Font Size

Czcionka
alexjones.pl Informacje z Polski Publicystyka Serwilizm władz Polski wobec Stanów Zjednoczonych staje się niebezpieczny (cz.2)
Kategoria: Publicystyka   Niedziela, 20 styczeń 2019 10:03 Autor: Andreas

Serwilizm władz Polski wobec Stanów Zjednoczonych staje się niebezpieczny (cz.2)

Serwilizm władz Polski wobec Stanów Zjednoczonych staje się niebezpieczny (cz.2) www.autonom.pl

 

Właśnie ten aspekt – relacji z Zachodem w kontekście serwilizmu władz Polski wobec USA jest bardzo ważny. O ile Wschód po prostu nie traktuje nas inaczej, niż jako narzędzie w polityce amerykańskiej. To partnerzy z Unii Europejskiej są z nami w zupełnie innej relacji. Nasza polityka wobec tych krajów, zwłaszcza w formie szkodzenia kontaktom handlowym na strategicznym polu surowcowym pomiędzy Unią Europejską a Rosja stawia nas poza Unią. Takie są realia i trzeba to sobie uświadomić, a ponieważ tu nie chodzi o to, że nie chcemy produkować krasnali do Niemieckich ogrodów, tylko przyczyniamy się do braku dostaw taniego gazu dla unijnej, a zwłaszcza niemieckiej gospodarki – to będzie miało poważne konsekwencje.

Jeżeli nasz kraj posłuży dla USA jako czynnik zaczepienia ich retoryki i chociaż trochę polityki, przeciwko inwestycji w Nord Stream 2, to należy się spodziewać, że Niemcy na trwałe zmienią nastawienie do naszego kraju. Ono nigdy nie było realnie pozytywne – tutaj miłości nie było, nie ma i nie może być z przyczyn oczywistych. Jednak Niemcy nie są w stanie zrozumieć, dlaczego przeciwstawiamy się kupowaniu przez nich gazu – tam gdzie chcą, skoro my nie chcemy tam kupować? Nawet wybudowali sobie infrastrukturę omijającą nasz kraj, żeby nam nie przeszkadzać. Bądźmy realistami – oni mają własne interesy, podstawowym jest to, że potrzebują gazu. W istniejących realiach geopolitycznych, najtaniej, najwięcej i w sposób najbardziej stabilny i pewny może dostarczyć go im tylko Federacja Rosyjska.

Ostatnio w jednym z kanałów niemieckiej telewizji jeden z polityków AfD zaczął snuć wizje Dexitu. Musimy mieć świadomość kruchości polityki wewnętrznej w tym kraju, dogłębnie zniszczonej błędnymi decyzjami i złą polityką pani Angeli Merkel.

Drugim niesłychanie interesującym wydarzeniem ostatnich dni była chińska reakcja na aresztowanie w Polsce z zarzutem o szpiegostwo jednego z biznesmenów chińskich (i jego polskiego współpracownika). Polskie władze postawiły zarzut dyrektorowi jednej z największych globalnych chińskich firm, która dostarcza rozwiązania z zakresu wysokich technologii dla całego świata. To zostało natychmiast podchwycone przez media na całym świecie, a działające w Chinach – państwowe lub kontrolowane przez państwo media, pozwoliły sobie nawet na grożenie Polsce.

To bardzo ciekawe zagadnienie, albowiem w Polsce wiele firm, zwłaszcza z zakresu nowych technologii i szeroko rozumianego IT, świadczy usługi w ramach powiązań globalnych. W tym zakresie rzeczywiście w naszym kraju na pewno można wejść w posiadanie danych, które mogą mieć znaczenie dla procesów, które są po prostu istotne. Chiny mają globalne interesy i adresują je globalnie, nie można się dziwić, że prowadzą wywiad w skali globalnej. Jak również nie można się dziwić, że interesują się naszym krajem.

W przypadku tak wysoko postawionych osób jak zarząd wielkiej inwestycji – globalnego koncernu, nigdy nie ma pewności z kim ma się do czynienia. Obserwowanie takich ludzi jest czymś naturalnym i normalnym. Jednakże stawianie zarzutów i dekonspirowanie szpiega, zawsze ma dwa końce. Po pierwsze na pewno strona oskarżana się wyprze jakichkolwiek związków i odetnie od problemu. Co natychmiast nastąpiło. Następnie – będzie stosować retorsje, w tym przypadku na pewno propagandowe, ale również gospodarcze. Wystarczy, że Chińczycy swoje przyszłe inwestycje w Europie zlokalizują na Słowacji lub na Litwie – to będą skutki tego działania. Zależy im na rynku, ale również muszą dbać o swój prestiż. Jeżeli zaakceptują bez konsekwencji sytuację, że oskarża się ich o szpiegostwo – to będą mieli więcej takich przypadków.

