Font Size

Czcionka
alexjones.pl Informacje z Polski Publicystyka Hells Angels już w Polsce
Kategoria: Publicystyka   Piątek, 03 czerwiec 2016 09:57 Autor: admin

Hells Angels już w Polsce

Już jutro w podwarszawskiej miejscowości Rynia rozpocznie się „World Run 2016″ – międzynarodowy zjazd motocyklistów z klubu Hells Angels, organizacji oficjalnie uznanej w Stanach za przestępczą, stawianej na równi z kartelami narkotykowymi i grupami terrorystycznymi.

Odkąd USA zakazało wjazdu do kraju niektórym członkom grupy nie będącym obywatelami Stanów, grupa postanowiła przenieść swoją największą coroczną imprezę do Europy. W tym roku wybór padł na… Polskę. Wprawdzie miała to być Warszawa, jednak stolica zgody na zorganizowanie imprezy nie wyraziła, więc nieco zmieniono plan — Hells Angels zainstalują się w podwarszawskiej Ryni, miejscowości, która warszawiakom służy za doskonałe miejsce do „wypadów za miasto”, m.in. ze względu na dostępność plaży.

Grupa Hells Angels ma według szacunków policji około 5 tys. członków rozsianych po całym świecie. Towarzystwo jest znakomite, charaktery uczestników w pełni odpowiadają nazwie, która w wolnym tłumaczeniu oznacza „aniołki z piekła”.

Chłopcy są oskarżani o bardzo różne przestępstwa, poczynając od najlżejszych — handlu narkotykami i rozrób, poprzez bardziej zaawansowane — pobicia, wymuszenia, gwałty, po handel ludźmi i morderstwa. I nie są to pojedyncze przypadki, a, można by rzec, tradycja grupy, bowiem odsetek członków grupy skonfliktowanych z prawem balansuje na poziomie 80-90%.

Informator, który udzielił w tej sprawie wywiadu portalowi Onet.pl, mówi, że lokalna policja zdaje się bagatelizować tę sprawę — tak jakby nie byli do końca świadomi, z kim mają do czynienia. Tymczasem inne kraje, w których odbywały się już zloty tej grupy, z dużym wyprzedzeniem organizowały kompleksowe zaplecze w celu zapewnienia maksymalnego bezpieczeństwa podczas tej imprezy, m.in. stawiano w stan gotowości oddziały antyterrorystyczne.

Polscy stróże prawa zapewniają jednak, że tradycyjnie „wszystko jest pod kontrolą”, jednak wygląda na to, że sprawą będą zajmowali się sami, zamiast poprosić o wsparcie służby z innych krajów, jak miało to miejsce na zlotach w innych państwach.

„Ktoś będzie musiał nad tym zapanować, bo jeśli dojdzie do jakiejkolwiek awantury, to oni nie cofną się przed niczym” — podkreślił rozmówca. Nie słychać też, żeby ktokolwiek zajmował się informowaniem mieszkańców o zagrożeniu, jakie niesie za sobą ten „najazd” aniołków z piekła na ich spokojną dotąd miejscowość.

Do Polski przybyło około tysiąca motocyklistów. Takiej ilości miejsc noclegowych Rynia nie jest w stanie zapewnić — członkowie grupy będą więc zmuszeni ulokować się w innych pobliskich miejscowościach. Zlot będzie odbywał się do niedzieli, a więc część nic nie podejrzewających (niepoinformowanych) warszawiaków z pewnością wybierze się „za miasto”, ale na miejscu spotka ich niemiła niespodzianka — organizatorzy zlotu zastrzegli sobie wyłączne prawo do plaży, impreza będzie miała charakter zamknięty.

„Miejsce jest publiczne, więc nawet przypadkowe pojawienie się na plaży, np. w godzinach wieczornych, nieświadomej zagrożenia młodzieży może spowodować, że dojdzie do rękoczynów” — podkreślił informator.

I na tym nie koniec. Sprawa wygląda o wiele poważniej, bo „Hells Angels” mają na terenie Polski wrogów w postaci podobnej, konkurencyjnej grupy motocyklistów, założonej przez przestępcę Dariusza S., byłego członka HA (mówi się, że Dariusz S. zajmował wysokie stanowisko w hierarchii tej grupy), wyrzuconego z klubu z nieznanych powodów, za którym swego czasu wydano Europejski Nakaz Aresztowania, zarzucając mu udział w porwaniu, torturowaniu i zabiciu dilera narkotykowego.

W Ryni może więc dojść do konfrontacji gangów, tym bardziej że już nie raz miały miejsce podobne zajścia pomiędzy obiema grupami (np. w ubiegłym roku w Chmielnikach, woj. kujawsko-pomorskie), a wzgardzony przez HA Dariusz S. postawił sobie za cel usunięcie znienawidzonego klubu z Polski.

„Jeśli doszłoby do takiej sytuacji, to skończyłaby się ona krwawą jatką. Taką, jaka miała miejsce chociażby w Czechach dwa lata temu — powiedział rozmówca Onetu. Mowa o strzelaninie, w wyniku której zmarł jeden z polskich członków grupy Hells Angels Aleksander M. Było też kilka rannych osób.

Mimowolnie nasuwa się pytanie o „Nocne Wilki” z Rosji, którym zaledwie miesiąc temu nie pozwolono na przejazd przez terytorium Polski w celu złożenia wieńców na grobach poległych w II wojnie światowej żołnierzy ze względu na „zagrożenie dla porządku publicznego”. Gdzie logika?

„Wpuszczenie tych ludzi do Polski jest po prostu karygodnym błędem. Czy w przededniu szczytu NATO i Światowych Dni Młodzieży Polskę stać na to, aby wizerunek bezpiecznego kraju został przez nich nadszarpnięty? Dlaczego z jednej strony odmawia się wjazdu do Polski motocyklistom z klubu »Nocne Wilki«, a jednocześnie pozwala się na to, aby kilka tygodni później zjechało do nas o wielu więcej członków innego klubu, który od lat ma na całym świecie wyjątkowo złą opinię? To świadczy tylko o nieznajomości subkultury motocyklowej ze strony ludzi odpowiadających w naszym kraju za porządek publiczny” — podsumował informator.

pl.sputniknews.com


Polub nas na facebooku

Oceń ten artykuł
(9 głosów)



Jeśli chcesz skomentować, ale nie używasz portali społecznościowych, możesz użyć naszego niezależnego systemu komentarzy.
Żeby to było możliwe, należy musisz mieć w naszym portalu zarejestrowane i aktywowane konto użytkownika, a także musisz być zalogowany. Rejestracja trwa chwilę i jest bezpłatna.
Rejestracja w portalu
Logowanie

Artykuły powiązane

Ostatnio zmieniany Piątek, 03 czerwiec 2016 10:57