Font Size

Czcionka
alexjones.pl Informacje z Polski Publicystyka Nacjonalizm to cnota, a nie hańba
Kategoria: Publicystyka   Środa, 11 listopad 2015 16:13 Napisał

Nacjonalizm to cnota, a nie hańba

Marsz Niepodległości Marsz Niepodległości foto: Wikimedia Commons/CC

Niektórych lewackich „mędrców” bardzo oburza hasło dzisiejszego Marszu Niepodległości, a mianowicie: „Polska dla Polaków”. A niby dla kogo ma być Polska? Dla Niemców? Dla Rosjan? Dla Amerykanów? Albo dla Żydów? A może dla islamistów? Nacjonalizm stoi w sprzeczności z forsowanym przez nich multikulturalizmem, stąd to oburzenie.

Obchodzone dziś Narodowe Święto Niepodległości skłania przede wszystkim do przemyśleń historycznych, ale również do oceny dzisiejszej rzeczywistości i nadchodzącej przyszłości. Jeśli myślimy o niepodległości naszego państwa to znaczy, że myślimy globalnie, geopolitycznie. Dzisiejsze elity przy każdej okazji (a dziś w szczególności) podkreślają naszą niepodległość, ale czy ona aby na pewno ma miejsce i czy wygląda tak jakbyśmy sobie tego życzyli ?! Czy nasi przodkowie o taką Polskę walczyli?!

Każdy słowo „niepodległość” rozumie po swojemu, każdy też ma prawo dziś świętować, ale czy każdy ma ku temu podstawy?! Różne ujawnione i nieujawnione ośrodki władzy zniewoliły Polaków, uzależniając ich od syjonistycznej bandy banksterów. Zadłużone jest państwo polskie (dług cały czas rośnie), zadłużone są samorządy, zadłużone są też polskie rodziny. Niepolskie w większości gadzinowe media serwują Polakom przez 24 godziny na dobę skuteczną propagandę. Wszelakie przejawy patriotyzmu próbują nam zohydzić używając w tym celu fałszywej terminologii.

Jedna ze stacji telewizyjnych (nie będę gadzinówki reklamował) dzisiejszy Marsz Niepodległości, czyli de facto marsz patriotów, w tym narodowców nazywa marszem …nacjonalistów. Terminowi „nacjonalizm” nadając oczywiście negatywną konotację. Nie od dziś zresztą wspomnianą - jak najbardziej patriotyczną - postawę próbuje się krytykować, porównując ją z …ksenofobią, czy wręcz z …faszyzmem. Skąd te fałszywe skojarzenia?

Przecież nacjonalizm to nic innego jak postawa społeczno - polityczna uznająca naród za najwyższe dobro w sferze polityki. Nacjonalizm uważa interes własnego narodu za nadrzędny wobec interesu jednostki, grup społecznych, czy społeczności regionalnych. Uznaje naród za najwyższego suwerena państwa, a państwo narodowe za najwłaściwszą formę organizacji społeczności, złączonej wspólnotą pochodzenia, języka, historii i kultury. Nacjonalizm przedkłada interesy własnego narodu nad interesami innych narodów, zarówno wewnątrz kraju (mniejszości narodowe lub etniczne), jak i na zewnątrz wobec narodów sąsiednich. Przejawia się też głoszeniem pamięci o bohaterach danego narodu, głoszeniem solidarności wszystkich grup i klas społecznych danego narodu. Nie rozumiem cóż więc jest złego w nacjonalizmie ?! Przecież nacjonalizm nie dyskryminuje żaden sposób innych narodów, wręcz przeciwnie, dla dobra swego narodu przewiduje współistnienie i współpracę na wszystkich możliwych obszarach z innymi narodami. Skąd więc w tych lewackich umysłach wzięło się przeświadczenie o nacjonalizmie jako złowrogiej ideologii wobec innych narodów?! Tylko brak logicznego myślenia lub zła wola może prowadzić do takiego wniosku.

Wszystkie szanujące się narody – powtarzam: szanujące się! - kierują się w swym postępowaniu nacjonalizmem, ponieważ nacjonalizm to cnota, a nie hańba. Cóż złego w tym, że dla członków danej rodziny to ona jest dla nich najważniejsza?! Dla każdego normalnego człowieka interes członków jego własnej rodziny będzie nadrzędnym nad interesem członków innych rodzin. Cóż więc dziwnego w tym, że nacjonaliści uznają interes własnego narodu i kraju jako nadrzędny nad interesem innych narodów i państw?! Nacjonalistów należy czcić, pochwalać i naśladować, a nie hańbić. Niestety lewackie elity próbują patriotów niszczyć, zohydzić nazywając ich nacjonalistami w tej jakże negatywnej konotacji, nie rozumiejąc najwidoczniej znaczenia tego terminu.

