Font Size

Czcionka
alexjones.pl Informacje z Polski Publicystyka Debata w sprawie ACTA 2
Kategoria: Publicystyka   Środa, 27 marzec 2019 06:05 Autor: Andreas

Debata w sprawie ACTA 2

Debata w sprawie ACTA 2 Mauro Sartori/Flickr/CC BY-ND 2.0

Debata w sprawie AKTA 2 już zakończona, a ostatecznej decyzji brak. Wszystko z powodu mocnych argumentów zarówno zwolenników jak i przeciwników nowelizacji. W takiej sytuacji od razu nasuwa się nam pytanie co dalej ?

Walka o pieniądze 

Jak się okazuję spór o ACTA 2 to spór dwóch stron o wolność słowa. Lecz również istotnym aspektem całej sprawy jest najzwyczajniej konflikt interesów między wytwórcami treści, a tymi którzy zajmują się ich recyklingiem oraz segregowaniem. Jednym słowem jest to walka o wielkie pieniądze. Wiele serwisów internetowych już jest zaniepokojona obecną sytuacją. Nic w tym dziwnego, takie serwisy, które bez możliwości korzystania z treści internautów, najzwyczajniej tracą rację bytu. Serwis, który tworzy własne treści może bez problemu istnieć samodzielnie. Natomiast agregator, który nie ma czego agregować najzwyczajniej przestaje istnieć.

Duże serwisy internetowe

Największy niepokój obecnie dotyczy algorytmów, które są odpowiedzialnych za filtrowanie treści. Chociażby jeden z większych serwisów takich jak YouTube, okazuje się, że stosuje je już od dawna. Z kolei te mniejsze bazują na mechanizmie „notice and takedown”. Jest tak skonstruowany, że zaraz po zgłoszeniu naruszenia przez użytkownika, wybrana treść jest bezpośrednio przez usługodawcę usuwana z jego zasobów. Zdarza się jednak, iż zasada ta bywa nadużywana. Najlepszym przykładem tego nadużycia będą działające również w Polsce mniej znane serwisy. Funkcjonują przeważnie pod osłoną legalnego streamingu,  czerpiąc korzyści z pirackich treści. Zwykle ich argumentem jest fakt, iż wszystkie zgłaszane treści są przez nich na bieżąco usuwane.

Cenzura prewencyjna w internecie? 

Tak na prawdę zastąpienie „notice and takedown” prewencyjnym filtrowaniem treści wydaje się jednak działaniem dość ryzykownym. Może to być zrozumiałe w przypadku praw autorskich. Jednak absurdalna wydaję się sytuacja, kiedy to te same mechanizmy są używane do blokowania treści. Lecz jak wiadomo z prawami autorskimi, nie mają one nic wspólnego. Mają za to wiele wspólnego z wolnością słowa lub poglądami, uważanymi przez aktualnych prawodawców za niepożądane. I tak w praktyce „filtrowanie” treści może zatem oznaczać cenzurę prewencyjną. A tego bez wątpienia każdy z nas wolał by uniknąć.

Szczyt w Warszawie 

Prognozy scenariusza na wypadek przyjęcia nowelizacji, bardzo różnią się między sobą. Wszystko zależy od tego, kto je kreśli – biegunowo odmienne są przewidywania zwolenników i przeciwników zmiany prawa. Jednak póki co wszystkie prognozy, są raczej założeniami i gdybaniem, a nie faktyczną analizę racjonalnych następstw. Przyczyną jest fakt, iż dyrektywa w sprawie praw autorskich na jednolitym rynku cyfrowym, znana pod nazwą ACTA 2 ,  to tak na prawdę regulacje o bardzo ogólnych zasadach. Część z nich, w swojej ogólnej formie, budzi liczne kontrowersje i wywołuje znaczny sprzeciw. Póki co nie wiemy za wiele, a problem tkwi w tłumaczeniu. Otóż zapisy muszą zostać przetłumaczone na dany język prawa państw członkowskich . Najprawdopodobniej debata odbędzie się zatem w Warszawie, a nie w Brukseli.

 

Źródło: Parezja


Polub nas na facebooku

Oceń ten artykuł
(2 głosów)



Ostatnio zmieniany Środa, 27 marzec 2019 07:21