Font Size

Czcionka
alexjones.pl Informacje z Polski Publicystyka (Pod) świadome programowanie
Kategoria: Publicystyka   Niedziela, 04 czerwiec 2017 13:23 Napisał

(Pod) świadome programowanie

Najważniejszą rzeczą, której zmiana może przynieść nam szybkie i spektakularne korzyści, jest zmiana naszego postrzegania świata, sposobu w jaki nasz umysł, będący zlepkiem funkcji podświadomych i świadomych, odbiera i kształtuje rzeczywistość. Umysł jest dla nas wszystkim, to najwyższa z instancji, której każdy z nas doświadcza. Nie istnieje żadna obiektywna rzeczywistość, nie istnieją zjawiska będące tym samym dla każdego. Nasz sposób odbioru rzeczywistości jest odzwierciedleniem naszej jaźni, efektem wyuczonych nawyków i odruchów, zakodowanych w podświadomości. 

Podświadomość przechowuje i klasyfikuje sygnały płynące do niej ze świadomości. Segreguje je pod kątem wydźwięku emocjonalnego jaki wywołują oraz przypisuje do odpowiedniej kategorii na zasadzie przyjemne – nieprzyjemne, dąż – unikaj. Steruje też naszymi nieświadomymi reakcjami, w niej zakodowane są czynności wyuczone do stopnia odruchu, nieświadomej zdolności. Wszelkie czynności wykonywane „bezmyślnie” wykonywane są w rzeczywistości podświadomie. 

Podświadomość posiada również ciekawą zdolność do kreowania rzeczywistości zgodnie z wolą umysłu świadomego. Mam tu oczywiście na myśli Wolę przez duże „W” a nie zachcianki i sprawy mylnie uznawane przez umysł świadomy za istotne. Trzeba wprowadzić wyraźne rozgraniczenie pomiędzy tym, czego potrzebujemy oraz tym, czego chcemy. Są to dwie diametralnie różne kwestie. Rzecz, z punktu widzenia chciejstwa i myślenia zwyczajowego, istotna i pożądana, może być, z punktu widzenia naszych predyspozycji oraz realizowania naszej osobistej ekspansji, szkodliwa. Każdy chciałby prowadzić beztroskie życie, być sławnym i bogatym, jednak z punktu widzenia naszego rozwoju oraz relacji ze światem może być to niewskazane. Nie wynika to z predestynacji, lecz z predyspozycji, które nasza podświadomość zna i stara się prowadzić nas najprostszą drogą do pełnego ich wyrażenia. Tutaj kłaniają się owe niezwykłe jej zdolności, jako że potrafi ona kreować naszą drogę życiową, prowadząc nas w kierunku przez nas jeszcze nieuświadomionym. Wpływając na nasze zachowanie w różnych momentach naszego życia, popychając w tą a nie w inną stronę na drodze, zapoznając z tą a nie inną osobą, skłaniając do wypowiedzenia w danym momencie takich a nie innych słów, kreuje naszą rzeczywistość. Doprowadza nas do momentu, w którym coś, czego pragniemy, urzeczywistnia się. Podświadomość zaczyna działać, zanim jeszcze podejmiemy decyzję odnośnie naszych pragnień, zanim uświadomimy sobie nasz cel. 

Tak jest w sytuacji idealnej. W przypadku zrównoważonej osobowości, potrafiącej z pokorą zaakceptować to czym jest świat i podejmować rzucane mu przezeń wyzwania. Niestety rzadko się zdarza żeby człowiek urodził się w środowisku w pełni sprzyjającym jego rozwojowi. Powiem więcej, w zdecydowanej większości przypadków środowisko to jest wrogie i źle wpływa na przebieg procesu kształtowania osobowości. Dziwaczne nawyki, błędne mniemanie o sobie, przesadna ambicja bądź jej brak, skrzywienia w pojmowaniu świata, to wszystko efekty wychowania i wpływ środowiska. Podświadomość pełna sprzecznych, nieuporządkowanych danych, przeniknięta chaosem zagłuszającym zdrowe instynkty i tworzącym barierę uniemożliwiającą sprawne zarządzanie drogą życia, nie jest w stanie skutecznie sterować naszymi poczynaniami. Podświadomość ma ogromny wpływ na to czym jesteśmy, jak się zachowujemy i co myślimy, jest w istocie częścią nas, immanentnie związaną ze świadomością, która bez niej byłaby pustą skorupą. 

Przekazy płynące do podświadomości ze świadomości są dla niej wszystkim. Proces uczenia się i nabierania doświadczeń polega na tresowaniu jej i wpajaniu określonych przekonań na temat określonych zjawisk, budowania zależności i powiązań tworzących nasz system postrzegania i interakcji z rzeczywistością. Sukces karmi się sukcesem, bieda karmi się biedą, to wszystko są efekty podświadomych przekonań. Podświadomość zawsze dąży do realizacji tego, co uważamy za prawdę, więc jeśli jesteś człowiekiem wierzącym we własną nijakość, to takim będziesz w istocie. Jeśli wierzysz w czekający cię sukces, to go osiągniesz, a postępy będą tym szybsze im bliżej jego się znajdziesz. Podświadomość realizuje to, co świadomość uważa za prawdę, a zbliżanie się do tej prawdy i kolejne tego zbliżania się oznaki, utwierdzają świadomość w przekonaniu o słuszności i przyśpieszają jeszcze cały proces. To, co świadomość uzna za słuszne i pożądane, podświadomość zrealizuje. 

