Font Size

Czcionka
alexjones.pl Informacje z Polski Publicystyka Media culpa
Kategoria: Publicystyka   Poniedziałek, 14 listopad 2016 05:05 Autor: admin

Media culpa

Ten zwrot jest obecny w amerykańskiej prasie i blogosferze. Wielu szuka uzasadnienia, dla wyniku wyborów w Ameryce, a zarazem pośrednio i bezpośrednio naświetla się kłamstwa, manipulacje i matactwa znacznej części mediów, które bardzo jednostronnie i z niesłychaną konsekwencją szczuły na pana Trumpa w trakcie kampanii wyborczej. Tego nie da się ukryć, nie da się przekłamać i nie da się zmanipulować. Ponieważ dowody są jawne dla wszystkich, widzieli je na ekranach swoich telewizorów i komputerów jeszcze przed kilkoma dniami, a ich skrzynki poczty elektronicznej są zapchane wszelkiej maści informacjami mającymi na celu predykcję określonych rodzajów informacji. Przekaz był wielowarstwowy, ale w głównym nurcie bardzo prosty, adresowany do dominującej większości odbiorców.

Szczególnie dokładnie widać to samo z naszej polskiej perspektywy, to jest wręcz niesamowite, że widzimy sytuację, której wcześniej jak w soczewce doświadczyliśmy w naszym kraju. Te same schematy, ta sama próba poniżenia kandydata, te same sposoby afirmowania jedynie słusznego kandydata, później – ponieważ gra toczy się o wszystko, automatyczna próba uruchomienia procesów kontestowania rzeczywistości, totalnie antydemokratyczna – pod pozorem ratowania demokracji, tj., demokracji prezentowanej przez mniejszość, przekonaną o tym, że ma monopol na słuszność. Co oczywiście jest sprzeczne z samymi zasadami demokracji, bo to zawsze są rządy większości. Jednak establishment neoliberalny, w taki sposób steruje procesami poprzez media i inne narzędzia masowego wpływu, żeby mniejszość uwierzyła w to, że może mieć monopol na prawdę, rację i słuszność, pomimo tego, że oto przed chwilą, dosłownie dzień wcześniej były wybory, w których wygrała inna opcja. Co prawda w USA jest problem ze sposobem głosowania pośredniego poprzez elektorów, bo rzeczywiście Prezydentem po raz kolejny zostaje ktoś, na kogo w skali kraju głosowało mniej ludzi – jednak, te zasady były akceptowane, bo wynikają z podziału państwa na poszczególne stany i historycznego sposobu podziału wagi głosów. Dlatego, negowanie ich dzisiaj – nie ma znaczenia dla logiki systemu, chociaż faktem jest że to znaczne ograniczenie systemowe, które już kiedyś opisywaliśmy. Liczy się to, że każdy powód jest dobry, żeby zakwestionować rzeczywistość, która nie zgadza się z wizją rzeczywistości promowaną przez posłuszne establishmentowi media.

Co jest ciekawe, jak do tej chwili jedynie część prawicowych mediów w Polsce miała na tyle odwagi, żeby pokazać tą zależność i powtarzalność realiów z Polski i w USA, jak również i wcześniej obserwowalnych w Syrii, Tunezji, Egipcie, czy oczywiście na Ukrainie. Większość mediów milczy udając, że nie ma tematu. Nie da się jednak już kłamać, ani milczeć udając, że fragment rzeczywistości nie istnieje. Ponieważ każdy, kto ma nawet minimalną zdolność do rejestrowania faktów, może je z banalną łatwością zarejestrować.

W ten oto prosty sposób wielki demiurg popełnił błąd, dzisiaj jest słaby – jeżeli wygrałaby pani Clinton, a w Polsce poprzednia władza – nie byłoby problemu, w ogóle rzeczywistość by została dostosowana do wzorców i po problemie. Natomiast dzisiaj podstawowym OBOWIĄZKIEM nowej władzy w Polsce, czy w USA lub gdziekolwiek, gdzie dokonywano podobnych prób manipulowania rzeczywistością, jest konieczność zmiany sposobu funkcjonowania mediów. Naprawdę to bardzo trudno przyznać, ale mówimy o działaniach koniecznych autentycznie dla ochrony demokracji. Żeby to było wiarygodne, musi być jednak przeprowadzone w taki sposób, żeby nowa władza, nie mogła wejść w buty swojej poprzedniczki, jak będzie miała mniejszość. To jest największa słabość demokracji, z którą nie mogli sobie poradzić jej twórcy – starożytni Grecy. Rzymianie bardzo szybko się zorientowali o tej słabości systemu i przeprowadzili modyfikację systemu, łącząc system oligarchiczno-kliencki z władzą autorytarną, docelowo dyktaturą i demokracją dla bogatych (plutokracją) w postaci Senatu i innych elementów struktury państwowej. W ten sposób zarządzano państwem, budując Imperium. Jak widać, ten system do dzisiaj działa i jest ciągle doskonalony, postęp techniki robi swoje.

Przyszłość będzie bardzo ciekawa, jeżeli nowej władzy uda się dokonać zmiany w funkcjonowaniu mediów, rzeczywiście usprawniając ich działanie, w kierunku budowy odporności na nadużycia i wykorzystywanie. Natury ludzkiej nie da się oszukać, ludzie zawsze będą kierowali się swoim interesem. Dlatego nie ma możliwości o zbudowaniu doskonale uczciwego systemu, zawsze będą w nim ludzie zdolni do nadużyć. Media culpa.

 

Źródło: Obserwator polityczny


Polub nas na facebooku

Oceń ten artykuł
(0 głosów)



Jeśli chcesz skomentować, ale nie używasz portali społecznościowych, możesz użyć naszego niezależnego systemu komentarzy.
Żeby to było możliwe, należy musisz mieć w naszym portalu zarejestrowane i aktywowane konto użytkownika, a także musisz być zalogowany. Rejestracja trwa chwilę i jest bezpłatna.
Rejestracja w portalu
Logowanie
Ostatnio zmieniany Niedziela, 13 listopad 2016 23:52