Font Size

Czcionka
alexjones.pl Informacje z Polski Publicystyka Podstawą władzy elit jest opowiadanie bujd na resorach
Kategoria: Publicystyka   Wtorek, 11 kwiecień 2017 04:10 Autor: admin

Podstawą władzy elit jest opowiadanie bujd na resorach

Podstawą władzy elit nad prekariatem jest opowiadanie bujd na resorach. Bujdy mogą być „pop”, mogą być „sacro”, mogą być „eko”, jak i czysto patriotyczne. W zasadzie ciągle są wymyślane jakieś nowe bujdy, czy to w kwestiach życia społecznego, ekonomicznego, politycznego jak i nawet sięgają filozofii, ideologii i kultury. Przykładowo wmówiono Kobietom, że mają prawo się uczyć, pracować i robić karierę, a na dzieci przyjdzie czas. Konsekwencja jest upadek cywilizacji zachodniej, ponieważ łączna ilość dzieci nie przyrasta tak szybko, jak potrzebuje tego mechanizm zastępowalności pokoleń. Więc rzeczywiście jedno może dwa pokolenia Kobiet zrobią kariery i będą wspaniale żyć, ciesząc się swoją doskonałością, jednakże kolejne pokolenia społeczeństwa będą ograniczone pod względem ilości. Nie byłoby w tym niczego złego, niech sobie gender będzie, ale Kobiety, które chciałyby żyć tradycyjnie, nie są w stanie funkcjonować na tradycyjnych zasadach, bo ich mężowie nie zarabiają tyle, żeby utrzymać rodziny. Chociaż, jeszcze w połowie XX wieku, bez komputerów, robotów, dronów i lotów w kosmos – dało się! Dlaczego się nie da obecnie? Bardzo ciekawe, tylko niewielu ekspertów zwraca uwagę na ten problem. Nowe oblicze ekonomii Zachodu, wcale nie oznacza mniej pracy i więcej czasu wolnego dla mas. Wręcz przeciwnie, pracy może jest i mniej, ale trzeba dłużej o nią zabiegać, a zarobki są niskie, w konsekwencji siła nabywcza społeczeństw spada. Za to fikcyjna ekonomia ma się dobrze. Społeczeństwo jest w rozkładzie, wszyscy pracują na przetrwanie, chociaż miało być lepiej.

Pomimo postępu technicznego, jak również wielkich zdobyczy zarządzania – pomimo wielkiego wzrostu efektywności gospodarki, dalej większość społeczeństwa to w istocie niewolnicy lub chłopi pańszczyźniani, nie mający szans na akumulację zasobów, ponieważ muszą wydawać wszystko, co zarobią i zadłużać się, żeby żyć. Czy o to chodziło w kapitalizmie neoliberalnym? Jeżeli weźmiemy poprawkę na to, że nie rodzą się dzieci, widać, że Socjalizm wcale nie był taki zły.

Jeżeli bujdy sączone przez medialną papkę, nie wystarczają, żeby trzymać społeczeństwo pod kontrolą, stosuje się stare wypróbowane metody. Najpierw pokazuje się, to co można mieć jak się będzie grzecznym i pokornym. Przez jakiś czas to działało i u nas, miliony ludzi uwierzyły, że jak weźmie się kredyt, to się kupi mieszkanie. Niestety niektórzy kupili we Frankach Konfederacji Szwajcarskiej, czym się to skończyło lepiej nie myśleć. Więc marchewka w wydaniu współczesnego neoliberalizmu jest bardzo malutka, za to jest druga metoda, która działa zawsze – strach i niepewność. Właśnie wchodzimy w ten etap jako cały świat zachodni. Zaczęło się od kryzysu w USA, potem przelało się to na Europę, do tego kilka wojen i rewolucji. W konsekwencji już nie można być pewnym jutra, a do tego jeszcze – jak np. w Niemczech, dochodzi strach o to, czy przybysze nie poderżną obywatelowi gardła w nocy, albo nie zgwałcą mu córki jak wyjdzie z domu. W konsekwencji takiej mieszanki – rządzący mają kontrole w efekcie posłuszeństwo obywateli. Nie muszą się słuchać jak mrówki, wystarczy, że będą siedzieć w domach i oglądać idiotyzmy lansowane przez telewizję i porno w Internecie. Już samo powstrzymanie się i bierność mas, powoduje, że rządzący mają przewagę.

Na to wszystko nakłada się kaganiec moralności i systemu prawnego, który jest wybitnie opresyjny, przyczynia się do ograniczenia praw ludzi, w tym do samokontroli i samo powstrzymywania. Nie wychylaj się, bo stracisz pracę! Nie realizuj swoich praw, ponieważ koszty sądowe cię zjedzą! Nie sprzeciwiaj się systemowi, bo z systemem nie da się wygrać – te i inne przypowiastki znamy doskonale. Oczywiście są potrzebne, bo inaczej byłaby anarchia. Na społeczeństwo filozofów i poetów to raczej nie ma co liczyć. Władza musi się zabezpieczać przy pomocy bata i kajdan. Inaczej to nie działa, ponieważ ludzie z natury są roszczeniowi, gnuśni i źli. Wielki eksperyment stworzenia nowego socjalistycznego społeczeństwa nie udał się, niestety został zaprzepaszczony. Równość nie istnieje, a to oznacza, że trzeba poprzez sankcje i wszelkie możliwe metody zapewniać posłuszeństwo ogółu.

Jeżeli masy są grzeczne i w czasie wolnym jedzą popcorn oglądając idiotyzmy, a później idą karnie do pracy – to władza stosuje techniki soft. W momencie, jak ludzie stają się coraz bardziej świadomi, dochodzi do dokręcania śruby. Konsekwencje znamy, nawet po rewolucji – zjada ona własne dzieci.

Można byłoby się tym nie przejmować, tylko trzeba mieć świadomość gdzie jesteśmy jako cywilizacja? W jakim miejscu się znajdujemy? W tym, co robi dzisiaj w tej układance nasz kraj i jakie ma szanse na przyszłość? Podstawą władzy elit jest opowiadanie bujd na resorach. Kajdany, kłamstwa, przemoc, przymus, moralność i system prawny. Czy można żyć inaczej? Socjalizm pokazał, że można – jednak to nie jest takie proste, jak się wszystkim wydawało. Jednakże patrząc na współczesne

Chiny, trzeba z podziwem postrzegać ich wielki eksperyment społeczno-ekonomiczny. Przy czym – krytycznie – im mają więcej kapitalizmu, tym jest w kraju więcej sprzeczności. Sądząc po analogiach z doświadczeń nas samych, oznacza to, że i tam będzie musiało dojść do resetu.

Przyszłość zawsze jest niepewna, jednak lepiej jeżeli jest wynikiem względnie dającego się objąć systemem porządku, niż wyłania się z chaosu. Co wybieramy – system, czy chaos?

 

Źródło: Obserwator polityczny


Polub nas na facebooku

Oceń ten artykuł
(7 głosów)



Ostatnio zmieniany Wtorek, 11 kwiecień 2017 13:02
alexjones.pl Informacje z Polski Publicystyka Podstawą władzy elit jest opowiadanie bujd na resorach