Font Size

Czcionka
alexjones.pl Informacje z Polski Publicystyka Wojska amerykańskie w Polsce, a nasze zdrowie
Kategoria: Publicystyka   Niedziela, 05 luty 2017 11:56 Napisał

Wojska amerykańskie w Polsce, a nasze zdrowie

Z cyklu: „52 Stan”

Jak wiadomo od pewnego czasu stacjonują u nas wojska Pentagonu. Pentagon już od dłuższego czasu używa amunicji ze zubożonego uranu. Jakie skutki może powodować taka amunicja o tym poniższy art. Artykuł opiera się na pracy wygłoszonej na konferencji w Poznaniu w 2012 roku o Bezpieczeństwie Państwa. Autorami publikacji, umieszczonej w Materiałach po konferencyjnych byli: J.Jaśkowski, K. Osielska, W.Wawrzyniak

Jak wiadomo od 2004 roku jesteśmy członkami Unii Europejskiej. Zmieniona konstytucja mówi, że prawo UE jest ponad prawem krajowym. Tak więc obowiązują nas zarówno ustawy o jawności danych dotyczących skażenia środowiska, jak i wytyczne Europejskiego Komitetu Oceny Ryzyka z 1997r.

Jak do tej pory to różnie z tą wiedzą było. Przykładowo: na potrzeby Ludowego Wojska zmagazynowano w specjalnych bunkrach w Polsce od 1960 roku, od 178 do 250 głowic nuklearnych. Znalazły się na terenie Polski sowieckie rakiety taktyczno - operacyjne 8K11 i taktyczne 3R10 [zestaw rakietowy Łuna z wyrzutnią 2P16. Mogły być one użyte tylko do przenoszenia brani jądrowej. Także dostarczone MIG 2PFM , Su-20 w latach 70, MiG 23 -1979r.Mig 21bis-1980r. Su-22 1984r. służyły do przenoszenia bomb jądrowych. Realizowany program o kryptonimie “Wisła” doprowadził do zbudowania 3 kompleksów - składów broni jądrowej tj.: Podborska /Białogardu kryptonim wojskowy 3001, Brzeżnica-Kolonia/Jastrów kryptonim 3002 oraz Templewo/Trzemeszno Lubelskie kryptonim 3003. Każdy ze składów był wyposażony w 2 magazyny. Nosicielami głowić miały być rakiety 8K11 i 3R10. Składy obejmowały obszar ok. 300 ha. Obsługa składała się że 120 żołnierzy i 30 oficerów. W połowie lat 80-ych ubiegłego wieku było w nich 14 głowić o mocy 500 kT, 83 głowice o mocy 10 kT, 2 bomby o mocy 200kT 24 bomby o mocy 15kT oraz 10 bomb o mocy 0.5kT. budowę rozpoczęto w 1967 i ukończono w 1970. W połowie 1975 roku dobudowano dodatkowe składy “Granit”.

Jak wiadomo , jakiekolwiek czynniki oficjalne oraz organa zajmujące się promieniowaniem jonizującym takie jak PAA i CLOR jeszcze w połowie lat 1990 przeczyły istnieniu na terenie Polski jakichkolwiek form broni jądrowej.

www.pl.wikipedia.org/wiki/Broń masowego rażenia.

Źródła informacji

Broń jądrowa, tak jak każda, podlegała na całym świecie ograniczonemu rozpowszechnianiu. Jak okazało się, po zrzuceniu bomby atomowej na Hiroshime i Nagasaki, że poszkodowanymi jest ludność cywilna to stworzono instytucje mające z jednej strony badać skutki użycia takiej broni na ludność cywilną, a z drugiej wprowadzać cenzurę na ujawnianie wyników tych badań.

Najczęściej wymienianą organizacją międzynarodowa jest UNSCER agenda ONZ. Należy wyjaśnić, że ONZ jest organizacją administracyjną, tak jakby super rządem, a nie naukową!!! 

