Font Size

Czcionka
alexjones.pl Informacje z Polski Publicystyka Nie możemy być zakładnikami historii (cz.2)
Kategoria: Publicystyka   Poniedziałek, 03 grudzień 2018 09:02 Autor: Andreas

Nie możemy być zakładnikami historii (cz.2)

Nie możemy być zakładnikami historii (cz.2) aNdrzej cH./Flickr/CC BY 2.0

 

Chyba niczego bardziej szkodliwego, szalonego i po prostu głupiego nie można było wymyślić w dobie masowości taktycznej broni jądrowej i środków jej przenoszenia. Przez blisko 30 lat transformacji, nie pojawił się w Polsce żaden polityk, który byłby w stanie wyjść ponad schemat jagielloński. Gwoździem do trumny jakichkolwiek dążeń, do normalizacji relacji z Rosją była prezydentura tragicznie zmarłego pana Lecha Kaczyńskiego. Jego słynna już teza, obrazująca rzekome kroczenie rosyjskiego imperializmu, to koniec możliwości myślenia o relacjach w kategoriach racjonalnych. Przy czym nie można odmówić pewnej słuszności w tej tezie, gdyż przeznaczeniem każdego supermocarstwa jest ciągłe umocnieniu swojej pozycji, taka jest dynamika olbrzymów. Właśnie dlatego stawianie się samemu w strategicznej przeciwwadze wobec Rosji jest szaleństwem. Chyba, że mamy gdzież 10 tyś. głowic jądrowych i 2 tyś. termojądrowych? I co jest jeszcze ważniejsze – polityków, którzy wiedzieliby że należy robić wszystko, żeby nie trzeba było ich użyć?

Nie można dopatrywać się w rosyjskich gazociągach szponów szatana północy, który chwyta nimi dziewiczą Europę! To tak nie działa. Nie możemy tworzyć własnej rzeczywistości, ponieważ to co nas otacza to łańcuch ogniw połączonych korzyści-zależności-współzależności. Gdyby Zachód nie chciał rosyjskiego gazu, wszystkich rosyjskich surowców, dostępu do rosyjskiego rynku, to tego wszystkiego by nie było. Problem zachodu polega jednak na tym że nie ma alternatywy. Współpraca z Rosją jest koniecznością, jeżeli chcemy zachować swoją pozycję na świecie. Jest oczywistością, że z tej relacji Rosjanie chcą uzyskać jak najwięcej. Czy można się temu dziwić? Każdy racjonalnie myślący rząd kierowałby się maksymalizacją własnych korzyści.

Patrzenie na tą wielką relację przez pryzmat prehistorycznych wizji poziomu „konika i szabelki” to, coś więcej niż szaleństwo. To autodestrukcja. Jedyną strategią, na którą nas stać w tych warunkach jest strategia małych kroków do przodu. Osiągania małych zdobyczy, które pomogą nam się umacniać, bogacić i rozwijać. Nie da się tego osiągnąć, bez bycia przyjacielem wszystkich, przynajmniej na tyle na ile to jest możliwe. Tymczasem prowadzimy politykę, jakby armia Napoleona stała pod Warszawą i zwracała swoje bagnety na wschód.

Nie możemy być zakładnikami historii. Dlatego tak wielkim błędem jest przenoszenie subiektywnie wybranych schematów na współczesność. To naprawdę samobójstwo. Świat się zmienia. Nasze otoczenie się zmieniło. Wystarczy porównać nasz kraj do Czech, do innych krajów zachodnich nie ma po co się porównywać. Różnica pomiędzy Warszawą a Pragą jest już wystarczająco szokująca. To inna cywilizacja. Nie chodzi tylko o piwo i Skodę. Mówimy o wszystkim, co powoduje, że pomimo tylu lat rozwoju, nadal jesteśmy cywilizacyjnie i ekonomicznie za Czechami. Jednak czy można się temu dziwić?

Potrzebujemy ludzi którzy są w stanie wyrazić szersze spojrzenie, niż spojrzenie uwarunkowane historycznie. Nie da się iść do przodu patrząc do tyłu. Kluczem do zmiany cywilizacyjnej musi być indukowanie zmiany podejścia do religii w społeczeństwie i państwie. Odrzucenie ideologii mesjanistycznej i chęci do uczenia innych o własnej wyższości moralnej i cywilizacyjny jest koniecznością.

Ciężko powiedzieć co takiego musi się stać, żeby to było możliwe. W dzisiejszych uwarunkowaniach naszej rzeczywistości politycznej i społecznej, poważne myślenie o państwie i nie może mieć tutaj miejsca.

To jak zaprzepaściliśmy szansę na współpracę ze wschodem, jest po prostu fenomenem. Jego żywym dowodem jest gazociąg Nord Stream na dnie Bałtyku. Mogliśmy być pomostem, miejscem spotkań, gdzie spotyka się handel i dwa wielkie odłamy tej samej cywilizacji, a wybraliśmy rolę zderzaka, bufora i parobka.

 


Źródło: Obserwator Polityczny


Polub nas na facebooku

Oceń ten artykuł
(3 głosów)



Ostatnio zmieniany Poniedziałek, 03 grudzień 2018 09:46
alexjones.pl Informacje z Polski Publicystyka Nie możemy być zakładnikami historii (cz.2)