Font Size

Czcionka
alexjones.pl Informacje z Polski Publicystyka Myśli głupie i najgłupsze tzw. autorytetów (I)
Kategoria: Publicystyka   Czwartek, 16 czerwiec 2016 01:04 Autor: Jerzy Robert Nowak

Myśli głupie i najgłupsze tzw. autorytetów (I)

Myśli głupie i najgłupsze tzw. autorytetów (I) foto: Wikimedia Commons/CC

Zacznę od trzech zdecydowanie najgłupszych myśli, wypowiedzianych przez "Bufetową" - Hannę Gronkiewicz-Waltz, myśli wyraźnie nie do przebicia w swej absurdalności.

 - W miesięczniku "Słowo wśród Nas” ojców Marianów H. Gronkiewicz-Waltz powiedziała, że prezesurę NBP przyjęła za namową Ducha Świętego. (Wg. bardzo panegirycznego skądinąd artykułu A. Kublik i I. Szpali: Prezydent w Duchu Świętym, „Gazeta Wyborcza” z 8-9 listopada 2014). Lubiłem cytować powyższy tekst niektórym zaprzyjaźnionym duchownym z komentarzem: „Widzicie przewielebni, żaden z hierarchów, ani nawet Święty Jan Paweł II nie doczekał się namowy Ducha Świętego. A Waltzowej to się udało!”.

- W 1995 r., gdy kandydowała na prezydenta, po spotkaniu w Skoczowej, gdzie pielgrzymował Jan Paweł II,Gronkiewicz-Waltz relacjonuje współpracownikom: „Patrzyłam na usta Jego Świątobliwości i zobaczyłam, że układają się w słowa: Hanno zostaniesz prezydentem”. (Cyt. za tekstem L. Zalewskiej: „Duch Święty wciąż czuwa nad panią Hanią, „Dziennik.pl” 8-9 grudnia 2007). Źle odczytała jednak myśl zastygłą na ustach Jana Pawłą II, bo dostała tylko 2,7 procenta głosów i prezydentem nie została.

- Inna „złota myśl” Waltzowej z czasów kampanii prezydenckiej 1995 r. głosiła: „Gdy zostanę prezydentem RP, będę matką i ojcem dla Narodu”. Nie lubiący Waltzowej minister Grzegorz Kołodko natychmiast czujnie zauważył: „Wtedy to już chciałbym być pełną sierotą!”

Bronisław Geremek w artykule: Polski układ nadziei”, „Tygodnik Powszechny” z 17 czerwca 1990 r.: „Szansą budowy gospodarki rynkowej jest ruina gospodarki Europy Środkowej” (Podkr.- J.R.N.). No i zrujnowali.

 Skrajna lewaczka Janina Pardowska, publicystka „Polityki” i „SuperStacji”:! „Za co należy przede wszystkim chwalić rząd Leszka Millera? Za konsekwentny brak realizacji obietnic wyborczych”.

- Adam Michnik posunął swe tropienie polskiego nacjonalizmu i ksenofobii do najwyższych granic absurdu w artykule „Wściekłość i wstyd” w „Gazecie Wyborczej” z 3-4 grudnia 1994 r. Pisał tam o sytuacji w Polsce w październiku 1956 r. m.in.: „Wiecowy nacjonalizm żądał Polski dla Polaków”. Domagał się usunięcia aparatu władzy i z kraju „obcych”: Rosjan, Żydów i wszystkich pozostałych innoplemieńców. Do tych nastrojów- konserwatywnych i agresywnych – odwoływała się konserwatywna część partii komunistycznej”. Zapytajmy więc, cóż było złego w wiecowych żądaniach usunięcia z aparatu władzy narzuconych tam przedtem Rosjan? Czy rzeczywiście wyrazem polskiego „nacjonalizmu” i ”ksenofobii” było żądanie usunięcia narzuconego nam przez Stalina na ministra obrony narodowej „polskiego” marszałka Konstantego Rokossowskiego, a także rozlicznych rosyjskich generałów z polskiej armii, plus sowieckich doradców z bezpieki i informacji wojskowej? Niżej chyba nie można było upaść od autora tak głupawych stwierdzeń!

- Adam Michnik w artykule na łamach „Gazety Wyborczej” z 31 grudnia 1992 r. wystąpił z dość szczególną propozycją cywilizacyjną, pisząc; „Zwycięski Bill Clinton, który w młodości palił trawkę”, nie chciał walczyć w Wietnamie i ponoć nawet miał pozamałżeńska kochankę, będzie – być może – i dla nas propozycją jakiegoś innego wariantu amerykańskiego mitu, jakiejś innej, bardziej nowoczesnej propozycji cywilizacyjnej”. Oto propozycje „cywilizacyjne" na miarę „nowoczesnego” wychowawcy - Michnika: palenie „trawki”, niechęć do walczenia w narodowej armii i niewierność małżeńska. Ciekawe, czy właśnie te propozycje zapewniły Michnikowi doktorat honoris causa na Uniwersytecie Pedagogicznym w Krakowie?

