Font Size

Czcionka
alexjones.pl Informacje z Polski Publicystyka W czasach chaosu strzeżcie się agentury – w trosce o przyszłość nas i naszej Ojczyzny… (cz.3)
Kategoria: Publicystyka   Piątek, 16 sierpień 2019 09:01 Autor: Andreas

W czasach chaosu strzeżcie się agentury – w trosce o przyszłość nas i naszej Ojczyzny… (cz.3)

W czasach chaosu strzeżcie się agentury – w trosce o przyszłość nas i naszej Ojczyzny… (cz.3) www.autonom.pl

Z punktu widzenia obywateli nie ma znaczenia kto rządzi. Ważne jest, żeby uznawał za dominujące i szanował, te same wartości, które są normą dla większości i po prostu dobrze rządził. Dlatego pomimo całego nieszczęścia, którym są dla naszego kraju rządy partii postsolidarnościowych, należy dopatrywać się również dobrych aspektów w rządach i neoliberałów i konserwatystów. Jednak sytuacja wokół naszego kraju jest już tak złożona, że nie jest nas stać na dwa lub trzy obozy polityczne, totalnie się wzajemnie negujące. Trzeba zdać sobie z tego w końcu sprawę. Najważniejsza jest Rzeczypospolita, nawet jak mielibyśmy pić herbatę ze igieł świerków i jeść papkę z kory brzozy – nie ma niczego ważniejszego, niż interes Rzeczypospolitej. A jest nim zabezpieczenie międzypokoleniowego trwania państwa i tworzącego go Narodu. Nie ma niczego ważniejszego i NIE BĘDZIE.

Tylko konsensus wewnętrzny i Realpolitik zewnętrzny – mogą nam zapewnić ramy, do tworzenia warunków dla dalszego trwania i rozwoju. Dalsze zmierzanie w kierunku bycia klinem geopolitycznym to SAMOBÓJSTWO, które już popełnialiśmy kilka razy w historii. Jakie to żałosne, że rządzą nami historycy – i pan Tusk i pan Morawiecki i pan Kaczyński, również doskonale zna się na historii, jednak nie potrafią wyciągnąć jasno widocznych wniosków? Widocznych tak, jak wielkie piwo przyniesione na tacy z przelewającą się pianą? Ludzie opamiętajmy się wszyscy, bo za chwilę będzie już za późno, będziemy na drugim brzegu Rubikonu. Proszę pamiętać, że są siły, niestety aktywne w naszym kraju, którym zależy na tym, żebyśmy skoczyli sobie do oczu.

Musimy być na tyle silni i niezależni, żeby być w stanie – co najmniej – partnerem do dyskusji na temat naszego własnego regionu. To brzmi mało ambitnie, a zwolennicy rządu natychmiast przytoczą przykład „Trójmorza”, jako inicjatywy wykraczającej, poza wskazany plan minimum. Problem polega jednak na tym, że ta koncepcja, to nic innego jak pisanie patykiem na piasku – idealnie wpisujące się w politykę klina. Jeżeli więc widzimy się jako narzędzie w polityce innych, to tak – to świetny pomysł. Tylko, może niech Kobiety już zaczną rodzić na zapas…

Podstawą wszystkiego w myśleniu o państwie i Narodzie są elity. Bez elit zorientowanych państwowo i narodowo, nie ma w ogóle co myśleć o jakiejkolwiek niezależności, a nawet o trwaniu w stanie nie pogorszonym. Proszę zwrócić uwagę na to jak wiele zyskują kraje, w których panuje konsensus elit i jest stabilizacja władzy. Japonia, Chiny, Niemcy – zaskakujące wzorce? Państwa rządzone dokładnie na tym samym modelu, gdzie kapitał przemysłowy – decyduje w większej lub prawie całkowitej skali, o tym w jakim kierunku podąża kraj. Mówimy o krajach generalnie suwerennych w swojej polityce, więc nie można nie wymienić Rosji. Rosjanie bardzo szybko zorientowali się po smutnych latach neoliberalnego rozkradania ich kraju przez własne elity, włażące w pewną część ciała swoim zachodnim mocodawcom, że bez jednolitej władzy – czeka ich chaos. Dzisiaj Rosją – uwaga – może to kogoś zszokować, ale tym krajem rządzą – elity jak na jego standardy – liberalne i postępowe, przeprowadzające reformy! Doskonale to jest rozumiane w Niemczech, Włoszech, a nawet we Francji. Pozytywnie jest to odbierane w Chinach. Nawet Ameryka pana Donalda Trumpa, rozumie że współczesna Rosja jest partnerem stabilnym, przewidywalnym i postrzegającym swoje interesy długofalowo. Jak można tego nie widzieć w Warszawie?

Niestety wewnętrzne mechanizmy demokratyczne w starciu z siłami zewnętrznymi i ich wewnętrznymi pomagierami, nie służą wyłanianiu elit, rzeczywiście zorientowanych państwowo i narodowo. Co najmniej kilku aktywnych obecnie polityków, w ciągu ostatnich kilku lat miało wypowiedzi mówiące wprost lub sugerujące potrzebę inwestowania w mieszkania dla własnych rodzin na Zachodzie! Kwestię osób z podwójnym obywatelstwem wśród rządzącej elity w ogóle pomińmy, to nie powinno mieć miejsca. Znamy „scenariusz zaleszczycki”. Dzisiaj może mieć wymiar atlantycki, o ile wcześniej nasze „Vip-y”, nie wylatają całego paliwa…

Zapraszamy na ostatnią część 4-tą felietonu w najbliższych dniach.



Źródło: Obserwator Polityczny


Polub nas na facebooku

Oceń ten artykuł
(1 głos)



Ostatnio zmieniany Piątek, 16 sierpień 2019 09:16
alexjones.pl Informacje z Polski Publicystyka W czasach chaosu strzeżcie się agentury – w trosce o przyszłość nas i naszej Ojczyzny… (cz.3)