Niektórych lewackich „mędrców” bardzo oburza hasło dzisiejszego Marszu Niepodległości, a mianowicie: „Polska dla Polaków”. A niby dla kogo ma być Polska? Dla Niemców? Dla Rosjan? Dla Amerykanów? Albo dla Żydów? A może dla islamistów? Nacjonalizm stoi w sprzeczności z forsowanym przez nich multikulturalizmem, stąd to oburzenie.

Ale wróćmy do tematu wspomnianego na początku, czyli niepodległości. Polski przemysł znalazł się w rękach zachodnich koncernów, banda syjonistycznych banksterów przejęła banki, handel opanowały międzynarodowe sieci, a mediami również sterują zachodni wydawcy. Mógłbym tak długo wymieniać. Jesteśmy prowadzeni na smyczach, które prowadzą do Brukseli, Berlina i Waszyngtonu. Śmiem twierdzić, że nie wymieniłem wszystkich ośrodków władzy nad Polską. Klasyk rzekł kiedyś, że kto oddaje przemysł i ziemię w obce ręce jest zdrajcą narodu. Niestety póki co zdrajcy narodu polskiego mają się bardzo dobrze.

Na naszych oczach następuje …rozbiór Polski. Jest on o tyle gorszy od poprzednich, że jest dość zakamuflowany dla przeciętnego obserwatora. Gdy bowiem obcy najeźdźca napada militarnie na dany kraj jest to widoczne i odczuwalne. Wówczas może powstać w narodzie napadniętym opór. Obecny natomiast rozbiór ma charakter ekonomiczno – etyczny, niewidoczny dla przeciętnego obserwatora. Niektóre ważniejsze elementy rozbioru ekonomicznego podałem powyżej. Ponadto wpaja nam się różne barbarzyńskie ideologie, chcąc wyplenić tradycję i kulturę chrześcijańską. Czym bowiem jest ideologia gender, multikulti, dążenie do legalizacji homomałżeństw i adopcji dzieci przez te twory?! Wszelakie przejawy oporu wobec tych nieludzkich idei próbuje się zwalczać zafałszowaną terminologią typu: ksenofobia, homofonia, faszyzm, nietolerancja etc. Dąży się nawet do spenalizowania przejawów krytyki w kodeksie karnym.

Rozbiór ten jest pod stałą kontrolą organów propagandy i ich funkcjonariuszy, zwanymi dla niepoznaki dziennikarzami. Ich zadaniem jest utrzymanie stałej kontroli nad umysłami członków rozbieranego narodu oraz wmówienie im, że to co dzieje się jest tylko i wyłącznie dla ich dobra i pomyślności. Głównym ich celem jest zobojętnienie poddanych.

Przez minione lata skutecznie wmówiono społeczeństwu, że jedyną wartością w życiu jest stan majątkowy, stąd codzienna walka szczurów, walka o byt, walka o dobra doczesne. Niszczone są wartości tradycyjne, chrześcijańskie i patriotyczne. W zamian oferowana jest globalizacja życia, z tym że na tym korzystają tylko nieliczni.

Ale czy o to walczyli nasi przodkowie?!

Całość sparafrazuję słowami wielkiego Polaka, Czesława Niemena:

„Lecz ludzi dobrzej woli jest więcej i mocno wierzę w to, że (ta Polska) nie zginie nigdy dzięki nim"!


Polub nas na facebooku

Oceń ten artykuł
(19 głosów)



Jeśli chcesz skomentować, ale nie używasz portali społecznościowych, możesz użyć naszego niezależnego systemu komentarzy.
Żeby to było możliwe, należy musisz mieć w naszym portalu zarejestrowane i aktywowane konto użytkownika, a także musisz być zalogowany. Rejestracja trwa chwilę i jest bezpłatna.
Rejestracja w portalu
Logowanie
Ostatnio zmieniany Środa, 11 listopad 2015 17:37
alexjones.pl Informacje z Polski Publicystyka Nacjonalizm to cnota, a nie hańba