- Jacek Kuroń wielce uradował Ukraińców swym przedziwnym wyznaniem: „Ja Polak ze Lwowa dumny jestem z tego, że Lwów jest ukraińskim miastem”. (Por. ukraińska gazeta „Wysokyj Zamok” z 5 lipca 1992 r.) . Dla mnie ta „duma” Kuronia coś za bardzo przypominała wyznanie B.. Bieruta w czasie rozmów przedstawicieli PKWN z przywódcami państw alianckich w dniu 13 października 1944 r.: „Przybyliśmy tu, by zażądać w imieniu Polski, żeby Lwów należał do Rosji. Taka jest wola narodu polskiego”.

- Typowym przykładem „elegancji” języka Kuronia była jego odzywka na Krajówce „Solidarności” w 1989 r.: „My mamy szansę i albo to zrobimy, albo (…) albo się zesramy” (Cyt. za: A. Michnik, J. Tischner, J. Żakowski; „między Panem a Plebanem”, Kraków 1995, ss. 528-529).

Minister spraw zagranicznych Krzysztof Skubiszewski, zapytany o sprawę cen polskiej wołowiny w handlu, odpowiedział z całą dezynwolturą, że „sprawa wołowiny to problem rzeźnika, nie m ministra”. Francuski minister Jacques Chaban-Delmas skomentował tę absurdalną wypowiedź Skubiszewskiego słowami „A ja będę rzeźnikiem!”. Minister Skubiszewski jak widać nie zrozumiał, że w dzisiejszym świecie, aby być ministrem spraw zagranicznych nie wystarczy postępowanie jak w czasie kongresu Wiedeńskiego w 1815 r.: bankietowanie i pospisywanie traktatów. Bo dzisiejszy minister spraw zagranicznych nie musi wnikać głęboko w sprawy gospodarcze, ale powinien wiedzieć o tak podstawowych dla polskich interesów sprawach jak właśnie cena wołowiny. Nowoczesny minister spraw zagranicznych musi troszczyć się bowiem również o stwarzanie korzystnych uwarunkowań dla gospodarki.

- Andrzej Wajda w 2010 r.: „Kiedy wreszcie z pomocą naszych przyjaciół odbierzemy TVP nie będzie litości dla partyjnych prawicowych dziennikarzy. Wystrzelamy jak psy”. (Cyt. za TR. Kałwa: Andrzej Wajda i groźby karalne, czyli jak to z autorytetami bywa. „Warszawska Gazeta" 11 czerwca 2010).

- Jadwiga Staniszkis, zapytana, czy nominacja Ireneusza Sekuły na szefa GUC jest przejawem technokratycznej tendencji, odpowiedziała: „Tak, niezależnie od tego, że bardzo cenię Ireneusza Sekułę, uważam, ze będzie on dążył w tym właśnie kierunku”.

- Kinga Dunin o sobie: „Jestem starą feministką z nieogolonymi nogami, która nienawidzi mężczyzn i już dawno poświęciła swoje kobiece powołanie dla złudzenia kariery. I jak będę umierała, nikt mi nawet szklanki herbaty nie poda". (Cyt. za "Przegląd” z 12 czerwca 2005 r.).

- Prof. Magdalena Środa, minister w rządzie Belki powiedziała na międzynarodowej konferencji w Sztokholmie: „Korzenie przemocy wobec kobiet tkwią w silnym wpływie Kościoła katolickiego na życie publiczne”.

- Abp Józef Życiński, a wcześniej m.in. TW Filozof: „Nasz Dziennik ma tyle samo wspólnego z katolicyzmem, co „Trybuna ludu” miała z klasą robotniczą”. Marek Belka jako premier RP stwierdził, że „Opozycja jest cztery razy głupsza od najgłupszego rządu”.

- Prof. Maria Szyszkowska: „Nic bardziej nie zniewala niż rodzina".

- Prof. Maria Szyszkowska: „Jak długo pozostaniemy na gruncie haseł prorodzinnych, będziemy znajdować się na poziomie zwierzęcym, nie człowieczym”.

- Prof. Maria Szyszkowska: „patriotyzm to bardzo brzydkie słowo, zakłada nienawiść do innych narodów”.

- Pisarz, przez dziesięciolecia agent SB, od 1989 r. przez parę lat senator OKP i wielki autorytet moralny „Gazety Wyborczej” Andrzej Szczypiorski: „Polacy są współodpowiedzialni za mordowanie Żydów w czasie drugiej wojny światowej" (Niemieckie czasopismo „Das Parlament” z 7 maja 1993).

- Adam Strzembosz jako prezes Sądu Najwyższego przeciwstawił się weryfikacji sędziów, mówiąc: „Sędziowie sami się zweryfikują". Nie doszło do ani jednej samorzutnej weryfikacji.

Socjolog prof. Janusz Czapiński o źle głosujących młodych Polakach: „Módlmy, by oni jak najszybciej wyemigrowali, dzięki czemu uchronimy porządek” (Cyt. za tekstem P. Lisiewicza: Michnikowcy i gówniarze, „Gazeta Polska codziennie”, 21 grudnia 2015) .

