Font Size

Czcionka
alexjones.pl Informacje z Polski Publicystyka Dwie wiadomości, zła i dobra. Mamy do czynienia z bezprecedensowym globalnym atakiem na wolność słowa, bo wygrywamy
Kategoria: Publicystyka   Sobota, 19 listopad 2016 14:12 Napisał

Dwie wiadomości, zła i dobra. Mamy do czynienia z bezprecedensowym globalnym atakiem na wolność słowa, bo wygrywamy

Wyniki wyborów prezydenckich w USA okazały się być zasłużonym kubłem zimnej wody na głowy globalistów. O tym jak wielkiej konsternacji doznali niech świadczy chociażby fakt, że po ogłoszeniu wstępnych wyników wyborów podczas wieczoru wyborczego, kandydatka demokratów na urząd prezydenta USA Hillary Clinton, nie była w stanie wyjść na mównicę, żeby zwyczajnie podziękować swoim wyborcom oraz ludziom ze swojego sztabu wyborczego za pracę którą dla niej wykonali. Zachowanie to jest oczywiście bardzo symptomatyczne i wiele o tej osobie mówi, także to, że traktuje ona ludzi wyłącznie jak narzędzie do realizacji swoich celów. Być może demokraci byli tak bardzo przeświadczeni o sile oddziaływania globalnej machiny propagandowej, że zwyczajnie nie mieli przygotowanego przemówienia na okoliczność porażki. Tak czy inaczej, żeby powiedzieć zwyczajnie "dziękuję", nikt nie musi uczyć się niczego na pamięć.

Jak by na to nie spojrzeć, oczywistym staje się że korporacyjne media zatruwające umysły nie tylko Amerykanów, tracą swoją skuteczność i tracą na znaczeniu. A zaznaczyć należy, że były one dotąd głównym gwarantem skutecznego wpływania na poglądy wyborców i zapewniały ciągłość władzy sprawowanej przez wyznaczone do tego celu jednostki. Ja tutaj nie przeceniałbym roli Donalda Trumpa, dopiero się przekonamy na ile skutecznym i niezależnym prezydentem się okaże, niemniej jego zwycięstwo nad kandydatką namaszczoną przez Nowy Porządek Świata do sprawowania najwyższego urzędu w Stanach Zjednoczonych świadczy jednoznacznie o tym, że mają problem, duży problem.

Na reakcję nie trzeba było długo czekać. Natychmiast po zakończeniu wyborów rozpoczęła się zmasowana akcja propagandowa, mająca na celu zdyskredytowanie wszelkich uczciwych niezależnych mediów, których narracja nie pokrywa się z tym co jest zgodnie transmitowane przez największe korporacyjne tuby. Zgodnie z wszelkimi zasadami dezinformacji i manipulacji opinią społeczeństwa, wymyślono hasło, które się teraz stygmatyzuje i ośmiesza, a następnie każde niewygodne medium wrzuca się do worka, który tym razem nazywa się "fake news" (fałszywe wiadomości). Fake news to jest nowe hasło, natomiast podobnych słów-kluczy funkcjonuje już wiele. Najmocniej wypromowanym jest chyba hasło "teoria spiskowa", albo jeszcze lepiej "spiskowa teoria dziejów", testowałem to wielokrotnie i gwarantuję że mało kto potrafi się nie zaśmiać po usłyszeniu właściwie wypowiedzianego tego hasła. Z drugiej strony, dla ludzi słabych, którzy nie mają mocnego oparcia w sobie, perspektywa narażenia się na wyśmianie przez otoczenie jest przerażająca, dlatego wolą śmiać się z innymi, nawet nie rozumiejąc dlaczego to robią. A ponieważ takich osób jest zdecydowana większość, możliwe jest utrzymywanie w świadomości społecznej całkowitej fikcji, która opiera się wyłącznie na manipulacji prawdą lub nie ma oparcia w jakichkolwiek faktach. Inne nadużywane do stygmatyzowania hasła to: ruski agent, antysemita, ostatnio nacjonalista (sic!), rasista, długa lista -fobów, czyli, ksenofob, homofob, islamofob, itd.

Także największe korporacyjne sieci społecznościowe, takie jak Facebook, Twitter, zapowiadają masową akcję cenzurowania treści. Jest to coś, co jeszcze niedawno było niewyobrażalne.

Niestety akcja skierowana przeciwko niezależnym mediom ma zasięg globalny, więc realizowana jest ona także w Polsce. 18 listopada, w programie Jana Pospieszalskiego "Warto rozmawiać" miał miejsce nadal niewyobrażalny dla mnie pokaz demagogii i dezinformacji, przywodzący z pamięci najmroczniejsze czasy PRL'u.