Wypada przypomnieć, że 28 maja 1959 roku MAEA zawarła dziwną umowę z WHO . Brzmiała ona; ”W każdym wypadku, gdy któraś ze stron zamierza wszcząć program lub działalność w temacie, który w znacznym stopniu może interesować lub interesuje drugą stronę, pierwsza strona MUSI porozumieć się z drugą stroną w celu uregulowania sprawy wzajemnych uzgodnień” 

Przyznać trzeba, że tego rodzaju sformułowanie całkowicie wyklucza możliwość prowadzenia prac badawczych. Wypada także dodać o fakcie obsadzania stanowisk w obu organizacjach przez tych samych ludzi. [Rosaly Bertel].

http://www.wnp.pl/forum/0_0_0_0_0_135027_1_141450.html

http://www.unscear.org/unscear/en/about_us.html

http://www.facebook.com/topic.php?uid=114725555208922&topic=33

Po drugie, mamy świeżo w pamięci co najmniej dziwne zachowanie Agendy ONZ, jaką jest WHO dotyczącą “rzekomej pandemii grypy świńskiej”. W celu zwiększenia obrotów 4 firm produkujących szczepionki nie wahała się wpłynąć na WHO w celu zmiany definicji pandemii.

Trudno więc się na takich dokumentach opierać w badaniach naukowych.

http://www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/swiat/swinska-grypa--who-chce-oglosic-pandemie,39110,1

Reasumując; jeżeli jakaś informacja znajduje się w materiałach UNSCER to ten fakt miał miejsce, ale brak informacji nie wyklucza wcale danego zdarzenia. I odwrotnie, jeżeli w jednej publikacji zdarzenie jest opisane to wcale nie oznacza, że w wydaniu 2 lub trzecim nie zostanie skreślone. Tak na przykład postąpiono z wpisami do UNSCERU o katastrofie za Uralem w 1953 roku.

Drugą taką szeroko nagłaśnianą organizacją jest Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej - w skrócie MAEA powstała 29 lipca 1957r. a jej pierwszym dyrektorem generalnym był Sterling Cole [USA]. Wg Wilkipedi jest to specjalistyczna agencja ONZ, ale nie jest pod ich ścisłą kontrolą ONZ. Celem jej jest praca na rzecz bezpieczeństwa i pokojowego wykorzystania energii jądrowej

http://pl.wikipedia.org/wiki/Mi%C4%99dzynarodowa_Agencja_Energii_Atomowej

http://www.zajawa.pomorskie.pl/id,9.html

Nie jest to ścisła informacja. MAEA w drugim punkcie swojego statutu stwierdza, że jej celem jest rozpowszechnianie energetyki jądrowej, czyli innymi słowy handel. A właściwie zmonopolizowanie handlu “energetyką jądrową”, i jego pełne kontrolowanie.

Wypada podkreślić, że z urzędu, wiceprzewodniczącym jest zawsze przedstawiciel sowietów. Np. w latach 1962 roku przedstawicielem Moskwy był “wybitny fizyk” światowej sławy tylko inaczej - Wiaczesław Mołotow, ten sam od traktatu Ribentrop - Mołotow z 1939oku. Jak to wynika ze statutu, jest to organizacja handlowa mająca za zadanie monopolizację handlu minerałami promieniotwórczymi i technologiami nuklearnymi. Jednak wiele państw np. Izrael, Południowa Afryka weszły w posiadanie bomby jądrowej bez zezwolenia MAEA.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Mi%C4%99dzynarodowa_Agencja_Energii_Atomowej

