Font Size

Czcionka
alexjones.pl Informacje z Polski Publicystyka NATO to nie jest papierowy tygrys… (cz.2)
Kategoria: Publicystyka   Piątek, 15 marzec 2019 07:02 Autor: Andreas

NATO to nie jest papierowy tygrys… (cz.2)

NATO to nie jest papierowy tygrys… (cz.2) Robert Cudmore/Flickr/CC BY-SA 2.0

Najciekawszym elementem Sojuszu, jest jednak przebudzenie polityczne Niemiec. Wszyscy wiedzą, że ono stopniowo następuje. Olbrzym budzi się z letargu, Niemcy bardzo długo, bardzo spokojnie i z pokorą czekali, tolerując amerykańską i anglo-francuską de facto okupację swojego kraju. To, co się w tej chwili dzieje na płaszczyźnie konfliktów handlowych Unii Europejskiej ze Stanami Zjednoczonymi i kreowanego konfliktu o zakup energii z Rosji, to są próby niemieckiej emancypacji. Obie są dla Niemców udane. Z czasem będą chcieli więcej i będą więcej osiągać, ponieważ ich potencjał pozwala im na prowadzenie dowolnej polityki, ukierunkowanej na własne interesy a nie cudze.

Można wiele powiedzieć o naszych rządzących, ale akurat pan prezes – od zawsze – wykazywał się istotnym realizmem wobec naszych zachodnich sąsiadów. Jednakże metody, którymi próbuje antycypować spodziewane trendy polityczne, które mogą mieć dla Polski tylko negatywne lub ekstremalnie negatywne konsekwencje – istotnie stymulują zagrożenia.

Zachód rozumiejąc problem ze Stanami Zjednoczonymi, które nie pozwolą bez walki na to, żeby Niemcy się usamodzielnili politycznie, myśli o stworzeniu własnej idei obronnej. Koncepcja armii europejskiej jest stara, znana i przerabiana już na wszystkie strony – chociaż dalej nie ma odpowiedzi na zasadnicze pytania z nią związane. Jak na przykład, komu taka armia miałaby podlegać? Im bardziej Niemcy, przy przychylności niechętnej Ameryce Francji będą chciały takie struktury tworzyć, tym bardziej będzie się osłabiało NATO. Los Sojuszu będzie wówczas ograniczony do formuły politycznego klubu dyskusyjnego, na którym będzie się dywagować o prawach Kobiet, karcie ochrony ludności LGBTQ w strefie konfliktu zbrojnego, ochronie lasów na poligonach, czy innych, tego typu tematach „obronnych”.

Nie można jednak tej inicjatywy lekceważyć, jeżeli na poważnie chcemy mieć jakiekolwiek znaczenie w negocjacjach na temat przyszłości naszego kontynentu, to musimy w tych strukturach być obecni, jakkolwiek nie byłyby one konkurencyjne wobec NATO.

Realnie trzeba oddać wielki szacunek panu Lechowi Wałęsie, ponieważ jego koncepcja NATO-bis i EWG-bis, właśnie jest realizowana – przez państwa zachodnie, dążące do ściślejszej integracji. Nikt już nawet nie kwestionuje idei ściślejszej integracji. Odcięto nas od rdzenia samej idei integracji pod spreparowanymi oskarżeniami, w dużej mierze z użyciem języka polskich polityków, niechętnych obecnej władzy. Dalej decyzje o tym, jak będzie ewoluowała integracja Zachodu będą zapadały w ogóle z pominięciem, nawet formalnego anonsowania tych kierunków i zamiarów w Warszawie. Nasz docelowy status z punktu widzenia Zachodu, to będzie coś na kształt czegoś pomiędzy Białorusią, a Turcją. A jeżeli doszłoby do tego, że po zwiększeniu amerykańskiej obecności wojskowej, stanowilibyśmy alternatywę dla zachodnioeuropejskich struktur wojskowych, to być może groziłby nam jeszcze status Cypru. To, zaś powoduje że przestają to być śmieszne dywagacje i gdybanina.

My ze względu na geografię i totalne uzależnienie gospodarcze od Unii Europejskiej, w tym głównie od Niemiec, nie jesteśmy w stanie zapewnić sobie pewności trwania w takim kształcie w jakim jesteśmy – w długiej perspektywie czasowej. Gwarancje naszego bezpieczeństwa ze strony Stanów Zjednoczonych mają charakter realnie ograniczony przez geografię. Jeżeli USA nie zaangażują się na poważnie – z bronią jądrową i realnymi siłami do jej konwencjonalnej osłony oraz zabezpieczeniem tras logistycznych, omijających Niemcy. To nie można żyć złudzeniami. A nawet jakby to było możliwe, to musimy pamiętać, że ktoś za przywilej bycia klinem, pomiędzy dwiema potęgami musiałby płacić…

NATO się nie rozwiąże, chociaż będzie śmieszne jak na początku drugiej kadencji, pan Donald Trump wycofa USA z jego struktur! Ta polityka zbliżałaby się do urzeczywistnienia kierunku, jaki kiedyś w Lizbonie zaproponował pan Władimir Putin – Prezydent Federacji Rosyjskiej, mówiąc o wielkiej wspólnej przestrzeni bezpieczeństwa i dobrobytu od Lizbony do Władywostoku. Tylko Stany Zjednoczone muszą wycofać się z Europy, nie pozostawiając w niej żadnych osłów trojańskich!



Źródło: Obserwator Polityczny


Polub nas na facebooku

Oceń ten artykuł
(1 głos)



Ostatnio zmieniany Piątek, 15 marzec 2019 07:36
alexjones.pl Informacje z Polski Publicystyka NATO to nie jest papierowy tygrys… (cz.2)