Font Size

Czcionka
alexjones.pl Informacje z Polski Publicystyka Oburzające milczenie przedstawicieli organizacji żydowskich
Kategoria: Publicystyka   Piątek, 02 październik 2015 12:23 Autor: Jerzy Robert Nowak

Oburzające milczenie przedstawicieli organizacji żydowskich

Oburzające milczenie przedstawicieli organizacji żydowskich foto: Olek Strączek/Wikimedia Commons/CC

Opisywany wcześniej w tym blogu obrzydliwy paszkwil Grossa na Polskę i Polaków w „die Welt” spotkał się już licznymi ostrymi potępieniami. Piętnowali go m. in. : prof. J. Żaryn, red. P. Lisicki, red. T. Płużański, red. K. Masłoń, red. W. Wybranowski i moja skromna osoba. Z protestem przeciw paszkwilowi Grossa wystąpili m. in. rzecznicy MSZ i IPN oraz Reduta Dobrego Imienia.

Dlaczego milczą dawni chwalcy i popularyzatorzy J.T.Grossa?

Ciągle prawie nie widać natomiast odcięcia się od ohydnego bluzgu Grossa ze strony jego tak głośnych przedtem chwalców i popularyzatorów. Znana ze skrajnych panegirycznych popularyzowań Grossa Monika Olejnik przyznała wprawdzie ostatnio, że „Gross zhańbił się” swą wypowiedzią, ale nie zdobyła się na samokrytyczne uderzenie w piersi za swe tak niegodne nagłaśniania Grossa w przeszłości. Dziwnie zaniemówili w sprawie aktualnego polakożerczego paszkwilu Grossa różni żydowscy specjaliści od zniesławiania Polski typu Davida Warszawskiego, czy Agnieszki Holland. Nie zdobyli się dotąd na odcięcie od Grossa tacy jego dawniejsi prominentni chwalcy jak naczelny redaktor ‘Tygodnika Powszechnego” ks. Adam Boniecki b. wydawca Grossa, prezes niegdyś katolickiego wydawnictwa „Znak” Henryk Woźniakowski czy niegodnie popularyzujący Grossa dominikanin o. Tomasz Dostatni. Nie zdobyli się na zdystansowanie od podłego tekstu Grossa także tacy przyczerniający historię Polski proudeccy historycy jak profesor Andrzej Paczkowski, który niegdyś bardzo ułatwił działania Grossa, czy profesor Andrzej Friszke.

 

„Paweł Śpiewak: Gross to świadomy kłamca i donosiciel”

W zamieszczonym wcześniej w moim blogu tekście o paszkwilu Grossa w „die Welt” zapytywałem: „czy Michnik i Śpiewak przeproszą za swe wychwalanie Grossa?” Jak wiadomo Michnik, dawny chwalca Grossa jako „kontynuatora Mickiewicza i Słowackiego” w odkłamywaniu „polskich kłamstw”, w kilka dni po paszkwilu Grossa dodał w „Die Welt” atak na rzekomą „ksenofobię” PiS-u. Cóż, ten czlowiek nie ma nawet odrobiny wstydu. Wyraźnie zreflektował się natomiast dyrektor Żydowskiego Instytutu Historycznego Paweł Śpiewak. Chociaż nie przeprosił nikogo za swą dawną chwalbę Grossa jako rzekomego „mistrza.. interpretacji dziejów”, to jednak bardzo ostro potraktował jego najnowszy obrzydliwy wybryk. Na portalu „Frondy „ z 22 wrzesnia 2015 r. czytamy pod tytułem: „Paweł Śpiewak: Gross to świadomy kłamca i donosiciel” m.in.: „Dyrektor Żydowskiego Instytutu Historycznego pisze, że publikacja Grossa na łamach "Die Welt" była "donosem na Polaków". Prof. Śpiewak podkreśla, że socjolog zachował się tak, jakby chciał rozgrzeszyć Niemców mówiąc, "przecież obok żyją Polacy – równie zbrodniczy, a na dodatek swych zbrodni nie rozliczający". Jego zdaniem, taka ocena jest krzywdząca, ponieważ Polska "jako jeden z niewielu krajów Europy Środkowej i Wschodniej poważnie podchodzi do rozliczania się z przeszłością". .Zdaniem prof. Śpiewaka, Gross nie dostrzega ukazujących się w naszym kraju publikacji naukowych na temat stosunków polsko-żydowskich i "idzie na łatwiznę". "Dodatkowo po raz kolejny daje dowód na to, że współczesną Polskę rozumie coraz słabiej" – podkreśla dyrektor ŻIH”.

