Font Size

Czcionka
alexjones.pl Informacje z Polski Publicystyka O burzy w trakcie burzy
Kategoria: Publicystyka   Czwartek, 14 listopad 2013 22:58 Autor: admin

O burzy w trakcie burzy

O burzy w trakcie burzy author: Adam Kliczek / Wikipedia, licence: CC-BY-SA-3.0

Medialna burza, jaka rozpętała się po 11. Listopada, a konkretnie po Marszu Niepodległości jeszcze nie ucichła i na pewno w najbliższych dniach nie ucichnie. Jednak to nie zabawa w prognozowanie pogody, a kilka moich bardzo osobistych przemyśleń na temat samego Marszu oraz wspomnianej burzy jaką rozpętał.
Na wstępie zakładam, że wszyscy, którzy czytają ten tekst w większym lub mniejszym stopniu wiedzą, co działo się w Warszawie. A działo się wiele…

Gdzie byśmy nie zerknęli – czy to telewizja czy portale informacyjne wszędzie roi się od komentarzy i artykułów dotyczących Marszu. Zdecydowana większość w sposób krytyczny opisuje wydarzenia z tamtego dnia. Wiele w nich przekłamań i wyolbrzymień (do czego sądzę wielu z nas się przyzwyczaiło), ale wiele także racji. Niestety.
Wrócę może do mojego artykułu sprzed jakiegoś czasu – „O tym jak szanuje się święto narodowe w Polsce”. Pisałem w nim o tym jak ważnym dniem w naszej historii jest 11 listopada oraz o tym, że takie dni jak ten należy w sposób szczególny szanować. Wiele sytuacji z Warszawy pokazało, że wśród wielu osób tego szacunku wciąż brak.

Idea Marszu Niepodległości jest wspaniała i potrzebna. Takie dni jak ten należy świętować, bo jest to naprawdę niepowtarzalna okazja ku temu. Jednak RN ma wielu przeciwników i z tym myślę, że każdy się zgodzi. Marsz, który organizują jest wg mnie najlepszą okazją do zaprezentowania ich w najgorszy z możliwych sposobów. Mnóstwo prowokatorów, przeciwników z np. Antify tylko czeka na okazję do sprowokowania bójki lub innych chuligańskich ekscesów. Jednak to co dzieje się we wszelakich mediach czasem przechodzi granice rozsądku. Nie wszystko jednak można zwalić na media.

Spalona tęcza stała się chyba jednym z symboli tegorocznego marszu. Została spalona….no właśnie? Przez kogo? Kto podpalił tęczę skoro trasa Marszu Niepodległości nie wiodła przez pl. Zbawiciela, a przy tęczy byli policjanci, którzy nie zareagowali?
Nie można oskarżyć o to pseudo uczestników marszu (ci prawdziwi cały czas szli wyznaczoną trasą i przyjechali do Warszawy świętować), ale nie można też powiedzieć, że był to ktoś z przeciwnej strony, np. z Antify. Nie ma dowodów pogrążających jednych bądź drugich. A co widzimy w mediach? „Narodowcy podpalili tęczę!”. To bezpodstawne oskarżenie, bo osoby, które były tam później z flagami nie miały na czołach wypisane kim są. Zatem oskarżenie o to uczestników Marszu Niepodległości jest bezpodstawne, bo najprościej na świecie nie ma dowodów na to kim byli sprawcy zdarzenia. Przynajmniej na razie.

Kolejny „symboliczny” punkt Marszu to incydent spod rosyjskiej ambasady.
Stosunki między naszymi państwami są jakie są i mimo wszelkich prób pojednania raczej nic się nie polepszyło. Wielu Polaków nadal ma żal do Rosji za przetrzymywanie wraku, przejęcie śledztwa po katastrofie w Smoleńsku, jednak wszystkie te zarzuty i żale powinny być skierowane w przeciwnym kierunku, bowiem to nie Rosja przejęła śledztwo, a polski rząd jej to śledztwo powierzył. Tak czy inaczej ta wewnętrzna złość i nienawiść do Rosjan, która narasta od wielu setek lat dała swój upust 11. listopada pod budynkiem ambasady. Potrzebnie? Nie!
Takie incydenty na nic nie wpłyną w kwestiach dyplomatycznych – Rosjanie nie przeproszą za dziesiątki lat okupacji po wojnie, nie przeproszą za rozbiory, nie cofniemy czasu i nie oddadzą nam śledztwa w sprawie katastrowy z 10 kwietnia.
Wpłyną natomiast, i to bardzo mocno na wizerunek RN i jego przedstawicieli. I to są takie sytuacje, na które media czekają. I jeśli wśród czytających jest osoba, która brała udział w zadymie, rzucała kamieniami w ambasadę czy w policję – niech teraz odpowie sama przed sobą – warto było?
RN od 11. listopada dla wielu Polaków, którzy nie zawsze mają dostęp do Internetu i nie mogą zweryfikować informacji podawanych w telewizji stał się organizacją chuligańską i faszystowską. Nie wspominam o mediach, dla których taką organizacją RN był jeszcze zanim powstał i dzięki którym wszystkie ekscesy i nawet najdrobniejsze wybryki zostały napompowane do granic możliwości.

Bardzo zaskoczyły mnie także obrazki, na których niszczone są drzewa. Chyba dłuższy komentarz nie jest potrzebny – po co to robić?

Można by tu napisać jeszcze więcej i więcej, ale nie o to chodzi. Chodzi o to, żeby zrozumieć pewne sprawy – Święto Niepodległości to jedno z najważniejszych świąt narodowych i każdy kto nazywa się patriotą wie, że w takim dniu należy oddać szacunek zmarłym za tą wolność oraz po prostu cieszyć się, że dziś jest nam dane żyć w wolnym (może nie do końca suwerennym) kraju. I tak właśnie świętowali patrioci, którzy byli na Marszu Niepodległości i którzy stanowili znakomitą większość. O nich jednak się milczy. Milczy się o tych tysiącach rodzin, ludzi młodych, starszych, którzy przybyli (często z daleka) do Warszawy, aby właśnie tak świętować.
Natomiast mówi się o tych, którzy przyjechali i nie świętowali, a robili coś całkowicie odmiennego.
Tak działają media, bo ludzie chcą sensacji. Wszyscy o tym wiemy, a wszyscy zapominamy.
I na koniec dodam, że nie obchodzi mnie czy to środowiska lewicowe czy narodowe zachowały się w ten sposób. To nie ma znaczenia. Zachowali się po prostu  niegodnie.

Dominik Górczak
 

Źródło artykułu: Parezja.pl


Polub nas na facebooku

Oceń ten artykuł
(1 głos)



Jeśli chcesz skomentować, ale nie używasz portali społecznościowych, możesz użyć naszego niezależnego systemu komentarzy.
Żeby to było możliwe, należy musisz mieć w naszym portalu zarejestrowane i aktywowane konto użytkownika, a także musisz być zalogowany. Rejestracja trwa chwilę i jest bezpłatna.
Rejestracja w portalu
Logowanie
Ostatnio zmieniany Piątek, 15 listopad 2013 22:46