Font Size

Czcionka
alexjones.pl Informacje z Polski Publicystyka Łaskawca Tusk
Kategoria: Publicystyka   Czwartek, 07 sierpień 2014 07:47 Autor: admin

Łaskawca Tusk

Łaskawca Tusk foto: Acubens/Wikimedia Commons/CC

1. Wczoraj na zorganizowanej naprędce konferencji prasowej w Centrum Usług Wspólnych, gdzie drukowany jest na zlecenie MEN elementarz do I klasy szkoły podstawowej, premier Tusk ogłosił, że jeszcze tego dnia zbierze się na nadzwyczajnym posiedzeniu Rada Ministrów (to cotygodniowe, odbyło się poprzedniego dnia) i podejmie decyzję o otwarciu bramek na autostradzie A-1 pod Toruniem i pod Gdańskiem w trzy kolejne weekendy miesiąca sierpnia.

Widać, że z błyskawicznie przeprowadzonych badań opinii publicznej dotyczących korków na autostradach wyszło, że może to kosztować Platformę utratę kilku kolejnych punktów poparcia w sondażach i stąd błyskawiczna konferencja i ogłoszenie takiej decyzji.

Z niejasnych powodów uwolnieni od stania w kilometrowych kolejkach na punktach poboru opłat, będą tylko kierowcy samochodów jadących nad morze i znad morza (A-1), podczas gdy ci na autostradzie A-4 i A-2 w dalszym ciągu mają stać w kolejkach godzinami i jeszcze za to stanie muszą słono zapłacić (mamy najwyższe w Europie opłaty za przejazd autostradami).

A przecież wielogodzinne kolejki, mają miejsce na autostradzie A-4 pod Wrocławiem i Gliwicami, a także na autostradzie A-2 pod Poznaniem i Świeckiem.

2. Premier Tusk na konferencji próbował udawać, że korki na autostradach zaczęły się w ostatni weekend ale przecież doskonale wiadomo, że ten problem narasta od 3 lat i pokazuje, że GDDKiA nie daje sobie kompletnie rady z zarządzaniem ruchem na płatnych odcinkach tych dróg.

Każdy wakacyjny weekend (ale kolejki były i wcześniej), zaczyna się od medialnych informacji o długości kolejek przed „bramkami”, na których albo pobiera się bilety aby później przy zjeździe z autostrady zapłacić za przejechany odcinek albo też uiszcza się opłaty.

Ponieważ natężenie ruchu w tym okresie sięga kilkudziesięciu tysięcy pojazdów na dobę, a pobór biletu albo jego opłacenie w zależności od tempa przeprowadzenia tych czynności, wynosi od kilkunastu do nawet kilkudziesięciu sekund na jeden samochód przed bramkami tworzą się wielokilometrowe kolejki w których rekordziści stoją nawet 4 godziny (tak było w ostatni weekend na bramkach pod Wrocławiem na autostradzie A-4, niewiele krócej stali kierowcy, którzy chcieli się dostać z rodzinami nad polskie morze na autostradzie A-1 pod Toruniem).

Pani wicepremier i minister infrastruktury i rozwoju Elżbieta Bieńkowska, która ma wyjątkowe szczęście do wygłaszania bon motów, rozsierdzających Polaków do białości (zimą o zamarzających i spóźniających się pociągach – „sorry taki mamy klimat”), parę dni temu wypaliła: „wszędzie w Europie gdzie są bramki, są korki, wczoraj sprawdzałam”.

3. Przez te ostatnie 3 lata, rząd nic w tej sprawie nie zrobił, nie uporządkował nawet sprawy płacenia przez kierowców ciężarówek na drogach zarządzanych przez koncesjonariuszy – gotówką w sytuacji kiedy na drogach zarządzanych przez GDDKiA, korzystają oni z elektronicznego systemu poboru opłat viaTOLL.

Nawet nie próbuje się upowszechniać elektronicznego systemu opłat dotyczących samochodów osobowych. Ba część kierowców, którzy takie urządzenia sobie kupili, jadąc nad morze autostradą A-1, nie mogą z niego skorzystać, ponieważ akurat na tej autostradzie takie systemu poboru opłat do tej pory nie przewidziano.

Z kolei koncesjonariusze pobierane opłaty w pełni odprowadzają na Fundusz Drogowy w związku z tym nie są zainteresowani ani wielkością natężenia ruchu na „swoich” odcinkach ani sprawnością obsługi na „bramkach”. Oni dostają 1,3 mld zł rocznie za dostępność koncesjonowanych odcinków autostrad i koncentrują się na corocznej waloryzacji tej kwoty.

I w tej sprawie przez ostatnie 3 lata rządowi nie udało się zmienić prawa.

Narastający skandal z zarządzaniem ruchem na autostradach doprowadził tylko do tego, że minister Bieńkowska zapowiedziała, że jej resort „już jesienią”, zaprezentuje nową koncepcję pobierania opłat na płatnych odcinkach autostrad, a jej wdrożenie przewidziane jest na rok 2016.

4. Teraz okazuje się, że rząd może jednak choćby przejściowo pomóc stojącym w kilometrowych kolejkach i nakazać podniesienie bramek, co spowoduje zmniejszenie wpływów Funduszu Drogowego o około 20 mln zł (ta strata ma być wyrównana KFD z rezerwy premiera).

Szkoda tylko, że szef rządu, obudził się z tego „letniego snu” dopiero w połowie sierpnia i że jego łaskawość ograniczyła się tylko do korzystających z jednej autostrady.

A tak przy okazji to sprawa korków na autostradach i jej wycinkowe i czasowe rozwiązanie, pokazuje, że premier Tusk rządzi „od kryzysu do kryzysu”.

Najpierw swoimi działaniami lub ich zaniechaniem wywołuje się skandal, a później w świetle kamer ten skandal się łagodzi, próbując udawać łaskawcę.



Źródło: Blog Zbigniewa Kuźmiuka


Polub nas na facebooku

Oceń ten artykuł
(0 głosów)



Jeśli chcesz skomentować, ale nie używasz portali społecznościowych, możesz użyć naszego niezależnego systemu komentarzy.
Żeby to było możliwe, należy musisz mieć w naszym portalu zarejestrowane i aktywowane konto użytkownika, a także musisz być zalogowany. Rejestracja trwa chwilę i jest bezpłatna.
Rejestracja w portalu
Logowanie
Ostatnio zmieniany Czwartek, 07 sierpień 2014 17:44