http://www.wiedenun.polemb.net/index.php?document=49

MAEA nigdy nie podała do publicznej wiadomości konsekwencji napromieniowania żołnierzy, używanych przez władze do eksperymentów jądrowych. W ubiegłym weku przeprowadzono 2366 tzw. eksperymentalnych wybuchów jądrowych. W tej liczbie 1030 przeprowadziła armia USA, [815 podziemnych i 215 w atmosferze] ok. 1000 ZSRR [odpowiednio 508 podziemnych i 207 atmosferycznych] 205 Francja [ 148 podziemnych i 54 atmosferycznych] 45 W.Brytnia [ z tego 23 na terenie USA. 73 Chiny [ z tego 20 wybuchów podziemnych i 23 w atmosferze], ok 7 Indie i 5 pakistan, Wiadomo, że USA w doświadczeniach nad skutkami bomby atomowej użyła aż 242 000 ludzi, Anglia ponad 32 000, Francja podobno 24000 ale dane są niepewne, byłe ZSRR od 200 000 - 500 000. Dodatkowo należy dodać ok. 500 tzw. technicznych - cywilnych wybuchów jądrowych wykonywanych pod pretekstem budowy kanałów, odwracania biegu rzek, osuszania błot np. mokradeł pińskich w 1966/7 http://www.paranormalne.pl/topic/24608-ofiary-testow-broni-atomowej-ile-ich-bylo/

http://ortografia4.appspot.com/wiki/Testy_atomowe

Także, jak wiemy to z informacji osobistych, od Burmistrza Hiroshimy, przekazanych w Berlinie w obecności sekretarza generalnego BSVBA pani Sheilly Grey, mieszkańcy Japonii nigdy nie poznali prawdziwych danych dotyczących skażenia ich terenu. Do lat 1970 - tych tylko i wyłącznie armia USA dysponowała zarówno aparaturą jak i archiwami dotyczącymi skażeń. Leczeniem chorych także zajmowali się amerykanie i tylko oni posiadali i testowali rozmaite leki.

Także prof. Wolkow z Pińska i prof. Lutskoj , rektor Uniwersytetu w Mińsku jednogłośnie potwierdzili fakt , nie tylko ukrywania danych pomiarowych ale w ogóle niedopuszczanie lekarzy z Białorusi do wyników pomiarów skażeń terenu aż do 1990 roku. Czyli przez 5 lat, po katastrofie w Czarnobylu, wszelkie informacje, mogące ratować życie, były ukrywane i praktycznie oficjalnie nie istnieją. Tzw. zespoły MAEA po przybyciu na Białoruś pobrały duże ilości próbek materiału biologicznego i błyskawicznie się ulotniły. Obiecując co prawda, przesłać wyniki analiż. Nigdy nie wywiązały się z tej obietnicy!!!!! Nigdy nie ujawniły także wyników analiz!!!!!

[Materiały Konferencji Bałtyckiego Forum Ekologicznego Darłowo1994 i Gdańsk 1995].

Jak wiadomo, nigdy, żaden rząd na świecie, nie ostrzegał o tych eksperymentach swojego społeczeństwa. Nigdzie nie wprowadzano nawet najprostszych zabezpieczeń jak np. podanie jodu, czy też zatrzymanie kobiet w ciąży i dzieci w domach przez te kilkanaście dni, chodzenie w maseczkach na twarzy. Skażenie po wybuchu 8 min atomowych na mokradłach pińskich spowodowało skażenie terenu także wschodnich województw polskich większe od skażenia czarnobylskiego. Żadna agencja państwowa za czasów sowieckich ani obecnie nie ujawniła prawdy.

http://zima.wp.pl/gid,11236352,title,25-nowych-cudow-unesco,zdjecie,tonspnpqs,galeria_zdjecie.html

PAA jest odpowiednikiem krajowym MAEA. Już strona internetowa PAA budzi zdziwienie. Zazwyczaj każda organizacja podaje swój rys historyczny, a tutaj na stronie PAA żadnego śladu o historii Agencji o jej prezesach itd. A jest to bardzo interesująca historia.

Publicznie ogłoszona opinia prof. dr. med.K.Zakrzewskiego na temat PAA nie pozostawia złudzeń, cyt:” fenomenem jest bowiem panika [po katastrofie w Czarnobylu] tych wszystkich inżynierów metalurgii, elektrotechników, nauczycieli średnich szkół technicznych, których pezetperowskie - służby bezpieczeństwa postawiły na nomenklaturowe stanowiska dyrektorów i kierowników polskiej atomistyki. Poczuli się on, z nieomylny instynktem prostaczków, ze znaleźli się między Scyllą ujawnienia swojej niewiedzy, a Charybdą ujawnieni swojej niekompetencji”. [Życie Warszawy 1991 nr 121].

