Font Size

Czcionka
alexjones.pl Informacje z Polski Publicystyka Znaleziono zapis momentu eksplozji bomby termobarycznej na pokładzie Tupolewa?
Kategoria: Publicystyka   Poniedziałek, 16 październik 2017 04:15 Autor: admin

Znaleziono zapis momentu eksplozji bomby termobarycznej na pokładzie Tupolewa?

Znaleziono zapis momentu eksplozji, jak należy się domyślać w świetle wcześniejszych hipotez – bomby termobarycznej na pokładzie Tupolewa? Taką informację przekazał opinii publicznej osobiście sam pan Minister Obrony Narodowej.

Z niezrozumiałych powodów, ani obecne w Polsce, ani zagraniczne media – nie nadały temu komunikatowi właściwej oprawy. Jedynie niektórzy przekazali słowa pana Ministra z należytą powagą. Co ciekawe, nawet media, które możemy określić jako patriotyczno-martyrologiczno-parówkowe, nie wysiliły się. W zasadzie możemy mówić o skandalu i to na kilku poziomach odniesienia. Widać, że ten temat nie leży już rządzącym.

Najciekawsze w tym wszystkim jest to, że słowa pana Ministra nastąpiły kilka dni, po słowach pana prezesa, który już mówił o tym że prawdy możemy nie być w stanie ustalić. Czyli jednak znamy prawdę, czy nie znamy? Ktoś może to wyjaśnić? Teoretycznie oba stany są w tym przypadku jednoznaczne, albowiem skala udziwnienia sprawy smoleńskiej jest taka, że zawsze będą wątpiący i to względem każdej tezy. Sprawę zagmatwano tak bardzo i obrosła już takimi legendami, że nic już nigdy w tej kwestii nie będzie jednoznaczne i proste.

Wnioskiem z tej wymiany zdań pomiędzy najważniejszymi osobami w państwie, jaka jest dokonywana przez media jest prosta obserwacja – ci ludzie już sobie nie ufają i nie są w stanie ustalić kolejnych sekwencji swoich działań. Już samo to, że komunikują się przez media jest dowodem na poważną erozję zaufania w obozie dobrej zmiany.

Przyjmijmy jednak, że władze są w stanie udowodnić, że na pokładzie samolotu był wybuch lub seria mikro wybuchów. Jeżeli przyjmiemy taką hipotezę, to zupełnie zmieni się nasza rzeczywistość. Ponieważ naturalną konsekwencją takiego stanu rzeczy musi być rozliczenie winnych. Najprawdopodobniejszym scenariuszem było umieszczenie ładunków w czasie remontu u producenta samolotów w Rosji. Przy czym, jeżeli zostały one zainstalowane w jednym samolocie, to również powinny były być i w drugim, ponieważ oba były wykorzystywane przez władze. W dalszej konsekwencji, jeżeli stwierdzilibyśmy winę sąsiedniego państwa, nie pozostanie nam nic innego, niż zerwanie stosunków dyplomatycznych i domaganie się tego samego od sojuszników. Musimy być bowiem konsekwentni. Proszę to sobie unaocznić – jeżeli nasze władze twierdzą, że sąsiednie termonuklearne supermocarstwo zabiło naszego Prezydenta i innych przedstawicieli władz państwowych, przy pomocy wybuchu nad własnym terytorium – to nie możemy tego pozostawić bez konsekwencji. Kim bylibyśmy, gdybyśmy mając świadomość zamachu pozostawili to bez konsekwencji?

Tylko na to trzeba mieć niezbite dowody. W przeciwnym wypadku bardzo, ale to naprawdę bardzo się ośmieszymy, wręcz skutek będzie przeciwny do zamierzonego, albowiem stracimy powagę jako państwo i nikt nam nie będzie ufał. Zwłaszcza sojusznicy, którzy są silnie sceptyczni co do rządów prawa w naszym kraju.

Jak w takich warunkach można próbować cokolwiek egzekwować? Przecież w istocie kolejnymi rewelacjami o dramacie pod Smoleńskiem – tylko się ośmieszamy! Już sama sytuacja, że pomimo siedmiu lat od tego zdarzenia, nie potrafimy jednoznacznie wyjaśnić co się stało – jest dla nas poniżająca.

Zadziwia fakt, że nikt z władz tego nie widzi. Jeżeli bowiem mamy dowody na to, że była eksplozja, czyli że był zamach – to coś takiego, najpierw powinien wiedzieć Prezydent. Później trzeba się zastanowić, jak taką wiadomość wykorzystać – oczywiście w oparciu o dowody. Proszę pamiętać, że właściwego zachowania będą oczekiwać także sojusznicy.

Sytuacja, w której pan Minister, ot tak pomiędzy przysłowiowym śledzikiem a herbatką oznajmia wszystkim, że mamy dowody na wybuch na pokładzie samolotu rządowego – jest sama w sobie obciążająca dla nas wszystkich. Dzieje się tak w kontekście wcześniejszej wypowiedzi pana prezesa, który jawnie zapowiedział, że możemy nie poznać prawdy w istniejących warunkach.

To wszystko się nie składa. Wygląda to tak, jakby pan Minister Obrony Narodowej, za wszelką cenę próbował podtrzymać tezę główną, pod którą jest podpięta cała retoryka około smoleńska, którą od lat reprezentuje.

Żałosne, że sprawa tak ważna jest już podwójnie wykorzystywana w sposób wyjątkowo cyniczny. Najpierw przeciwko poprzedniej władzy, a obecnie również jako element rozgrywki w obozie dobrej zmiany. Nie bez powodu mówi się, żeby było cicho nad trumną…



Źródło: Obserwator Polityczny


Polub nas na facebooku

Oceń ten artykuł
(7 głosów)



Ostatnio zmieniany Poniedziałek, 16 październik 2017 22:38
alexjones.pl Informacje z Polski Publicystyka Znaleziono zapis momentu eksplozji bomby termobarycznej na pokładzie Tupolewa?