Font Size

Czcionka
alexjones.pl Informacje z Polski Publicystyka Szermierze pogardy. "Ponieśliście klęskę również dlatego, że gardzicie ludźmi"
Kategoria: Publicystyka   Wtorek, 23 luty 2016 12:48 Autor: admin

Szermierze pogardy. "Ponieśliście klęskę również dlatego, że gardzicie ludźmi"

Do historii przeszły słowa „Goebbelsa stanu wojennego”, czyli Jerzego Urbana, mówiącego o juncie Jaruzelskiego: „Rząd się wyżywi”. Jeżeli chcemy w najnowszej historii III RP znaleźć słowa o równym natężeniu arogancji, będące świadectwem pogardy dla narodu – to trzeba sięgnąć do właśnie wypowiedzianych mądrości Janusza Piechocińskiego i redaktor Dominik Wielowieyskiej.

Oboje żyją w innym świecie. Miesięczny dochód – zakładam hipotetycznie – powyżej 2500 zł na osobę w rodzinie. A zapewne znacznie więcej. Zarówno były przewodniczący PSL-u, jak i wiodąca publicystka „Gazety Wyborczej” należą do środowiska, dla którego standard to: dwa samochody w rodzinie, wakacje za granicą – być może dwa razy w roku. Dla dzieci dodatkowe lekcje angielskiego, tańca, albo tenisa. W niedzielę – obiad w restauracji, albo torcik sachera w cukierni. „Syty nigdy nie zrozumie głodnego” – mówi stare przysłowie. Istnieją w Polsce rodziny, dla których problemem jest podanie dziecku raz w tygodniu obiadu innego niż zupa z chlebem albo ziemniaki ze skwarkami. Dla, których poważną inwestycją jest kupno dla dziecka… używanego roweru, a w razie choroby leczenie ogranicza się do podania najtańszego, dostępnego na ryczałt antybiotyku. I takich rodzin jest setki razy więcej niż tych z Osiedla Wilanów, niż tych o standardzie życie prominentnych (do niedawna) polityków i żurnalistów.

Program Rodzina 500+ ma w zamyśle pomóc polskim rodzinom. Ileż pogardy i równocześnie nieznajomości prawdziwego życia, prawdziwej Polski, ileż arogancji muszą mieć w sobie Piechociński i Wielowieyska. O co chodzi? Otóż oboje, komentując program Rodzina 500+ pozwolili sobie na chwilę szczerości. Piechociński powiedział: „Przecież to żadna tajemnica, że ludzie się zmęczyli jedną władzą, a zawierzyli drugiej. Do tego zostali kupieni za 500 zł, bo to jest 266 puszek piwa.” Z kolei redaktor Wielowieyska napisała na Twitterze: „Dzieci niedożywione są tam gdzie rodzice są niedbali albo niezaradni. I wtedy 500 zł nie pomoże, bo wydadzą na coś innego.” Oboje zaprezentowali swój brutalny i arogancki sposób myślenia. Oni zwyczajne polskie rodziny uważają za siedliska patologii i alkoholizmu, które każde pieniądze i tak wydadzą na alkohol, albo zmarnują.

Czy Wielowieyskiej i Piechocińskiemu chodziło tylko o atak na rząd Beaty Szydło i realizację przedwyborczych obietnic? Zapewne tak. Ale z tych wypowiedzi wyszedł także atawizm – pogarda dla Polaków „gorszego sortu”. Czyli tych, którzy mniej zarabiają, których nie stać na prywatne lekcje angielskiego oraz baletu dla dzieci, na wakacje dwa razy w roku za granicą (np. Kanary i narty w Alpach). Przeliczanie wsparcia, jakie mają otrzymać rodziny na alkohol lub sugerowanie, że pieniądze zmarnują – powinno tak Piechocińskiego, jak Wielowieyską wykluczyć z prawa do poważnego traktowania w debacie publicznej. Po prostu przekroczyli pewne granice, dokonali autowykluczenia. A redaktor Wielowieyską mogę zapewnić, że w tych rodzinach, gdzie dzieci są „niedożywione” (gorzej odżywione) rodzice często wydatki planują z ołówkiem w ręku, bardziej precyzyjnie niż grono menedżerów, przygotowujących biznesplany spółki akcyjnej Agora.

Tutaj potrzebne jest ważne przypomnienie. Program Rodzina 500+ – to nie jest bynajmniej program pomocy socjalnej, nie jest on skierowany do rodzin, żyjących na granicy minimum socjalnego. To społeczno-ekonomiczny program, z którego korzystać mają wszystkie rodziny, posiadające dzieci. Ale o samym programie napiszę w innym miejscu.

Piechociński i Wielowieyska pokazali swoje ponure oblicza szermierzy pogardy. Oblicza pychy, samozadowolenia i braku szacunku dla polskich rodzin. W kontekście opinii Wielowieyskiej trudno uniknąć skojarzenia ze słowami przypisywanymi Marii Antoninie, która na widok demonstracji głodnego ludu miała powiedzieć: „Brakuje im chleba? Niech jedzą ciastka”. Jak wiadomo Maria Antonina skończyła na szafocie. Kara dla Piechocińskiego i Wielowieyskiej będzie inna: marginalizacja zarówno ich samych, jak i środowisk politycznych oraz medialnych, które oboje reprezentują. Ich czas się kończy!

 

Źródło: Ruch Obywatelski


Polub nas na facebooku

Oceń ten artykuł
(28 głosów)



Jeśli chcesz skomentować, ale nie używasz portali społecznościowych, możesz użyć naszego niezależnego systemu komentarzy.
Żeby to było możliwe, należy musisz mieć w naszym portalu zarejestrowane i aktywowane konto użytkownika, a także musisz być zalogowany. Rejestracja trwa chwilę i jest bezpłatna.
Rejestracja w portalu
Logowanie
Ostatnio zmieniany Wtorek, 23 luty 2016 15:32
alexjones.pl Informacje z Polski Publicystyka Szermierze pogardy. "Ponieśliście klęskę również dlatego, że gardzicie ludźmi"