Żeby to było możliwe, należy musisz mieć w naszym portalu zarejestrowane i aktywowane konto użytkownika, a także musisz być zalogowany. Rejestracja trwa chwilę i jest bezpłatna.
Rejestracja w portalu
Logowanie
Ostatnio zmieniany Czwartek, 26 listopad 2015 18:17
alexjones.pl Informacje z Polski Polityka polska Dziś "thanksgiving"! Dzięki Ci Boże, że moje oczy nie widziały hańby RP