Font Size

Czcionka
alexjones.pl Informacje z Polski Publicystyka Moskwa podjęła brutalną próbę zderzenia Polski z Ukrainą?
Kategoria: Publicystyka   Sobota, 08 kwiecień 2017 07:05 Autor: admin

Moskwa podjęła brutalną próbę zderzenia Polski z Ukrainą?

Moskwa podjęła brutalną próbę zderzenia Polski z Ukrainą – miał powiedzieć pan Petro Poroszenko Prezydent Ukrainy. W jego opinii zaczęła się to od podpalenia ukraińskiej flagi i wandalizmu wobec ukraińskiego pomnika w Polsce. Później analogiczny scenariusz został powtórzony na Ukrainie wobec polskiej symboliki państwowej i miejsc pamięci. Zaatakowano polski konsulat przy pomocy granatnika przeciwpancernego, zniszczono szereg pomników męczeństwa, zdewastowano pomniki kultury (o czym się głośno nie mówi), wydarzyło się kilka demonstracji ludności. Zdaniem pana Prezydenta przyjaźń i partnerstwo między Polską i Ukrainą są silniejsze, niż próby ich złamania.

Jeżeli jednak znamy chociażby tylko bieżąca historię, to można z dużą dozą pewności wskazać, że próbę skonfliktowania Polski z Ukrainą jako pierwszy podjął parlament Ukrainy. Przyjmując uchwały gloryfikujące OUN/UPA, czyniąc członków tych organizacji bohaterami narodowymi Ukrainy. Przy jednoczesnej sankcji karnej dla każdego, kto odważyłby się na publiczną krytykę pamięci ludzi działających w tych i pochodnych im formacjach ukraińskiego podziemia niepodległościowego. Oczywiście nie było słowa o tym, że to w dużej części również żołnierze Waffen SS i innych formacji pomocniczych hitlerowskiego aparatu terroru z okresu ostatniej wojny, jednak nie nam nakazywać Ukraińcom kogo mają mieć za bohaterów! Sami sobie takich bohaterów wybrali, tego akurat nie mogą zwalić na pana Władimira Putina, to nie on im ich narzucił!

Do tego jeszcze powstał pomysł budowy czegoś na kształt mauzoleum pamięci „Stepana Bandery i jego czynu”. Na pewno również jakiś wpływ na umacnianie polsko-ukraińskiej przyjaźni i partnerstwa mają również decyzje władz lokalnych Ukrainy, które na wyścigi – masowo wznoszą kolejne pomniki Bandery, Szuchewycza i innych tamtejszych bohaterów. Dotyczy to już chyba 22 miast które obecnie obejmuje ukraińska państwowość (w tym Lwów). Temu towarzyszy masowa akcja zmian nazw ulic i placów, właśnie na nazwiska tych osób i innych bohaterów podziemia. Dla upamiętnienia ukraińskich żołnierzy SS Galizien, co roku np. we Lwowie przeprowadzane są marsze pamięci z pochodniami. Wówczas można zobaczyć na ulicach symbolikę, jaką u nas wywiesza się tylko z okazji kręcenia filmów historycznych (i to po wcześniejszym uprzedzaniu mieszkańców).

Pamiętajmy także o specjalnej ukraińskiej trosce o pamięć miejsc ludobójstwa na Polakach, których kości bieleją często pod cienką warstwą ziemi lub grubą warstwą śmieci. Zakazy upamiętniania w jakikolwiek sposób dominującej większości miejsc pamięci, to jest prawdziwy wyraz „ukraińskiej troski” i ukraińskiego „rozumienia historii”. To właśnie ma szczególny wpływ na dobrosąsiedzkie stosunki pomiędzy naszymi krajami i co szczególnie ważne – społeczeństwami. Chyba każdy, kto był na Wołyniu i zobaczył fundamenty spalonych zabudowań, zniszczonych domów, całych wsi. Wśród nich są miejsca, gdzie „się nie chodzi”, tam właśnie leżą nasi przodkowie, zamordowani przez sąsiadów z poruczenia ukraińskiego państwa podziemnego i hitlerowskich kolaborantów.

Więc rzeczywiście pan Poroszenko ma rację, Moskwa podjęła brutalną próbę zderzenia Polski z Ukrainą! Osobiście pan premier Miedwiediew strzelał z tego granatnika do konsulatu, a pan Putin wysadzał pomnik, no a cała brygada spadochronowa FSB demonstrowała przebrana w cywilne ubrania pod Lwowem blokując drogę. To wszystko na terenach przesączonych skrajnym ukraińskim szowinizmem, który dzisiaj eksportuje swoją nienawiść na Donbas.

Wiara w to, że Polacy są takimi ignorantami, żeby nie wziąć pod uwagę, że niektóre ukraińskie czynniki wpływu, mogą chcieć podgrzać pielęgnowane we własnej świadomości i na pożywkę własnej nienawiści problemy z polsko-ukraińskiej historii. Pod szyldem moskiewskim, jest bardzo naiwne. Podstawową metodą walki ukraińskiego szowinizmu jest kłamstwo, cyniczne udawanie współczucia, rzekoma przyjaźń i zrozumienie. Znamy te metody z czasów, kiedy objawiły się w pełni sił w okresie ukraińskiej kolaboracji z niemieckim faszyzmem. W momencie jak byli słabi – przymilali się do Polaków, wielu walczyło za polską państwowością. Jak przyszli Niemcy, natychmiast zmienili front – prześladowali Polaków, Żydów, Ukraińców i Rosjan (wielu jeńców wojennych), służąc Niemcom. Jak zbliżył się front i już było wiadomo, że zwycięstwo jest na Wschodzie, ponownie przeistoczyli się w Polaków, dzięki czemu wielu dostało azyl i paszporty na Zachodzie. Naprawdę bylibyśmy bardzo naiwni, gdybyśmy nie pamiętali o tym, kto był katem i sprawcą. Niestety oblicza ukraińskiego szowinizmu są przerażająco ludobójcze i krwawe. Zabijanie ludności cywilnej, jeńców – to hańba, wielka hańba, która kładzie się długim cieniem na ukraińskiej pamięci niepodległościowej.

Kraj, który czci nazistowskich kolaborantów, równolegle negując wspaniałą i piękną historię chwały i zwycięstwa tych milionów mieszkańców Ukrainy, którzy ginęli broniąc Ojczyzny w szeregach Niezwyciężonej Armii Czerwonej zasługuje na pogardę i hańbę. Dzisiaj Ukraina zaczyna się za Dnieprem, to w Donbasie jest zachowana pamięć, godność i honor – potomków tych wszystkich wspaniałych ludzi, którzy często oddając życie pokonali faszyzm. Prawie wszędzie na Zachód od Dniepru mamy do czynienia z jakąś dziwną formą odwołującą się do pamięci ludzi, którzy byli ludobójcami i służyli Hitlerowi. Odkłammy pamięć, nie pozwólmy tym ludziom na dalsze łgarstwa i kpienie z pamięci pomordowanych przodków.

 

Źródło: Obserwator polityczny


Polub nas na facebooku

Oceń ten artykuł
(8 głosów)



Ostatnio zmieniany Sobota, 08 kwiecień 2017 13:09
alexjones.pl Informacje z Polski Publicystyka Moskwa podjęła brutalną próbę zderzenia Polski z Ukrainą?