Font Size

Czcionka
alexjones.pl Informacje z Polski Publicystyka Problem z wyborami prezydenckimi…
Kategoria: Publicystyka   Środa, 23 styczeń 2019 09:01 Autor: Andreas

Problem z wyborami prezydenckimi…

Donald Tusk Donald Tusk European People's Party/Flickr/CC BY 2.0

 

Już dzisiaj widać, że wszyscy mają problem z wyborami prezydenckimi. Obóz rządzący widzi słabości i niedomagania obecnego Prezydenta. Przy czym przy ocenie prezydentury pana Andrzeja Dudy, należy uwzględnić perspektywę pana prezesa, a nie ogólnopaństwową. Z perspektywy pana prezesa pan Prezydent Duda, może by oceniany nawet bardzo dobrze, a na pewno pozytywnie. Generalnie bowiem spełnił wszystkie oczekiwania, nie zdobył się na prowadzenie własnej polityki i budowę własnego zaplecza politycznego.

Jednak słabości wymiaru pana Andrzeja Dudy na tej funkcji nie da się ukryć, ona wynika obiektywnie z tego w jaki sposób ją sprawuje, czy też w jaki sposób MUSI ją sprawować z przyczyn podanych powyżej. Na pewno przegra z panem Donaldem Tuskiem, który zje go na śniadanie jeszcze przed ostateczną debatą. Chodzi o to, że pan Duda, przy całym szacunku dla jego osoby – jest człowiekiem innego formatu, niż pan Donald Tusk. Ten drugi jest pełnokrwistym, samodzielnym i wyrobionym politykiem. Zna wszystkie pytania i wszystkie odpowiedzi, co więcej sam kreuje swoja rzeczywistość, do tego jest niezwykle inteligentny. Można się z nim nie zgadzać, co więcej należy krytykować jego politykę i pytać np. o odpowiedzialność za Brexit. Jednak nie można nie oddać mu należnego szacunku, bo wyrobił się politycznie i jest jak na nasze warunki – niesłychanie obiecującym politykiem.

Doskonale z tych kwestii muszą sobie zdawać sprawę rządzący. Dlatego nie należy się spodziewać wystawiania ponownie pana Andrzeja Dudy na tę funkcję, jeżeli będzie prawdopodobne, że kandydatem opozycji będzie pan Donald Tusk. Stąd wielki problem opozycji, skonstruowanej na podległości wobec pana prezesa i nie mającej ani autorytetów, ani rzeczywistych liderów – kogo wystawić? Może się okazać, że pan Andrzej Duda będzie kandydatem wynikowym, tj. wynikającym z sytuacji, ograniczeń i wewnętrznej gry. Pan Andrzej Duda jest doskonale odbierany przez ludzi i ma z nimi doskonały kontakt, tylko czy suweren ponownie kupi przekaz oparty na czystym PR? Oczywiście można bez problemu wyobrazić sobie skonstruowanie kampanii w ten sposób, że pan Duda będzie jedynym gwarantem, że „zły” pan Tusk nie rozbije spoistości dobrej zmiany i nie zabierze suwerenowi 500+! To na pewno zapewni mobilizację w tzw. Polsce B. Same duże miasta nie wygrają w Polsce żadnych wyborów. Być może właśnie to będzie strategia działania?

Opozycja też nie ma łatwo, bo największym wrogiem pana Donalda Tuska, jest sam pan Donald Tusk. Generalnie ten polityk nie ma godnego siebie kontrkandydata po stronie opozycji, jednak przez dużą część środowisk nie będzie zaakceptowany, bo nie może być z powodów pryncypialnych. Proszę sobie wyobrazić lidera PSL zachęcającego ludność wsi i małych miasteczek, która ma w naszych realiach wyborczych – KOLOSALNE – znaczenie, do głosowania na pana Tuska. Jakich argumentów ma użyć, zwłaszcza że na pewno będzie z drugiej strony kampania negatywna i nie wiadomo oczywiście skąd marketing szeptany w rodzaju „dziadka z Wehrmachtu, wilczych zębów itd.).

Jeżeli jednak pan Tusk chce wrócić do krajowej polityki, to właśnie poprzez pałac prezydencki będzie mu najłatwiej. Opozycja już zapewne zrozumiała, że MUSI się zblokować, bo rozbicie głosów to tak naprawdę ich przekazywanie drugiej stronie. Tak działa mechanizm liczenia głosów i jest to jeden z aksjomatów pryncypiów naszej polityki. Osoby jak pan Biedroń, prawdopodobnie w odpowiednim momencie przekażą poparcie, wcześniej bardzo skutecznie się lansując. Można tylko gratulować panu Robertowi Biedroniowi, tego jak skutecznie lansuje się na scenie publicznej.

Jest niezwykle ciekawe to, jaką cenę będzie musiał zapłacić pan Tusk za zjednoczenie opozycji? Przynajmniej na czas do wyborów. Będąc Prezydentem w warunkach rządu i parlamentu zdominowanych przez opcję, nie będzie w stanie wszystkich chętnych obdzielić. Wręcz przeciwnie do swojej kancelarii będzie musiał wybrać tylko takich ludzi, których „przypadkowe zdarzenia” mu nie wyłuskają.

Biorąc pod uwagę trend polityczny, ewentualny i bardzo prawdopodobny wybór pana Tuska byłby istotną zmianą układanki. Ponieważ to jest prawdopodobne już musiało być wliczone do ryzyka politycznego przez dobrą zmianę. Należy się spodziewać działań mających na celu zdyskredytowanie lub nawet wyeliminowanie pana Tuska z procesu wyborczego (kwestie procesowe).

Na dzień dzisiejszy – biorąc pod uwagę możliwy układ czynników, nie jesteśmy w stanie przedstawić scenariusza przełomu, istotnej zmiany politycznej. Dopiero odejście z polityki pana prezesa zmieniłoby układ na tyle, że byłyby możliwe przetasowania. Przy czym istnieje wówczas ryzyko upadku systemu w ogóle, a to oznacza mniejszy lub większy reset. Niestety to standardowy problem wszelkich systemów autorytarnych.

 

Źródło: Obserwator Polityczny


Polub nas na facebooku

Oceń ten artykuł
(1 głos)



Ostatnio zmieniany Środa, 23 styczeń 2019 09:35
alexjones.pl Informacje z Polski Publicystyka Problem z wyborami prezydenckimi…