W podświadomości zawarte jest nasze oprogramowanie, zwane w tradycji dalekiego wschodu karmą. Historie o nieuchronności karmy i moralne implikacje tego pojęcia są bajką dla ludzi prostych. Każdy system posiada swoją strefę egzoteryczną, którą przedstawia światu oraz ezoteryczną, tą właściwą, znaną tylko nielicznym. Innym razem omówię te kwestie. Teraz chciałbym tylko przekazać, że to, co w nas siedzi i decyduje o naszym zachowaniu w momencie ograniczenia świadomości, czyli dla większości dzisiejszych ludzi przez całe życie, jest możliwe do kontrolowania i kształtowania. 

Wszelkie symboliczne czynności, rytuały, mają na podświadomy umysł ogromny wpływ. Wywierając wrażenie na świadomości, odciskają piętno na podświadomości, co skutkuje efektami pozornie omijającymi zasadę przyczyny i skutku. Problem ten wynika z ograniczonego świadomego postrzegania, z nawykowego umieszczania wszystkiego w pamięci i bezrefleksyjnego ulegania emocjom. Świadoma refleksja jest rzadkością. W większości przypadków wydaje nam się tylko, że analizujemy problemy i zjawiska, gdy tymczasem przykładamy do nich jedynie szablony naszych myślowych i emocjonalnych nawyków. Odruchowo porównujemy zdarzenia z dostępnymi nam zasobami pamięci i klasyfikujemy je bez udziału woli, po czym przechodzimy nad nimi do porządku dziennego, pozwalając nieświadomym procesom na wkomponowanie nowego doświadczenia w nasz format postrzegania i działania. To naturalny proces ułatwiający w dużej mierze życie. Oddając pole podświadomości nie musimy angażować się świadomie w przeróżne czynności, które, gdyby je wykonywać świadomie, zabierałyby mnóstwo czasu i energii. Należy też pamiętać, że nieświadoma kompetencja jest najwyższą formą danej umiejętności. Jak wiadomo, proces uczenia się czegokolwiek rozpoczyna się od nieświadomej niekompetencji, by poprzez kolejne etapy jakimi są świadoma niekompetencja i świadoma kompetencja dotrzeć na szczyt, na którym dana czynność „wykonuje się sama”. 

Proces ten zachodzi przez całe nasze życie i nie chodzi tu tylko o zdobywanie wiedzy akademickiej czy podstawowych umiejętności takich jak używanie sztućców, prowadzenie auta itp. lecz także całej naszej egzystencji. Nasz los jest uzależniony od naszego oprogramowania, na które składają się pamięć dziedziczna oraz oprogramowanie nabyte. Pamięć dziedziczna zakodowana jest w naszych genach wraz z zawartymi w niej podstawowymi programami. Definiuje nas jako potomków określonej linii genetycznej i pewnego zbioru osób, naszych przodków. Oprogramowanie nabyte zostaje wgrane nam w procesie socjalizacji, przez otoczenie oraz nas samych, wybierających ze środowiska to, co naszym zdaniem, jest dla nas korzystne. Cały proces samodzielnego wyboru jest jednak mocno upośledzony z racji braku wiedzy, co do naszych rzeczywistych, w tym względzie, możliwości. 

Świadomość nigdy nie wpłynie na podświadomość poprzez racjonalizację. Emocje są nośnikiem najskuteczniej wgrywającym nowe programy. Jednak na początek dobrą metodą jest zastosowanie intelektualnej dyscypliny, zmuszenie się do ciągłego pamiętania o tym, że nasze mózgi pracują na podobieństwo komputerów, a to, kim jesteśmy oraz całe nasze doświadczenie, jest w pełni do zakwestionowania. Świadoma wiedza o tym, że nasze działania niekoniecznie podejmujemy na bazie świadomych decyzji, oraz, że nasze postępowanie jest efektem sumy naszych doświadczeń, dużo daje. Nie jesteśmy w stanie uświadomić sobie ogromu zależności wewnętrznych i zewnętrznych wpływających na nasz los jednak to nie problem. Mając zainstalowane odpowiednie oprogramowanie będziemy podświadomie zmierzać w odpowiednim kierunku. Ważne, by nasz software był zgodny z nasza specyfikacją, naszymi predyspozycjami. 

Większość ludzi cierpi, ponieważ ich życie nie układa się tak jak by chcieli. Pierwszą sprawą jest uzmysłowienie sobie kim się jest w istocie, czy to, czego chcemy, nie stoi przypadkiem w sprzeczności z naszymi uwarunkowaniami. Kolejną sprawą jest uświadomienie sobie, że można żyć inaczej, jeśli tylko przyłoży się większą wagę do tego, co przyjmujemy za fakt, w co wierzymy. Nie ma łatwych rozwiązań. To, co przychodzi łatwo jest przeważnie nic nie warte. Łatwymi rzeczy stają się dzięki wysiłkowi włożonemu w ich opanowanie. Najpierw nie wiemy, że możemy, później wiemy, że można, ale nie potrafimy, w końcu, dzięki pracy, uzyskujemy zdolność, która z czasem zaczyna przychodzić nam łatwo. Tak to się odbywa. 

Z biegiem lat nasze życie zaczyna biec coraz „łatwiej”. Coraz bardziej odrywamy się od dążeń, od chęci samodoskonalenia i świadomego przeżywania. Zadowalamy się tym co mamy, tym jak nas wytresowano i idziemy przez życie jak automaty, roboty, wykonujące zaprogramowane przez innych czynności. Może fajnie by było zerwać z uzależnieniem od innych i samemu stać się programistą? Większość z nas na to stać. 

Tradycjonalista


Polub nas na facebooku

Oceń ten artykuł
(7 głosów)



Ostatnio zmieniany Niedziela, 04 czerwiec 2017 21:03