Niegodne milczenie

Zdumiewające i oburzające zarazem jest to, że jak dotąd nie zdobyli się na potępienie haniebnego paszkwilu Grossa w „die Welt” (choć powinni natychmiast posłać swój protest do niemieckiej gazety) przedstawiciele takich żydowskich organizacji w Polsce jak Federacja Stowarzyszeń Żydowskich w Polsce, Stowarzyszenie Żydów Kombatantów i Poszkodowanych w II wojnie”, Stowarzyszenie Dzieci Holocaustu. Nie zabrali głosu prominentni członkowie Rady Muzeum Historii Żydów zbudowanego głównie dzięki jakże hojnemu wsparciu polskich władz. Nie zabrał głosu w sprawie paszkwilu Grossa przewodniczący tej Rady red. Marian Turski, znany skądinąd z entuzjastycznego popularyzowania najgorszych polakożerców w stylu Leona Urisa. Nie zabrali głosu inni prominentni członkowie rady, m.in. b. minister spraw zagranicznych Adam Daniel Rotfeld, b. minister oświaty Henryk Samsonowicz, b,. minister – rzecznik rządu T. Mazowieckiego – Małgorzata Niezabitowska, b. minister kultury w rządzie SLD- Waldemar Dąbrowski, przewodniczący klubu parlamentarnego PO Rafał Grupiński, bardzo znany, choć kłamliwy, historyk prof. Janusz Tazbir. Warto przypomnieć, że Rotfeld jako minister spraw zagranicznych okropnie zbłaźnił się przy wręczaniu prezydentowi B. Obamie medalu Jana Karskiego. Obama wypowiedział wtedy haniebne kłamstwo o „polskich obozach koncentracyjnych”,. Rotfeld zaś zamiast króciutko wtrącić: „nie Sir, to były niemieckie obozy”, siedział jak niemowa na zasadzie „ani be, ani me, ani kukuryku”! Zapytajmy tych wszystkich wpływowych milczków z Rady Muzeum Historii Żydów: gdzie jest ich patriotyzm i lojalność wobec kraju, w którym żyją ? Myślę, że sprawa stosunku do obrzydliwego paszkwilu Grossa w „Die Welt” jest swoistym papierem lakmusowym postaw wobec Polskim i Polaków. Dlatego zapytam: dlaczego milczy po wielokroć tak mocno deklarujący się z przyjaźnią wobec Polski b. ambasador Izraela w Warszawie Szewach Weiss?

A Gross dalej buszuje w Polsce

Pisałem już wcześniej, że tak zajadły wróg Polski jak J.T. Gross nie powinien już nigdy więcej być wpuszczany do naszego kraju. Aby to nastąpiło jednak musielibyśmy mieć patriotyczne władze. A tymczasem… 22 września Gross uczestniczył w debacie zorganizowanej wokół jego twierdzeń, zorganizowanej przez lewacką „Krytykę Polityczna”. Jak można było przewidzieć w debacie zabrakło tak koniecznego jednoznacznego potępienia obrzydliwego paszkwilu Grossa na Polaków, a Gross z całym cynizmem powtórzył swe kalumnie na temat Polaków. Stosunkowo najmocniej zganił Grossa jego przyjaciel od dziesięcioleci Aleksander Smolar. Nazwał jego uogólnienia „szokującymi” i zarzucił, że potraktował pióro jako „instrument zemsty”. Historyk Marcin Zaremba, znany z polakożerczych uogólnień w stylu Grossa tym razem ubolewał, że wystąpienie Grossa jest „dolewaniem oliwy do ognia” „zbliżającej się rewolucji nacjonalistycznej” w Polsce. Wyraźnie usprawiedliwiała Grossa znana z polakożerczych tekstów Anna Bikont z „Gazety Wyborczej”, jedna z „bohaterek” mojego 3 tomu „Czerwonych Dynastii” (ss.90-93). W dużej mierze usprawiedliwiała Grossa również znana z prożydowskiego zacietrzewienia Barbara Engelking, szefowa Centrum Badań nad Zagładą Żydów Instytutu Filozofii i Socjologii PAN. głosząc, że: „Gross ma prawdopodobnie rację, twierdząc, iż Polacy zabili w czasie wojny więcej Żydów niż Niemców”. I takich „naukowców” mamy !