Julia Pitera w marcu 2016 r. po zamachu terrorystów, w którym zginęły 32 osoby, a ponad 200 zostało rannych: „Nie panikujmy, zamachy to nic nowego”.

Jadwiga Staniszkis w 2001 r.: „Uważam, że w tej konfiguracji koalicja Platformy z SLD byłaby optymalna”. (Cyt. za wywiad: M. Subotic z J.Staniszkis: Ciężka praca dzień i noc, „Rzeczpospolita” 17 listopada 2001).

Jadwiga Staniszkis powiedziała w 2007 r. „Dla mnie głównym gwarantem demokracji jest TVN 24”. (Cyt. za tygodnikiem „Przegląd” z 29 lipca 2007) .

Lech Wałęsa: luty 2016: „Bezpieka zachowuje się bardziej lojalnie niż moi koledzy”.

Lech Wałęsa: luty 2016: 60 proc. esbeków, „to przyzwoici ludzie i patrioci”.

Bp Tadeusz Pieronek: Grzech pierworodny polega na upolitycznieniu episkopatu. (…) Większość jest zadymiona PiS-em. „Rzeczpospolita”, 1 września 2010.

Bp T. Pieronek, odpowiadając na pytanie, czy Jarosław Kaczyński umyślnie podgrzewa podziały w narodzie, stwierdził: „Nie sądzę, żeby chodziło o to. Panu Kaczyńskiemu chodzi o zdobycie władzy i żeby wygrać za wszelką cenę, a to oznacza iść po trupach”.(Por.: onet.pl, 24 kwietnia 2011).

Bp T. Pieronek: „Ruch społeczny wokół Radia Maryja przypomina sektę skupioną wokół guru. To swoista emanacja lepperyzmu w Kościele. Polega to na ignorowaniu prawnego porządku. Samoobrona blokuje drogi i sejmową mównicę, zaś Radio Maryja tupie na Episkopat”. (Por.: „Gazeta Wyborcza”, 30 sierpnia 2002”).

Bp T. Pieronek, komentując reakcję Anny Walentynowicz na opublikowanie teczki przez Lecha Wałęsę, stwierdził: „To mówienie obcym językiem. Walentynowicz występuje w roli ostatniego Mohikanina cywilizacji nienawiści”.

Ks. Józef Tischner: „Dla mnie Urban jest o key” (w wywiadzie dla: Trybuny Opolskiej” z 13 listopada 1996 r.).

Ks. Józef Tischner: „Jeśli chodzi o proces dekomunizacji, to zależy mi już tylko na jednym, żeby było wiadomo, że ja byłem przeciw”. (W wywiadzie dla postkomunistycznego: ”Wprost”).

Ks. Józef Tischner w rozmowie z księdzem Grzegorzem Rysiem: „Wiesz Grzegorz, mnie Kościół w ogóle nie interesuje. Kościół poradzi sobie sam, także i beze, mnie. Mnie interesują ci, którzy są „poza” Kościołem, albo gdzieś na jego obrzeżach. Tacy „Michniki”, „Kuronie” i im podobni”, (Czy za monografią ks. Tischnera pióra W. Bonowicza: ”Tischner”, Krakow 2001,s.452).

Ks.Józef Tischner: ”Nie wiecie, gdzie jesteście? Dialog w Kościele to dialog dupy z kijem”.

Lech Wałęsa: mówiąc o roli prezydenta w polskim parlamencie, stwierdził: „Powinna być lewa noga i prawa noga. A ja będę pośrodku”.

Julia Pitera tak kiedyś skwitowała skargi policjantów na brak pieniędzy m.in. na benzynę do radiowozów: „Patrole piesze są lepsze niż samochodowe”.

Hanna Gronkiewicz-Waltz, usprawiedliwiając korki powstałe na skutek objazdu, stwierdziła: Ten objazd jest dzisiaj bardzo chwalony, bo jest z widokiem, czego nie będzie, jak otworzymy tunel”.

Bronisław Komorowski tak przypomniał w Moskwie o naszej okupacji Kremla w 1612 r.: „Zawsze mamy gdzieś w zanadrzu polską pamięć, że 400 lat temu w trochę innym charakterze, żołnierze polscy maszerowali po Placu Czerwonym". Było to tak, jakby Angela Merkel z nostalgią wspominała na Westerplatte szczęśliwy czas 1 września 1939 roku.

 

Autor: Jerzy Robert Nowak


Polub nas na facebooku

Oceń ten artykuł
(13 głosów)



Jeśli chcesz skomentować, ale nie używasz portali społecznościowych, możesz użyć naszego niezależnego systemu komentarzy.
Żeby to było możliwe, należy musisz mieć w naszym portalu zarejestrowane i aktywowane konto użytkownika, a także musisz być zalogowany. Rejestracja trwa chwilę i jest bezpłatna.
Rejestracja w portalu
Logowanie
Ostatnio zmieniany Środa, 15 czerwiec 2016 23:46
alexjones.pl Informacje z Polski Publicystyka Myśli głupie i najgłupsze tzw. autorytetów (I)