Font Size

Czcionka
alexjones.pl Informacje z Polski Publicystyka Karuzela kadrowa w Wojsku Polskim?
Kategoria: Publicystyka   Niedziela, 29 styczeń 2017 09:05 Autor: admin

Karuzela kadrowa w Wojsku Polskim?

Karuzela kadrowa w Wojsku Polskim? foto: Wikimedia Commons/CC

Zadziwiająca jest skala odejść z Wojska Polskiego. Nie da się już tego zjawiska nazwać inaczej, niż karuzelą kadrową. Ponieważ jeżeli odchodzi sam pan Generał Mieczysław Gocuł szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, to już naprawdę nie ma żartów. Do tego mówimy o tysiącach Żołnierzy zawodowych, którzy zdecydowali się zrzucić mundur, chociaż mogliby jeszcze służyć.

Wyszkolenie podoficera i oficera, a nawet i zawodowego Żołnierza jest procesem bardzo długotrwałym, w którym ponosimy olbrzymie koszty związane z utrzymaniem tych ludzi, edukacją, ćwiczeniami, zakupem sprzętu, remontami, paliwem i wszystkim innym, co jest potrzebne do tego, żebyśmy mieli Wojsko w ogóle. To są olbrzymie pieniądze. JEDNAK SĄ TO PIENIĄDZE KTÓRE JESTEŚMY GOTOWI ZAPŁACIĆ, PONIEWAŻ BEZPIECZEŃSTWO NIE MA CENY.

Niestety wielu wspaniałych ludzi zdecydowało się na skrócenie kariery. To nie jest przypadek, widać co piszą ludzie na forach wojskowych, co mówią rodziny Żołnierzy. Ktoś zapomniał, że Żołnierze, to ludzie i to również mający uczucia, emocje i coś, o czym politycy już chyba nie mają pojęcia – honor. Dzisiaj niezwykle trudno jest w służbie zachować honor, powstrzymać emocje i porzucić uczucia do Ojczyzny, ponieważ z tego co można wywnioskować z dostępnych komunikatów dzieją się rzeczy niesłychane.

Wiele osób, dzisiaj już głównie starszych dowódców oraz emerytów wojskowych, jak i nieliczni pracownicy cywilni wojska. Doskonale pamiętają jak wyglądało Ludowe Wojsko Polskie w czasach pana Generała Wojciecha Jaruzelskiego. Wszystko było inne, nie chodzi tylko o to, że mieliśmy prawdziwe dywizje pancerne i po prostu prawdziwą armię, ale przede wszystkim były inne stosunki pomiędzy ludźmi.

Dzisiaj resortem trzęsie człowiek, na którego większość osób ze środowiska wojskowego nawet nie popatrzyłaby poważnie, po prostu nie miałby możliwości nawet się zbliżyć do środowiska. Do tego jest jeszcze sam pan Minister, który najdelikatniej mówiąc ma trudny charakter, chociaż konsekwencji nikt mu nie odmawia. Jednak jak do tej pory – a minął rok, pan Minister, nie zrobił niczego takiego, żebyśmy mogli pozytywnie ocenić jego wkład w rzeczywiste podniesienie naszej zdolności obronnej. Zwolennicy pana Ministra na pewno wspomną o Obronie Terytorialnej. Tak, to na pewno jest wielka zasługa, jednak po bliższym zapoznaniu się z filozofią tych formacji, niestety pojawia się więcej znaków zapytania, niż powodów do radości.

Już samo to, że taki wybitny fachowiec jak pan Generał M. Gocuł, po odejściu ze służby czynnej, nie znajduje automatycznie miejsca w formacjach Obrony Terytorialnej jest olbrzymim marnowaniem potencjału. To samo dotyczy dosłownie wszystkich innych Żołnierzy. Ponieważ ich doświadczenie w Wojskach Obrony Terytorialnej byłoby czymś fantastycznym, potrzebnym i przydatnym.

Dlaczego nie stworzono mechanizmów stwarzających możliwości kontynuowania służby dla zawodowych wojskowych, w formacjach Obrony Terytorialnej? Przecież w zamian za niewielkie gratyfikacje finansowe, mielibyśmy najlepszych, najbardziej doświadczonych i sprawdzonych – nie rzadko z doświadczeniem bojowym – ekspertów! To wielka strata dla naszego potencjału. Po prostu szkoda. Teorię o tym, że nie należy przenosić wzorców, bo lepiej zacząć wszystko od początku, proszę sobie wstawić pomiędzy bajki.

W interesie naszego państwa jest, żeby dalsze plany kadrowe Ministerstwa Obrony Narodowej jakoś powstrzymały kontynuację karuzeli kadrowej. Przy czym jak na razie to częściej z niej ludzie schodzą, niż wchodzą na nią nowi. Może o to chodziło, żeby wypłoszyć z czynnej służby osoby mające wątpliwości i obawy?

Sprawy kadrowe zawsze są najdelikatniejsze w każdej strukturze, to od nich wszystko zależy, ponieważ bez ludzi – nie ma tej instytucji, jak i nie tylko tej. Nerw został naruszony, zresztą nie dotyczy to tylko Wojska, ponieważ podobne procesy ale na inną skalę mają miejsce w Biurze Ochrony Rządu, Policji, Straży Pożarnej i w innych formacjach. To już samo przez siebie, jest dowodem, że nie mamy do czynienia z przypadkiem.

 

Źródło: Obserwator polityczny


Polub nas na facebooku

Oceń ten artykuł
(3 głosów)



Ostatnio zmieniany Niedziela, 29 styczeń 2017 14:08
alexjones.pl Informacje z Polski Publicystyka Karuzela kadrowa w Wojsku Polskim?