Trochę jestem zdumiony, bo pana Pospieszalskiego dotąd uważałem za jeden z ostatnich bastionów, nie tylko dziennikarskiej, ale i ludzkiej przyzwoitości w kręgach mediów publicznych. Cały czas liczę, że wspomniany program to był wypadek przy pracy, a cała sprawa zakończy się sprostowaniem. Póki co trzymajmy sie jednak faktów. A fakty są takie: zaproszeni do studia goście, na czele z niejakim Jerzym Targalskim, który przedstawia siebie w Wikipedii jako działacza opozycyjnego w okresie PRL, bezpardonowo atakują polskie niezależne portale internetowe, wymaniając co prawda z nazwy tylko zmianynaziemi.pl, stwierdzając że są one kontrolowane przez rosyjską agenturę, ale w szeroką klamrę agencji rosyjskich wpływów zamykają około 20 niezależnych portali. Jak widać, szafowanie pomówieniami i obrzydliwymi oszczerstwami niektórym przychodzi łatwo, zbyt łatwo. Sądząc po tym co mówi p. Targalski wysuwam wniosek, że co najwyżej spędził on kilka wieczorów na analizowaniu treści z polskich niezaleznych portali, a przy odpowiednio ograniczonym rozumieniu rzeczywistości i odpowiedniej dozie naiwności można wysnuć na własne potrzeby wniosek o rosyjskiej agenturze. Jak on chce w to wierzyć, to jego sprawa, ma do tego prawo, ale na tej podstawie atakowanie kogokolwiek w popularnym programie w publicznej telewizji, kreując się tam na rzekomego eksperta to pospolite draństwo.

Niepokoić może też fakt, że zaraz po tym wystąpieniu pojawiają się w internecie artykuły, które mają nas przyzwyczajać do ograniczania wolności słowa w sieci. M.in. w artykule "Blokowanie sieci Internet jest pochodną suwerenności państwowej", autor w podsumowaniu stwierdza "Niech żyje wolność Internetu i wolność w Internecie! Z konieczności – kontrolowana!". Ja oczywiście nie jestem skłonny do formułowania daleko idących tez i oskarżeń, być może ktoś pisze to ze strachu przed wpisaniem go w poczet ruskich agentów, być może naprawdę uwierzył że państwo wszystko wie najlepiej i powinno mieć prawo decydować kto i co ma prawo wiedzieć, a być może to zwykły przypadek?

Próbując zrozumieć na różne sposoby ten atak na niezależne portale, biorę też pod uwagę ewentualność, że osoby związane całe życie ze służbami specjalnymi nie wyobrażają sobie, że są na świecie ludzie, którzy podejmują się w życiu przedsięwzięć takich jak prowadzenie niezależnych stron informacyjnych, nie z chęci zysku. Nie dlatego że ktoś im za to zapłacił, ale dlatego że uważają że tak trzeba, że jest to słuszne, nie oczekując niczego w zamian.

Na koniec może coś optymistycznego. To co się dzieje to oczywisty sygnał, że cel dla którego powstały niezależne media został osiągnięty. Opada zasłona iluzji, przez którą długo oglądaliśmy świat, wolność w internecie chociaż jest dławiona, to dławiona jest zbyt wolno, bo szybciej wzrasta ludzka świadomość. Co prawda społeczeństwo się polaryzuje, bo ludzie którzy ugrzęźli we własnych przekonaniach i uwierzyli tylko w telewizyjną wersję rzeczywistości zazwyczaj są ignorantami, nie chcą lub zwyczajnie boją się zadać sobie trud dotarcia do prawdy. Jednak stale rośnie liczba osób przebudzonych, którzy mają odwagę wybrać czerwoną pigułkę, zakwestionować i poznać na nowo to wszytko w co do tej pory wierzyli.

 

PS. Zauważyłem że wobec ostatniej nagonki na niezależne strony, modne stało się deklarowanie źródeł finansowania poszczególnych portali.

Wobec tego oświadczam, że portal alexjones.pl nie ma żadnych powiązań z jakąkolwiek opcją polityczną, światopoglądową, religijną, ani w Polsce, ani za granicą. Portal został zbudowany oraz od początku jest administrowany i aktualizowany przez jedną osobę. Nie mogę powiedzieć że portal utrzymuje się z wpłat od użytkowników, bo przez 5 lat działalności łączna suma wpłat to ok. 700 zł. Przez długi czas koszty utrzymania portalu ponosiłem z własnej kieszeni, na co musiałem swoją pracą zarobić i znaleźć jeszcze kilka, a nieraz kilkanaście godzin dziennie na codzienną administrację portalu. Od 10 miesięcy dzięki kilku reklamom na stronach portalu udaje się do tego nie dokładać. W tym roku udało się też dzięki współpracy z fundacją Rokor1 pozyskać 300 zł z 1% podatku przeznaczonego przez naszych czytelników na działalność naszego portalu.

To tyle w temacie finansowania.

Łukasz


Polub nas na facebooku

Oceń ten artykuł
(37 głosów)



Jeśli chcesz skomentować, ale nie używasz portali społecznościowych, możesz użyć naszego niezależnego systemu komentarzy.
Żeby to było możliwe, należy musisz mieć w naszym portalu zarejestrowane i aktywowane konto użytkownika, a także musisz być zalogowany. Rejestracja trwa chwilę i jest bezpłatna.
Rejestracja w portalu
Logowanie
Ostatnio zmieniany Czwartek, 02 marzec 2017 16:50
alexjones.pl Informacje z Polski Publicystyka Dwie wiadomości, zła i dobra. Mamy do czynienia z bezprecedensowym globalnym atakiem na wolność słowa, bo wygrywamy