Font Size

Czcionka
alexjones.pl Informacje z Polski Publicystyka Gry i gierki za naszą „wschodnią flanką” (cz.2)
Kategoria: Publicystyka   Piątek, 19 lipiec 2019 09:01 Autor: Andreas

Gry i gierki za naszą „wschodnią flanką” (cz.2)

Gry i gierki za naszą „wschodnią flanką” (cz.2) Marlon E/Flickr/CC BY-SA 2.0

Stan obecny konfrontacji można też opisać w następujący sposób. Stany Zjednoczone zbyt dużo zyskują na blokowania dostępu Federacji Rosyjskiej do byłego przemysłu sowieckiego na terenie Ukrainy, aby łatwo zgodziły się na odstąpienie od tej blokady. Tyle, że przemysł ten ulega ciągłej degradacji. Po drugiej stronie, w Federacji Rosyjskiej prawdopodobnie jest ochota na odzyskanie przemysłu, w który zainwestowano za czasów ZSRR. Biorąc pod uwagę to, co napisałem w pierwszej części felietonu na temat wyrównania się potencjałów wojskowych, moja „spiskowa teoria” nie przewiduje przejścia konfliktu w stan gorącej wojny. Może ona jednak przyjąć formę bardziej gorącej wojny „ekonomiczno-gospodarczej”. Przykładem takiego „ekonomiczno-gospodarczego” działania może być wstrzymanie przez FR lotów pasażerskich i wycieczek turystycznych do Gruzji.

Największym atutem Stanów Zjednoczonych pozostają ukraińskie organizacje narodowe, ciągle chętne do udziału w operacjach paramilitarnych. Cieszą się one ogromnym poparciem własnych elit politycznych oraz rządów państw sąsiednich. Jak wspomniałem wcześniej, Stanom Zjednoczonym oraz ich sojusznikom w Unii praktycznie wyczerpały się możliwości zwiększenia nacisku ekonomicznego na Rosję poprzez wprowadzanie kolejnych sankcji.

Federacja Rosyjska ma więcej narzędzi „ekonomicznych”, które może wykorzystać do „zakołysania” całym regionem. Przypomnę, że Polska i Ukraina zarabiają na tranzycie do Europy Zachodniej rosyjskiej ropy naftowej i rosyjskiego gazu. Jeżeli Rosja zwiększy moc przeładunkową swoich portów, wtedy cały eksport ropy będzie mógł odbywać się drogą morską. Po ukończeniu gazociągu północnego Nord Stream 2 oraz rurociągu Turecki Potok, cały rosyjski gaz będzie mógł być przesyłany do Europu Zachodnie rurami po dnie Bałtyku i Morza Czarnego. Również państwa Nadbałtyckie zarabiają na udostępnianiu Rosji swoich portów do przewozu rosyjskich towarów. Brak towarów do przeładunku i surowców energetycznych do tranzytu  może ujemnie odbić się na budżecie wszystkich państw w naszym regionie. Czy nam się to podoba, czy nie, istnieje duże prawdopodobieństwo, że i my możemy być wciągnięci w konflikt.

Na koniec warto ocenić szanse na pokojowe rozwiązanie konfliktu za nasza „wschodnią flanką”. Sankcje nałożone na Federację Rosyjska miały za zadanie wymuszenie na FR przystąpienie do rozmów pokojowych na warunkach Zachodu. Największymi zwolennikami nałożenia sankcji na Rosję są: Ukraina, państwa Nadbałtyckie, Niemcy i Polska.

Dwa ostatnie wymienione państwa radzą sobie gospodarczo bardzo dobrze i można odnieść wrażenie, że nakładanie sankcji przynosi im korzyści. Pozostałe państwa unijne są nastawione do sankcji coraz mniej optymistycznie. Dla przykładu przedstawiciele włoskiego rządu wydawali kilkukrotnie oświadczenia, że według ich oceny sankcje przynoszą im więcej strat niż Federacji Rosyjskiej.

Jeżeli takie poglądy będą się rozszerzały na innych członków Unii, to mogą pojawić się naciski na panią kanclerz Niemiec i prezydenta Francji, aby odważyli się na prowadzenie własnej polityki bardziej niezależnej od polityki Stanów Zjednoczonych.

Innym argumentem przemawiającym za pokojowym rozwiązaniem ukraińskiego konfliktu są amerykańskie i unijne wydatki na podtrzymywanie ukraińskiej gospodarki. Nadchodzą czasy, kiedy zacznie się liczyć każdy zaoszczędzony grosz. Nie bez znaczenia jest również fakt, że zwiódł główny cel „przemian” za wschodnią flanką, czyli rzucenie na kolana FR poprzez odcięcie jej gospodarki od ukraińskiego przemysłu.

Autor: Mikołaj



Źródło: Obserwator Polityczny


Polub nas na facebooku

Oceń ten artykuł
(2 głosów)



Ostatnio zmieniany Piątek, 19 lipiec 2019 08:53
alexjones.pl Informacje z Polski Publicystyka Gry i gierki za naszą „wschodnią flanką” (cz.2)