Font Size

Czcionka
Error
  • JLIB_APPLICATION_ERROR_COMPONENT_NOT_LOADING
  • JLIB_APPLICATION_ERROR_COMPONENT_NOT_LOADING
alexjones.pl Informacje z Polski Publicystyka Jarosław Mądry
Published in Publicystyka   Monday, 09 April 2018 08:35 Written by Andreas

Jarosław Mądry

Jarosław Mądry Piotr Drabik/Flickr/CC BY 2.0

Nie, nie chodzi mi o przedstawiciela dynastii Rurykowiczów. Raczej o przedstawiciela dynastii Kaczyńskich. Najmądrzejszego z nich, Jarosława. Nie , nie ma w tych słowach sarkazmu. Raczej pewna doza podziwu. Jeśli chodzi o zawodowych polityków, to szczególnie jeśli, przyjmiemy kryteria Machiavellego, stanowi ekstraklasę. Jednoosobową. 

Jest w polityce od początku transformacji. Najpierw w cieniu brata ale zakładając Porozumienie Centrum, szybko z niego wyszedł aspirując do roli reżysera i scenarzysty w jednym. Nie było mu łatwo aczkolwiek jego wizja Polski, choć archaiczna najbliższa była duchowi „Solidarności”, tej z roku 1980. Trochę patriarchalnej, trochę opiekuńczej, swojskiej, narodowej, przaśnej ale dumnej.

Z drugiej strony szybko nauczył się, jak wykorzystać prywatyzację pieniędzy publicznych do finansowania polityki. Nie przepuścił wszystkiego, jak inne partie które uwłaszczano majątkiem. Jak KPN na przykład. Powoli budował pozycję polityczną dosyć trafnie odczytując nastroje społeczne.

Jarosław przeprowadził udanie kampanię prezydencką brata i osadził go w Pałacu pod żyrandolem. Popełnił tylko jeden błąd nie doceniając Samoobrony i rozpisując wcześniejsze wybory parlamentarne.

Jednak pomysły wprowadzone przez jego rząd trwale zmieniły polską sceną polityczną i silne wpłynęły na społeczeństwo. Donald Tusk nie zdecydował się na wyciągniecie żadnych konsekwencji wobec PiS. Ani politycznych ani prawnych. Polityka ciepłej wody w kranie i samozadowolenia trwała 8 lat.

Jarosław Kaczyński skonsolidował blok konserwatywny. Zapewne w codziennej obserwacji umyka fakt, że w wyborach, zapewne niezgodnie z duchem ordynacji, startowała nie jedna partia polityczna ale koalicja trzech ugrupowań  PiS-u, Polski Razem Gowina oraz Solidarnej Polski Ziobry. Przed zawiązaniem koalicji liderzy nie szczędzili sobie złośliwość i być może słów prawdy. Po wyborach oficjalnie są dla siebie niezmiernie mili.

Politycznie pomiędzy Ziobrą a Kaczyńskim nie ma żadnej różnicy. Przed rozłamem Ziobro był nawet typowany na następcę Kaczyńskiego, gdyby ten zechciał pójść na polityczną emeryturę. Pomimo osiągnięcia wieku emerytalnego Kaczyński z polityki nie zamierza rezygnować. Ani też z pobierania emerytury.

Kaczyńskiemu udało się to, co przedtem zrealizował, tylko na chwilę Marian Krzaklewski. AWS okazała się być tylko chwilowym sukcesem, może też dlatego, że stała się przykrywką dla Unii Wolności, czy też dla Leszka Balcerowicza.

Wcześniej liderzy SdRP  współtworzyli Sojusz ale był to twór zbiorowy w którym nie było dominacji jednej postać. Początkiem kryzysu  SLD było przekształcenie koalicji w jedną partię, która stała się partią władzy zanim ją ponownie objęła.

Kaczyński zarządza swoją koalicją jednoosobowo. Uważa, że dowolnie może przesuwać pionki i figury po szachownicy i w zasadzie poza Ziobrą czy Gowinem nikt nie może być pewien swojej pozycji. Bycie jedynym ojcem sukcesu powoduje, że szybko można stać się jedynym ojcem porażki, jeśli ona nastąpi. Dlatego na żadną porażkę Kaczyński nie może sobie pozwolić.

Porażką mogą być nie tylko same wybory samorządowe ale też utrata dominującej pozycji na scenie politycznej. Stąd nerwowe ruchy po serii niekorzystnych sondaży.

Jednak trzeba pamiętać, że tak naprawdę wszystko zależy o Kaczyńskiego, no może trochę od jego pionków. Albo będzie utrzymywał bliski kontakt z opinią społeczną, to znaczy z opinią tej części społeczności, która wyniosła go do władzy, a przynajmniej nie jest mu przeciwna, albo nadszarpnie zaufanie oddając pole opozycji.

PO najsilniejsza jak dotąd partia  opozycyjna jest całkowicie w cieniu Kaczyńskiego. Najbardziej radykalny jej postulat, powrót do pozłacanej ery Donalda Tuska, przestaje być atrakcyjny nawet dla jej starych wyborców.

Jedyną w miarę poważną alternatywę dla PiS rysuje nieśmiało SLD. Jednak partia ta stanowi zaledwie cień politycznego organizmu, któremu daleko nawet  do swojej poprzedniczki SdRP.  Im jednak wyborcy mniej wiedzą o tym, co jest w środku SLD tym mniejszy będą mieli oporów by rozważyć jego wybór jako alternatywny politycznej.

Mimo to Kaczyński ma nadal wszystkie atuty w ręku. Może tak jak Orban zapewnić sobie władzę na kolejne kadencje choć nie miał tak ułatwionej sytuacji ani na starcie ani przez ostatnie lata. Co prawda opozycja w Polsce nie była i nie jest aż tak rozbita jak na Węgrzech ale wydaje się podobnie niezdolna to odebrania władzy.

Najbliższe tygodnie pokażą, czy Kaczyński okaże się talentem politycznym na wzór węgierski czy tylko nieco bardziej utalentowanym Nikodemem D.  Z dużym szacunkiem dla bohatera powieści Dołęgi Mostowicza.


Źródło: Obserwator Polityczny


Polub nas na facebooku

Rate this item
(6 votes)



Last modified on Monday, 09 April 2018 12:34