Dodatkowo niedawno w Kanadzie aresztowano wysoko postawioną menadżer tego samego chińskiego koncernu, Stany Zjednoczone domagają się jej ekstradycji pod zarzutem wykorzystywania amerykańskich technologii w handlu z objętym sankcjami Iranem. To powoduje, że Chiny mogą odczuć potrzebę zaznaczenia swojego prestiżu na analogicznej sprawie – oczywiście mniejszego kalibru, jaka wydarzyła się w Polsce.

Powstaje więc pytanie – w czyim interesie postawiliśmy tenże zarzut szpiegostwa? Jeżeli byłby prawdziwy to co? Zakażemy działalności tej firmy w Polsce? Jaką mamy pewność, że inne chińskie firmy nie prowadzą analogicznej działalności? Wniosek jest trywialny – w tego typu branży jak gra wywiadów, pokazówki realizuje się jeżeli ich przeprowadzenie daje korzyści. Jakie korzyści mamy z tej sytuacji? Poza dostarczeniem argumentów dla Amerykanów o rzekomej szpiegowskiej działalności ze strony Chińczyków?

Reasumując, serwilizm Polski wobec Stanów Zjednoczonych staje się niebezpieczny. Jak traktują nas Amerykanie i jakie mamy dla nich rzeczywiste, realne znaczenie pokazała kwestia offsetu za F-16, potem polskiej ustawy o IPN oraz amerykańskiej ustawy 447. Nie jesteśmy dla nich partnerem. Dlaczego więc tyle ryzykujemy w relacjach z Zachodem? Pakujemy się na Bliski Wschód? Stawiamy się Chińczykom? O kwestiach ekonomicznych (import gazu) i stosunku władz Polski z Rosją nawet nie ma co wspominać. Polityka serwilistyczna jaką wyrażamy jest dla nas niebezpieczna, ponieważ nie mamy żadnej gwarancji, że będą nas bronić w razie kłopotów, czy też wyrównają nam straty jakie poniesiemy i będziemy ponosić.

Na marginesie, trzeba dodać że problem serwilizmu naszych władz wobec USA nie dotyczy tylko tej ekipy rządzącej. Ten problem mamy od samego początku transformacji, kiedy to stworzono dogmat o euroatlantyckich dążeniach Polski – w rozumieniu przeciwstawienia się schematom zimnowojennym. Niestety nasze elity pomyliły środek do celu jakim jest przynależność do struktur Zachodu z prawdziwym celem jakim ma być bezpieczeństwo i zamożność naszej Ojczyzny. Przekłamując rzeczywistość w sposób skrajnie haniebny. Oto wmówiono nam, że z chwilą wstąpienia do NATO jesteśmy bezpieczni i będziemy równorzędnym partnerem Zachodu. Natomiast Unia Europejska miała być krainą w zasadzie sielanki. Okazało się, że jest jak zwykle, a nawet ciekawiej. USA i Unia Europejska zaczynają się postrzegać JAKO KONKURENCI. Wspólnota zachodnia nabiera nowego znaczenia, w tym sensie że nasze interesy są wyraźnie rozbieżne po obu stronach Atlantyku. Kraje Europy nie chcą się konfliktować ani z Rosją, ani z Chinami. Tymczasem nowa administracja amerykańska realizuje politykę utrwalania i wzmacniania swojej dominacji na wszystkich możliwych polach aktywności. Najciekawsze dopiero przed nami. Trzeba się jednak umieć do tego odpowiednio nastawić. Sytuacja w której będziemy traktowani jako wasal Ameryki na pewno nie pomoże nam w relacjach z nikim.

 


Źródło: Obserwator Polityczny


Polub nas na facebooku

Oceń ten artykuł
(12 głosów)



Ostatnio zmieniany Niedziela, 20 styczeń 2019 11:24
alexjones.pl Informacje z Polski Publicystyka Serwilizm władz Polski wobec Stanów Zjednoczonych staje się niebezpieczny (cz.2)