Font Size

Czcionka
alexjones.pl Informacje z Polski Publicystyka Przyjaciel Polski, Jonny Daniels
Kategoria: Publicystyka   Czwartek, 25 kwiecień 2019 06:09 Autor: Andreas

Przyjaciel Polski, Jonny Daniels

Strona główna www fundacji Strona główna www fundacji www.fromthedepths.org

Jonny Daniels to dziś młody, 33-letni mężczyzna, bardzo tajemniczy. Określany bywa przez światowe media jako jeden z najbardziej wpływowych ludzi na świecie. Jak mówi o sobie – nigdy nie wybierał się do Polski, mimo tego, że ma korzenie sięgające naszego kraju. Jego pradziadek, jedyny z rodziny, który ocalał z Holocaustu, nie powiedział już nigdy słowa po polsku.

Rodzina Danielsa pochodzi z Dobrzynia nad Wisłą, gdzie od 200 lat prowadziła piekarnię. Jego dziadek twierdził, że przed wojną doznał wielu krzywd ze strony polskich sąsiadów, jak również został ciężko pobity przez Polaków. Po tym incydencie zostały mu głębokie blizny.

Daniels wychowywał się w środowisku, gdzie panowało przekonanie, iż w czasie wojny Polacy byli dla Żydów okrutni a nawet bardziej niegodziwi niż faszystowscy, niemieccy oprawcy. Jonny Daniels jako dziecko wychował się w Londynie i – jak sam mówi – odczuwał  niepokój i wrogość arabskich mieszkańców Wielkiej Brytanii. Wszystkie żydowskie miejsca kultu jak bożnice, szkoły czy koszerne sklepy były pod dyskretną inwigilacją służb lub bezpośrednio pod ochroną policji, zbrojonej w widoczną broń maszynową. Żyd ortodoksyjny w UK czuje się obco! Jako bardzo młody człowiek wraca do Izraela i od razu dostaje posadę u posła do Knesetu, Danego Danona, wówczas ważnego polityka konserwatywnego Likudu. Daniels był zwykłym asystentem, ale bardzo szybko okazało się, że ma szalone zdolności interpersonalne i komunikacyjne.

Wkrótce sam zaczął zdobywać kontakty (na przykład jest dziś bardzo zaufanym człowiekiem światowego przywódcy, prezydenta Donalda Trumpa). Po pewnym czasie pojawił się w USA i stał się konsultantem znanego dziennikarza telewizyjnego, Glena Becka. Tam, jako potomek ocalałych z Holocaustu, został poproszony o zebranie materiałów i podróż do Polski. Jonny Daniels bardzo to przeżywał ponieważ myślał, iż jedzie do ogarniętej nienawiścią krainy a okazało się,  że gdy przyjechał do Krakowa zastał normalny świat zwyczajnych ludzi, którzy nie zwracali na niego uwagi a w knajpach zjeść można było żydowskie potrawy, posłuchać żydowskiej muzyki. Nikt też nie nastawał na jego życie.

Do tej pory wychowywany był w tradycji, gdzie Polska była miejscem śmierci milionów jego rodaków. Toteż RP można znienawidzić po prostu bez powodu. Po jakimś czasie, przy udziale polskiej ambasady, która dała na to niewielki budżet, sprowadził do Polski dwóch członków Knesetu. Kiedy byli już na miejscu, trafili na Festiwal Kultury Żydowskiej i dziesiątki tysięcy ludzi, słuchających muzyki klezmerskiej. Nie było policji, nie było wybuchów, nie było nienawiści. Jonny Daniels, jak twierdzi, postanowił odczarować Polskę dla całego świata, który naszego kraju nie rozumie. Chciał być miłosiernym dla gojów Żydem!

Żydowskie środowiska ortodoksyjne chętnie dają granty na tych, którzy eksplorują temat antysemityzmu, szczególnie polskiego. Jonny Daniels postanowił zostać w Polsce i założył fundację From the Deepths, która za główny cel obrała sobie tworzenie mostu pomiędzy Żydami a Polakami, pomiędzy lewicą i prawicą, łącząc również sfery biznesu i polityki. Bardzo szybko, co zaskakujące, stał się osobą niezwykle wpływową, która zapraszana jest przez najwyższe czynniki w państwie. Spotyka się z premierem Mateuszem Morawieckim, przyjmowany jest przez samego Prezesa Jarosława Kaczyńskiego jak również gości w toruńskim radiu redemptorysty, ojca Tadeusza Rydzyka, który nawet proponował swojemu nowemu żydowskiemu przyjacielowi cykliczną audycję.

Wielu podejrzewa, że bardzo młody, ustosunkowany Izraelczyk nie wyskoczył w Polsce z kapelusza bez powodu a został tu delegowany ze względu na – jak już dziś wiemy – forsowaną przez środowiska żydowskie w USA i przez rząd Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej ustawę ACT 447 JUST, która bilionem złotych ma zadośćuczynić różnym fundacjom żydowskim za mienie, które pozostało w Polsce a które (z racji, iż właściciele zginęli w niemieckich obozach koncentracyjnych) nie ma spadkobierców. Z punktu widzenia prawa to wymuszenie rozbójnicze, jednak rozmowy między polskim rządem a środowiskami żydowskimi w USA trwają! (Cdn.)

Roman Boryczko,

kwiecień 2019

 



Źródło: Się Myśli


Polub nas na facebooku

Oceń ten artykuł
(9 głosów)



Ostatnio zmieniany Piątek, 26 kwiecień 2019 08:11