Jednocześnie rząd przypomniał uchwałę Nr 256/64 Rady Ministrów z 29 sierpnia 1964r. której punkt 2 mówił:

cyt:” Informacje dotyczące skażeń promieniotwórczych, oraz wyniki pomiarów skażeń, nie mogą być publikowane ani rozpowszechniane bez zgody pełnomocnika Rządu d/s wykorzystania Energii Jądrowej.”

Nie nalazłem żadnych aktów prawnych uchylających tą uchwałę!!!! A przypominam minęło już 26 lat od zmiany ustroju. Innymi słowy jest to nadal kontynuacja państwa totalitarnego.

Wypada także przypomnieć, że Państwowa Agencja Atomistyki jest wytworem stanu wojennego z 17 stycznia 1982 r., ale statut tej instytucji został uchwalony dopiero 23 lutego 1987 roku [Uchwała Rady Ministrów Nr 20/87]. A więc przypominam, powołano agencję mającą za zadanie kontrolować budowę elektrowni atomowej, a statut jej uchwalono 5 lat po rozpoczęciu budowy i rok po katastrofie w Czarnobylu.!!!!

O jakości prac tej agendy można się zapoznać dokładniej w Raporcie “ Katastrofa w Czarnobylu a Polska “ GTN 1992. Podam tylko, że to nasi PT Experci z PAA chcieli oprzeć monitoring skażenia radioaktywnego Polski na 6 minikomputerach marki Amstrad 6128 tj. na maszynie do pisania.

[Raport; Polska a katastrofa w Czarnobylu 5 lat. GTN, Gdańsk 1992.]

Te uwarunkowania spowodowały, że generalnie wiedza na temat skutków promieniowania na organizmy żywe w Polsce jest bardo mała. Do absurdu doszła po katastrofie w Czarnobylu, kiedy to wprowadzono na wyższych uczelniach nowy przedmiot, ochronę przed promieniowaniem jonizującym, a podręczniki i skrypty pisali ludzie, którzy nigdy nie widzieli chorego z chorobą popromienną, ani nie pracowali na budowie elektrowni atomowej, przepisując bezmyślnie rosyjskie wydania skryptów z wczesnych lat 50-tych np. na PG.

Te uwarunkowania, panujące w całej Europie Środkowej i Wschodniej, spowodowały, że w 1997 roku powstał Europejski Komitet Ryzyka Promieniotwórczego przy Parlamencie Europejskim. Już pierwsze prace Komitetu zaowocowały podniesieniem ryzyka zgonu na raka, na skutek otrzymania dawki jednego rema. Obecnie przyjmuje się, że dojdzie do 56 dodatkowych zgonów na raka na 10000 osób, które otrzymały 1 dawkę rema, a nie jak poprzednio uważano 1,2 zgony.

Powoduje to, że ocena skutków katastrof w Czarnobylu gwałtownie uległa zmianie i obecnie ocenia się, że z tego powodu umarło w Europie [bez Francji, Hiszpanii i Portugalii] dodatkowo na raka, ponad 490 000 ludzi plus 19 000 dodatkowych zgonów na białaczki.

Generalnie te wszystkie eksperymenty z materiałami promieniotwórczymi, tzw. wybuchy doświadczalne, pociski z uranem, spowodowały dodatkowo 61 600 000 zgonów na raka, 1 730 600 zmarłych niemowląt oraz 1 900 000 martwych płodów, a nie jak podaje np. prof. Zb. Jaworowski [CLOR] 31 zabitych.

dr J. Jaśkowski

 

Jeżeli wolność słowa cokolwiek oznacza, to oznacza ona prawo do mówienia tego, czego ludzie nie chcą słyszeć i co chcieliby ukryć”

Jerzy Orwell

 

cdn. Gda 05.02.2017 r.

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.


Polub nas na facebooku

Oceń ten artykuł
(17 głosów)



alexjones.pl Informacje z Polski Publicystyka Wojska amerykańskie w Polsce, a nasze zdrowie