Jak przeciwdziałać szkodom wyrządzonym przez Grossa

Jak już wcześniej pisałem na blogu antypolskiemu hochsztaplerowi Grossowi trzeba jak najszybciej wytoczyć proces za jego kalumnie i odebrać mu jak najszybciej polskie odznaczenie, na które w żadnej mierze nie zasługuje. Należy raz na zawsze zabronić jakichkolwiek przyjazdów do Polski, którą tak żarliwie oczernia. Niezbędne jest jednak również zabranie się za mocne konkretne przeciwdziałanie jego kłamstwom w mediach i w wydawnictwach. Bądźmy raz wreszcie ofensywni! Dlaczego tak rzadko piszemy o zbrodniach popełnionych przez żydowskich kolaborantów z żydowskiej policji i z Judenratów?. A istnieje na ten temat bardzo bogata literatura.. Sam przejrzałem na ten temat około pięciuset książek po angielsku (największa ilość publikacji), francusku, niemiecku i hiszpańsku. W pewnym stopniu przedstawiłem je w mojej dwutomowej książce „Żydzi przeciw Żydom” ( można ją zamawiać pod numerami 608 854 215 i 603 199 036 ). Oba tomy oparłem wyłącznie na relacjach żydowskich. A są one makabryczne i kompromitujące. Przeważającą część ponad trzech milionów polskich Żydów wyłapali w gettach i w różnych miejscach ukrycia żydowscy policjanci i agenci, którzy najlepiej rozpoznawali swoich ukrywających się ziomków. A wykrywali ich tym gorliwiej, że po złapaniu kolejnych Żydów wdzierali się do ich mieszkań i rabowali dorobek całego życia ich i ich rodzin. To wtedy w 1942 r. powstało słowo „szabrower”, najwyraźniej nie słowiańskiego pochodzenia, dotyczące działań żydowskich policjantów. Zdarzało się, że policjanci żydowscy, gorliwie służący Niemcom, mordowali swych rodaków. A są to sprawy w Polsce bardzo starannie przemilczane, pomimo bardzo udokumentowanych świadectw. Odsyłam w tym względzie choćby do drugiego tomu mojej ksiązki „Żydzi przeciw Zamieszczam tam (wydanie z 2012 roku,ss. 143 i 144 ) świadectwa znanych historyków żydowskich : prof. Saula Friedländera, Roberta Ainszteina i Leonarda Tushneta o wymordowaniu przez policjantów żydowskich 400 Żydów w Oszmianie .( w Jedwabnem zginęło 250 Żydów).

Kolejna sprawa: dlaczego tak rzadko piszemy o zbrodniach żydowskich kolaborantów sowieckich na Kresach wobec ludności polskiej w latach 1939-1942?. Od dawna na próżno szukam sponsora na wznowienie mojej kilkusetstronicowej książki na ten temat „Przemilczane zbrodnie”,wydanej w 1998r. i od wielu lat wyczerpanej.

Najlepszą odpowiedzią na oszczerstwa Grossa byłoby to, co sugerowałem już w 2009 roku w niestety wyczerpanej już książce ‘Alarm dla Polski”.. Chodziło o wydanie w kilku językach obcych kilkuset stronnicowego wyboru przychylnych Polsce uczciwych relacji żydowskich o stosunku Polaków do Żydów w czasie drugiej wojny światowej. Są tych relacji dziesiątki, a duża część jest zupełnie nieznana w Polsce, gdzie tak chętnie wydawano żydowskich polakożerców typu Grossa czy Urisa. W takim wyborze mogły by znaleźć się m.in. fragmenty arcyciekawej i niegodnie przemilczanej w Polsce ksiązki Chaima A. Kaplana: „Scroll of Agony: the Warsaw Diary of Chaim A. Kaplan,”, ksiązki Abrahama Levina: A cup tea”, wydanych tylko w Paryżu pamiętników Klary Mirskiej: „W cieniu wielkiego strachu” i dziesiątków innych książek (mógłbym przygotować wielki zestaw takich fragmentów w ciągu jednego tygodnia) Takie rozliczne żydowskie świadectwa najlepiej rozbijałyby antypolskie świadectwa Grossa i jego popleczników. Może po zwycięstwie sił patriotycznych w październikowych wyborach wreszcie dojdzie do realizacji tej tak potrzebnej inicjatywy.

29 września 2015


Polub nas na facebooku

Oceń ten artykuł
(4 głosów)



Jeśli chcesz skomentować, ale nie używasz portali społecznościowych, możesz użyć naszego niezależnego systemu komentarzy.
Żeby to było możliwe, należy musisz mieć w naszym portalu zarejestrowane i aktywowane konto użytkownika, a także musisz być zalogowany. Rejestracja trwa chwilę i jest bezpłatna.
Rejestracja w portalu
Logowanie
Ostatnio zmieniany Piątek, 02 październik 2015 18:51
alexjones.pl Informacje z Polski Publicystyka Oburzające milczenie przedstawicieli organizacji żydowskich